Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 listopada 2017

Czy mamy jeszcze armię?


 Czy mamy jeszcze armię? To pytanie nie tylko nie jest pozbawione sensu, niestety staje się coraz bardziej zasadną koniecznością. Jesteśmy w sytuacji dziwnej tak bardzo, że nie da się jej wyjaśnić w sposób racjonalny. Z Wojska Polskiego w bardzo krótkim czasie odeszło bardzo wielu oficerów i innych specjalistów. Skala odejść jest porażająca, sięga dużej części korpusu oficerskiego.

Równolegle są wprowadzane zmiany systemowe, tworzy się nowy rodzaj wojsk, tworzone są nowe podmioty do zarządzania w ramach struktur krajowych i sojuszniczych, w tym szczególnie ważne związane z obecnością komponentów międzynarodowych w Polsce. W ogóle dochodzi do zmiany systemu dowodzenia, odchodzi się od „reformy” poprzedników, w kierunku wcześniejszych rozwiązań.

W środowiskach mundurowych, ale przede wszystkim w armii – pojawiła się niepewność dotycząca spraw kadrowych. To jest najgorsze, co może się w ogóle przydarzyć strukturze opartej na podporządkowaniu wykluczającym prawo do krytyki, a nawet wyrażania własnego zdania. Ponieważ wszystko, co władza może dać Żołnierzom to pewność zatrudnienia i jego stabilizacja, z uprawnieniami emerytalnymi włącznie. Tymczasem u nas wykreowano sytuację, że i tak niełatwe sprawy kadrowe, zostały jeszcze bardziej skomplikowane. Jeżeli jest prawdą to, że ludzie są wypychani ze stanowisk, to mamy do czynienia ze skandalem. Ponieważ dzieje się źle w kilku wymiarach. Przede wszystkim w personalnym, ponieważ niszczy się ludziom kariery. Równolegle w systemowym, ponieważ ci ludzie to w dominującej części unikalni fachowcy, których umiejętności są bezcenne. Jest jeszcze wymiar finansowy, trzeba pamiętać że w dominującej większości przypadków, osoby które odeszły z Wojska w wyniku różnych bodźców, nadal kosztują budżet MON, ale już jako emeryci. Nie są wykorzystywani (poza szlachetnymi wyjątkami) w dalszej służbie np. w formacjach Obrony Terytorialnej lub na innych funkcjach w systemie bezpieczeństwa. Dobrze się dzieje, jeżeli daje się szansę na pracę jako pracownikom cywilnym, po zdjęciu munduru. Niestety nie ma zbyt wielu innych możliwości uratowania potencjału jaki reprezentują ci ludzie dla spraw państwa. To bardzo smutne.

Jednak wypieranie ludzi ze środowisk mundurowych, w tym w szczególności z Wojska Polskiego, nie jest jedyną patologią w obecnym stanie spraw. Mamy bowiem jeszcze problem ograniczania świadczeń emerytalnych, na podstawie nowych przepisów dotyczących „dekomunizacji emerytów i rencistów”. Jest niewytłumaczalnym skandalem, że w ogóle doszło do działania prawa wstecz! Jest skandalem wymagającym rozliczenia winnych, to że zmiany uderzają w Kombatantów i inne osoby, np. rannych i okaleczonych lub wdowy i sieroty po Żołnierzach i Funkcjonariuszach! Nawet w czasie okupacji niemieckiej, nie zaniechano w całości wypłaty świadczeń należnych rodzinom Żołnierzy! Renty i emerytury były wypłacane! Dlaczego władza demokratycznego państwa, epatująca się patriotyzmem – dopuszcza się takich działań? To jest bardziej, niż niezrozumiałe. Cały ten proces powinien być sprawdzony kontrwywiadowczo przez odpowiednie służby, ponieważ zdewastowanie morale w służbach mundurowych, a w szczególności w Wojsku Polskim jest czymś, nad czym nie można przejść do porządku dziennego.

Jeżeli jednak patrzy się na Wojsko Polskie z perspektywy trzymania parasola, nad urzędnikiem ministerialnym, to konsekwencje są opłakane. Pan Andrzej Duda Prezydent RP, napisał jakiś list i wszedł w jakiś dialog z panem Ministrem Obrony Narodowej, co ciekawe przy użyciu znajdujących się w zakresie jego kompetencji uprawnień konstytucyjnych (Biuro Bezpieczeństwa Narodowego). W przypadku, gdy jest to prawdziwa kuchnia relacji naszej władzy, to naprawdę są powody, żeby się martwić o ten kraj. Głównie z tego powodu, ponieważ nawet dobry obyczaj, nie wspominając już o przepisach – nakazują, konsultować ruchy kadrowe w Wojsku z jego zwierzchnikiem! Proszę pamiętać, że ciągle nie jest nim pan Minister!

