Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2017

Dlaczego podatki pośrednie to brutalne zło i bezwzględny wyzysk?


 Podatki pośrednie to brutalne zło i bezwzględny wyzysk. Nie wymyślono nigdy niczego bardziej niesprawiedliwego, ponieważ jest to system doskonałego wyzysku. Doskonałego w swojej brutalnej bezwzględności.

Źródłem wyzysku są proporcje. Bogaci posiadający większe dochody, wydają przeciętnie mniej, na to co muszą wydać jako składowe niezbędne do życia. Osoby uboższe wydają proporcjonalnie więcej na to, na co muszą wydawać, żeby żyć ze swojego dochodu. Opodatkowanie przez podatki pośrednie powoduje, że dochody osób biedniejszych są proporcjonalnie o wiele bardziej opodatkowane – przez wydatki, które te osoby muszą ponosić, żeby żyć – od dochodów osób bogatych. Nawet jeżeli bogaty płaci więcej podatków łącznie, to kwota podatków płaconych przez biedniejszego w stosunku do jego dochodów ogółem jest o wiele bardziej dokuczliwy i wyzyskujący.

Rachunek jest banalny, jeżeli ktoś zarabia pensję minimalną około 1459 PLN to oznacza, że na to, co musi wydawać, żeby żyć wydaje około 90% tej kwoty. To znaczy około 1300 PLN na jedzenie, opłaty, czynsz (bo przecież nie ma szans na kredyt z takimi dochodami) i inne składowe konieczne do życia. Przy przeciętnym opodatkowaniu około 16% (efektywna stawka VAT), oznacza to że płaci około 220 PLN podatków pośrednich. W konsekwencji na życie ma tylko około 1000 PLN łącznie.

Jak wygląda opodatkowanie rencistów i emerytów z rent 470 PLN i emerytur 900 PLN? Czy to jest normalne, że ludzie o takich dochodach – na poziomie kosztu dwóch obiadów w restauracji dobrej średniej klasy dla dwóch osób – w ogóle płacą podatki? Proszę to przeliczyć na Euro, mówimy o kwotach jakie w Niemczech dostają  nielegalni imigranci jako kieszonkowe!

Osoby zamożniejsze lepiej zarabiające płacą więcej, jednak w stosunku do ich dochodów jest to o wiele mniej. Pozostają im większe kwoty dochodów do rozporządzania. Niestety w naszym kraju to konsumenci utrzymują system, a to oznacza że przeważnie osoby zarabiające mało i bardzo mało – płacą. Przeważnie nie mają prawa do ulg, albo nawet nie wiedzą jak z nich skorzystać. Nie można się dziwić, że 500+ spowodowało tak pozytywny szok, jeżeli ten program się utrzyma, da Prawu i Sprawiedliwości władzę na lata. W praktyce bowiem, jest to zwrot podatku jeżeli ma się dzieci, proszę pamiętać, że wszyscy je płacimy. Bogaci są jak zawsze uprzywilejowani, ponieważ dla tych najzamożniejszych, to po prostu bardzo efektywne obniżenie kwoty płaconego podatku, kwota którą mogą akumulować, ponieważ nie jest im potrzebna na życie.

Sam pomysł na to, żeby oprzeć dochody państwa na opodatkowaniu konsumpcji nie jest zły, to konieczność w społeczeństwach postprzemysłowych. Chodzi o to, żeby opodatkować dokładnie to, co może być najbardziej efektywne do opodatkowania. Tam, gdzie jest najwięcej pieniądza w obrocie, tam jest najprościej go wydobyć z systemu. Można to uzasadnić naszą generalną biedą, jednak już na tyle zwiększył się ogólny poziom zamożności, że nie ma powodów do dalszego unikania opodatkowania własności. Nie ma uzasadnienia, dla którego bogaci posiadający własność, nie mieliby płacić za opiekę jaką daje im państwo. W tej chwili jest tak, że to biedni płacą, a bogaci korzystają z funkcjonowania systemu w sposób nieproporcjonalny. Pierwsi bardziej płacą, a drudzy bardziej korzystają. W konsekwencji, to biedni utrzymują system dla bogatych.

