Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2017

Decyzje estetyczne i funkcjonalne mają dalekosiężne konsekwencje na przyszłość


 Decyzje estetyczne i funkcjonalne mają dalekosiężne konsekwencje na przyszłość. To w jaki sposób używamy przestrzeni, w jaki sposób nadajemy jej funkcję, jest wykładnikiem naszej przyszłości. Funkcja przestrzeni determinuje przyszłość interakcji w niej zachodzących. Jak również, zdolność tak pojmowanej terytorialnie całości, do wchodzenia w interakcje z innymi jednostkami osadniczymi. Z tych powodów jakość i optymalizacja wykorzystania przestrzeni przez ludzi i na potrzeby ludzi, musi być przedmiotem stałej troski władz publicznych.

Ochrona krajobrazu, ochrona środowiska, kształtowanie środowiska, ekorozwój, planowanie przestrzenne, dobra urbanistyka i funkcjonalna oraz piękna architektura, to są składowe sukcesu. Jeżeli nadamy przestrzeni formę chaotyczną, bez ładu i planu, nie należy się spodziewać, że w takim miejscu będzie możliwy rozwój w sposób efektywny, a przynajmniej adekwatny do posiadanego potencjału.

Tę różnicę bardzo widać, na przykładzie Polski i krajów zachodnich. Tam planowanie funkcjonalne i estetyka w przestrzeni publicznej, są przedmiotem zainteresowania zarówno władz, ekspertów jak i opinii publicznej od co najmniej początku XX wieku. Przy czym trzeba pamiętać, że ich miasta powstały na rzymskich fundamentach, drogi były, porządek został stworzony już 2000 lat temu lub wcześniej. Do dzisiaj Zachód generalnie funkcjonuje w ramach stworzonych przez Rzym i dopracowanych w średniowieczu. Później zmieniły się tylko sposoby użytkowania przestrzeni, skala i prędkość z jaką wszystko tam się dzieje. U nas było gorzej, o czym mało kto pamięta, zostaliśmy pozbawieni korzeni. Nie da się tego krytykować, bo nie wiemy co było wcześniej. Jednakże tysiąc lat historii mniej powoduje ciągłe zacofanie wobec Zachodu. Tam jest wiedza, tam jest praktyczna umiejętność wykorzystywania technologii, tam jest postęp i tam jest podejmowanie decyzji o kierunkach rozwoju cywilizacyjnego. Raczej tak było do tej pory, co będzie dalej, to trudno powiedzieć, ponieważ Zachód jest w wyjątkowym kryzysie, dotykającym jego samego sedna i istoty.

Analogicznie jak w przestrzeni pojmowanej terytorialnie, decyzje estetyczne i funkcjonalne mają olbrzymie znaczenie w życiu społecznym, decydują o tym jak masowo kształtują się postawy i modele postrzegania, schematy i to, co jest promowane oraz to, co jest wyciszane – najczęściej w postaci samokontroli. Warto poczytać o estetyce, bo jej rozumienie jest fundamentem do inżynierii społecznej. Takie zagadnienia jak „pojęcie idealne” względnie „idea przedmiotu” (oba R. Ingarden), służą do falsyfikacji wartości przekazu. Rozumienie tych zagadnień i umiejętność nadawania odpowiednich kwantyfikatorów logicznych i fenomenologicznych twierdzeniom w przekazie, decyduje o tym, kto jest jego nadawcą, a kto odbiorcą. Co więcej, za pomocą estetyki jako narzędzia, można zdecydować o tym, co jest prawdą, a co fałszem – oczywiście w odbiorze adresatów. W praktyce wpływu publicznego jest to coś, co można porównać z bronią termojądrową. Relacje semantyczne można nadawać, podobnie jak decydować o kognitywnym dostępie do zawartości idei. Naprawdę nie trzeba wiele, żeby manipulować masami. Chyba wszyscy pamiętamy perfekcyjnie umalowaną młoda Kobietę, która przemawiała do świata z serca ukraińskiej rewolucji. Rzadko kiedy można obserwować mechanizmy wpływu społecznego w praktyce.

