Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

24 listopada 2017

Czy pan prezes spowoduje odejście pana Misiewicza ze sceny publicznej?


 Czy pan prezes spowoduje odejście pana Misiewicza ze sceny publicznej? Pracujący w Ministerstwie Obrony Narodowej, chwalony przez pana Ministra pan Misiewicz nie jest szczególnie popularnym politykiem. W ogóle trudno powiedzieć, czy jest politykiem – na pewno staje się nim, w miarę aktywności publicznej. To jego sprawa, należy każdemu życzyć sukcesów i spełnienia zawodowego.

Przy całej krytyce wobec jego osoby, w pewnej mierze uzasadnianej z powodów prawno-formalnych. Trzeba jednak umieć odnieść się do tego pana w kontekście układu w jakim funkcjonuje. W tym kontekście – zupełnie na poważnie – należy go podziwiać. Ponieważ tak wiele osiągnąć, w tak młodym wieku – to mistrzostwo świata. Ewentualnie pomyłka pana Ministra. Naprawdę, można podziwiać – inna sprawa, to jest to, co musiał za to poświęcić. Zawsze są koszty. Takie jest życie, ten pan wybrał taką a nie inną drogę i ponosi tego wyboru konsekwencje.

Obecnie media robią wokoło pana Misiewicza wielkie zamieszanie, tymczasem ten pan zwyczajnie nie zasługuje na tyle uwagi. Zamiast krytykować trzeba oceniać po wynikach, a tego pana ocenia – jego przełożony – pan Minister Obrony Narodowej. Oznacza to, że on działa na rachunek pana Ministra. Jak można tego nie rozumieć? Krytykując pana Misiewicza, odwraca się uwagę od pana Ministra. Proszę postarać się to zrozumieć. Sam zabieg jest w istocie genialny, żeby najbardziej nienawidzonego przez opozycję polityka rządu, przesłonić kimś, kogo media uczą nienawidzić jeszcze bardziej. To naprawdę doskonały pomysł i nie można dziwić się panu Ministrowi, że zależy mu na panu Misiewiczu.

Jednak tu nie ma przypadków, presja medialna jaką zastosowano wobec pana Misiewicza, robiąc z jego nazwiska – jeden z bieżących tematów politycznych, to nie są przypadki.

Jeżeli media nakręciły atmosferę do tego stopnia, że w sprawie pana Misiewicza głos po raz kolejny zabiera sam pan prezes. To już jest poważna sprawa, to ma znaczenie polityczne. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że ostatnia wypowiedź pana prezesa jest absolutnie i niepodważalnie jednoznaczna i nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Pojawiają się tutaj dwa problemy – pierwszy problem samego pana Misiewicza, otóż ten człowiek może czuć się obecnie odrzucony. Oznacza to, że może zachowywać się w sposób inny, niż spodziewa się tego jego dotychczasowe otoczenie. W tym kontekście musi być odpowiednio potraktowany. Są dwie możliwości – albo złoty spadochron, albo Prokurator. Zobaczymy, jaki scenariusz zostanie wybrany? Na pewno ten pan ma wielu wrogów i nie jest popularny, oznacza to że nie ma żartów. Proszę pamiętać, że ten pan zaczyna karierę i w świetle oceny stosownych organów, nie popełnił żadnego przestępstwa. Jakie więc są powody merytoryczne usunięcia jego osoby z życia publicznego? To zrodzi frustrację i to sporą.

Drugi problem to pan Minister, przełożony pana Misiewicza. Bez względu na to jak oceniamy tego pana, trzeba uznać, że ma absolutne prawo dobierać sobie współpracowników i to jego sprawa, komu powierza obowiązki. Oczywiście można mówić o kompetencjach pana Misiewicza, ale do bycia rzecznikiem naprawdę nie trzeba kończyć studiów. W związku z powyższym mamy do czynienia z pewną próba sił i lojalności, otóż pan Minister będzie prawdopodobnie proszony o rozstanie się z panem Misiewiczem. Jeżeli nie będzie chciał tego zrobić – to, będzie oznaczało nielojalność w wymiarze politycznym.

To natomiast może zrodzić pożeranie się bulterierów pod dywanem. Na to już nikt nie może sobie pozwolić. Obóz rządzący jest obecnie zajęty przygotowywaniem bloków startowych do wyborów – po kolei w kolejnych latach. Powoduje to olbrzymie obciążenie aparatów: decyzyjnego i wykonawczego. Więc wszystko może się zdarzyć, zwłaszcza jeżeli pojawią się emocje, a one są standardem w sporach personalnych. Zawsze mają miejsce – w każdej organizacji, nawet najlepiej podporządkowanej i karnej. Przecież chodzi o pieniądze i być lub nie być dla wielu ludzi. Kto się zgodzi dobrowolnie odejść? Jaką przełożeni mają gwarancję że będzie lojalnie milczał? Za to również trzeba będzie zapłacić, jednak tak, żeby mieć kontrolę. Oznacza to że najprawdopodobniejszym scenariuszem jest jakiś złoty spadochron.

Jeżeli pomimo deklaracji pana prezesa, pan Misiewicz nie złoży dymisji (co powinno być naturalne), to będziemy mieli nową sytuację polityczną. W której należy zacząć dokładnie badać charakter relacji i rzeczywistą rolę tego pana w otoczeniu pana Ministra. Ponieważ, nie tacy ludzie już składali dymisje. Kim musiałby być pan Misiewicz, żeby się przeciwstawić woli pana prezesa?

