Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 sierpnia 2017

Nord Stream 2 jest już faktem a Nord Stream 3 jest oczywistą konsekwencją!


 Znowu pojawiają się komentarze na temat planowanej rozbudowy infrastruktury gazociągowej na dnie Morza Bałtyckiego. Nord Stream – to wielki sukces technologiczny, dowód na siłę związków politycznych Europy i Rosji oraz na supremację Niemiec w naszym regionie. Zarazem jest to potwierdzenie wielkiej porażki polskiej polityki zagranicznej oraz nieudolności polityki gospodarczej w ogóle. Ponieważ nie potrafiliśmy się ani przeciwstawić, ani przyłączyć, ani nawet nie potrafimy robić dobrej miny do złej gry. Jest to żałosne i pokazuje miejsce naszego kraju w regionie, warto brać to pod uwagę.

Komisja Europejska prawdopodobnie przychyli się do inwestycji Nord Stream 2 – znacząco zwiększającej możliwości przesyłu błękitnego paliwa do Europy. Czyniąc w ten sposób Niemcy, głównym hubem przesyłu gazu na naszym kontynencie. To fascynujące, jak wiele udało się im osiągnąć, będąc konsekwentnym, działając zgodnie z zasadą, że w większej skali – większy, może jeszcze więcej.

Polskie protesty, projekt Baltic Pipe, czyli przesyłanie gazu z Norwegii przez Danię – to fantasmagorie, myślenie w oparciu o własne definicje aksjomatów i działania na rzecz kreowania siły i potęgi słonecznego San Escobar. Niestety, nawet projekty rozbudowy krajowych gazoportów są ryzykowne ekonomicznie, ponieważ w praktyce oznaczają wyższe rachunki dla odbiorców gazu. Można postawić dwa pytania – abstrahując od kontekstu politycznego: po pierwsze dlaczego Niemcy, które są bliżej Norwegii i Danii, nie wpadły na pomysł, żeby zbudować sobie gazociąg z Północy, tylko ciągną gaz z odległej Rosji? Drugie pytanie musi być jeszcze bardziej brutalne – czy dywersyfikując dostawy gazu do Polski uzyskamy niższą cenę gazu? Przykładowo, czy kontrakty „morskie”, przyczynią się do wzmocnienia naszej pozycji negocjacyjnej z Federacją Rosyjską w związku z potrzebą negocjacji kontraktu na podstawy po 2022 roku? Trzema mieć świadomość, że kontrakt zaraz się kończy i kolejny rząd będzie musiał to negocjować, albo nie będziemy mieli gazu.

Z powyższych względów w naszym interesie jest nie tylko wspieranie projektu Nord Stream 2, ale także dyskusja na temat Nord Stream 3, ponieważ jak Niemcy zdobędą dostęp do rynków na Południu Europy i rosyjski gaz, będzie w pełni omijał Europę Środkową i Wschodnią, to jest oczywistością, że będą chcieli mieć jeszcze więcej. W zasadzie będą chcieli zgarnąć całą stawkę. Pozostaniemy wówczas z naszymi gazoportami, gazoportem na Litwie – być może będzie już interkonektor, ale to nie rozwiąże problemu deficytu gazu. Importujemy z Rosji około 80% naszych potrzeb, jeżeli ktoś myśli że dostawy przez morze takiej ilości gazu będzie tańsze, bezpieczniejsze i bez konsekwencji geopolitycznych – jest w bardzo poważnym błędzie.

Polska nie będzie konkurentem dla Niemiec na europejskim rynku gazu, to nie jest możliwe – głównie ze względów ekonomicznych. Powody polityczne tylko wzmacniają pozycję Niemiec – to stabilny i przewidywalny partner, przede wszystkim dlatego, ponieważ gaz płynie gazociągami bez zakłóceń. Natomiast zagwarantowanie dostaw gazu przez morze, bez zabezpieczenia potencjału Marynarki Wojennej, jest po prostu niemożliwe. Zwłaszcza w epoce powszechności piractwa, zamachów terrorystycznych, presji polityczno-ekonomicznych i chociażby ze względu na na warunki na morzach! Jeżeli ktoś liczył, że Amerykanie dadzą nam tani gaz, ten jest w wielkim błędzie, chociaż oczywiście mamy dzięki gazoportowi olbrzymie możliwości kupowania gazu na transakcjach spotowych.

