Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 czerwca 2017

Czy Polacy w Wielkiej Brytanii będą mieszkańcami drugiej kategorii?


 Czy Polacy w Wielkiej Brytanii będą mieszkańcami drugiej kategorii? Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest już faktem. Być może będzie to oznaczać rozpad tego państwa, ponieważ Szkocja ma inne zapatrywania, niż reszta Królestwa, jednak fakty pozostają już faktami dokonanymi.

W brytyjskim parlamencie były procedowane akty prawne, upoważniające rząd do formalnego rozpoczęcia procesu wyjścia z Unii Europejskiej. Jednym z ich elementów miało być zagwarantowanie praw nabytych, obywatelom państw Unii Europejskiej żyjącym w Wielkiej Brytanii.

Już wiemy, że takiego bezpiecznika wewnętrznego nie będzie. Brytyjskie społeczeństwo wybrało inaczej, chociaż ich rząd generalnie zobowiązywał się do zachowania standardu praw nabytych wobec pani Szydło, jednakże nie ma to żadnej wartości. Londyn będzie negocjował porozumienie o wystąpieniu z Unii z Brukselą, a nie z Warszawą.

Jest prawdopodobne, że to celowa gra Brytyjczyków, obliczona na negocjacje z Unią. Nie jest tajemnicą, że zależy im na swobodzie handlu. Jeżeli na poważnie myślą o utrzymaniu dotychczasowego modelu wymiany dóbr, usług i co jest dla nich najważniejsze – przepływów kapitałowych, to będą twardo negocjowali. Co ciekawe interesy Unii Europejskiej są zbieżne, tj. utrata takiego partnera handlowego jak Wielka Brytania, będzie w średniej perspektywie poważnym ciosem, który będzie się odbijał na gospodarkach krajów Unii. Dlatego opcja miękka, wydaje się rozsądna.

Takie podejście rodzi jednak jeden bardzo istotny problem, otóż jeżeli Bruksela pozwoli Londynowi na zachowanie przywilejów handlowych i swobodę przepływów kapitałowych, to jak to będzie działało na inne kraje? Przecież w praktyce nic się nie zmieni, gospodarka będzie dalej działała, tak jak działa. Jeżeli mamy się zdecydować na rozwód z ich winy, to niech oni ponoszą koszty. Oznacza to twarde negocjacje i ze strony Brukseli. W znaczeniu – odmowy prawa dopuszczenia do Wspólnego Rynku, w tym zwłaszcza dla usług finansowych. To najbardziej zaboli Brytyjczyków. Ponieważ Londyn jest jednym z największych centrów finansowych świata, o kluczowym znaczeniu dla naszego funkcjonowania. Wykorzystanie brexitu, do obniżenia jego rangi, będzie elementem osłabienia całego Zachodu. Prawdopodobnie w tym kontekście obywatele państw Unii w Wielkiej Brytanii, mogą być kością przetargową. Jednak ustępstwa w zamian za normalne traktowanie – brak dyskryminacji, to jest poważny szantaż.

Większość obywateli Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii to Polacy. Brytyjczycy w Europie, głównie mieszkają na południu Francji i w Hiszpanii. To emeryci lub osoby zamożne na bogatych emeryturach lub żyjące okresowo tu i tam. Te osoby również są stawką w grze, ponieważ mówimy o zmianach dotyczących życia setek tysięcy osób. W tym znaczeniu sytuacja jest względnie symetryczna, a nawet gdyby Unia była solidarna, to my mamy więcej do stracenia. Ponieważ ich obywatele w Unii, to głównie osoby o ustabilizowanym i dość wysokim poziomie zamożności. Ewentualne decyzje o przenosinach oznaczają duży ruch na rynku nieruchomości i innego rodzaju fluktuacje. Polacy na Wyspach, to głównie pracownicy najemni. Ich ubytek będzie można szybko uzupełnić przyjezdnymi z innych krajów, chętnych nie brakuje.

O tym, że benefity będą ograniczone to już wiadomo od co najmniej roku lub dwóch, bardzo wiele się o tym mówiło w Wielkiej Brytanii. Ksenofobia tamtejszego społeczeństwa jest faktem, w tym liczy się polonofobia, także licznych mniejszości etniczno-kulturowych, które jak to się zdarza, prześladują Polaków w życiu codziennym. Możliwy jest taki obrót sytuacji, że Polacy będą gorzej traktowani od innych obcokrajowców, posiadających uprawnienia dzięki np. statusowi uchodźców. Nie mówiąc nawet o ludności autochtonicznej. Nasi rodacy mogą zostać sprowadzeni do poziomu gastarbeiterów, chociaż w praktyce i tak nimi zawsze byli. W tej chwili być może wrócą czasy pracy na czarno oraz zostaną ograniczone różne formy wsparcia socjalnego.

Właśnie ten ostatni element, może wymyć wielu Polaków z tamtego rynku pracy, ponieważ naszym rodakom może przestać się opłacać pracować za najniższe stawki. Trzeba pamiętać, że życie tam jest bardzo drogie i najniższe dochody, które Polacy powszechnie otrzymują, nie wystarczają na swobodne funkcjonowanie w ich realiach. Pomoc socjalna była dużym zastrzykiem, silnie wspierającym budżety rodzin. To się skończy i będzie tak jak było. Być może przez to więcej rodaków powróci do Polski?

Tutaj też będzie problem, ponieważ ich miejsca pracy w wielu przypadkach zajęli Ukraińcy.

