Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

24 listopada 2017

Pamięć smoleńskiego dramatu obciąża nas wszystkich


 Pamięć smoleńskiego dramatu obciąża nas wszystkich. W siódmą rocznicę tej wielkiej tragedii, Naród jest wybitnie podzielony – jak nigdy, o sprawy, które nie powinny dzielić, ale powinny łączyć. Strata jaką poniosła Rzeczpospolita ma znaczenie systemowe, doszło do zresetowania elit. Masowa śmierć, tak wielu wysokich przedstawicieli państwa, stała się momentem założycielskim mitu męczeństwa i zdrady narodowej.

Niestety mitologia przysłoniła pragmatyzm i trzeźwość oceny. Wyjaśnienie katastrofy zostało sprowadzone do poziomu narodowego sporu, a sugerowanie że szef rządu mógł współdziałać w procederze zamachu na głowę naszego państwa, wspólnie z szefem innego państwa, to nie jest tylko niedorzeczność. To jest kpina z naszej państwowości, jego wszystkich najważniejszych składowych. Jest to również kpina z nas, ponieważ grupa ludzi zrobiła sobie sposób na życie z opowiadania dywagacji i tworzenia na ich podstawie kolejnych permutacji teorii – nieweryfikowanych i niepopartych twierdzeniami dowodowymi.

Dzisiaj ten proces jest sankcjonowany przez państwo. Społeczeństwo jest karmione informacjami lansowanymi jak jakieś sensacje, tymczasem jest to sprawa wyjątkowo poważna i wymagająca skupienia oraz powagi. Po siedmiu latach powinniśmy mieć do tego dramatu odpowiedni dystans, zwłaszcza, że nadal żywe są wspomnienia i to nie tylko dotyczące najbliższych.

Wrak Tupolewa leży na płycie lotniska już siedem lat. Po takim okresie czasu, nawet jeżeli był prawidłowo przykryty – jego wartość dowodowa jest ograniczona. Intencje strony rosyjskiej w kontekście zabezpieczenia materiału z miejsca zdarzenia są zrozumiałe. Jednak w tym zakresie, można było zrobić o wiele więcej jeżeli chodzi o zabezpieczenie wraku i jego poszczególnych elementów. Nie chodzi o postępowanie dowodowe, ono jest zamknięte i nie ma tutaj żadnych racjonalnych wątpliwości. O wiele ważniejsze jest unikanie mitologizacji i fetyszyzacji wraku, w przekazie publicznym w Polsce. W tym znaczeniu, to że wrak leży tam i jest nieosiągalny, jest dla propagandy osób zajmujących się „wyjaśnianiem” o wiele bardziej cenny, niż byłby w kraju. W Polsce po złożeniu w całość, byłby prawdopodobnie dzielony jak relikwie (o tego typu zamierzeniach można przeczytać wśród prawicowych publicystów).

Jeżeli ktoś chce wykształcić kult smoleński, to jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Świętowanie klęsk, porażek i dramatów mamy w standardzie, jeżeli dojdzie nam jeszcze jedna katastrofa – społeczeństwo to wytrzyma. Wszystko wytrzyma, tylko jakim kosztem? Tylko kogo to obchodzi? Jeżeli w ogóle w taki sposób ktokolwiek z reżyserów tego spektaklu patrzy ktokolwiek.

Trauma pozostanie na długo. Zwłaszcza, że jest podsycana przez niedopowiedzenia o tym, jak to zorganizowano zamach itd. Co prawda obecnie retoryka kolejnych teorii rzekomego zamachu została wygaszona, jednak niezdrowa atmosfera jaka towarzyszy każdej sensacji związanej z ogłaszaniem najmniejszych drobiazgów, nie pomaga w procesach kojenia ran. Ludzie przeżywają bowiem tą traumę do dzisiaj i wiele osób wierzy w wersję podawaną, przez sceptyków przyczyn katastrofy.

Nie da się jednak zrozumieć jednej rzeczy – dlaczego państwo Polskie, usunęło publicznie dostępne ustalenia poprzedniej komisji, która badała tą katastrofę? Nawet jeżeli uznalibyśmy je za niewiarygodne, to należałoby je obalić, odnosząc się merytorycznie do wszystkich ustaleń i poszczególnych kwestii. Nie da się zrozumieć, dlaczego poprzedniego raportu nie zbadała nowa komisja, powołana przecież właśnie w tej sprawie? Odrzucenie ustaleń, na zasadzie podejścia ad hoc, jest poniżej wszelkiej krytyki i nie prowadzi do wyjaśnienia sprawy. Co więcej, ze względu na przyjęty tryb pracy nowej komisji, pojawiają się pytania o sens tego całego przedsięwzięcia.

