Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 kwietnia 2017

Strajk nauczycieli będzie miał swoje konsekwencje polityczne


 Strajk nauczycieli będzie miał swoje konsekwencje polityczne, to bardzo ważne wydarzenie o niesłychanie istotnej wymowie społecznej. Są w Polsce trzy grupy społeczno-zawodowe z którymi nie można zadzierać. Pierwszą są Górnicy, wiadomo dlaczego i nie trzeba tego tłumaczyć. Drugą są pielęgniarki – dzisiaj już zawód niszowy i poszukiwany. Trzecią są właśnie nauczyciele. Nauczyciele to grupa zawodowa mająca fantastyczne przełożenie na społeczeństwo, oddziałują na dzieci oraz przez nie pośrednio i bezpośrednio (spotkania klasowe – wywiadówki) na rodziców. Nauczyciele to druga siła oprócz Kościoła dominującego, która w naszym kraju może docierać z przekazem do olbrzymiej części społeczeństwa – równolegle i symultanicznie, bez pośrednictwa mediów.
O znaczeniu strajku i jego powodach wiele razy wypowiadał się pan Sławomir Broniarz – zasłużony, powszechnie szanowany i wybitny rzecznik interesu całego środowiska. Warto się wsłuchać w jego słowa, ponieważ jest to zarazem doskonały fachowiec, który bardzo jasno i w sposób jednoznacznie wyrazisty przedstawił kwestie związane z reformą edukacji. Jeżeli rzeczywiście 37 tyś., nauczycieli może stracić pracę, to znaczy że sprawa jest bardzo, ale to naprawdę bardzo poważna. Sytuacja nie może być zlekceważona przez rządzących, ponieważ jest w interesie opinii publicznej, nie będzie przesadą stwierdzenie że dotyczy chyba całego społeczeństwa. Nawet jak ktoś nie ma dzieci, to prawie na pewno ma w rodzinie.
Zaskakujące jest to, że w tak delikatnej sprawie rządzący chcą się przeciwstawić środowisku, mającemu tak wyjątkowo wrażliwe przełożenie na społeczeństwo. Przecież już sama korporacja zawodowa wraz z najbliższymi rodzinami to jest prawie milion ludzi! Nie robi się reform uderzających w podstawy bytu, tak dużej grupy ludzi, bez odpowiednich konsultacji i zabezpieczeń, w tym solidnych studiów merytorycznych nad problemem i wielu dyskusji publicznych. tego ewidentnie zabrakło, jak również media przedstawiały problem na pół gwizdka, albo krytykując totalnie, albo w ogóle nie odnosząc się do kwestii merytorycznych, lansując zagadnienia emocjonalne.
Bezwzględnie reforma edukacji, w tym sieci szkół jest potrzebna, jednak najważniejsza jest reforma lub jak ktoś woli – zmiana podejścia do oświaty i edukacji w ogóle. Nikt nie mówi o jakości edukacji, jak tą jakość spowodować – może wymusić? Niestety kolejne rządy nie zrobiły wiele dla problemu jakości. Być może to kogoś urazi, ale czy to jest właściwy kierunek rozwoju edukacji, jeżeli w szkole publicznej jest więcej godzin poświęconych metafizycznemu obrazowi pewnej ideologii i jego społecznego wpływu, niż informatyki? Chociaż problemów oczywiście jest więcej. Najlepiej w tej mierze słuchać rodziców, nauczycieli i profilowanych psychologów, którzy badają rozwój intelektualny populacji, na bazie doświadczeń oświatowo-edukacyjnych.
W interesie nas wszystkich jest spokój społeczny i dobro najmłodszych! Przecież, to od nich zależy nasza przyszłość. W ujęciu systemowym mówimy o inwestycji w kapitał ludzki. Jeżeli to nie będzie nastawione na efektywność w funkcji jakości, to w ogóle nie można oczekiwać, że w naszym kraju będzie lepiej. Ponieważ sami sobie kształcimy ludzi, których aparat percepcyjny jest ograniczony do aksjomatów i sposobów wnioskowania – przeważnie inkluzywnych. Nie można potem się dziwić, że ludzie postrzegają sprawy publiczne w taki, a nie inny sposób. W pewnym sensie ograniczenie rozwoju intelektualnego Polaków jest na rękę klasie politycznej. Może więc to jest celowy zabieg?
Nie można się jednak zgodzić na sytuację, w której nauczyciele to święte krowy i nie można ich tknąć. Gdyby o szkołach bardziej decydowali rodzice, a system motywowania i nagradzania nauczycieli był nieco bardziej elastyczny, to na pewno by bardziej sprzyjało poprawie efektywności edukacji. Nie można wykluczyć, że z czasem do takiej ewolucji modelu tutaj dojdzie. Jednak póki co, nasza szkoła to ciągle zderzenie modelu odziedziczonego po PRL-u, który był prawie doskonały z różnymi koncepcjami reform, które nigdy nie były przeprowadzone do końca i w sposób systemowy. Odwrót od gimnazjów po takim czasie, jest trudny. Naprawdę nie wiadomo o co chodzi tej reformie i w prezentowanym podejściu.
Wiele tutaj zależy od samorządów, to aspekt o którym się publicznie nie mówi, ale rządzący generalnie podrzucili gorącego ziemniaka samorządowcom, a tym zwalnianie nauczycieli nie pomoże przed kampanią wyborczą.
Wnioski napisze życie i rozwój tego niepotrzebnego konfliktu, do tego nie musiało dojść, rząd mógł się porozumieć z nauczycielami. Na pewno są potrzebne zmiany, jednak nie powinno się ich robić wbrew środowisku.

