Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 czerwca 2017

Żądanie zaprzestania rzekomej okupacji Krymu przez Rosję to bardzo niebezpieczna retoryka


 Na stronie internetowej polskiego MInisterstwa Spraw Zagranicznych, pojawiło się sygnowane przez Biuro Rzecznika Prasowego „Oświadczenie MSZ w związku z trzecią rocznicą nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję” – [źródło: tutaj]. Czytamy tam m.in.: //Trzy lata temu rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły okupację Krymu. Pod lufami karabinów przeprowadzono nielegalne „referendum”, a następnie 18 marca ogłoszono, że Krym wszedł w skład Federacji Rosyjskiej. Polska nie uznaje tzw. aneksji Krymu i niezmiennie popiera integralność terytorialną Ukrainy w granicach uznanych prawem międzynarodowym.// Żebyśmy to dobrze rozumieli – Buro Rzecznika Prasowego MSZ twierdzi, że trzy lata temu Federacja Rosyjska rzekomo przeprowadziła nielegalne referendum na okupowanym terytorium Ukrainy, a wszystko to podlega pod jakieś prawo międzynarodowe. Oczywiście Biuro Rzecznika Prasowego ma prawo sądzić, na co tylko żywcem ma ochotę, jednakże powstaje pytanie – jakie to prawo międzynarodowe sankcjonuje granice międzypaństwowe na północnym wybrzeży Morza Czarnego? Czy to nie były przypadkiem wewnętrzne ustalenia pomiędzy republikami ZSRR? Jednakże nie wchodźmy w szczegóły, nie ma takiej potrzeby. Przecież internet przyjmie każdą rzecz, skoro my piszemy swoje felietony, to Biuro Rzecznika, może pisać swoje komunikaty. Nic w tym złego, poza pewnym problemem zasadniczym, o którym poniżej.

Dalej w tym oświadczeniu czytamy: //Działając wspólnie z całą społecznością międzynarodową wzywamy Rosję do zakończenia okupacji Półwyspu. Jest to niezbędny element trwałego, pokojowego uregulowania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Do tego czasu opowiadamy się za utrzymaniem sankcji nałożonych przez Unię Europejską, USA, Kanadę i inne państwa w odpowiedzi na nielegalne działania rosyjskie. Przywrócenie fundamentów, na których opiera się współpraca i bezpieczeństwo w Europie, powinno pozostać nadrzędnym celem całej społeczności euroatlantyckiej.// Co jeżeli jutro pani Zacharowa poprzez swoje biuro ogłosi, że wzywa Polskę do zakończenia administrowania byłymi terenami III Rzeszy Niemieckiej oraz Wolnego Miasta Gdańska? Poza tym, jeżeli już mówimy o nielegalnych działaniach rosyjskich, to co z legalnością zmiany władzy w Kijowie? Nie można być trochę legalnym! To śmierci hipokryzją i cynizmem na kilometr. Rosjanie złamali prawo? Jakie? Czyje? W Kijowie było demokratyczne przejęcie władzy? Wola narodu? Otóż nie! Krym wybrał wolność od ryzyka przemocy i nacjonalistycznej dominacji z Kijowa, Krym nie chciał być drugą Odessą, gdzie 2 maja 2014 roku doszło do ludobójstwa, gdy nacjonalistyczny tłum podpalił budynek w którym schroniła się grupa rosyjskojęzycznych mieszkańców miasta. Mamy mieć o to pretensję do tych ludzi, że nie chcieli być żywcem paleni w domach, zabijani na ulicach i doświadczać pacyfikacji jakiej dzisiaj doświadcza Donbas?

