Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

26 czerwca 2017

Strajk nauczycieli będzie miał swoje konsekwencje polityczne


 Strajk nauczycieli będzie miał swoje konsekwencje polityczne, to bardzo ważne wydarzenie o niesłychanie istotnej wymowie społecznej. Są w Polsce trzy grupy społeczno-zawodowe z którymi nie można zadzierać. Pierwszą są Górnicy, wiadomo dlaczego i nie trzeba tego tłumaczyć. Drugą są pielęgniarki – dzisiaj już zawód niszowy i poszukiwany. Trzecią są właśnie nauczyciele. Nauczyciele to grupa zawodowa mająca fantastyczne przełożenie na społeczeństwo, oddziałują na dzieci oraz przez nie pośrednio i bezpośrednio (spotkania klasowe – wywiadówki) na rodziców. Nauczyciele to druga siła oprócz Kościoła dominującego, która w naszym kraju może docierać z przekazem do olbrzymiej części społeczeństwa – równolegle i symultanicznie, bez pośrednictwa mediów.
O znaczeniu strajku i jego powodach wiele razy wypowiadał się pan Sławomir Broniarz – zasłużony, powszechnie szanowany i wybitny rzecznik interesu całego środowiska. Warto się wsłuchać w jego słowa, ponieważ jest to zarazem doskonały fachowiec, który bardzo jasno i w sposób jednoznacznie wyrazisty przedstawił kwestie związane z reformą edukacji. Jeżeli rzeczywiście 37 tyś., nauczycieli może stracić pracę, to znaczy że sprawa jest bardzo, ale to naprawdę bardzo poważna. Sytuacja nie może być zlekceważona przez rządzących, ponieważ jest w interesie opinii publicznej, nie będzie przesadą stwierdzenie że dotyczy chyba całego społeczeństwa. Nawet jak ktoś nie ma dzieci, to prawie na pewno ma w rodzinie.
Zaskakujące jest to, że w tak delikatnej sprawie rządzący chcą się przeciwstawić środowisku, mającemu tak wyjątkowo wrażliwe przełożenie na społeczeństwo. Przecież już sama korporacja zawodowa wraz z najbliższymi rodzinami to jest prawie milion ludzi! Nie robi się reform uderzających w podstawy bytu, tak dużej grupy ludzi, bez odpowiednich konsultacji i zabezpieczeń, w tym solidnych studiów merytorycznych nad problemem i wielu dyskusji publicznych. tego ewidentnie zabrakło, jak również media przedstawiały problem na pół gwizdka, albo krytykując totalnie, albo w ogóle nie odnosząc się do kwestii merytorycznych, lansując zagadnienia emocjonalne.
Bezwzględnie reforma edukacji, w tym sieci szkół jest potrzebna, jednak najważniejsza jest reforma lub jak ktoś woli – zmiana podejścia do oświaty i edukacji w ogóle. Nikt nie mówi o jakości edukacji, jak tą jakość spowodować – może wymusić? Niestety kolejne rządy nie zrobiły wiele dla problemu jakości. Być może to kogoś urazi, ale czy to jest właściwy kierunek rozwoju edukacji, jeżeli w szkole publicznej jest więcej godzin poświęconych metafizycznemu obrazowi pewnej ideologii i jego społecznego wpływu, niż informatyki? Chociaż problemów oczywiście jest więcej. Najlepiej w tej mierze słuchać rodziców, nauczycieli i profilowanych psychologów, którzy badają rozwój intelektualny populacji, na bazie doświadczeń oświatowo-edukacyjnych.
W interesie nas wszystkich jest spokój społeczny i dobro najmłodszych! Przecież, to od nich zależy nasza przyszłość. W ujęciu systemowym mówimy o inwestycji w kapitał ludzki. Jeżeli to nie będzie nastawione na efektywność w funkcji jakości, to w ogóle nie można oczekiwać, że w naszym kraju będzie lepiej. Ponieważ sami sobie kształcimy ludzi, których aparat percepcyjny jest ograniczony do aksjomatów i sposobów wnioskowania – przeważnie inkluzywnych. Nie można potem się dziwić, że ludzie postrzegają sprawy publiczne w taki, a nie inny sposób. W pewnym sensie ograniczenie rozwoju intelektualnego Polaków jest na rękę klasie politycznej. Może więc to jest celowy zabieg?
Nie można się jednak zgodzić na sytuację, w której nauczyciele to święte krowy i nie można ich tknąć. Gdyby o szkołach bardziej decydowali rodzice, a system motywowania i nagradzania nauczycieli był nieco bardziej elastyczny, to na pewno by bardziej sprzyjało poprawie efektywności edukacji. Nie można wykluczyć, że z czasem do takiej ewolucji modelu tutaj dojdzie. Jednak póki co, nasza szkoła to ciągle zderzenie modelu odziedziczonego po PRL-u, który był prawie doskonały z różnymi koncepcjami reform, które nigdy nie były przeprowadzone do końca i w sposób systemowy. Odwrót od gimnazjów po takim czasie, jest trudny. Naprawdę nie wiadomo o co chodzi tej reformie i w prezentowanym podejściu.
Wiele tutaj zależy od samorządów, to aspekt o którym się publicznie nie mówi, ale rządzący generalnie podrzucili gorącego ziemniaka samorządowcom, a tym zwalnianie nauczycieli nie pomoże przed kampanią wyborczą.
Wnioski napisze życie i rozwój tego niepotrzebnego konfliktu, do tego nie musiało dojść, rząd mógł się porozumieć z nauczycielami. Na pewno są potrzebne zmiany, jednak nie powinno się ich robić wbrew środowisku.