Nie powinno się jednak negować prawa znacznej części społeczeństwa do dochodzenia do prawdy. Ta dramatyczna katastrofa obrosła już wątkami pobocznymi, które są przedmiotem badania Prokuratury. Jak i niekończących się dociekań dziennikarsko-eksperckich. Przy czym nie brakowało nam i trzaskających parówek w puszkach po piwie, o czym trzeba pamiętać.

To smutna rocznica, jej upamiętnienie jest bardzo ważną kwestią dla wielu środowisk, w tym także i ugrupowań politycznych. Czynienie jednak z wydarzeń rocznicowych, aktualnej kwestii politycznej, nie służy naszej sprawie państwowej. Warto pamiętać, że siły zewnętrzne mogą chcieć nas rozgrywać przeciwko sobie, bazując na emocjach znacznej części społeczeństwa. Skutkiem może być tylko strata. Po, co to nam jest potrzebne?

Pamiętajmy o ofiarach, tam zginęło tragicznie wielu wspaniałych ludzi.

Tags: , , , ,

19 komentarzy “Pamięć smoleńskiego dramatu obciąża nas wszystkich”

  1. Inicjator
    11 kwietnia 2017 at 04:45

    W zasadzie to jest skandalem, jak pisze autor: “Jest to również kpina z nas, ponieważ grupa ludzi zrobiła sobie sposób na życie z opowiadania dywagacji i tworzenia na ich podstawie kolejnych permutacji teorii – nieweryfikowanych i niepopartych twierdzeniami dowodowymi.”

    Kpina i robienie sobie jaj z całego Narodu!

    I to na skalę Państwową z udziałem Państwa, za Państwowe pieniądze.

    Do tego te niespotykane w naszej kulturze MIESIĘCZNICE!

    A dlaczego nie TYGODNICE?

    Jak można pozwolić sobie narzucić taką idiotyczną narrację?

    Była katastrofa, pogrzebano ciała i koniec.

    Tylko w mesjańsko-romantycznej i masochistycznej głupiej polskiej tradycji, gdzie muszą być jęki i kajdany – jest to możliwe.

    Wkrótce ekonomia zmiecie masochistów z polskiej sceny politycznej, przy wydatnej pomocy UE, bo to co reprezentują rządzący Polską pasuje bardziej do realizmu magicznego Marqueza – a nie do Europy.

    Tylko że Marquez to literatura, a miesięcznice i WYKLĘCI – to nasze życie …

  2. Straż_graniczna
    11 kwietnia 2017 at 06:07

    To się już znudziło znacznej części Narodu. Zwłaszcza jak słyszę o bombie termobarycznej to mam dość. Obejrzyjcie sobie w necie na youtubie lub vimeo jak wygląda wybuch rosyjskich pocisków lub bomb z głowicami termobarycznymi.. masakra.

  3. Wierny czytelnik
    11 kwietnia 2017 at 06:09

    Nawet dość obiektywnie. Wiele osób na prawicy ma dość bzdur pana A, ale on zmienił dupeczkę więc powinno być lepiej…

  4. Zong
    11 kwietnia 2017 at 06:56

    Nie mogłem już słuchać tych bredni

  5. 11 kwietnia 2017 at 06:59

    W religii Smoleńskiej nie ma miejsca na dowody,wystarczy wiara.Wiara w wine Putina i wrogów PISU.Na reszte szkoda nerwow.

  6. miś
    11 kwietnia 2017 at 07:01

    Jest nowa teoria wybuchu. To sie kupy nie trzyma

  7. kulczyk
    11 kwietnia 2017 at 07:03

    Poczekajmy az powstaną kierunki studiów o tym jak nadać katasteeerofe smolenskha

  8. j.braś
    11 kwietnia 2017 at 07:08

    Nie ma zgody na pomniki to przesada.

  9. Bior
    11 kwietnia 2017 at 07:26

    A tak przy okazji, poprzednia komisja ustaliła, że wszelakie procedury były łamane na każdym możliwym kroku. Piloci bez uprawnień, brak treningu lądowania dla trudnego lotniska, na którym nie lądowali, korzystanie z automatycznego pilota w sytuacji gdy nie można z niego skorzystać, nie trzymanie się procedur jeśli chodzi o widoczność na lotnisku, schodzenie poniżej minimalnych wysokości.