W trzeciej części oświadczenia napisano: //Wyrażamy najgłębsze zaniepokojenie stanem przestrzegania praw człowieka na Półwyspie Krymskim, w tym praw mniejszości narodowych. Ubolewamy, że władze rosyjskie blokują dostęp do Krymu organizacjom międzynarodowym zajmującym się monitoringiem praw człowieka. Potępiamy prześladowania podejmowane przez Rosję na Krymie w celu stłumienia wszelkiego oporu i wzmocnienia pozycji władz okupacyjnych. Z równym niepokojem obserwujemy postępującą militaryzację Półwyspu. Nie tylko bezpośrednio zagraża ona państwom regionu Morza Czarnego, ale też sprzyja destabilizacji całej Europy Wschodniej i Południowej. Brak możliwości działania na Krymie struktur ONZ, OBWE czy Rady Europy doprowadził do powstania „szarej strefy bezprawia” w sercu Europy.// Jakim prawem mieszamy się w sprawy innego kraju – nawet nie rozumiejąc złożoności lokalnych relacji narodowościowo-polityczno-religijnych? Krym jest ultra skomplikowanym tyglem, w którym nawarstwia się cały szereg różnych wyzwań, a silny ładunek emocjonalny historii tego miejsca w dziejach Rosyjskiego Świata jest niepodważalny i nie może być pomijany! Zwłaszcza przez ludzi z zewnątrz.

Nie da się zrozumieć, po co są wydawane takie nic nie znaczące oświadczenia, których wymowa jest wyjątkowo stronnicza i antyrosyjska. Przecież Ukraina handluje z Krymem, handluje z całą Rosją, ludzie normalnie się przemieszczają, towary są przesyłane, transferowane są dochody (w tym z fabryk należących do ukraińskich oligarchów). Czy tak wyglądają relacje pomiędzy krajami, z których jeden jest oskarżany o okupowanie fragmentu drugiego? Proszę się zastanowić, czy jakby dzisiaj Niemcy okupowaliby Poznań lub Kraków, to czy nasze państwo wysyłałoby do nich towary? Dokładnie tak jest dzisiaj i na Krymie i w Donbasie. Oczywiście nie jest tam w pełni normalnie, bo istnieją liczne struktury pozapaństwowe, które prowadzą ukierunkowane na chaos swoje własne działania. Jednak nie można mówić tam o żadnej okupacji, bo relacje pomiędzy tymi krajami nie są relacjami pomiędzy krajem okupowanym a okupującym! Naprawdę nie dajmy się zwariować, postrzegajmy rzeczywistość taką jaka ona jest. Poza tym, przecież nikt z liczących się państw nie protestuje.

Zadajmy sobie jednak jedno bardzo ważne pytanie: Czy Polska leży nad Morzem Czarnym? Czy Polska jest w sojuszu wojskowo-politycznym z Ukrainą? Już tak zupełnie na poważnie – jakie ma dla nas znaczenie to, czy Krym należy do jednego czy do drugiego państwa? To naprawdę nie jest nasza sprawa. Przywoływanie nierzadko skompromitowanych swoją biernością organizacji (b. Jugosławia) międzynarodowych, nie ma żadnego sensu. Po co ściągać na siebie kłopoty? Po co nam cudzy problem, który jak wynika z praktyki relacji między tymi państwami, jest bardziej problemem PR-owym na użytek propagandy rządzącej Ukrainą mniejszości, niż prawdziwą barierą w relacjach pomiędzy tymi państwami.

Miejmy nadzieję, że Moskwa ten komunikat po prostu zignoruje, bo na nic innego on nie zasługuje. Zero pragmatyzmu, zero polityki – czyste emocje, niezdrowe i wbrew naszym interesom. Nie mamy żadnego interesu w tym, żeby zmieniać przynależność państwową Krymu, z naszej perspektywy to nie ma żadnego znaczenia. Biorąc jednak pod uwagę możliwość rosyjskiej odpowiedzi na wtrącanie się Polski w wewnętrzne sprawy Rosji, należy uznać, że żądanie zaprzestania rzekomej okupacji Krymu przez Rosję to bardzo niebezpieczna retoryka.

Tags: , , , , , , , , , , , ,

21 komentarzy “Żądanie zaprzestania rzekomej okupacji Krymu przez Rosję to bardzo niebezpieczna retoryka”

  1. Lewiatan
    21 marca 2017 at 04:59

    po panu Waszczykowskim nie spodziewałbym się niczego rozsądnego. Mieli szansę milczeć ale jeszcze się odszczekują – po co? W czyim interesie?