Odejście w krótkim okresie czasu tak wielu ludzi to utrata potencjału. Wizerunek Wojska i innych służb mundurowych został poważnie nadszarpnięty. Morale osób, którzy poświęcili życie służbie państwowej – jest zdruzgotane. Niestety chyba nikt się tym nie przejmuje.

Warto pamiętać, że to obserwują nasi sojusznicy i nie tylko oni. Sytuacja w Polsce musi zadziwiać i musi rodzić pytania, jednak w wielu przypadkach nie ma kto na nie odpowiedzieć, bo nie ma attache! W tym kontekście, który słusznie podniósł pan Prezydent, trzeba już mówić o zaniedbaniach. Podobnie jak jakoś nie ma obiecanych przez pana Ministra śmigłowców. Miał być szybki zakup, a nie ma niczego. Stare sprawdzone Mi-8/17 mają przed sobą jeszcze z konieczności długą przyszłość! Niestety to nie jest śmieszne, zwłaszcza w kontekście straty czasu, ponieważ w programach modernizacji prawie nic się nie dzieje, poza ciągłymi zmianami koncepcji.

Pytanie – czy mamy jeszcze armię? Niestety jest jak najbardziej zasadne i po prostu konieczne.

Tags: , , , , , , , ,

14 komentarzy “Czy mamy jeszcze armię?”

  1. Yrek
    23 marca 2017 at 04:53

    To co robi pan Duda jest w istocie pozorowane, pan Minister jest od niego sprytniejszy i co ważne bezwzględniejszy. Poza tym ma atut, którego pan Prezydent nie ma – pana Misiewicza.

  2. Inicjator
    23 marca 2017 at 05:36

    Autor zadaje niepatriotyczne pytanie: czy mamy jeszcze armię?

    Prawdziwa odpowiedź na to pytanie grozi z kolei karą więzienia z powodu ujawnienia największej tajemnicy państwowej.

    Dlatego pomińmy tę kwestię.

    Napewno mamy na terytorium Polski żołnierzy US Army.

    I to jest prawidłowa oraz optymistyczna odpowiedź na tytułowe pytanie!

  3. Zbigniew
    23 marca 2017 at 08:15

    Mamy, mamy (armię) chociaż pijany, psychiczny i kierowca sporo zrobili żeby nie było, a kundel im wszystkim na to pozwalał bo razem z baleriną musieli się zając paleniem pożyczonymi pieniędzmi w piecu. I to chyba dobrze że jeszcze mamy bo nowa wersja Vaterlandu odrasta i wbrew euromamieniu co poniektórych świat nie wygląda tak jak wygląda a w serwowanym publicznie obrazku nie ma grama prawdy i nie piszę tylko o publicznie państwowym, bo i anty strony łżą nie mniej, podobnie jak cała ta oficjalny i nieoficjalny dom wyjątkowych wariatów zwanych partiami. W odróżnieniu od armii w której nadal większość rozumie pojęcie służby i dlatego ją mamy, to u partyjniaków zwłaszcza tych ze skrajnego lewa i ze skrajnego prawa chodzi ostatecznie wyłącznie o jedno – O MAMONĘ, jakkolwiek nawiedzone i górnolotne frazesy by sprzedawali czy to bełkocząc ustnie czy pisemnie. Dlatego armię mamy a mężów stanu właściwe żadnych.

  4. ppłk rez. pil. dypl
    23 marca 2017 at 08:22

    Z perspektywy Misiewicza too mieczaki
    uciekaja przed nim na wysokie emeryturki

  5. Wojciech
    23 marca 2017 at 08:57

    Jak państwo może mieć silną armię, gdy ministrem obrony jest chory psychopata? Silną armie już mieliśmy. Nie ma się jednak czym martwić dokąd Putin rządzi światem i gwarantuje nam zachodnie piastowsko stalinowskie granice.

    • bob
      23 marca 2017 at 19:43

      Problem w tym, że jako jedyni w regionie mamy potencjał do powstrzymania hord ze wschodu. Jeżeli sytuacja za naszą wschodnią granicą jeszcze bardziej się skomplikuje np. w wyniku pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę czy pojawieniu się zielonych ludzików na Białorusi a nawet w wyniku wybuchu wojny o władzę w Rosji(pieniędzy coraz mniej do finansowania oligarchów a w wyniku wojen w Syrii i na Ukrainie wzrosła pozycja wojskowych, którzy maja okazję do domagania się doli w okradaniu Rosji) w rezultacie takiego scenariusza naszą granicę mogą przekroczyć nie tylko masy cywilnych uciekinierów ale także oddziały wojskowe ukraińskie, białoruskie albo rosyjskie. Jeżeli Obrona Terytorialna jest w stanie kontrolować cywilnych imigrantów to wobec uzbrojonych jednostek będzie za słaba. Np. dziś separatyści na wschodzie Ukrainy dysponują większą liczbą czołgów niż jest w dyspozycji bundeswery. Dlatego tak ważna jest dla nas zawodowa armia wyposażona w nowoczesny sprzęt i kierowana przez profesjonalnych oficerów abyśmy byli w stanie likwidować każde uzbrojone ugrupowanie w pobliżu naszych granic.