Tags: , , , , , , , ,

10 komentarzy “Strajk nauczycieli będzie miał swoje konsekwencje polityczne”

  1. Inicjator
    1 kwietnia 2017 at 07:23

    W neoliberalnym świecie dobrze wykształcone mają być tylko elity.

    I do tego te wszystkie pseudo-reformy zmierzają.

    PiS pokazał swoją prawdziwą twarz.

    • krolowa bona
      1 kwietnia 2017 at 10:47

      @Inicjator. …”w neoliberalnym swiecie dobrze wyksztalcone maja byc tylko elity”……..ihmmm ! Tak, bo innaczej lud pozyska swiadomosc klasowa i zacznie sie burzyc….

  2. Why?
    1 kwietnia 2017 at 07:29

    Dzieci jest za mało, nauczycieli za dużo. Albo trzeba ponosić koszty – robiąc mniejsze klasy – stawiając w ten sposób na jakość edukacji, albo dalej upychać dzieci po 37 – oro w klasach z jedną panią której siadają nerwy i ma lęki jak wchodzi do klasy. Wybór nalezy do nas. Co wybiera PiS?

    • krolowa bona
      1 kwietnia 2017 at 10:42

      @Why….no wlasnie…..

  3. przepraszam że jestem
    1 kwietnia 2017 at 19:30

    Górnicy, nauczyciele, pielęgniarki same święte krowy

  4. krzyk58
    1 kwietnia 2017 at 20:07

    „O znaczeniu strajku i jego powodach wiele razy wypowiadał się pan Sławomir Broniarz – zasłużony, powszechnie szanowany i wybitny rzecznik interesu całego środowiska.” ????????????????
    ….Co jednak ciekawe – mimo, iż szkoły były w tym okresie masowo likwidowane ZNP nie nosił się z pomysłem ogłoszenia generalnego „strajku nauczycieli”. Pracę straciło wówczas sporo nauczycieli, ale Broniarz nie bardzo kwapił się do strajkowania. Powstaje zasadne pytanie – czy dzisiejszy protest ZNP nie jest przypadkiem inspirowany politycznie?/ !!!!!!!!!!!!
    http://niewygodne.info.pl/artykul8/03686-Zamykali-szkoly-masowo-ale-ZNP-nie-strajkowal.htm

  5. krzyk58
    1 kwietnia 2017 at 20:26

    …….Na początku(końcówce 90′ czyli jedna z czterech wielkopomnych reform,”charyzmatycznego premiera”- niejakiego Buzka – pomyłka)) lat 90 – tych ubiegłego wieku, zlikwidowano w Polsce ośmioklasowe szkoły podstawowe i wprowadzono sześć klas podstawówki i trzy lata gimnazjum, lecz nowy system edukacji się nie sprawdził i większość Polaków apelowała do rządów, aby przywróciły stare i sprawdzone ośmioletnie szkoły podstawowe. Szkopuł z gimnazjami polega na tym, że bardzo przypominają wstępne liceum ogólnokształcące i po ukończeniu nauki w gimnazjum, wielu młodych Polaków rezygnowała z dalszej edukacji, bo czuli się inteligentami i w ten sposób co roku Polskie szkoły produkowały potężną armię debili, która maszerowała w świat i robiła burdel na zachodzie…(……) PiS zrozumiał, że młody segment społeczeństwa za sprawą gimnazjów pogrąża się w głupocie i od nowego roku szkolnego, w Polsce będą znowu funkcjonować ośmioletnie szkoły podstawowe, zaś na miejscu gimnazjów niektóre samorządy ponownie otwierają szkoły zawodowe i wreszcie młodzi Polacy będą mieć konkretny wybór i co najważniejsze zawód. Ci zdolniejsi po ośmiu klasach podstawówki pójdą do liceów i dalej na uniwersytety, natomiast mniej utalentowani w przedmiotach ścisłych, wybiorą zawodówki oraz szkoły techniczne i Polski rynek pracy odżyje, ponieważ pojawią się znowu fachowcy z krwi i kości…
    https://wiecznaziemia.wordpress.com/2017/03/24/miedzy-mlotem-a-kowadlem/

    Na deser głos racjonalny…. Profesor Bogusław Wolniewicz o studiach https://www.youtube.com/watch?v=QdBPp8TwASo

    • krolowa bona
      2 kwietnia 2017 at 00:16

      @krzyk58 ……oby slowo cialem sie stalo: bardzo dobre 8-letnie szkoly podstawowe, licea ogolnoksztaucace i specjalistyczne, szkolnictwo zawodowe i technika ….ta struktura byla bardzo dobra i zawsze byly szansy dalszego sie ksztalcenia.. .mam nadzieje, ze tzw. Licea plastyczne, Srednie Szkoly muzyczne i inne szkoly artystyczne beda ponownie trwale wpisane w system…..

      • Bior
        2 kwietnia 2017 at 07:19

        W tej reformie chodzi o to aby”przejąć” szkoły. Gdyby chodziło o coś więcej to nie byłoby to robione w takim pośpiechu bez konsultacji ze środowiskiem.

      • krzyk58
        2 kwietnia 2017 at 07:55

        Tylko taki drobiazg…PiSowi rzucają kłody pod nogi. Bo gdyby (ponowną już) reformę edukacji przeprowadzało liberalno -lewicowe towarzystwo(SLD,PO) – jestem pewny nie byłoby słowa protestu….NIE MOŻNA PRZEDRUKOWYWAĆ CUDZYCH TREŚCI PROSZĘ TO SZANOWAĆ. WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

About krakauer,

Scroll Up