    • krolowa bona
      21 marca 2017 at 12:49

      @Lewiatan….”ujal” !!! W czyim interesie ? Sama jestem ciekawa, mysle, ze to wielkie koncrrny swiatowe produkujace arsenal wojenny i ns ktorych uslugach sa sluzby specjalne daly rozkaz, bo przez to ze Rosja buli za wywolsna wojne w Syrii nie moga te koncetny robic interesow a tak moze bedzie wojna slbo srach przed jej wybuchem to bedzie znowu ‘obrot”towarowy, taka notka na stronach MSZ to darmowa agitacja / reklama/ czytana przez ponad 200 panstw swiata i obowiazkowo przez ich sluzby specialne, dziennikarzy itd., lepszego rozpowszechnania propagdy zdaje sie byc nie moze….

  2. Inicjator
    21 marca 2017 at 05:29

    Straszni idioci tam pracują.

    A co z okupacją Obwodu Kaliningradzkiego?

    Co z Kurylami?

    I tak dalej …

    Jak szaleć, to na całego.

    Tylko przed tym narastającym szaleństwem policzyłbym ilość miejsc w schronach przeciwatomowych w Polsce.

    Amen.

    • krzyk58
      21 marca 2017 at 08:19

      …………Tam zawsze pracowali – po 89’…………….

  3. wlodek
    21 marca 2017 at 06:52

    Niech piszą na Berdyczów, albo do samego Boga!Krym był i pozostanie rosyjski!Pisomatołki!

  4. wlodek
    21 marca 2017 at 07:54

    Czy przyjaciel w za dużej marynarce San Escobar słyszał o Wojnie Krymskiej,czy pamięta kto podarował Krym Ukrainie! Czy zauważył że w momencie utraty Krymu zainteresowanie USA losem Upadliny się zmniejszyło?Im chodziło o stworzenie kolejnej bazy Nato,a nie o los tatarów krymskich! Powtórka z Kosowem i stworzenie nowej bazy się nie udała.Zostali rozegrani jak mały Kaziu,lub Zabłocki na mydle,lub Polska na sojuszu z Upadliną!

    • krolowa bona
      21 marca 2017 at 14:13

      @Wlodek…. no jasne, ze chodzilo o stworzenie najwiekszej bazy militarnej Nato i wiezienia dla “terrorystow”, cos w guscie Guantanamo tylko duzo wieksze i z bezposrednio na terytorium Rosji nakierowanymi lufami dla lepszych szykan i podstepow / prowokacji…. Krym od wiekow byl z uwagi na fantastyczne polozrnie ” miedzy kontynentami” marzeniem wszystkich i wiecznie prowadzono o jego zdobycie wojny zwane “wojnami krymskimi” raz “Angliczanie” sie tak na Krym “uparli”…no nie wyszlo..no to ezirli “za morde” Grecje i tak porobili z prawem wlasnosci, ze w Grecji nie ma urzedu pomisrowego i nie wiadomo, kto jest wlascicielem danego gruntu, wszystkie procesy o prawa wlasnosci wygrywaja “angliczanie” a potem swiat sie z Grekow nabija, ze nie “umieja” sciagac podatku gruntowego itd. i wogole maja opinie kombinatorow i nieudacznikow zerujacych niby na UE…..zupelnie jak u Dantego Alegerii “Nieboska komedia”…….

  5. Wojciech
    21 marca 2017 at 09:58

    Rosja przelicza swoje zmiany terytorialne na śmieć 27 milionów sowich ludzi zabitych w czasie agresywnej wojny zachodu dla jej unicestwienia. Hitler był ich narzędziem. Krym odzyskany w wyniku agresji US/NATO na Ukrainie na zawsze już pozostanie rosyjski.

