Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 października 2017

Dobra zmiana w samorządach – krok do przodu i dwa kroki w tył!


 Czy to jest jakiś taniec dobrej zmiany wokoło samorządów? Warszawa i okolice, jako niedoszła metropolia powoli wychodzą bokiem mieszkańców. Legionowo powiedziało metropolii, w kształcie proponowanym przez rządzących – NIE! Ponad 94% głosujących mieszkańców sprzeciwiło się idei przyłączenia ich pięknej gminy do wielkiej Warszawy. Lokalni politycy argumentowali, że partia rządząca w wymiarze lokalnym miała zachowywać się tak, jakby nie było żadnego referendum. To się nazywa zawsze – gra na frekwencję. Chodzi o to, żeby poprzez nie nagłaśnianie referendum, poszło do niego jak najmniej ludzi, a to poniżej progu powoduje, że głosowanie nie jest wiążące dla władz. Generalnie to najskuteczniejsza strategia ukręcenia każdego referendum, ponieważ sprowadza się jego istotę do wartości zero-jeden.

Jedna z pań Parlamentarzystek partii rządzącej miała w mediach społecznościowych komentować wynik w kontekście głosowania mieszkańców osiedla z byłymi pracownikami Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego. Zawsze się taki koloryt ujawnia, jest to obszar pod Warszawą, gdzie dzisiaj mieszkają średniozamożni z Warszawy i autochtoni, badanie ich pochodzenia, jako podstawy do dezawuowania wyniku referendum jest poniżej wszelkiej krytyki.

Bardzo ciekawego komentarza udzieliła pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, pokazując ważny polityczny fakt, który jeżeli jest prawdą, to może być małym kamykiem, który odwróci trend poparcia politycznego dla rządzących. Otóż, Polacy mieliby się zdaniem lubianej pani Prezydent – obudzić! Wezwała także do wzięcia się do roboty i zakończenia teatru jaki miał miejsce. Jest to chyba najbardziej trafne i rzeczowe podsumowanie tych okoliczności.

Podniesiono również kwestię samego sposobu przeprowadzenia konsultacji projektu metropolizacji (tak to nazywajmy). Tutaj rzeczywiście można mieć pewne dość istotne zastrzeżenia, zarówno pod względem formalnym jak i merytorycznym, jednak nie ma sensu się w to wgłębiać. Liczą się odczucia ludzi, którzy są zapracowani i zajęci swoimi sprawami, potrzebują informacji a la carte, a nie jakichś niezrozumiałych popisów retoryczno-prawnych. Procesy konsultacji społecznych w Polsce muszą być nieco ściślej sformalizowane.

Rządzący zohydzili i zdewaluowali wspaniałą ideę metropolizacji. Sam pomysł na wielką Warszawę nie jest pomysłem złym, jednak nie może on służyć realizacji zamierzeń politycznych rządzących. Jeżeli metropolizacja ma być wehikułem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości, to lepiej żeby jej – w proponowanej formule – nie było w ogóle. Jeżeli mamy wprowadzić dwukadencyjność organów zarządzających jednostek samorządu terytorialnego – to jak najbardziej, jednak niech prawo nie działa wstecz! Umówmy się, że od końca tej kadencji, można jeszcze startować tylko dwa razy z rzędu i po sprawie. Skoro tak jest z Prezydentem Polski, to można zrozumieć podobny mechanizm na poziomie lokalnym, bo ma on swoje uzasadnienie metodologiczne. Jednakże z zasady wielka szkoda marnowania potencjału samorządowców. Trzeba pamiętać, że my nie mamy nieskończonych kadr dla samorządów w kraju, to czym dysponujemy trzeba umieć optymalnie wykorzystać. Zniechęcanie ludzi do pracy, zawsze będzie miało swoje konsekwencje dla systemu. Oczywiście można mieć zdanie odmienne, może zmiana na funkcjach kierowniczych, przyczyni się do większej dynamiki i efektywności działania samorządów? Można się założyć, że to będzie miało mieszany charakter w skali całego kraju. Optymalnym rozwiązaniem byłoby pozwolenie samorządowcom na kandydowanie, ale w innych jednostkach samorządu terytorialnego. Mogliby służyć w innych Wspólnotach, przenosząc swoje doświadczenie. Zarazem ta masa ludzi nie robiłaby ciśnienia na listy w kolejnych wyborach.

Polska na pewno potrzebuje metropolizacji, jak również potrzebuje polityki miejskiej w ogóle. To z czym mamy do czynienia obecnie, to krok do przodu i dwa kroki w tył. Rząd PO i PSL uchwalił ustawę metropolitalna, ale rząd dobrej zmiany – nie wydał do niej aktów wykonawczych. W zamian za to lansuje koncepcję metropolizacji Warszawy, w zasadzie nie spójną z dotychczasowym dorobkiem naszego modelu samorządności i konstytucjonalizmu w ogóle (kwestia równowagi reprezentacji).

Można obronić tezę, że samorządy same sobie poradzą, jeżeli tylko państwo nie będzie im przeszkadzać. Współpraca partnerów samorządowych jest wartością samą w sobie i rządzący, nie powinni niszczyć, ani pomijać tego potencjału. Trzeba również pamiętać o kilku delikatnych sprawach jak np. to, jak wyglądają relacje Bydgoszczy i Torunia, albo o delikatności kwestii metropolizacji na Śląsku.

Upolitycznienie kwestii metropolitalnej i sprowadzenie jej do poziomu jednego z elementów przepychanki politycznej, nie służy wzmocnieniu samorządności.

Tags: , , , , , , , , ,

5 komentarzy “Dobra zmiana w samorządach – krok do przodu i dwa kroki w tył!”

  1. Inicjator
    29 marca 2017 at 05:34

    Legionowo przoduje, bo tam same mądre głowy.

    O matołach – nie ma mowy!

  2. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    29 marca 2017 at 05:51

    Zmuszanie ludzi do takiego czegoś jest absolutną uzurpacją oni centralizują państwo i chca żeby samorzady były jedynie organami realizującymi polecenia administracji rządowej – jak przed wojną. Szkoda dorobku tylu lat

  3. Wojciech
    29 marca 2017 at 09:00

    Jak Ziobro, mściwy Mengele zniszczył polską kardiologie.
    /proszę nie usuwać, to bardzo ważne/
    TAM NIE LINKUJEMY. WEB . JÓZ.

  4. amerykański boy
    30 marca 2017 at 16:00

    PIS oktrojowało nam metropolię. Totalne zaprzeczenie ideii samorzadu

  5. Matuzalem
    31 marca 2017 at 16:55

    W każdym scenariuszu PiS traci Warszawę. Czy można pisać na waszym portalu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up