Tags: , , , , , , , ,

10 komentarzy “Strajk nauczycieli będzie miał swoje konsekwencje polityczne”

  1. Inicjator
    1 kwietnia 2017 at 07:23

    W neoliberalnym świecie dobrze wykształcone mają być tylko elity.

    I do tego te wszystkie pseudo-reformy zmierzają.

    PiS pokazał swoją prawdziwą twarz.

    • krolowa bona
      1 kwietnia 2017 at 10:47

      @Inicjator. …”w neoliberalnym swiecie dobrze wyksztalcone maja byc tylko elity”……..ihmmm ! Tak, bo innaczej lud pozyska swiadomosc klasowa i zacznie sie burzyc….

  2. Why?
    1 kwietnia 2017 at 07:29

    Dzieci jest za mało, nauczycieli za dużo. Albo trzeba ponosić koszty – robiąc mniejsze klasy – stawiając w ten sposób na jakość edukacji, albo dalej upychać dzieci po 37 – oro w klasach z jedną panią której siadają nerwy i ma lęki jak wchodzi do klasy. Wybór nalezy do nas. Co wybiera PiS?

    • krolowa bona
      1 kwietnia 2017 at 10:42

      @Why….no wlasnie…..

  3. przepraszam że jestem
    1 kwietnia 2017 at 19:30

    Górnicy, nauczyciele, pielęgniarki same święte krowy

  4. krzyk58
    1 kwietnia 2017 at 20:07

    “O znaczeniu strajku i jego powodach wiele razy wypowiadał się pan Sławomir Broniarz – zasłużony, powszechnie szanowany i wybitny rzecznik interesu całego środowiska.” ????????????????
    ….Co jednak ciekawe – mimo, iż szkoły były w tym okresie masowo likwidowane ZNP nie nosił się z pomysłem ogłoszenia generalnego “strajku nauczycieli”. Pracę straciło wówczas sporo nauczycieli, ale Broniarz nie bardzo kwapił się do strajkowania. Powstaje zasadne pytanie – czy dzisiejszy protest ZNP nie jest przypadkiem inspirowany politycznie?/ !!!!!!!!!!!!
    http://niewygodne.info.pl/artykul8/03686-Zamykali-szkoly-masowo-ale-ZNP-nie-strajkowal.htm

  5. krzyk58
    1 kwietnia 2017 at 20:26

    …….Na początku(końcówce 90′ czyli jedna z czterech wielkopomnych reform,”charyzmatycznego premiera”- niejakiego Buzka – pomyłka)) lat 90 – tych ubiegłego wieku, zlikwidowano w Polsce ośmioklasowe szkoły podstawowe i wprowadzono sześć klas podstawówki i trzy lata gimnazjum, lecz nowy system edukacji się nie sprawdził i większość Polaków apelowała do rządów, aby przywróciły stare i sprawdzone ośmioletnie szkoły podstawowe. Szkopuł z gimnazjami polega na tym, że bardzo przypominają wstępne liceum ogólnokształcące i po ukończeniu nauki w gimnazjum, wielu młodych Polaków rezygnowała z dalszej edukacji, bo czuli się inteligentami i w ten sposób co roku Polskie szkoły produkowały potężną armię debili, która maszerowała w świat i robiła burdel na zachodzie…(……) PiS zrozumiał, że młody segment społeczeństwa za sprawą gimnazjów pogrąża się w głupocie i od nowego roku szkolnego, w Polsce będą znowu funkcjonować ośmioletnie szkoły podstawowe, zaś na miejscu gimnazjów niektóre samorządy ponownie otwierają szkoły zawodowe i wreszcie młodzi Polacy będą mieć konkretny wybór i co najważniejsze zawód. Ci zdolniejsi po ośmiu klasach podstawówki pójdą do liceów i dalej na uniwersytety, natomiast mniej utalentowani w przedmiotach ścisłych, wybiorą zawodówki oraz szkoły techniczne i Polski rynek pracy odżyje, ponieważ pojawią się znowu fachowcy z krwi i kości…
    https://wiecznaziemia.wordpress.com/2017/03/24/miedzy-mlotem-a-kowadlem/

    Na deser głos racjonalny…. Profesor Bogusław Wolniewicz o studiach https://www.youtube.com/watch?v=QdBPp8TwASo

    • krolowa bona
      2 kwietnia 2017 at 00:16

      @krzyk58 ……oby slowo cialem sie stalo: bardzo dobre 8-letnie szkoly podstawowe, licea ogolnoksztaucace i specjalistyczne, szkolnictwo zawodowe i technika ….ta struktura byla bardzo dobra i zawsze byly szansy dalszego sie ksztalcenia.. .mam nadzieje, ze tzw. Licea plastyczne, Srednie Szkoly muzyczne i inne szkoly artystyczne beda ponownie trwale wpisane w system…..

      • Bior
        2 kwietnia 2017 at 07:19

        W tej reformie chodzi o to aby”przejąć” szkoły. Gdyby chodziło o coś więcej to nie byłoby to robione w takim pośpiechu bez konsultacji ze środowiskiem.

      • krzyk58
        2 kwietnia 2017 at 07:55

        Tylko taki drobiazg…PiSowi rzucają kłody pod nogi. Bo gdyby (ponowną już) reformę edukacji przeprowadzało liberalno -lewicowe towarzystwo(SLD,PO) – jestem pewny nie byłoby słowa protestu….NIE MOŻNA PRZEDRUKOWYWAĆ CUDZYCH TREŚCI PROSZĘ TO SZANOWAĆ. WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up