      • krzyk58
        23 marca 2017 at 21:24

        …….abyśmy byli w stanie likwidować każde uzbrojone ugrupowanie w pobliżu naszych granic. ‘ bob” Przestań pier….lić, one już stoją
        na Naszych (jeszcze) zachodnich rubieżach…………………………..
        Takich “faktów dokonanych” – bez pół litra nie rozbieriosz!

  6. krzyk58
    23 marca 2017 at 15:25

    Dlaczego Putin miałby cokolwiek gwarantować III RP?
    Nie rozumiem,CZY Niemcy z rosyjskiego punktu widzenia
    maja większego świra – w skali rusofobii?

    Armia to “tylko problemy”(w razie czego) – bataliony ochotnicze
    aaaaaaaaaaaaaaaaaa to inna bajka….. są już i gotowce,więc jest
    na kim(czym) oprzeć się.

  7. Roman
    23 marca 2017 at 18:02

    “Pytanie – czy mamy jeszcze armię” Pytanie jest bezsensowne. Armii nie mamy w Polsce od czasu zawieszenia poboru a teraz likwiduje się już tylko jej struktury etatowe żeby uniemożliwić sprawną mobilizację starych rezerwistów.

    Mnie osobiście to cieszy ponieważ brak armii daje nadzieję że w czasie wojny nie będziemy walczyć i wykrwawiać Narodu.

  8. krzyk58
    23 marca 2017 at 18:16
    • krzyk58
      24 marca 2017 at 07:54

      Kilka słów dygresji odnośnie wierchuszki(kadry dowódczej) WP:
      – ci ludzie reprezentują linię polityczną taką jak i rządzący teraz
      i poprzednio……. więc mają to “na co zasłużyli” w oczach ………….
      – wypłakiwanie się w rękaw ‘onetów i xxxx gazet dla Polaków’
      uważam za co najmniej niestosowne……….
      – nędznie(fałszywie) brzmią słowa krytyki w ustach takich mega-hipokrytów
      jak nie przymierzając Tomasz S.
      -Reasumując: niech ich wszystkich ……………………………………AMEN.

  9. krzyk58
    23 marca 2017 at 21:18

    Лена Катина – Югославия https://www.youtube.com/watch?v=NGMnojYvaVc
    ………………………………………………………………………………………..

    ЛЮБЭ – юбилейный концерт 23 февраля 2017 г.
    https://www.youtube.com/watch?v=m5L49xo8XiE

    Russian folk song.ЭТО ШИКАРНЫЙ БУКЕТ ЧУДЕСНОЙ МУЗЫКИ и ИГРЫ на гармошках https://www.youtube.com/watch?v=HOvrFB_Vcec

    Полина Гагарина – Кукушка (OST Битва за Севастополь) https://www.youtube.com/watch?v=fuPX8mjeb-E

    ДУХ ЗАХВАТЫВАЕТ! МАМА, РОССИЯ МАМА! https://www.youtube.com/watch?v=vYjKR7CWDMY

  10. Wojciech
    23 marca 2017 at 21:36

    Symulacja przebiegu wojny US/NATO z Rosją. https://www.youtube.com/watch?v=QV4ypMRODiI

  11. Inicjator
    9 kwietnia 2017 at 11:51

    Mamy ok. 100 000 ludzi na etatach wojskowych, jako żołnierzy.

    Mamy też ok. 45 000 PRON, czyli Pracowników Resortu Obrony Narodowej.

    Do tego dojdzie 53 000 “etatów” w weekendowym wojsku o nazwie Wojska Obrony Terytorialnej (WOT), gdzie jeszcze nikt nie zginął ani nie uległ wypadkowi.

    Co do zajścia w ciążę u “członkiń” formacji WOT – brak informacji.

    I to jest odpowiedź na pytanie zawarte w tytule.

    Mamy etaty, ale czy ETATY czynią ARMIĘ?

    No i w sprawie rezerw dla ARMII – nic nie wiadomo.

    To wszystko jest mało ważne wobec udziału członków wymienionych formacji w jutrzejszej miesięcznicy smoleńskiej, a zapowiada się hucznie.

    Msze, apele, przemarsze, salwy honorowe, odsłanianie tablic i pomników, składanie kwiatów, zapalnie zniczy.

    Przemysł “cmentarny” rozkwita.

    I to jest bardzo ważny element SOR wiceministra Morawieckiego.

    PKB rośnie, ludzie wstają z kolan!

    Czy to wszystko nie jest piękne, wspaniałe i budujące?

    Mnie to bardzo wzrusza …

    I to wzruszenie działaniami rządu “dobrej zmiany” trwa.

    Dobra ZMIANO trwaj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up