Kryzys Zachodu wynika z błędów w postrzeganiu estetyki, czy też raczej z jej niedostrzegania. Bez estetyki nie da się rozumieć moralności, staje się ona pustymi zapisami, trzymanymi przy życiu poprzez system zakazów, nakazów i wszelakich sankcji. Ludzie wyzbyci kultury, nie są w stanie rozumieć prawa, osłabiają się hamulce moralne, samokontrola zanika. Miejsce dotychczasowej estetyki, która decydowała o tym, czym był Zachód, zaczyna zajmować papka stworzona do robienia dobrego wrażanie – karma dla mas oraz silnie napierają elementy inno-kulturowe.

Nasz kraj jest w szczególnie trudnej sytuacji na polu estetyki. Co prawda mamy dorobek wielkich polskich estetyków – jak Roman Ingarden, Władysław Tatarkiewicz, Maria Gołaszewska, ale dzisiaj to już jest jakaś zamierzchła i stara wiedza, nieobecna w życiu społecznym. Poznanie zmysłowe jest realizowane przeważnie w oparciu o wyuczone przez papkę marketingową schematy percepcyjne. To zabija zmysłowość i wrażliwość, którą człowiek może kształtować i rozwijać obcując z otoczeniem w kategoriach estetycznych.

W naszym kraju jest o tyle trudniej z estetyką, że poza papką marketingową, jest ona poddana silnej presji ideologicznej przez pewną organizację, obecną na naszych ziemiach od 1000 lat. Postrzeganie rzeczywistości przez pryzmat jej światopoglądu, jest silnie ukierunkowane na cele tej potężnej i wpływowej organizacji.

Gdyby w szkołach była chociaż godzina kształtowania świadomości estetycznej, logiki, prakseologii i erystyki, to bylibyśmy zupełnie innym społeczeństwem. Nie ma innej możliwości na poprawę sytuacji ogólnej, niż poprzez podnoszenie świadomości. Zanim uda się podważyć dogmaty, najpierw trzeba rozumieć, dlaczego samo zadawanie pytań jest ważne. Od zadawania pytań, do percepcji odpowiedzi jest bardzo daleka droga, jednak chyba czas najwyższy na nią wyruszyć.

Dbajmy o przestrzeń, ona kształtuje naszą wrażliwość poznawczą. Dbajmy o kształcenie społeczeństwa, ponieważ w ten sposób budujemy aparat percepcyjny obywateli. Ludzie świadomi i rozumiejący, to co obserwują, nie dadzą się manipulować. Decyzje estetyczne i funkcjonalne mają dalekosiężne konsekwencje na przyszłość. Uwaga – najważniejsze, jeżeli udałoby się nam osiągnąć pewien poziom spójności i zdecydowania, moglibyśmy zdobyć estetyczną przewagę komparatywną nad Zachodem. Mówimy oczywiście o poziomach powszechnych i w ujęciu masowym. To powoduje, że rewolucja społeczna, w tym siłą rzeczy – dobra zmiana, jako sposób na modyfikację paradygmatu ogólnego – ma sens. Oczywiście liczy się również forma tej modyfikacji. O treść można się spierać. Formą można bardzo wiele zepsuć lub nadrobić. Forma zawsze powinna być najlepsza z możliwych. O Formę nie można się spierać, bo wówczas rozsadza się system.

Tags: , , , , , , , , , , ,

6 komentarzy “Decyzje estetyczne i funkcjonalne mają dalekosiężne konsekwencje na przyszłość”

  1. Aleksander Tunin
    10 kwietnia 2017 at 05:29

    Bardzo wartościowy wątek, trzeba go odnotować, bo dzisiaj nikt nie podejmuje takich problemów. Dobrze, że unikacie powierzchownosci.

  2. szKODnik
    10 kwietnia 2017 at 05:55

    Zgadzam się estetyka jest ważna i w wymiarze przestrzennym i społecznych wartości. Bardzo potrzebny głos.

