Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

25 lipca 2017

Banki komercyjne powinny stracić prawo do kreowania pieniądza


$500_Federal_Reserve_Note By Bureau of Engraving and Printing – www.bep.gov, PD Wiki Commons

Banki komercyjne powinny stracić prawo do kreowania pieniądza. Sytuacja w której, banki w niekontrolowany sposób mogą kreować pieniądz – na podstawie szczątkowych depozytów, jest sposobem na tworzenie mechanizmu rodzącego kolejne kryzysy. Jak to w ogóle jest możliwe, że w gospodarce – nie kontroluje się tego, co robią banki? Jeżeli na podstawie depozytów mogą kreować kolejne pieniądze, które pożyczają – to tak naprawdę kreują wierzytelności z nieistniejących pieniędzy. Czy to jest normalne?

Do momentu, do kiedy Dolar był powiązany ze złotem (początek lat 70-tych), ten system miał sens. Ponieważ banki działały bardzo rozważnie, tj. warunkiem pożyczki było uprawdopodobnienie zwrotu kredytu. Podstawą były wkłady, a ostatecznym zabezpieczeniem był kruszec, który sam w sobie był gestorem wartości. Bez tego zabezpieczenia, mechanizm kreowania pieniądza fiducjarnego, to nic innego jak tworzenie bańki spekulacyjnej.

Jak to jednak wygląda od strony moralnej? Państwo pozwala grupie instytucji zajmującej się zarządzaniem pieniądzem – na kreowanie pieniądza w oparciu o prosty mechanizm kreacji, a następnie na pożyczanie ludziom i podmiotom – zabezpieczone prawem do egzekucji tych wierzytelności. Przy czym w razie załamania się systemu, jeżeli sektor finansowy będzie inwestował nierozważnie, to państwo wyłoży grosz publiczny i hojnie sypnie. Właśnie żyjemy w czasach, kiedy to niedawno miało miejsce, a wręcz grosz jest ciągle dosypywany. Czym to się różni od drukowania pieniądza w gospodarce socjalistycznej? Chyba tylko tym, że to wsparcie dla instytucji finansowych spektakularnie i stale podnosi poziom zadłużenia publicznego. Oczywiście dług publiczny bierze się z zadłużenia w instytucjach finansowych, które dostają prawo do kreowania pieniądza i zabezpieczenie finansowe w postaci przejęcia zobowiązań przez budżety publiczne. Czy to jest normalne?

Wszystko dzieje się w warunkach silnego wzrostu rynku wirtualnego, który jest pompowany przez spekulantów. Sumy bilansowe obrotów rynków wirtualnych, znacząco przekraczają skalę obrotów w gospodarce realnej. Powoduje to, że gospodarka wirtualna decyduje o realnej koniunkturze na prawdziwych rynkach. Na tym wszystkim zarabiają instytucje finansowe, w tym oczywiście banki – angażujące bezpośrednio i pośrednio olbrzymie pieniądze w operacje finansowe. Żeby to było jasne i czytelne – mówimy o pieniądzach, których w większości nie ma. Banki kreują pieniądze i pożyczają je dłużnikom, którzy wprowadzają je w obieg, często bez żadnego związku z realną gospodarką na rynku – nic, się nie wytwarza, niczego się nie produkuje – zero realu. Wszystko dzieje się w operacjach elektronicznych potężnych komputerów, sterowanych wyjątkowo wysublimowanym oprogramowaniem. O wyniku ekonomicznym – gry – decydują skomplikowane algorytmy. Czy to jest normalne? Proszę pamiętać, jeżeli rzeczywistość przekroczy możliwe wyniki równań, płaca podatnicy. Oczywiście poprzez powiększenie długu. Powtórzmy pytanie – czy to jest normalne? Czy naprawdę tak wyobrażamy sobie ekonomię współczesnego świata?

Przegniłe przekleństwo neoliberalizmu to wcielenie największego zła, jakie zna świat. Komunizm przy szkodliwości neoliberalizmu, był przynajmniej w swojej aksjologii logiczny. Państwa nie mogą dalej zadłużać swoich obywateli, przez zaciąganie zobowiązań w instytucjach, którym pozwalają na kreowanie pieniądza. To naprawdę nie jest normalne – zarówno w wymiarze poszczególnych państw, jak i w wymiarze międzynarodowym. Kraje nie mogą zarzynać swoich obywateli, żeby zwracać odsetki od pieniędzy, które bogaci kreują za pomocą jednego naciśnięcia przycisku w komputerze. Warto dodać, że banki centralne również zaczęły drukować pieniądze – luzując ilościowo.

Dalsze zadłużenie w warunkach, gdy wzrost gospodarczy jest karmiony wzrostem długu to jedna wielka fikcja. Podobnie w wymiarze jednostkowym, trzeba się zastanowić nad tym, czy model w którym banki zarabiają na pożyczaniu pieniędzy, których nie mają w ogóle ma sens? Jeżeli tak, to czy każdy może mieć własny bank? Bądźmy realistami – chcemy mieć wojnę społeczną? Właśnie o to chodzi – sektor finansowy musi brać odpowiedzialność za swoją role w sferze społeczno-gospodarczej. Dalsze istnienie po to, żeby zarabiać pieniądze z niczego, to jest zło, to do niczego nie prowadzi, to droga do piekła.