Ponieważ przyrosty dochodów są bardzo małe, to oznacza, że większa część społeczeństwa jest skazana na nadmierne opodatkowanie i tak będzie skazana przez lata. Większość Polaków będzie płacić nieproporcjonalnie dużą część swoich dochodów z tytułu podatków. Powoduje to, że niesprawiedliwość utrwalona przez okres transformacji na stałe będzie ciążyć naszemu wynędzniałemu społeczeństwu.

Problem polega na tym, że nie jest nas stać na zmianę systemu. Udowodniła to obecna władza, wycofując się z obietnicy podwyższenia progu kwoty wolnej od podatku. To była alternatywa dla 500+, jednak rządzący zdecydowali się na ten program, a nie ulgę dla całego społeczeństwa. Jest to oczywiście kwestia wyboru politycznego i późniejszej odpowiedzialności. Być może stopniowe podwyższanie tej kwoty będzie możliwe? Trzeba pamiętać, że w warunkach inflacji, a ta właśnie się szykuje – jest to po prostu niezbędne.

Niestety dla większości naszego społeczeństwa, sytuacja w której ktoś ma 20 PLN w portfelu   to wydaje mu się, że ma dużo pieniędzy. Trudno to ocenić niestety inaczej, niż trwanie w biedzie. Niestety nie ma jednak alternatywy dla tego bezwzględnego wyzysku. Podatki pośrednie to brutalne zło służące dominacji bogatych, którzy mogą akumulować kapitał, ponieważ biedni – muszą wydawać na życie i płacić podatki. Konsekwencje większość z nas zna osobiście.

Gdyby chociaż rządzący dotrzymali obietnicy i zmniejszyli główną stawkę VAT do 22%!

Tags: , , , , ,

4 komentarze “Dlaczego podatki pośrednie to brutalne zło i bezwzględny wyzysk?”

  1. Zenon Rubinstein
    19 marca 2017 at 06:11

    Dokładnie tak jest biedni utrzymują system a bogaci korzystają. Dla bogatego jest adwokat, wolnosć i bezkarność a dla biednego komornik, egzekucje i mandaty a jak podskoczy to więzienie jak nie zapłacisz raty za telewizor – więzienie. Gówno nie porządek!!! Dobrze że Ziobro wziął się za sędziów!!!!!

  2. Inicjator
    19 marca 2017 at 07:48

    Podatki pośrednie są mniej widoczne, ale rządzącym potrzebne.

    No bo skąd by mieli na rozdawnictwo socjalne czy pomysły Wicepremiera Morawieckiego.

  3. numi
    19 marca 2017 at 11:19

    Być może należałoby powrócić do podatku obrotowego 0,5-1,5% nie byłoby wtedy na taką skalę optymalizacji podatkowej i wyprowadzania zysków do rajów podatkowych. Tam gdzie prowadzisz biznes i korzystasz z zasobów, tam płać podatki. Plus jednoczesne obniżenie opodatkowania pracy, które pozostawiłoby w kieszeni społeczeństwa więcej pieniędzy, co z kolei przełożyłoby się na zwiększenie popytu wewnętrznego i bogacenie narodu.

  4. keram
    22 marca 2017 at 09:24

    Źródłem wyzysku są proporcje. Więcej pracujący posiadający większe dochody, wydają przeciętnie mniej, na to co muszą wydać jako składowe niezbędne do życia. Osoby mniej pracujące wydają proporcjonalnie więcej na to, na co muszą wydawać, żeby żyć ze swojego dochodu. Opodatkowanie przez podatki pośrednie powoduje, że dochody osób mniej pracujących są proporcjonalnie o wiele bardziej opodatkowane – przez wydatki, które te osoby muszą ponosić, żeby żyć – od dochodów osób więcej pracujących. Nawet jeżeli więcej pracujący obywatel płaci więcej podatków łącznie, to kwota podatków płaconych przez mniej pracującego obywatela w stosunku do jego dochodów ogółem jest o wiele bardziej dokuczliwy i wyzyskujący.
    Dalszy wywód jest chyba zbędny. Podatki powinni płacić wszyscy. Podatki powinni płacić równe a państwo powinno dbać jednakowo o wszystkich obywateli na tym samym poziomie minimalnym, by nikt nie miał możliwości wykorzystywać państwa. Obywatel powinien sam dbać o siebie i państwo nie powinno odbierać mu tej możliwości krzywdząc tym innych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up