Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

18 sierpnia 2017

Zebra i zniewaga barw narodowych czyli dlaczego u nas nigdy nie będzie dobrze


 Czy zebra może wzniecać patriotyczne uczucia? Nie byle jaka zebra! Na szczęście martwa,  bo asfaltowa. Chodzi o białoczerwoną zebrę na przejściu dla pieszych w Szczecinie, gdzie jeden z lokalnych polityków zwrócił uwagę władz, że białe pasy przejścia dla pieszych na czerwonym podkładzie kojarzą się z barwami narodowymi. W tym kontekście podlegają ochronie zgodnie z obowiązującym prawem.

Przepisy mówią wyraźnie, że przejście dla pieszych ma być oznaczone określonego rodzaju powierzchniowym oznakowaniem w postaci symboli graficznych – białych równoległych pasów, rozłożonych w określonej odległości. Przepisy nie mówią niczego na temat koloru podkładu, jaki on jest – każdy widzi, co ma i tak tylko pośrednie znaczenie, bo w naszych warunkach każdy kolor jest szary przez dłuższą część roku. Nie można więc się dziwić, że samorządy jak i odpowiednie podmioty państwowe zajmujące się drogownictwem inwestują w barwione masy bitumiczne i inne wynalazki. Pozwalające na kontrastowe oddzielenie wybranego fragmentu drogi, właśnie różniącym się kolorem od reszty pasma drogowego.

Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, sprawdzające się na zasadzie wysokiego kontrastu w przeważnie ciemno-szarym otoczeniu. Nasz klimat powoduje, że przez większą część roku jest szaro-buro, albo w ogóle nie jest, to znaczy ludzie nie chcą wychodzić z domów. Z tego powodu, wszelkie sposoby na wywołanie koncentracji kierowcy, wzbudzenie jego uwagi – przy pomocy znaków drogowych i innych urządzeń służących do organizacji ruchu i zwiększania bezpieczeństwa – są niezbędne.

W niektórych krajach pozwala się na malowanie np. obrazków trójwymiarowych, które oglądane pod określonym kątem, z perspektywy kierowcy – wywołują złudzenie przestrzenne. To są bardzo ciekawe rozwiązania, jest ich bardzo wiele – znaki poziomie, pionowe, przeszkody porządkujące ruch, tzw. tarka i inne rozwiązania – to wszystko jest elementem dbania o bezpieczeństwo.

Większość kierowców zgodzi się ze stwierdzeniem, że silnie kontrastowe barwy są lepiej widoczne na drodze, niż standardowa szarość, wszechobecna w naszej rzeczywistości. Nie ma chyba niczego bardziej kontrastującego w warunkach naszej szaro-burej przestrzeni, niż biel i czerwień? Czerwień jest jedną z barw najszybciej kojarzoną, biel na czerwonym tle silnie się odznacza i kontrastuje. Jest to bardzo dobrze opisane przez naukę, przy czym trzeba pamiętać, że to co jest czerwone w świetle południa, rankiem jest szare a wieczorem jak słońce jest nisko może być już ceglaste. Więc nie ma czegoś takiego jak jednoznaczny opis barw w warunkach drogowych. Może na pionowych znakach drogowych i to pod warunkiem, że są regularnie myte. Jak wygląda rzeczywistość, widzimy naocznie, zwłaszcza jesienią i zimą.

Dopatrywanie się barw narodowych na przejściach dla pieszych można uznać za sposób na prowokację i chęć zwrócenia na siebie uwagi? Jednakże znając nasze realia, można także podejrzewać, że możemy mieć do czynienia z autentycznym sposobem percepcji jakiejś osoby w jakiejś mierze reprezentatywnej dla grupy ludzi.

Chyba u nas nigdy nie będzie dobrze, jeżeli tego typu narracja będzie pojawiać się w życiu publicznym na poważnie. Nie ma bowiem w tym niczego śmiesznego. Jednak pamiętajmy, że żyjemy w kraju, w którym refleks na szybie okiennej, mieszkania w bloku – bywa uznawany za objawienie ponadnaturalne o charakterze religijnym. Oczywiście, nie negujemy możliwości objawień za pomocą refleksów na szybie, jednak należy do tego podejść w sposób co najmniej naukowy. Tylko, że tutaj pojawia się drugi problem. W kraju, w którym refleks na szybie nie może być wyjaśniony naukowo. Jego symbolika opiera się na domniemaniach wywodzących się z wiary. Wypadki lotnicze bywają wyjaśniane za pomocą trzaskających parówek w puszkach po piwie – nie można zbyt wiele wymagać. Nie dziwmy się więc, że zebra drogowa – może wzbudzać uczucia patriotyczne!