W powyższym kontekście, nasza strategia gazowa powinna być komplementarna wobec Niemiec. Trzeba zacisnąć zęby i postarać się wpisać w ich projekty, tak żeby zagwarantować sobie dostawy paliwa po atrakcyjnych cenach i w ilościach pozwalających chociażby na efektywny rozwój przemysłu. Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć skąd biorą się nawozy sztuczne, tworzywa sztuczne i cały szereg innych użytecznych substancji, które są bardzo ważne w gospodarce? Bez stałych dostaw dużych ilości gazu, nie można mówić o zapewnieniu wzrostu gospodarczego.

Powinniśmy również zadbać o budowę dużych magazynów gazu, pozwalających na przechowywanie dużej ilości paliwa, dla potrzeb naszej gospodarki. To jest konieczność, jeżeli chcemy przejść na zaopatrywanie się przez morze. Dostawa może nie przypłynąć w terminie, a zabezpieczenie stałych dostaw to podstawa w tym biznesie.

W praktyce najlepszym rozwiązaniem będzie dla nas współpraca na rynku gazowym z Niemcami i Rosjanami, przez głupią, nieudolną i szkodliwą politykę, przyczyniliśmy się do utraty strategicznego znaczenia ze względu na przeniesienie inwestycji infrastrukturalnych na dno morza. Proszę się zastanowić, w jak innej sytuacji politycznej i ekonomicznej byśmy byli, gdyby te wielkie inwestycje przebiegały przez nasze terytorium? Zarazem widać, że Niemcy przed laty postawiły na opcję destabilizacji Europy Środkowej i Wschodniej, ponieważ gdyby zależało im na spokoju i stabilizacji, to wzmocniliby region takimi inwestycjami. Nic bowiem lepiej nie stabilizuje, niż współzależność i wspólny interes.

Możemy być pewni tylko jednego – na pewno będzie drożej. Jeżeli popatrzy się na problem wzrostu cen nośników energii w średniej i długiej perspektywie, to widać jak wiele płacimy za głupotę, nieudolność i braki w strategicznym myśleniu niektórych naszych polityków.

Tags: , , , , , , ,

11 komentarzy “Nord Stream 2 jest już faktem a Nord Stream 3 jest oczywistą konsekwencją!”

  1. Dawid Warszawski
    29 marca 2017 at 05:17

    Trzeba mieć możliwie najtańszy gaz, to fundament wielu procesów chemicznych.

  2. Inicjator
    29 marca 2017 at 05:46

    Na razie 70% gazu na którym Polak Patriota gotuje niedzielny rosołek jest z Rosji.

    No i chyba nie dostajemy go za darmo.

    Umowa z Gazpromem obowiązuje do 2022 roku.

    Takie są fakty, mimo embarga na handel z Rosją.

    Amen.

  3. Uraa
    29 marca 2017 at 06:07

    W pełni się zgadzam, to że powstał Nordstrem to wina rządu PiS, który nie godził się na światłowody wzdłuż rury! Jakie było plucie! Teraz niech Polacy kupują gaz w Boliwii….

  4. 29 marca 2017 at 06:47

    To ciąg dalszy rezygnacji z Jamalu, veto rządu Buska w kwestii jego rozbudowy w imię ochrony i interesów Upadliny doprowadziło do tej sytuacji!Ten sam PAN stoi na czele Komisji energetycznej U.E,i pozostała nam możliwość gazu z San Escobar,ceny wzrosną i Polacy nic się nie stało obowiązuje! Wartości a szczególnie dopieprzyć Rosji!

  5. krzyk58
    29 marca 2017 at 08:16

    “Trzema mieć świadomość, że kontrakt zaraz się kończy i kolejny rząd będzie musiał to negocjować, albo nie będziemy mieli gazu”.
    Dlaczego nie(będziemy mieli) ostatecznie jesteśmy w rodzinie
    (unijnej) ‘niemi” bracia sprzedadzą nowym braciom,czyli Nam
    po okazyjnej cenie może niższej niż hurtowa a – a to wszystko
    w imię SOLIDARNOŚCI unijnej – BO kiedyś na pewno ‘wszyscy
    ludzie będą braćmi”………………. w międzyczasie rozdupcymy
    ostatnie satrapie na Wschodzie i poczuciu powszechnej nirwany
    przystąpimy kolektywnie do budowy “Nowego,Wspaniałego Świata”(NWO). Orwell popełnił falstart podając nieco wczesną datę(rok), ale – co ma wisieć na pewno nie utonie…………………..

