Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 sierpnia 2017

Wolny rynek w zachodnim modelu gospodarki to fikcja – o regulacjach decyduje lobbing!


 Wolny rynek w zachodnim modelu gospodarki to fikcja, o regulacjach decyduje lobbing. Jest to doskonale widoczne w Stanach Zjednoczonych i w Unii Europejskiej, również w naszym kraju słyszeliśmy o kilku znanych przypadkach lobbingu. Niestety nie słyszymy o tysiącach kwestii drobnych i pośrednich, które w całości składają się na stan naszego państwa w jego wymiarze gospodarczym. Dodatkowo na naszą rzeczywistość oddziałują regulacje unijne oraz te, o charakterze międzynarodowym. Warto zauważyć, że nawet w zasadach międzynarodowego handlu panują wielorakie standardy, bo inaczej traktowana jest Rosja, inaczej Chiny a Iran jest w ogóle uważany za zło i przez lata był odcięty od relacji ze światem. W konsekwencji wielki może najwięcej, a mniejszy może mniej więcej tyle, na ile mu się pozwala.

Dotyczy to krajów, jednak źródłem regulacyjnego zła jest lobbing na poziomie krajowym. W zasadzie każda grupa producentów, każda branża zawsze stara się mieć wpływ na regulacje, które decydują o jej interesach. Odpowiednie ustawienie biegu spraw na poziomie regulacji, staje się gwarancją dla funkcjonowania branż, gdzie interes konsumenta nie jest celem nadrzędnym. W realiach gospodarki neoliberalnej, wolny rynek sprowadza się do masy regulacji, które powodują, że aksjomat wolności staje się karykaturą swoich desygnatów. Co z tego, że w Unii Europejskiej jest wolny rynek, jeżeli np. nie da się sprzedać produktów bez certyfikatów wymaganych dla branż w niektórych krajach? Powoduje to, że próg wejścia na rynek jest prawie zawsze niesłychanie wysoki.

Niektóre branże jednak wymagają regulacji, normalizacji i standaryzacji. Jak również potrzebne są porozumienia zbiorowe, które przyczyniają się do ograniczenia kosztów jednostkowych, a to w dużej skali jest bardzo pożyteczne dla gospodarki w ogóle. W przypadku Europy najbardziej regulowaną branżą jest rolnictwo. Powielenie zachodniego modelu dopłat w Europie Środkowej okazało się silnie upośledzone. Jednak korzysta na tym cała branża, w tym hurtownicy żywności i wielkie koncerny z branży spożywczej produkujące gigantyczne ilości produktów w wymiarze globalnym. Unia subsydiując rolnictwo doprowadziła do jego nadzwyczajnej wydolności, która musiała zostać ograniczana przez dopłaty. Jest to samo w sobie fenomenem, z jednej strony finansujemy branżę, żeby była stabilna i wydajna w sensie efektywności, a zarazem płacimy, żeby tą efektywność sobie sama ograniczała. Jaki to ma sens? Gdzie w tym jest wolny rynek? Gdyby chociaż udało się rozwinąć eksport na zasadach rynkowych?

Narzekanie na unijne regulacje, wedle których żaby bywają rybami lub prowadzi się urzędnicze dyskusje o krzywiźnie banana – to marnowanie czasu i pieniędzy publicznych. Oczywiście standaryzacja i regulacje są potrzebne, jednak zawsze powinien decydować klient na rynku, a nie urzędnik napędzany przez lobbystę. W interesie nas wszystkich jest stworzenie modelu, w którym wszystkie kraje będą mniej więcej równouprawnione. Jak to jednak zapewnić w warunkach, w których dominująca część produkcji pochodzi z Niemiec?

Lobbing narodowy jest poważnym problemem w Unii, obecnie się nasili przy procesach związanych z brexitem, nastąpi podział rynku na nowo. Wiodący jest problem sektora usług finansowych. Jeżeli Bruksela zgodzi się na to, żeby Londyn prowadził operacje w City – na dotychczasowych zasadach w Europie, to sama zaprzeczy swojemu sensowi. Coś się skończyło i trzeba być konsekwentnym. Zbudowanie równoległego ośrodka finansowego w Europie będzie procesem złożonym i długotrwałym, jednak jest jak najbardziej możliwe.

W Polsce jesteśmy skazani na dominację lobbystów wielkich korporacji, którzy dodatkowo mają przełożenie polityczne, poprzez swoje rządy, ambasadorów i Komisję Europejską. Jedynie lobby węglowe jest zorientowane narodowo, jednak w tym przypadku niezwykle trudno jest bezkrytycznie twierdzić, że jego cele są zbieżne z naszymi celami strategicznymi.

Wprowadzenie zmian w istniejącym modelu wymaga regulacji traktatowych. Te wymagają porozumienia pomiędzy najsilniejszymi graczami. Nie ma nas wśród nich i nie będzie.

Tags: , , , , , ,

8 komentarzy “Wolny rynek w zachodnim modelu gospodarki to fikcja – o regulacjach decyduje lobbing!”

  1. 6-cio-pak
    2 kwietnia 2017 at 06:47

    Zgadzam się, lobbing korporacji jest sprzężony z lobbingiem państwowym skutki są opłakane

  2. Inicjator
    2 kwietnia 2017 at 07:18

    Ale odkrywcze!

    Chciwość uruchamia wszystkie sposoby, w tym te nieetyczne też.

    Taki już jest ten kapitalizm

  3. Wojciech
    2 kwietnia 2017 at 10:09

    Wolny rynek to drukarnia dolarów przez FED i oszustwo banków zrzeszonym w Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei. Kiedyś banku Hitlera stworzonym przez Schachta.

  4. krzyk58
    2 kwietnia 2017 at 14:40

    Czy to na pewno jest kapitalizm? 🙂

    • 2 kwietnia 2017 at 16:18

      krzyku,gdybyś czytał Lenina to byś wiedział że to”imperializm ostatnie stadium kapitalizmu”,a może czytałeś ale zapomniałeś,bo u nas w Katowicach 24stopnie.Pozdro.!

      • krzyk58
        2 kwietnia 2017 at 20:08

        To już wolę naszych jasnowidzów np. p.
        Jackowskiego – albo udać się do ‘szeptuchy”. Słyszał o
        bułgarskiej jasnowidzącej ?. Swego czasu TV białoruska
        nakręciła serial pt. “Baba Wanga”,emitowany przez nasz kanał “Fokus”… a Lenin? “Kudy mu” do nastojaszczich proroków 🙂 Pozdrawiam.

  5. beza
    2 kwietnia 2017 at 19:39

    Oni nas okradają

  6. daniel
    16 kwietnia 2017 at 23:47

    To wszystko racja – ten artykuł – ale jeszcze jest pełno idiotów z wyższym wykształceniem, którzy ogłupieni 27 latami propagandy, nie rozumieją tego i wierzą, jak katolicy w zmartwychwstanie, w wolny rynek, nawet wierzą w tzw. wolną prasę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up