Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

29 maja 2017

Białe mądrale


Nairobi 2009

Kilka dni temu w TV biali politycy kreujący się na decydentów świata grzmiali jak to należy pomóc  tej biednej i zacofanej Afryce. Jako, że mówili o moim ukochanym kontynencie sięgnęłam po albumy ze zdjęciami,  na których uwieczniłam chwile właśnie tam spędzone. Ci nadęci, zakłamani wybrańcy narodów przypominali mi, że to my ,,biali’’ konsekwentnie nie daliśmy Afryce szansy na normalny rozwój i spokojne życie. Dalej ten ,,lepszy, nowoczesny i cywilizowany świat’’ blokuje im wiele spraw bojąc się że oni urosną w siłę i zaczną nam zagrażać. Łatwiej jest myśleć, że żyją w swoich szałasach i na nic innego nie zasługują. O sile zjednoczenia Afryki śpiewał przecież w protest songach lata temu Boski Bob. Po nim było wielu, którzy krytykowali grabieże i masakry na tubylcach, które były dziełem mocarzy świata. My Polacy nie jesteśmy lepsi. Leniwie oglądamy świat w TV, wierząc w zdecydowaną wyższość Europy i to, że to daleka kraina, która przecież nas nie dotyczy.

Byłam w krajach tych ludzi i jest jednak kilka spraw, które rozkochały mnie w tym kontynencie jeszcze bardziej i nie dotyczą wielkiej piątki i jej kolegów, których uwielbiam:

  1. Podejście do szkolnictwa, które dla klasy średniej i wyższej jest jasną szansą na lepsze życie – u nas podejście, jakie jest, każdy wie a małolaty edukacje mają gdzieś indziej zafascynowani bohaterami Warsaw show, czy ex na plaży, gdzie liczy się tylko ilość wypitego alkoholu i zużytych /oby/ prezerwatyw.
  2. Tolerancja różnych religii – my kamienujemy wszelkie przejawy inności.
  3. Powstałe drogi są ,,bajecznie amerykańskie” – jak już budują – to nie po to, żeby za chwile łatać nawierzchnie jak np. w ukochanym Wrocławiu – jedną ulicę poprawia się nieustannie a stan niezmiennie jest tragiczny.
  4. Nairobi, Lagos to jedne z wielu Afrykańskich miast przy których Warszawa wygląda krótko mówiąc – skromnie.
  5. Miejscowi – doskonale zdają sobie sprawę z siły turystyki i pieniędzy, jakie z niej napływają.  Szanują turystów. Dbają o nich. Starają się spełniać wszelkie oczekiwania i nie ma przejawów lekceważenia, czy naciągania. Nikt nie chcę, aby ,,biali” wrócili do siebie i mówili o ich usługach źle, bo to zepsuje rynek, a co za tym idzie pogorszy ich dochody – czego wykształceni Polacy pokumać do teraz nie zdołali i w nadmorskich, czy górskich kurortach środka świata – czujesz się na każdym kroku jak ,,wydymany frajer’’.
  6. Zanzibar – bajeczne miejsce. Rezydowałam w wielu miejscach na  świecie i w żadnym nie czułam się tak dobrze. Nie chodzi o przepych, jaki panuje na Hawajach, czy Cancun. Plaża nie musi być usiana firmowymi deskami i kolorowymi leżakami jak na osławionej /nie wiem czemu?/ Waikiki. W rodzinnych stronach Freddiego Mercury panuje przyjacielska atmosfera. Spokój, wolność i luz, jakiego nie zaznałam nigdzie indziej. Nikt się nie napina. Nie ma po co. Przypływ, odpływ, wschód , Zachód,  a wybór ryb jak nigdzie indziej. Obsługa rewelacja. Klasa i styl jak na angielskim dworze. I nie było jakoś nigdzie problemów z zasięgiem. Nawet na szczycie Kilimandżaro mogłam mamie powiedzieć, że żyję.
  7. Rozwój energii odnawialnej zdecydowanie lepszy niż w Polsce /geotermia /. My radośnie mamy na wszystko czas, a na konferencjach w tej tematyce patrzymy na Niemców jak na kosmitów, uważając nieustannie za szczyt techniki przetwarzanie odpadów.
  8. Będąc w Afryce czułam się spokojnie i bezpiecznie podróżując z tubylcami z miejsca na miejsce lokalna komunikacją, a nie klimatyzowanym autokarem. Mogę tylko żałować, że marzenie Boba Marleya nigdy się nie urzeczywistni.

