Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 kwietnia 2017

Sejm nie otrzyma wyliczeń finansowych skutków ustaw „frankowych” a jedynie informacje jak bankom zmienią się bilanse


 22 lutego br. sejmowa podkomisja nadzwyczajna pod kierownictwem posła Jacka Sasina zwróciła się do urzędu KNF o ponowne szczegółowe wyliczenie skutków finansowych projektów i przedłożenie podkomisji takiego wyliczenia w terminie jednego miesiąca. Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu jest zdania, że na koszty przekształcenia umów waloryzowanych do walut obcych z wadami prawnymi w umowy w pełni złotowe, pozbawione wad prawnych należy spojrzeć w sposób pełny, biorąc pod uwagę nie tylko uszczerbek w bilansach i zyskach banków.

6 kwietnia prezes stowarzyszenia, Arkadiusz Szcześniak  spotkał się z wiceministrem finansów Piotrem Nowakiem.

„Wiceminister Nowak zapewnił nas, że Ministerstwo Finansów zamówi raport, który będzie wyliczać ‚skutki społeczne’ umów kredytowych, denominowanych lub indeksowanych do obcych walut, a zwłaszcza likwidacji 170 tys. umów, z których większość została wypowiedziana przez banki.” – mówi Arkadiusz Szcześniak. Przyjmując, iż na każdej często bezprawnie (niekonstytucyjnej BTE, klauzule) wypowiedzianej umowie klienci stracili 200 tys złotych straty klientów i gospodarki przekroczyły 30 MLD.

W wywiadzie, który udzielił w ostatnim czasie portalowi bankowebezprawie.pl Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP stwierdza on m.in.: „Jedynym czynnikiem rozstrzygającym jest to, czy działania niektórych banków były zgodne z prawem czy też nie.” Dodaje także: ” Najpierw trzeba rozstrzygnąć, czy obywatele byli wprowadzani w błąd. Jeżeli doszło do złamania prawa, to wyliczenie kosztów naprawienia tej sytuacji jest tylko tego następstwem.”

Prezydent Centrum Adama Smitha jest zdania, że przedsiębiorcy ponosić skutki swoich decyzji biznesowych. Zasada ta dotyczy także banków.

„Mówiliśmy, przy okazji „Rekomendacji S”, że dopuszcza się swobodę działalności instytucji finansowych, ale w granicach prawa. To one powinny ponosić ryzyko. Nikt nie może ich w tym wyręczać. Proszę zauważyć, że spora część instytucji finansowych w Polsce wycofała się z oferowania produktów tego rodzaju ze względu na ryzyko przede wszystkim dla swoich akcjonariuszy. Sama „Rekomendacja S” potwierdzała proces, który już miał miejsce w sektorze usług bankowych. Centrum im. Adama Smitha kładło nacisk na odpowiedzialność akcjonariuszy za skutki działania swoich przedsiębiorstw. Nieustające rozważania – „ile banki mogą zapłacić albo ile nie mogą” – zwalniają de facto akcjonariuszy z odpowiedzialności za skutki własnych decyzji.” – mówi Andrzej Sadowski.

Zdaniem Andrzeja Sadowskiego wymiar sprawiedliwości powinien ostatecznie rozstrzygnąć, czy sprzedawane w Polsce produkty finansowe indeksowane do walut obcych i denominowane w walutach obcych były produktami z wadami prawnymi, czy też pozbawionymi wad prawnych. Na pytanie, czy według jego oceny zachodzą podejrzenia, że w umowach klientów były rzeczy, które mogą budzić wątpliwości prawne lub całkowicie dyskwalifikować legalność zawartych umów Andrzej Sadowski stwierdził:

„Zwrócono się do kilku banków o udostępnienie prezentacji marketingowych produktów finansowych denominowanych w innych walutach, które pokazywano klientom przed podpisywaniem umów. Banki twierdzą, że prezentacje marketingowe z tamtego okresu zaginęły. Trudno uwierzyć, że cała dokumentacja marketingowa, która służyła do pozyskania klientów, przepadła. Może wzbudzić to uzasadnione wątpliwości co do zgodności przekazywanych treści z rzeczywistością. Wymiar sprawiedliwości może nie jest najsprawniejszy, ale jako jedyny może ocenić, czy obywatele zostali wprowadzeni w błąd co do natury tego instrumentu finansowego czy też nie. Po takim orzeczeniu żadna ustawa nie byłaby potrzebna.”