  10. jerzyjj
    11 kwietnia 2017 at 08:45

    Jak prezydent Polski mógł lecieć w zatłoczonym samolocie na prawie nieczynne lotnisko, bez wyposażenia technicznego, z radarem sprzed wieków, wieżą kontroli w szałasie i wyboistą nawierzchnią, gdzieś między lasem a bagnami. Nie da się tego zrozumieć, ale, niestety, nie da się tego zrozumieć również z punktu widzenia wszystkich ludzi mieszkających na zachód od Polski. Cały świat znał mechanizm, według którego doszło do tej tragedii, a my musimy prowadzić na ten temat setki dyskusji, rozpatrywać wiele hipotez i trawić miliony złotych na ich dowodzenie. Mamy za to prezesa, któremu potwornie zależało, aby ten samolot wylądował w Smoleńsku. W Katyniu miała się odbyć piękna, podniosła uroczystość. Prawie królewska, z orszakiem ważnych osobistości, ważniejszych niż Tusk i Putin razem wzięci. W pełni powagi, dostojeństwa i szacunku, ale, jak się potem okazało, również pychy, lekceważenia zasad zdrowego rozsądku i ignorancji zaistniałych okoliczności. Ten samolot musiał wylądować za wszelką cenę, ale cena okazała się nieludzko wysoka. Tym samym została przekroczona pewna ostateczna granica. Po jej przekroczeniu już nic nie ma znaczenia i nic już nie stanowi bariery. Nic nie jest już niemożliwe, niemoralne, bezprawne. Można więc kupować wyborców za dobra socjalne, podzielić naród, poniżać inaczej myślących, ogłupiać spolegliwych. Można rozmontować Trybunał, sądownictwo, zawładnąć Prokuraturą, mediami państwowymi, powycinać drzewa i tak samo łatwo generałów z Polskiego Wojska, przemielić system edukacji za ogromne pieniądze, ośmieszać Polskę w świecie. Można już absolutnie i totalnie wszystko. Nawet stworzyć nową rzeczywistość – taki San Escobar, byleby tylko wszyscy obywatele wiedzieli, kto obalił komunizm, kto był ich wyzwolicielem i dobroczyńcą, ukoronowanym i uświęconym bohaterem poległym tragicznie, ofiarą podłego spisku. Nie można tylko zwrócić bratu życia, ale można tworzyć mu zupełnie nowe. Można nawet wykorzystywać jego tragiczną śmierć i tragiczną śmierć 95 innych osób do walki politycznej? To zupełnie nowa, wydawałoby się nierealna rzeczywistość. Ale wielu żyje w niej od tamtego tragicznego dnia, a od ponad roku chyba żyjemy w niej wszyscy i rozlewa się ona na coraz to nowe dziedziny życia. Wracając do tamtego dnia – jakiej potwornej presji musiał być poddany pilot tego samolotu, żeby bez pomocy urządzeń technicznych, bez żadnej widoczności decydować się na zniżenie maszyny?! W jakim stresie musiała być cała załoga, żeby nie sprawdzić, czy korzystają z właściwego wysokościomierza, gdy za oknem mieli kompletne „mleko” i żeby bezrefleksyjnie ignorować wrzaski systemu TAWS: „Ziemia na kursie! Ziemia na kursie!”?!
    PS…
    Powiedzmy wreszcie wprost to, co nie może przejść przez usta politykom opozycji, chroniącym swej opinii Dam i Dżentelmenów: pan Lech Kaczyński był zerem na scenie politycznej świata i skończonym politykiem w Polsce; najgorszym z prezydentów, bez nawet iluzorycznej szansy na reelekcję. Nikt na świecie, ani w kraju ani za granicą nie był i nie mógł być zainteresowany zabiciem tego bezwartościowego polityka, tym bardziej w wyniku spektakularnej katastrofy. Rosjanie zrobili absolutnie wszystko, by obiektywnie wyjaśnić katastrofę, natomiast ujrzawszy szansę na destabilizację polskiej sceny politycznej, w spokoju przedłużają własne śledztwo, aby ułatwić zadanie swemu agentowi w Polsce, Antoniemu Macierewiczowi. I nie obchodzą mnie wyniki machlojek komisji, bo jeżeli ktokolwiek na tej katastrofie zyskał, to grupa przestępcza Jarosława Kaczyńskiego, zwana partią Prawo i Sprawiedliwość. A nie podejrzewałbym ich o podłożenie jakiejś bomby, bo specjalizują się w obrzucaniu ekskrementami a nie trotylem.
    EPILOG…
    PIS wykorzystuje bezwładność umysłową Polaków, którzy mało wnikają w to co słyszą oraz bezdenną głupotę polskojęzycznych mediów, które takiego świńskiego manipulowania ludźmi nie tępią, które za każdym razem powinny robić raban i nazywać rzeczy po imieniu, tak jak na to zasługują – żeby była burza i docierała do ludzi….
    Ale – nikt nie robi nic…
    A kolejne porcje parszywej obłudy bez żadnych problemów są skutecznie tankowane w ogłupione już do reszty i łatwowierne Polact”f”o…