Jednak idąc tym tropem, co zrobimy z przejściami dla pieszych na czarnym asfalcie? Przecież to odzwierciedlenie flagi państwa pruskiego! Jak można pozwolić na to, żeby na co drugim przejściu dla pieszych w naszych miastach, był oddawany hołd pruskiej reakcji?

Ewentualnie, czy białoczerwone barwy – służące do poprawy bezpieczeństwa na drogach, nie ratują życia polskich dzieci – dofinansowywanych z programu 500+? Czy to nie jest dowód na afirmację barw narodowych?

Poza tym jeżeli bliżej przyjrzymy się słupom trakcji elektrycznej, jak również tym wielkim podtrzymującym sieć przesyłową, to czy nie objawia się nam pewien znany kształt? Czy to nie jest więc prowokacja? Może zamierzona? Może powinien się tym zająć Prokurator? Politycy na pewno. Należy na wszelki wypadek zająć wszystkie słupy trakcyjne i przesyłowe, ściąć i sprzedać na złom. Kolejne niech będą w kształcie ryby. Ryba, to uniwersalny kształt. Prawda, że nasz kraj wyglądałby pięknie, jakbyśmy mieli wszystkie słupy energetyczne w kształcie ryby? Właśnie przez takie myślenie u nas nigdy nie będzie dobrze.

W ogóle czasami pojawiają się w naszym życiu publicznym dowody na to, że jednak demokracja się u nas nie przyjęła. Do demokracji trzeba dojrzeć. Może śmieszność nas umocni? Może nie rozumiemy czyjegoś poczucia humoru?

Tags: , , , , , ,

9 komentarzy “Zebra i zniewaga barw narodowych czyli dlaczego u nas nigdy nie będzie dobrze”

  1. Polak z Holandii
    15 marca 2017 at 05:29

    Po prostu kpina i jaja, może ten pan sobie zakpił z nas wszystkich? Przecież to nie jest możliwe żeby ktoś tak myślał na serio. Analogia do tłustej plamy na szybie (refleksy) jest genialna pokazuje nasze największe problemy. Egipcjanie zdaje się wierzyli w świętego Żuka…

  2. Inicjator
    15 marca 2017 at 05:38

    Słuszna obrona barw narodowych na asfalcie.

    Jak można deptać po fladze?

    Czekamy na uporządkowanie herbu Warszawy.

    Jak to możliwe żeby postać półkobiety mogła prezentować nagie piersi z wyraźnie zaznaczonymi sutkami, i to na tysiącach herbów widniejących na pojazdach MPK w Warszawie?

    I to w kraju katolickim!

    Przynajmniej w Wielkim Poście zaklejaliby je czarnym paskiem!

  3. Lech Szydło
    15 marca 2017 at 05:53

    Przejaja, mnie się też wydaje że to coś na 1 kwietnia – może robią jakieś badania przez prowokację? Nie jest możliwe żeby takie idiotyzmy formalnie ogłaszać, ja rozumiem że wy sobie jaja robicie żeby to wyśmiać. Tylko nie rozumiem jak ktoś mógł coś takiego na poważnie powiedzieć?

  4. wlodek
    15 marca 2017 at 07:21

    A w tym czasie na Upadlinie kolejny akt wandalizmu w Hucie Pieniackiej.A nasza władza liże rany po 27 do 1 ,a radni zajmują się hujnią! i wzmacniają banderowskie hordy !

  5. Winetu
    15 marca 2017 at 10:53

    Szanowny Józefie WEB mówisz o problemie finansowym, pond 12 tys. zł. mam pytanie: czy stowarzyszenie ma status pożytku publicznego – można by odpisać 1% od podatku, lub wziąć pożyczkę od któregoś komentatora-przedsiębiorcy i ratami mu spłacić. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    FUNDACJA NIE MA TAKIEGO STATUSU, NIE PROWADZI DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ. UTRZYMUJEMY SIĘ TYLKO Z DOBROWOLNYCH DAROWIZN. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  6. przepraszam
    15 marca 2017 at 16:32

    To jest arcykomiczne myślałam. Ze gostek sobie jaja robi

  7. OldestWoman
    21 marca 2017 at 19:05

    Białe pasy na czarnym tle przypominają komżę na sutannie. Dla niektórych ludzi to może być obraza uczuć religijnych.

  8. OldestWoman
    21 marca 2017 at 19:06

    Białe pasy na czarnym tle przypominają komżę na sutannie. Dla niektórych ludzi to może być obraza uczuć religijnych.

  9. 27 marca 2017 at 07:40

    Są jeszcze biało-czerwone pasy na kominach . Należałoby na nie nabijac , jak na pal , podobnych idiotow jak ten od tych pasow , dla pieszych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up