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone na rzecz podmiotu: Stowarzyszenie SBB. Wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , , , ,

8 komentarzy “Sejm nie otrzyma wyliczeń finansowych skutków ustaw „frankowych” a jedynie informacje jak bankom zmienią się bilanse”

  1. Rachwał
    11 kwietnia 2017 at 06:06

    Frankowicze to największe ofiary III RP, zostali bezwzględnie oszukani – przywiązani dożywotnio do swoich mieszkań, których nie odziedziczą ich dzieci, bo by się wpakowały w długi.

  2. Inicjator
    11 kwietnia 2017 at 06:43

    Kij ma dwa końce.

    Czy frankowicze zwrócą zyski z okresu, gdy kurs franka był niski, a oprocentowanie o wiele niższe niż kredytów w PLN?

  3. Grzecho w ska
    11 kwietnia 2017 at 06:59

    Chytry dwa razy traci. Przy czym jednak jest faktem, ze reklamy były totalne, sama byłam w takiej sytuacji.

    • krolowa bona
      11 kwietnia 2017 at 16:07

      @Grzecho w ska…..to bylo zaplanowane oszustwo, gdyz klijenton nie udzielono obligatoryjnej porady i zatajono, ze % sie zmieniaja i taki niby bardzo tani kredyt z nowymi, wysokimi % przerasta moze sie i nawet podwojic itd., takie umowy o kredyt winny byc uniewaznione z odszkodowaniem dla oszukanych…na Wegrzech tez ludzi wikiwanow straszliwy sposob i nie banki zagraniczne poniosly koszty odszkodowan, ale panstwo wegierskie….tak to Wegry „polapaly” sie po co obcy kapital pragnal szybkiego „wkroczenia” do calej Europ….czego rzad polski nie zaskarzyl tych poczynan i oszustw bankoq przed Komisja UE za lamanie umow europejskich ?
      A swoja droga omamienie rzekomym fantastycznym nowym systemem politycznym, ktory oferuje niby to
      kazdemu „szanse” bogacebia sie trwa
      do dzis…….tak oto zamienil stryjek siekierke na kijek !!!

    • krolowa bona
      11 kwietnia 2017 at 16:21

      c.d.
      Podobne numery z „tanimi kredytami na mieszkanie” mialy szeroko miejsce w Usa i w Hiszpani, jak pekly te tzw. „banki mydlane” zaczal sie kryzys w Usa i cale miasta splajtowaly / Cliveland, Philadelfia, Batilmore itd., itd. a potem wszedzie popekaly te mistyfikacje…banki poratowaly rzady za pieniadze podatnika a samego podatnika „przytula” rynsztok na ulicy…ziemia wszystko wyciagnie …. tak wyglada neoliberalna wscieklizna

  4. krzyk58
    11 kwietnia 2017 at 07:57

    Frankowicze to „naiwniaki'(życie w zachodnim modelu to nieustające pasmo sukcesów) uwierzyli w swoim czasie w ‚nieograniczone możliwości”
    konsumpcji -że wygrają pojedynek z diabłem,czyli neoliberalnym systemem. W określonej sytuacji wystarczyło uruchomić
    nieco chłopskiego umu – wszak ‚owe konfitury” przeznaczone były
    głównie dla klasy średniej,czytaj – młodej, solidarnościowej już inteligencji….

  5. Żaneta
    11 kwietnia 2017 at 17:22

    Jak sie usredni koszty kredytu złotówkowego a frankowego to za ostatnie 15 lat i tak wychodzi franek taniej. Wiec o co kaman ? Banki miały propozycje wstecznego przewalutowania i rozliczenia ale frankowcy nie chcieli
    To nie sprawiedliwe ze krzycza dzisiaj jak mają drozej. Prosze usiąść i policzyć. Czemu mi nikt nie chce dopłacić do złotówkowego? Prosze popatrzeć na skale odsetek…

  6. krzyk58
    12 kwietnia 2017 at 21:07

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

About Redakcja,

Scroll Up