    • 50-parolatek
      3 kwietnia 2017 at 13:51

      Tak Kolego, i to jest cała “prawda” o Krymie. O Krymie i o powodach takiego zainteresowania regionem przez Zachód…

  6. Miecław
    21 marca 2017 at 11:44

    Ale ja nie wierzę, że on to zrobił samodzielnie, tak mu kazali. Okupanci nie będą sobie brudzić rąk, skoro mogą podrażnić Rosję przy pomocy takich właśnie “patriotów”. Większość partii w Polsce jest ubezwłasnowolniona intelektualnie, więc nie oczekujmy, że będą prowadzić samodzielna politykę. Na to jest już za późno, tylko cudem możemy się z tej matni wydostać, albo w wyniku jakiegoś kataklizmu na zachodzie, co ich pozbawi siły gospodarczej i wpływów. W sumie to współczuję rządom PiS, bo nawet gdyby chcieli dużo więcej zrobić dla kraju, to przez takie wymuszone działania, mają związane ręce.

    • krolowa bona
      21 marca 2017 at 14:19

      No wlasnie, @Mieclaw “ujal”….. ( ” Sie haben erfasst “…= “Pan ujal sedno sprawy ” )

  7. krolowa bona
    21 marca 2017 at 14:57

    Wkrotce mozna oczekiwac od MSZ wezwan, by Rosja wydala zakaz opadow deszczu ( ! ) lub cos w tym guscie… ci na “tachoduie” wogole sa obrazeni tym, ze Rosja zaraz “pokapowala” o co chodzi z tym “majdanem” w Kijowie, mysleli , ze dadza troche zaprowiantowania tlumowi na najdanie, zrobia taki spektakl w mediach dla odwrocenia uwagi i dla ochrony praw czlowiekana na Ukrainie zajma Krym a tu taki “imbecyl” zaraz ich zamiary jak promieniami rentgena przeswietlil…dlatego tak.sie wq****ja, ze im ta szopka nie wyszla … ..jest takie stare przyslowie niemieckie, ktore to ilustruje ” was für ein BlendLicht, Kaiser’s neue Kleider”” ( = “oh ! co za przepiekne nowe szaty cesarza ! ?, co za zaslepienie..”rzeczywistosci”.. – w moim wlasnym tlumaczeniu, nie da zupelnie doklafnie przetlumaczyc, gdyz to idiom i gra slow z urosla na na nia tradycja…..)

    • krolowa bona
      21 marca 2017 at 18:31

      ERATTA:
      ..”ci na zachodzie wogole sa obrazeni”…. a nie “tachoduie”.. czyzby mi sluzby specjalne szyfrowaly komentarze…..a niech ich ges kopnie….

  8. wlodek
    21 marca 2017 at 17:53

    Królowo, kolejny raz Polska z ręka w nocniku po Iraku,Afganistanie i obraz samotnego Marionetki na uroczystościach w Kijowie, i Prezes w otoczeniu neobanderowcow na Majdanie i sławetny wynik 27 do 1.I oczywiście Polacy nic się nie stało. A stało się wstyd jak sojusz z San Escobar. Tylko winetu nic nie rusza ,wierzy jak głuchy w cud uzdrowienia.Z bogiem!Pozdro ,co z wieczorynka?

    • krolowa bona
      21 marca 2017 at 21:43

      @Wlodek. …..nie wiem co z @wieczorynka, moze zauroczona wiosna spedza czas w naturze …prosimy ♡♥@wieczorynke ♡♥ o wiadomosc, pozdrowienia….

    • krzyk58
      21 marca 2017 at 22:05

      Włodku. ” i sławetny wynik 27 do 1.’ Przypomnij sobie “negocjacje
      przedunijne’ postkomuchów w Kopenhadze, czy Atenach…..
      Polacy nic się nie stało……

  9. krzyk58
    21 marca 2017 at 20:40

    Jak Stalin Krym ratował . https://www.youtube.com/watch?v=R-1Gd-0Ukug

    Ps.Projekt ” Nowa Kalifornia”.