  6. jerzyjj
    29 marca 2017 at 09:52

    Przesyłanie gazu z Norwegii przez Danię – to fantasmagorie…

    http://www.mpolska24.pl/post/11622/dywersyfikacja-dostaw-w-perspektywie-2022-roku

    • bob
      30 marca 2017 at 12:07

      Tak naprawdę nie o gaz norweski tu chodzi ale o gaz z Ameryki. Nie bez przyczyny Orlen i PGNiG inwestują w budowę gazoportu w Kanadzie. Przez cieśniny duńskie nie przepłyną największe gazowce, które już są w fazie budowy. Bez rury z Danii gaz musiałby być przeładowywany na mniejsze gazowce, które następnie transportowałyby surowiec do Świnoujścia. To trochę kosztuje. Gdyby była rura z Danii wszystko byłoby znacznie prostsze. A z czasem wielkość gazowców z pewnością będzie rosła. Tak więc Dania może zarobić ogromne pieniądze na pośrednictwie w handlu gazem dla Europy Centralno- Wschodniej. A my do spółki z Duńczykami. Europa Centralno Wschodnia to najszybciej rozwijający się obszar w Europie. Wciąż stosunkowo biedny ale jednak systematycznie rosnący. W dodatku to ponad 100 milionów ludzi a z Ukrainą i Białorusią już ponad 150 mln. To będzie eldorado dla producentów i handlarzy gazem w XXI wieku. Gazoport w Świnoujściu powstał w wyniku powstania Nord Stream I. Głównie aby uniknąć scenariusza nagłego odcięcia Polski od dostaw gazu. Rura z Danii z jednej strony jest odpowiedzią na Nord Stream II, który ma dać Rosji możliwość całkowitego odcięcia Ukrainy i Białorusi od dostaw(czyli świetne narzędzie szantażu wobec tych państw). Polska po prostu nie chce całkowitej zależności wschodnich sąsiadów od Moskwy i dzięki rurze z Danii będzie w stanie pomóc tym państwom szybko i tanio. Ponadto otwierają się dla Polski ogromne możliwości jako pośrednika dla całego regionu.

  7. bob
    30 marca 2017 at 08:54

    Rosjanie strzelili do własnej bramki. Wykorzystywali swoją pozycję monopolisty w tak prostacki sposób, ze w rezultacie Polska zbudowała gazoport. I teraz rwą włosy z głów, żalą się Brukseli, że Polska nie zamierza podpisywać długoterminowego kontraktu po 2022 roku. Oni dobrze wiedzą, że skończyła się ich przewaga negocjacyjna. To naprawdę musiało być dla nich bardzo bolesne. A gdyby udało się zbudować rurę do Danii i dzięki temu największe gazowce świata mogłyby za pośrednictwem duńskiego gazoportu i Polski dostarczać ogromne ilości surowca dla całej Europy Centralno-Wschodniej to wtedy nawet mała Białoruś mogłaby negocjować z Gazpromem na równych warunkach. A Niemcy nie budują rury z Norwegii bo oni są połączeni ze złożami norweskimi za pośrednictwem Holandii. Z drugiej strony wiele wskazuje, że ropa długie lata będzie stosunkowo tania więc gaz również. I to dzięki gazoportowi Rosjanie będą zmuszeni sprzedawać nam gaz bez niekorzystnej klauzuli bierz albo płać czy zakazu odsprzedawania gazu trzeciej stronie. Czyli gaz przestaje być narzędziem nacisku w rękach Moskwy. A było to najbardziej skuteczne narzędzie rosyjskiej polityki zagranicznej.

    • kotek
      30 marca 2017 at 15:58

      I Polska będzie płacić dwa razy więcej za gaz? Kto w co sobie strzelił? Panie miej pan litość.

  8. wlodek
    30 marca 2017 at 11:31

    Bob,gadał bob do obrazu ,a on ani razu! Znów O! Zajrzyj na Giełdę w Londynie .zakładka ceny ropy i gazu! I wszystko jasne, nie zapomnij dodać ceny transportu i tranzytu,to twój gazoport Bankrut jak Upadlina!,a gaz zNorwegii kolejna mrzonka rusofoba.!Pozdro ,dawno cię nie było.

  9. Tadeusz
    30 marca 2017 at 17:13

    Polecam artykuł pana Andrzeja Szczęśniaka “Wyprawa po norweski gaz” opublikowany na portalu http://myśl-polska.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up