  3. Inicjator
    10 kwietnia 2017 at 07:04

    Bardzo potrzebny tekst.

    To może być wstęp do ciekawych rozważań o porządkowaniu naszej rzeczywistości.

    Nie tylko estetyczej, również etycznej.

  4. Wojciech
    10 kwietnia 2017 at 10:44

    Jan Hartman o Polsce:
    “Kościół katolicki, za pośrednictwem swoich posłów w klubie PiS, po raz kolejny chwycił za kark polskie państwo i rzucił na kolana. 7 kwietnia 2017 r. polski Sejm złożył najbardziej z dotychczasowych upokarzający hołd watykańskiej władzy, przyjmując uchwałę o uczczeniu setnej rocznicy tzw. objawień fatimskich.

    Poddając się najbardziej ciemnej i zabobonnej bigoterii, państwo polskie objawiło za jednym razem swą śmieszność, głupotę i zakłamanie, które to łącznie złożyło w ofierze archaicznemu Kościołowi katolickiemu, przebranemu w teatralny kostium średniowiecznej świętej monarchii. Ten akt najbardziej bezwstydnej i załganej dewocji obnaża w żałosny i godny politowania sposób służalcze poddaństwo Rzeczypospolitej Polskiej obcemu państwu, którym – mimo całej operetkowej śmieszności tego faktu – jest Kościół katolicki jako (podwójny) podmiot państwowy: Stolica Apostolska i Watykan.”

    • krolowa bona
      10 kwietnia 2017 at 18:47

      Dobrze, ze @Wojciech zacytowal tu Jana Hartmana gdyz Hartmann wyjatkowo dobrze ‘ujal’, teatralne kostiumy i operetkowosc tych wszystkich wystepow i to za pieniadze zgrzytajscych zebami podatnikow i glodujacych dzieci, seniorow i inwalidow… powyzsze feudalne zagrywki nie maja nic wspolnego z wiara, ktora ludzie nosza w sercu i to bez postanowien sejmu…

  5. krzyk58
    10 kwietnia 2017 at 16:33

    @Wojciech.Panie Wojciechu,odnoszę wrażenie ze z “nami Polakami” jest coś nie tak…czy dlatego że tkwimy w europejskiej komunie? NO – BO weźmy
    “pod uwagie” np.Rosję. TO winien być dla nas Polaków WZORZEC!
    Jedynym pozostałym na placu boju państwem broniącym resztek cywilizacji i kultury śródziemnomorskiej, oraz autentycznego Chrześcijaństwa, jest Rosja. I fakt ten trzeba przyjąć do wiadomości, bez względu na indywidualny stosunek do Putina i Rosji, oraz zdać sobie sprawę z całego absurdu zachodniej nań agresji motywowanej właśnie powyższym faktem.
    CZY widzi pan np.naczelną RT p.Симонья́н – z OSTENTACYJNIE
    uwidocznionym miastu i światu KRZYŻEM na piersiach?Ot,choćby TU: https://www.youtube.com/watch?v=yWU8VPLwqCM
    KTO ocalił resztki wiary chrześcijańskiej w ZSRR jak nie STALIN!!
    A pan nieustannie dmiesz w trąby jeweuropejskiej kosmopolitycznej komuny… 🙂
    Jeszcze raz przypomnę znane powiedzenie ‘bez Boga ni do proga”.
    Jest tylko małe ale – to nie mogą być “Walczaki(ukłon w stronę Włodka)
    Tischnery,Życińskie,Pieronki, Gocłowskie, itp. piąta kolumna w KK!
    Niech dobry Bóg ma pana w swej opiece.Amen,panie Wojciechu.
    Jeśli wg. pana niejaki Hartmann to autorytet – to jesteś pan
    biedną zbłąkaną politycznie owieczką……………………………………..
    poczytaj ,dobry człeku co o Polakach mówi/ł niejaki Hartmann.
    ……………………………………pański światopogląd świetnie współgra
    z lewacką,liberalną,kosmopolityczną opcją d.PZPR…………………..
    zbłąkany ‘towarzyszu”……………………………….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up