    • Miecław
      11 kwietnia 2017 at 11:14

      Dobrze to ująłeś. Niestety jest to smutna prawda, a najgorsze jest to, że nie widać światełka w tunelu na poprawę sytuacji. Na starsze pokolenia otumanione i podporządkowane kościołowi, wiadomo, że nie można liczyć, aby odzyskali samodzielność myślenia. To są pokolenia stracone dla polskiej racji stanu. Ale jest jeszcze gorzej o czym wielokrotnie pisałeś, chodzi o religijnie zindoktrynowaną młodzież, która wierzy w każdą bzdurę w dobie internetu. Odkręcanie u nich fałszywej świadomości jest co prawda możliwe, ale przy takim tempie zidiocenia społeczeństwa, może się to okazać niemożliwe, tym samym szkody społeczne będą nieodwracalne a Polska po prostu przepadnie z takim poziomem społeczeństwa. Obym się mylił.

    • krzyk58
      11 kwietnia 2017 at 12:18

      …ale, niestety, nie da się tego zrozumieć również z punktu widzenia wszystkich ludzi mieszkających na zachód od Polski… 🙂
      Nie ma to jak “standardy,” naprawdę białego(zachodniego) człowieka…a na wschód
      od linii Odry(po Triest) zadupie słowiańskie – ‘rozmamłana
      słowiańszczyzna’ -nieprawda’ż? 🙂 jak mawiał onegdaj b.premier
      Najjaśniejszej ,niejaki Mojżesz R…Drogi Panie…konkluzja? Pisać,
      krócej, lecz z sensem!
      Ps. Byli tacy – którzy dziwnym trafem wyczuli “pismo nosem”.(10.04)
      Oni tez dziwnym trafem dnia 11.09. wzięli wolne………………..
      Mój śp. ojciec, w takich okolicznościach zwykł – był mawiać;
      ‘w życiu lepiej jest mieć łut szczęścia, niż worek złota”. Amen.
      Ps2. “Nikt na świecie, ani w kraju ani za granicą nie był i nie mógł być zainteresowany zabiciem tego bezwartościowego polityka”
      CZYŻBY? Żywy – faktycznie – nie przedstawiał (sobą) żadnej wartości………………MARTWY – TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I mógłbym tak punktować w nieskończoność, 🙂 No,dobrze na tyle na ile Pan napisał – tylko po co?

      • jerzyjj
        11 kwietnia 2017 at 19:02

        TYLKO Cggggg PISANE RAZI …

      • krzyk58
        11 kwietnia 2017 at 19:43

        @jerzyjj. Nie rozumiem co chciałby pan mi przekazać.
        Napisane zbyt lakonicznie. Przy okazji stwierdzam fakt poniżania
        Polaków. Dlatego
        zadam pytanie – kim jest pan z pochodzenia?
        Eskimosem,tzn.Inuitą?

  11. Pozorovatel
    11 kwietnia 2017 at 08:51

    Ta katastrofa to kolejna wielka klęska polskiego państwa. Klęska świeża a więc wyjątkowo przydatna w budowie naszej narodowej mitologii, w której mesjańska misja Polaków wymaga przecież nieustannych ofiar. To dzięki tej katastrofie udało się zbudować religię smoleńską, nie pozostającą w sprzeczności z oficjalną państwową religią katolicką, a wręcz ją wspierającą. U podstaw każdej religii leży wiara w dogmaty, które nie wymagają przecież żadnego materialnego potwierdzenia. Zbyteczne więc stało się materialne dowodzenie przyczyn i przebiegu katastrofy, zwłaszcza że przyczyny można dowodzić skutkami, tak jak przymiot świętości Lecha Kaczyńskiego można dowieść jego wawelskim pochówkiem. W naszej narodowej mitologii po to Bóg dał Polakom ziemię sąsiadującą z rosyjską, by wszystkimi swoimi poczynaniami i ofiarami szkodzili tym okropnym Rosjanom. W końcu to schizmatycy z 1054 roku, rodzą się ze zła przyrodzonego, a ich Prezydent z pewnością ma szatańskie korzenie. Po cóż więc w takiej atmosferze toczyć merytoryczne spory z tezami zawartymi w raportach komisji Anodiny i Millera. Przecież one oparte są tylko o materialne dowody i relacje świadków, a te przecież mogły być sfałszowane, zaś rosyjskie zło, schizma, klęska Napoleona, Katyń, bitwa i powstanie warszawskie ; są faktami znanymi Polakom od dzieciństwa. Polskiej młodzieży nie uczy się matematyki, fizyki, chemii i historycznej faktografii. W miejsce materialnej edukacji indoktrynuje się młodzież dogmatami wiary, rusofobii, i poczucia narodowego posłannictwa. W takiej atmosferze wrak nie przedstawia już dla Polaków wartości dowodowej. To jest Wrak Święty z którego można zrobić 50 milionów Świętych Relikwii, choćby po 100 zł każda. Pocieszam się jednak że w takiej atmosferze może przybyć Polaków którzy rozumieją że od paru wieków nas fałszywi prorocy prowadzą nas drogą wyznaczoną datami kolejnych bezsensownych klęsk. Jeżeli jednak tak się nie stanie, to lepiej rozproszmy się po świecie i zapomnijmy swojej narodowości i nieudanej państwowości.