Tags: , , , , , , , ,

8 komentarzy “Czy Polacy w Wielkiej Brytanii będą mieszkańcami drugiej kategorii?”

  1. Marianna z Leeds
    15 marca 2017 at 05:12

    Bardzo mocno napisane, ale jak zawsze oddajecie realia. Taka karykatura z tym dialogiem, to standard argumentacji polonofobicznej w UK. Skończy się to co było, wczoraj sąsiadka z Jamajki która ma 7 dzieci i bierze na nie benefity współczuła mi, że ja przestane dostawać na jedno dziecko. To się nazywa dobra zmiana. Dziękujemy.

  2. Inicjator
    15 marca 2017 at 05:40

    Tak, będą Polacy pariasami w Zjednoczonym Królestwie.

    Pora wracać do “tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych” ….

  3. Straż_graniczna
    15 marca 2017 at 06:00

    Może skutkiem ubocznym będzie to, że Polacy będą wracać do Polski?

  4. Zaraz idę do domu
    15 marca 2017 at 07:02

    To sie nazywa partnerstwo strategiczne

  5. wlodek
    15 marca 2017 at 07:24

    A co z naszym sojuszem?Kolejny raz wyciulani,przepraszam za język ale na głupotę rządzących nie ma słów oprócz rosyjskiego matu.!

  6. keram
    15 marca 2017 at 09:43

    Ksenofobia w polskim społeczeństwie jest faktem, w tym liczy się ukrainofobia, białorusinofobia, geranofobia, fobie dotyczące innowierców, innokulturowych, o innym kolorze skóry czy postawie fizjologicznej , także licznych mniejszości etniczno-kulturowych, które jak to się zdarza, prześladują w życiu codziennym. Polska to kraj ludzi zadowolonych z cudzego nieszczęścia i żyjących z „wciągania do kotła” wszystkich którym ma szansę udać się. Może być tak że Polacy będą gorzej traktowani od innych obcokrajowców, posiadających uprawnienia dzięki np. statusowi uchodźców. Może być również i tak że po powrocie do swego kraju pochodzenia będą prześladowani przez rząd, władze lokalne i zawistnych sąsiadów. Przykłąd ustawy zezwalającej na wycinkę drzew na wlasnej działce jest wyjątkowo wymownym przykladem na reakcje społeczeństwa dotyczącą możliwości kształtowania terenów zielonych na własnej działce. Ośmieszanie rządu który dofinansował rodziny wielodzietne żyjące na krawędzi nędzy europejskiej czy wyśmiewanie rządu dającego możliwość decydowania w ramach prawa wląsności, wymownie daje przykład do jakiego kraju mogą wracać emigranci. zarobkowi.

  7. Zbigniew
    15 marca 2017 at 11:52

    Dla porządku.: W przestrzeni publicznej nie mówi się o zdarzeniach przyszłych w chwili kiedy ich miejsce zajmują zdarzenia obecne. Kolejność musi być zachowana. Abstrahując od zdarzeń przyszłych które pokażą na klasę brytyjskiej polityki (choć małostkowość i klapki na oczach już pokazały że szkocka premier zupełnie jej nie posiada), w obecnej sytuacji kolejność musi być następująca: wyjście unii i potraktowanie wszystkich imigrantów (a w UK jest w tej materii kłopot choć nie dotyczy wszystkich) według identycznych zasad, a w następnej kolejności zawarcie odrębnych umów z państwami (w tym członkami UE) dotyczących imigrantów pochodzących z tych państw. Warto pamiętać o porządku prawnym mimo że prawo międzynarodowe czy unijne to raczej “dorobek prawny” a nie prawo, jak i pamiętać o tym że głównym powodem tzw. BREXIT,u byli imigranci i polityka UE w tej materii. Jak jednak będzie to dowiemy się po faktycznym BREXIT,ie który to nastąpi nie wcześniej i nie później niż 24 miesiące od daty wpłynięcia dokumentów z UK do UE. Tu należy znać regulacje prawne bo to z nich wynika te 24 miesiące . Fizyczny BREXIT mógłby nastąpić wcześniej warunkowany zgodami odpowiednich organów UE. Zgody takowej nie będzie o czym już chlapnął niejaki pan junker zaraz po wyniku referendum. Jeśli ktoś myśli że UE to jakieś rządy prawa to jest w błędzie. I to był trzeci powód BREXIT,u Oczywiście że nie zazdroszczę moim rodakom w UK znalezienia się w sytuacji która nastąpi ale bicie w jakąś tam partię w Polsce teraz że niby to jej wina jest idiotyczne. Ile jest warta polityka obecnego rządu w Polsce w powyższej materii dowiemy się po fizycznym BREXIT’ie i w momencie podpisywania umowy dwustronnej UK i Polski (jeśli taka zostanie zawarta). Do czasu fizycznego BREXIT’u sytuacja nie może się zmienić bo póki co UK jest w UE a zmiana w tym momencie oznaczała by kłopoty na przyszłość i to nie tylko z państwami – członkami UE ale i wewnętrzne, choćby z e wspomnianą zdawkowo Szkocją. Mam nadzieję że wyjaśniłem jak jest w miejsce medialnej zabawy w “zróbmy jakąś aferę” (“bo nam czytalność/oglądalność spadnie”)

  8. geodeta
    15 marca 2017 at 16:25

    Oni sie na tym przejada

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up