„Mam tylko jedno marzenie. Mam tylko jedną rzecz, którą chciałbym zobaczyć tak naprawdę. Chciałbym zobaczyć jak żyją razem – Czarni, Biali, Chińczycy, wszyscy – to wszystko”.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                        Bob Marley

Tags: , , , , ,

12 komentarzy “Białe mądrale”

  1. SAD
    16 marca 2017 at 05:21

    Nairobi jest bardzo duże, widzę że autorka nie była na obrzeżach.

    • izabella
      16 marca 2017 at 09:38

      Byłam i w centrum, które faktycznie jest na zdjęciu, ale i na absolutnych obrzeżach 🙂

  2. zuluski
    16 marca 2017 at 07:14

    Rzeczywiście istnieje cos takiego jak filozofia ludów Afryki. To bardzo się sprawdza w ich warunkach

    • izabella
      16 marca 2017 at 09:38

      Nic nie stoi na przeszkodzie aby w ,,naszych ;; się sprawdziło. Chodzi o podział kontynentalny??

  3. wp
    16 marca 2017 at 07:20

    Oni wiedzą jak chcą żyć zostawmy ich w spokoju. Tylko czy zostawią ich Chińczycy?

    • izabella
      16 marca 2017 at 09:40

      Prawdopodobnie NIE

  4. krzyk58
    16 marca 2017 at 07:45

    “Tolerancja różnych religii – my kamienujemy wszelkie przejawy inności”. NIESTETY.!Palcem wytykać nie zamierzam.Nie jestem
    hipokrytą,przyznam iż niejednokrotnie atakowałem KK, czyniłem
    to jednak z innych,pryncypialnych pozycji…a co do marzenia Boba
    … 🙂 M. niech pozostanie w sferze marzeń – oby na zawsze. Amen.
    Ps. Jechać do “Afryki” po to by pieścić zmysły ‘londyńskim City”
    czy to nie nadmiar …………….. ? 🙂

    • izabella
      16 marca 2017 at 09:40

      Nie zrozumiałam PS… albo Autor komentarza nie zrozumiał tekstu

      • krzyk58
        16 marca 2017 at 14:08

        @izabella. CO “tu” rozumieć? :)”my kamienujemy wszelkie przejawy inności” Mam na uwadze skalę nienawiści nie tylko
        wśród Polaków do np.religii dominującej – pomału NORMA staje się
        innością,natomiast rozedrgane lewactwo narzuca swój punkt widzenia. I to już jest chore – bywa że ‘niekiedy” też zboczone……….. 🙂
        Jakaś pociecha w tym że życie nie znosi próżni, być może za ileś tam lat lat ci “rozedrgani lewicowcy” np. we Wrocławiu rozkładać będą dywaniki pięć razy dziennie by “walić czołem’ w kierunku Mekki…i Medyny(patrz: niegdyś Słowianie bałkańscy) . Inszallach? “Marzenie Boba Marley’a” – oby NIGDY nie ziściło się….Postscriptum, chyba nie muszę “wykładać”?

      • izabella
        16 marca 2017 at 15:21

        Nie dziękuję. Komentarz wyczerpał wszelkie pytania i wątpliwości:)

  5. Wojciech
    16 marca 2017 at 08:53

    Szkoda, że autorce nie udało się zawędrować na przedmieściach do gigantycznych slamsów Nairobi, największych na świecie. Co roku wzrastających. Tam widać skutki globalizacji i nieludzkiej doktryny neoliberalnej.

    • izabella
      16 marca 2017 at 10:20

      Proszę się nie martwić – udało mi się:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

About Izabella Gądek,

MOJE ESEJE TO ROZWAŻANIA DOTYKAJĄCE DYLEMATÓW I KLĄTW WSPÓŁCZESNEJ RZECZYWISTOŚCI. ZBIÓR OSOBISTYCH PRZEMYŚLEŃ, SKIEROWANY DO LUDZI ŻYJĄCYCH W CORAZ BARDZIEJ SMUTNYM, CHAOTYCZNYM I ZWARIOWANYM ŚWIECIE. W OTOCZENIU, GDZIE BRAKUJE MIEJSCA NA BLISKOŚĆ, GDZIE ZAPOMINA SIĘ O WRAŻLIWOŚCI I SENSIE ISTNIENIA. MIŁOŚCI I SZCZEROŚCI... TO SŁOWA KOBIETY, KTÓRA PRAGNIE ROZUMIEĆ, CZUĆ I NIE PRZESTAĆ BYĆ CZŁOWIEKIEM. MYŚLI OSOBY, KTÓRA WIERZY, ŻE WARTO WYBRAĆ NIEZMIENNE WARTOŚCI, IDEAŁY, WOLNOŚĆ I MARZENIA - POKONUJĄCE SWOJĄ MAGIĄ ŚMIERTELNOŚĆ. BUNTOWNIKA, KTÓRY WALCZY, ALE DOCENIA I SZANUJE ŻYCIE...

Scroll Up