Już po dynamice dalszego rozwoju spraw, będzie można ocenić rzeczywistą pozycję polityczną pana Ministra. Zderzenie w tej sytuacji jest nieuniknione, ciekawe jest to – ile wyjdzie na jaw i jak ujawni się układ sił. Dywan – dywanem, ale nawet obserwując pod przesłoną, będzie widać kto – kogo i mniej więcej jak…

Tags: , , , , ,

10 komentarzy “Czy pan prezes spowoduje odejście pana Misiewicza ze sceny publicznej?”

  1. jerzyjj
    17 marca 2017 at 04:11

    Kaczyński o Misiewiczu – Moje stanowisko jest całkowicie jednoznaczne: on powinien zniknąć ze sceny publicznej…

  2. Inicjator
    17 marca 2017 at 04:18

    Dlaczego taki przydatny dla “obronności” człowiek miałby “zejść” ze sceny?

    To jest kwintesencja naszych potrzeb i możliwości!

    Człowiek na czasy dobrej zmiany.

    Nikt go nie zastąpi.

    On jest NASZ!

    Cały.

    Amen.

  3. Lewiatan
    17 marca 2017 at 04:41

    Będzie się działo. Zobaczymy czy pan Antoni pozbawi się swojego Misia. Czekam kiedy mu psychika nie wytrzyma i będzie się…. to kwestia czasu. Swoją drogą ciekawe jak wygląda relacja Misia z rodziną pana ministra…

  4. wlodek
    17 marca 2017 at 06:52

    To jest walka o władzę w Smoleńskiej Sekcie i znając życiorys Antoniego Prezes nie będzie ruszał z motyką na Słońce Ojca Dyrektora.

  5. Wojciech
    17 marca 2017 at 09:00

    Gdyby chociaż ten Misiewicz był sam, jeden. Misiewiczów jest tysiące: w rządzie, w sejmie, spółkach, radach, bankach, nie mówiąc już o pałacu prezydenckim. Wielu na szczęście odeszło. Taki na przykład Jan Rokita, niedoszły premier procesuje się z państwem o 500 tysięcy za czas internowania. Za okres wczasów państwowych pod opieką biskupów. A ile prawdziwych bohaterów zginęło za wolność i nawet nie mają swoich grobów? A taka nędza chce 500 tysięcy od dogorywającego państwa.

  6. krolowa bona
    17 marca 2017 at 13:37

    W publicystycznym, niemieckim TV “Phoenix” mowili cos 5 dni temu, ze Misiewiczma cos 17 ( ? ) waznych funkcji panstwowych a do nieawna dorabial sobie jako pracownik do nizszych prac w aptece….co nie ma nic do rzeczy, bo praca nie hanbi…
    Co ma autor na mysli “zloty spadochron” ? Misiewicz przejmuje resort od AntoniegoSmolenskiego i zastaje ministem obrony narodowej, Antoni leczy sie na Alzeimera …itd…itd.. ?
    A propos, czy Misiewicz to prawdziwe nazwisko czy to ” pseudonim literacki” ? Tu ktos sie raz pomylil i powiedzial “pan maskotka” minisra Antonuego …. zastanawi sie nawet, czy to jest smieszne ?
    Czy mozna dojsc do takiego stanowiska biorac udzial w telewizyjnym programie “szukamy talentow” ? Np. w Niemczech jest w RTL / TV “DSDS” /=”Deutschland sucht der Superstar” = ” Niemcy szukaja supergwiazdy”…czy “pan Maskotka” jest laureatem takiego programu ? Skad Antoni go wytrzasnal ?

    • krzyk58
      17 marca 2017 at 19:04

      ‘krolowa’ często podpiera się autorytetem zachodnich nośników przekazu info. zapytam więc – CZY wiarygodność tych’że jest
      ( “Phoenix’,”Arte” itd.) jest porównywalna z np. obecnym BBC,niegdyś wzorcem
      doskonałości w temacie………………. NO BO, jeśli TAK,to…………… 🙁

  7. k77
    17 marca 2017 at 16:20

    Dobrze ze zwraca pan uwagę na rzeczy tak wazne

  8. jerzyjj
    17 marca 2017 at 17:43

    ZAMIATANIE POD DYWAN ZNOWU MODNE…

    NIE MOŻNA PRZEDRUKOWYWAĆ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  9. krzyk58
    17 marca 2017 at 18:58

    ……….Ponieważ tak wiele osiągnąć, w tak młodym wieku – to mistrzostwo świata. ….No może niekoniecznie,to już (kiedyś) było.
    Czy – Autor przypomina (sobie), stalinowskie ‘zawołanie” z lat 30′,
    “kadry decydują o wszystkim” ? Podwaliny, POTĘGĘ ZSRR zbudowali
    “stalinowscy technokraci’ pewnie młodsi wiekiem od p.M. – może
    równolatki! ‘Gwardia leninowska’ to były generalnie ” stare tłuki,” (nie rozwijam tematu)
    którym jedynie co udawało się to ,burzenie zastanego,starego porządku………..inaczej totalna DESTRUKCJA!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up