Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 kwietnia 2017

Są jak tresowane foki rzuć im rybę zaczynają klaskać płetwami


 Niektórzy wyborcy są jak tresowane foki, rzuć im rybę a zaczynają klaskać płetwami. Rolę ryby pełni pięć stów hańby. Pieniądze pożyczane, głównie za granicą są przejadane, bez większego planu. Część środków jest po prostu marnowana, ponieważ otrzymują je zamożne osoby, dla których 500+, to nic innego jak zwrot części płaconego podatku. Tymczasem biedne matki jednych dzieci – nie mają żadnego wsparcia. Gdzie w tym logika? Gdzie w tym sprawiedliwość społeczna? Gdzie równość wobec prawa? Nie mamy pieniędzy na to, żeby dawać bogatym. Ponieważ system opiera się na tym, że transfer środków przebiega od tych, którzy mają ich więcej, do tych którzy mają ich ilość niewystarczającą. W naszym modelu – to biedni będą spłacać długi zaciągnięte na rozdawanie pieniędzy dla bogatych, bo darowizna zmniejsza ich należność podatkową. Na utrzymanie dzieci jest ich stać bez pomocy państwa.

W zmian za pięć stów hańby, rządzący kupili dla siebie poparcie. W wydaniu masowym, to olbrzymie poparcie, jednak nawet ono jak widać po ostatnich sondażach lekko spada. Czy rząd będzie zwiększał rozdawanie pieniędzy dla głosujących?

Niestety niektórzy wyborcy są jak tresowane foki, dostali pieniądze i myślą że sprawy kraju idą w dobrym kierunku. Najlepszym dowodem na to, że jest dobrze, jest właśnie to że dostają kasę. Politycy nie tłumaczą zależności i natury wynikania w procesach społeczno-gospodarczych, jeżeli jest 500 Złotych, to jest 500 Złotych – nie da się tego przebić. Chyba, że dotrze się do większości, która na to rozdawnictwo musi płacić i będzie musiała płacić przez lata.

Jak jednak uświadomić większości ludzi, że rozdawanie pożyczanych pieniędzy to nie jest najlepszy pomysł, a nawet że jest to wstęp do wejścia w miejsce Grecji? Nie podlega wątpliwości, że wydawanie więcej, niż się zarabia prowadzi do bankructwa. Jeżeli rozumie to każdy Polak i większość ludzi prowadzi swoje budżety domowe w sposób racjonalny, to dlaczego w wydaniu wspólnym – nie ma tej świadomości? Niektórzy tłumaczą tę dychotomię postrzeganiem przez nas państwa. Dla wielu ludzi to nadal coś obcego. Jeżeli mieszkańcy nie rozumieją, jak działają wspólnoty mieszkaniowe, to dlaczego oczekujemy, że będą prawidłowo postrzegać państwo?

W konsekwencji jesteśmy skazani na dyktaturę karmiących foki. Tam kilka stów, w innym miejscu dopłaty do mieszkania, fikcja darmowych lekarstw, wiele nowych pomysłów koncentrujących się na rozdawnictwie. Wielki biznes także dostaje swoje, bo pomoc publiczna dla inwestorów idzie pełną parą. Oczywiście Kościół dominujący również dostaje swoje, a nawet nieco więcej.

Czy ktoś się zastanawia nad tym, kto za to wszystko płaci? Zdaje się rosną opłaty za nieruchomości – podatki i za użytkowanie wieczyste, rosną w zastraszającym tempie. W niektórych miastach ludzie dostają decyzję z kilkunastokrotną podwyżką wartości podatku, po jego aktualizacji. Jednak ich pensje nie wzrosły kilkanaście razy! Już słyszeliśmy o optymalizacji sieci szpitali. Przedsiębiorcy boją się kontroli skarbowej, ponieważ uszczelnianie systemu nie dzieje się w próżni.