  10. Anonim
    21 marca 2017 at 23:03

    Pierwszy rozsądny komentarz w amerykańskiej prasie:
    https://www.foreignaffairs.com/articles/russian-federation/2017-03-10/russia-trump-and-new-d-tente
    warte przetłumaczenia

  11. Tadeusz
    3 kwietnia 2017 at 18:27

    Jak Waszczykowski chce zabrać Krym Rosji to niech się zastanowi dwa albo i trzy razy. Gwarantem polskich granic na Odrze jest właśnie Rosja. Wolne Miasto Gdańsk też jest Polsce tylko przekazane w zarząd ,czy jakoś tam., a w Niemczech całkiem legalnie działają Senat Wolnego miasta i rząd Pomorza zachodniego .Oba na szczęście na uchodźstwie . Ja zastanowił bym się przed oddawaniem Krymu czy Królewca niemcom czy Upadlińcom

    • bob
      18 kwietnia 2017 at 21:51

      Gdyby Rosja mogła to już dawno zrobiłaby z nas kongresówkę bez dostępu do morza dzięki czemu istniałaby granica rosyjsko-niemiecka i żadne kosztowne projekty jak rura po dnie morza nie byłaby potrzebne. Ale Stalin, tak wielbiony w Rosji, popełnił poważny błąd pozwalający Polsce nie tylko w przyszłości odzyskać niepodległość ale wręcz zbudował podwaliny pod odbudowę potęgi Polski w tym odzyskania wpływów Warszawy daleko na wschód. A więc ten Gruzin osłabił odwiecznego rosyjskiego sojusznika przeciw Polsce-Niemcy-pozbawiając je całkiem sporego terytorium jednocześnie przesuwając Polskę geograficznie na zachód ułatwił jej integrację z Europą a więc ułatwił likwidację wpływów rosyjskich w naszym kraju. Stalin jednak był świadomy, że tak może się historia potoczyć dlatego odebrał Polsce tereny na wschodzie aby pozbawić jej głębi strategicznej wobec Rosji. Gdy Rosja musiała walczyć przeciw Polsce bez niemieckiego sojusznika ta głębia była zawsze główną przyczyną rosyjskich porażek. Jednak likwidacja tej głębi miała dla Rosji także fatalne skutki. Okazało się bowiem, że likwidując dominację Warszawy na tym terenie Stalin przyczynił się do wzmocnienia elementu ukraińskiego i białoruskiego. A to oznaczało już cios w samo serce rosyjskiej idei imperialnej. Wystarczyło załamanie się systemu pod koniec lat 80 tych XX w. i to wzmocnienie elementów ukr-białoruskiego spowodowało bardzo szybki rozpad imperium od wewnątrz. Dziś Polska odzyskała bufor w postaci Ukrainy, niechętnej projektowi odbudowy imperium rosyjskiego(tzw. ruskij mir). Białoruś mimo, że jest bardzo związana z Moskwą też niechętnie widzi instalację na swoim terytorium obiektów militarnych potrzebnych Rosji do podjęcia próby odzyskania wpływów w Europie. Aby ten stan zmienić Moskwa będzie musiała zużyć sporo zasobów finansowych a pewnie i militarnych(kupienie albo podbój Ukrainy i Białorusi). A to powoduje, że sił na Polskę już nie będzie a może zabraknąć tych sił nawet na obronę tego co Moskwa jeszcze kontroluje. Także na utrzymanie kontroli nad własnym terytorium. Bez bezpośredniej kontroli nad Polską w warunkach coraz słabszych Niemiec za góra kilkanaście lat Polska urośnie militarnie i gospodarczo do takiego poziomu, że bez porozumienia się z nią, tzn bez liczenia się z polskimi interesami Rosjanie nie będą w stanie niczego załatwić i to nie tylko w Europie Wschodniej.

      • Szpok
        19 kwietnia 2017 at 01:15

        Masz racje,ruskich przepedzimy, Kijow zdobedziemy ale szabelki uszczerbimy na kijowskich bramach i wszystko
        zacznie sie od nowa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

Scroll Up