  12. Wojciech
    11 kwietnia 2017 at 09:21

    Autor pisze: “Pamięć smoleńskiego dramatu obciąża nas wszystkich.”
    Dla mnie państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, więc mnie ten ich dramat nie obciąża. Sama Idea tego partyjnego pikniku na grobach ofiar w Katyniu była podła. Sama zaś katastrofa była emanacją solidarnościowego niechlujstwa, bałaganu, zawiści, zemsty i osobistej nienawiści. Organizując widowiska miesięcznicowe /menstruacyjne/, to ich państwo samo zerwało wszelkie kontakty ze mną, kpi i szydzi ze mnie, obraża i odrzuca. Mogę im tylko życzyć, aby jak najszybciej szlag ich trafił.

  13. Pozorovatel
    11 kwietnia 2017 at 09:55

    Ta katastrofa to kolejna wielka klęska polskiego państwa. Klęska świeża a więc wyjątkowo przydatna w budowie naszej narodowej mitologii, w której mesjańska misja Polaków wymaga przecież nieustannych ofiar. To dzięki tej katastrofie udało się zbudować religię smoleńską, nie pozostającą w sprzeczności z oficjalną państwową religią katolicką, a wręcz ją wspierającą. U podstaw każdej religii leży wiara w dogmaty, które nie wymagają przecież żadnego materialnego potwierdzenia. Zbyteczne więc stało się materialne dowodzenie przyczyn i przebiegu katastrofy, zwłaszcza że przyczyny można dowodzić skutkami, tak jak przymiot świętości Lecha Kaczyńskiego można dowieść jego wawelskim pochówkiem. W naszej narodowej mitologii po to Bóg dał Polakom ziemię sąsiadującą z rosyjską, by wszystkimi swoimi poczynaniami i ofiarami szkodzili tym okropnym Rosjanom. W końcu to schizmatycy z 1054 roku, rodzą się ze zła przyrodzonego, a ich Prezydent z pewnością ma szatańskie korzenie. Po cóż więc w takiej atmosferze toczyć merytoryczne spory z tezami zawartymi w raportach komisji Anodiny i Millera. Przecież one oparte są tylko o materialne dowody i relacje świadków, a te przecież mogły być sfałszowane, zaś rosyjskie zło, schizma, klęska Napoleona, Katyń, bitwa i powstanie warszawskie ; są faktami znanymi Polakom od dzieciństwa. Polskiej młodzieży nie uczy się matematyki, fizyki, chemii i historycznej faktografii. W miejsce materialnej edukacji indoktrynuje się młodzież dogmatami wiary, rusofobii, i poczucia narodowego posłannictwa. W takiej atmosferze wrak nie przedstawia już dla Polaków wartości dowodowej. To jest Wrak Święty z którego można zrobić 50 milionów Świętych Relikwii, choćby po 100 zł każda. Pocieszam się jednak że w takiej atmosferze może przybyć Polaków którzy rozumieją że od paru wieków nas fałszywi prorocy prowadzą nas drogą wyznaczoną datami kolejnych bezsensownych klęsk. Jeżeli jednak tak się nie stanie, to lepiej rozproszmy się po świecie i zapomnijmy swojej narodowości i nieudanej państwowości.

  14. do you
    11 kwietnia 2017 at 17:17

    Bardzo naprawdę świetny felieton, z pazurem o naszej rzeczywistości. Komentarze bez bluzgów. To fenomen w naszym necie.

  15. 8 maja 2017 at 13:23

    Czy pan Gosiewski , tez należał do elit?Może dlatego, że utworzył przystanek we Włoszczowe? Nie znam innych powodów, aby go do elit, zaliczać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up