Zastanawiające, dlaczego opozycja nie zrobi prostej prezentacji, pokazującej jak rozkłada się utrzymywanie państwa przez różne grupy obywateli. W bardzo łatwy sposób, dzięki danym podatkowym z uwzględnieniem informacji o dochodach, można stworzyć mapę dochodowo-podatkową. Pokazać, kto ma jakie dochody i jakie płaci podatki. W szczególności ciekawe będą dochody międzynarodowych korporacji, korzystających w Polsce z przywilejów w tym z transgranicznego rozliczania podatków w ramach Unii Europejskiej. Jeżeli do tego dodalibyśmy jeszcze informacje o majątku, w tym o nieruchomościach i o tym, jak wygląda płacenie za nie podatków, to byłoby naprawdę ciekawie (banki ziemi i inne wehikuły spekulacyjne). Jednak największym szatanem są podatki od wartości dodanej i akcyza. Kto to widział, żeby objąć akcyzą energię elektryczną?

Taka jest prawdziwa cena za rozdawnictwo, przy czym trzeba uczciwie przyznać jedną rzecz. Wcześniej system – równie brutalnie eksploatował społeczeństwo. Jednak nie dawał niczego, tylko grosze dla najbiedniejszych. Wielką szansą na reformę było podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Na tym zyskaliby wszyscy, a nie tylko osoby posiadające dzieci, to znaczy również osoby, które jeszcze dzieci nie mają, ale chciałyby je mieć.

W momencie jak zaczną się problemy gospodarcze, tresowane foki o rozbudzonej skali potrzeb będą chciały więcej ryb. Tylko, nie będzie skąd ich wziąć! Nikt nam już nie pożyczy.

Tags: , , , , ,

6 komentarzy “Są jak tresowane foki rzuć im rybę zaczynają klaskać płetwami”

  1. Olgierd Tura
    13 marca 2017 at 05:12

    Nie powinno w ogóle być tego programu, to jest nienormalne. Może jeszcze coś rozdajmy?

  2. Inicjator
    13 marca 2017 at 06:19

    Dobre!

  3. wlodek
    13 marca 2017 at 07:02

    Wyrównywanie różnic społecznych to jedno a rozdawalnictwo to drugie. Popieram pierwsze, jestem przeciwko drugiemu!Sposób w wykonywaniu PISU to nie tylko nie sprawiedliwość to pogłębienie różnic społecznych, dalej zasiłek pielęgnacyjnych 154 zł.,bogaty 500+,a samotna matka wychowująca dziecko O.Idea wymaga korekty bo za parę lat rynek pracy będzie rodził patologie”czy się stoi czy się leży 500+ się należy”.

  4. Winetu
    13 marca 2017 at 07:56

    A może najwyższy czas aby zacząć zabierać zwłaszcza tym, którzy nie potrafią się wykazać w jaki sposób je nabyli. Za długo ta sprawiedliwość trwa. Im dłużej to będzie trwać tym bardziej będzie trudniej wyegzekwować sprawiedliwość przez DOBRĄ ZMIANĘ.

  5. Resal
    13 marca 2017 at 08:00

    Powiększanie długu skończy się boleśnie. Rentowność 10 letnich obligacji polskich wzrosła w ciągu pół roku o 1 punkt procentowy z 2,7% do 3.7%. Co to oznacza przy długu sięgającym 1 bln nie trzeba nikomu wyjaśniać. Okres niskich stóp na świecie dobiega końca. Rentowność amerykańskich obligacji wzrosła do 2.6% a to nie koniec. Rynki wschodzące będą musiały płacić więcej aby zatrzymać kapitał. Utrzymywanie niskich stóp referencyjnych przez RPP niewiele pomoże. Katastrofa nie nastąpi od razu. Na razie udział drogiego długu w portfelu jest niewielki ale będzie rósł. To dlatego Morawiecki ostatnio ubolewa nad wysokim udziałem obcego długu w portfelu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

About krakauer,

Scroll Up