Podstawą uzdrowienia ekonomii długu musi być ograniczenie lub nawet pozbawienie banków komercyjnych prawa do kreowania pieniądza. Może niech będzie 1 do 1? Za 1 jednostkę waluty wkładów – niech udzielają jedną jednostkę kredytu? Czy to nie byłoby uczciwe? Oczywiście wzrosłaby cena kredytu, ale od tego mamy takie wynalazki jak właśnie wspomniane luzowanie ilościowe, żeby państwo mogło odetchnąć od zadłużenia. Dalsze zadłużanie się państw to śmierć, bieda, brak perspektyw.

Finanse nie mogą być narzędziem władzy nad społeczeństwem, mają służyć społeczeństwu i gospodarce. Pieniądz nie może być nadrzędną wartością, wyrażającą własną etykę – posiadania, długu, posiadania – władzy. Taki model społeczno-gospodarczy prowadzi do tego, że nie rodzą się dzieci, a znaczna cześć społeczeństw nie ma przed sobą żadnej przyszłości. Czy to jest normalne? Naprawdę o to chodziło? Socjalizm był lepszym ustrojem, to dzisiaj widać – jak bardzo nas okłamano, jak bardzo nas wykorzystano. Ostatecznym dowodem jest to, że do ratowania instytucji i w ogóle systemy neoliberalnej gospodarki wolnorynkowej (z nazwy), wykorzystuje się koncepcje znane z gospodarki socjalistycznej. Wróćmy do socjalizmu i myślmy o jego wyższym stadium, nie ma niczego ważniejszego dla naszej przyszłości.

W ostateczności to tylko banki centralne powinny mieć prawo kreowania pieniądza, tylko to ma sens w długim terminie, inaczej nie mamy szans na wyjście z tak wielkiego zadłużenia. Chyba, że zgodzimy się na inflację – jak po wojnach?

Tags: , , , , , , ,

13 komentarzy “Banki komercyjne powinny stracić prawo do kreowania pieniądza”

  1. Inicjator
    6 kwietnia 2017 at 05:04

    Chciwość, to motor napędowy kapitalizmu.

    Reszta jest nieważna.

    Tylko chciwość.

    Amen.

  2. forpoczta_socjalizmu
    6 kwietnia 2017 at 05:33

    Fantastyczne uderzenie w samo sedno zła jakim jest neoliberalny kapitalistyczny wampiryzm! Wróćmy do socjalizmu! Przejdźmy do jego wyższego stadium!!!

    • 50-parolatek
      7 kwietnia 2017 at 13:31

      Taaa…
      – problem tylko w tym, że ta neoliberalna światowa banda do zabezpieczenia swoich działań i stanu posiadania zbudowała ogólnoświatowy system prawny (tzw. “prawo międzynarodowe”), kontroli (współczesna technika inwiligacji), propagandy (większość “massmediów” w ich rękach), edukacji (system sponsorowanych “uczelni”) i wymuszania posłuszeństwa (NATO + armie + inne “służby”).
      Raz zdobytych “pozycji” dobrowolnie nie oddadzą – jedynie ogólnoświatowa rewolucja mogłaby coś zmienić…

  3. Fasci di Combatimento
    6 kwietnia 2017 at 06:06

    Gdyby PiS miał jaja to takie coś powinien przeprowadzić już na samym początku rządów. Może rzeczywiście delikatnie – ograniczając prawo kreowania kredytu do wysokości wkładów 1:2 – to i tak byłby szok dla systemu.

  4. Adam Bielawski
    6 kwietnia 2017 at 06:29

    Dokładnie tak, ten system to czysty wyzysk i niesprawiedliwość

  5. krzyk58
    6 kwietnia 2017 at 08:19
  6. Kodłuch
    6 kwietnia 2017 at 08:41
  7. Wojciech
    6 kwietnia 2017 at 10:04

    Nieludzki kapitalizm neoliberalny jest systemem zorganizowanego oszustwa. Głupi Polacy dali się nabrać palantom solidarnościowym i kościołowi.

  8. Mr Proper
    6 kwietnia 2017 at 15:59

    To jeden z najwybitniejszych tekstów ekonomicznych jakie czytałem w europie. To trzeba przetłumaczyć i puścić w świat.

  9. we56
    6 kwietnia 2017 at 16:04

    Banki się nie dadzą mają swoje interesy, wy mówicie o rewolucji. Pomysł na walutę złota to bankructwo systemów emerytalnych i opieki spolecznej

  10. qwerty
    6 kwietnia 2017 at 16:30

    Pieniądze powinny służyć gospodarce a banki ludziom nie na odwrot

  11. Gierek
    6 kwietnia 2017 at 16:38

    W modelu alternatywnym niech państwo sobie drukuje tylko niech ogranicza podatki. To powrt do modelu socjalistycznego

  12. prez.
    6 kwietnia 2017 at 16:42

    Ze względu na zobowiązania unijne to niemożliwe. Chyba żeby to zmienić właśnie na poziomie unijnym. Natomiast pomysl na ograniczenie kreacji pieniadza np na 1:2 jest genialny w swojej prostocie. Kredyt by podrozal, rola bankow by sie zmieniła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up