Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 grudnia 2017

Logika politycznego cwelenia


 Cwelenie właśnie weszło do naszego języka politycznego, to słowo robi zawrotną karierę dzięki jednej z publicystek, które pozwoliła sobie na niestosowne określenie wobec osoby pana Prezydenta. Co prawda pani za to publicznie przeprosiła i tłumaczyła się emocjami, jednak nie można się zgodzić na adresowanie takich określeń do Prezydenta. Można zrozumieć nieudolność, zależność, bylejakość, mierność – dowolne określenia odnoszące się do samego stylu realizowanej polityki. Jednak obraźliwe odnoszenie się, nawet na zasadzie porównania jest niedopuszczalne.

W tym kontekście chodzi o polityczne cwelenie, którego rzekomo miałoby dokonywać byłe środowisko polityczne pana Prezydenta. Uzasadnienie już nie ma znaczenia, ponieważ tutaj nie ma żadnej logiki. O wiele ciekawsze jest zjawisko politycznego cwelenia, bo to naprawdę fenomen. Zwłaszcza jeżeli ktoś dokonuje takiej obserwacji wobec obecnie aktywnych polityków.

Generalnie sprowadzanie wszystkiego do realiów subkultury więziennej, w jej klasycznym wydaniu – pozwala na poznanie natury rzeczy. Więzienie weryfikuje człowieka, pokazuje mu jego prawdziwe miejsce w społeczeństwie. Pozycję buduje się tam poprzez konflikt i walkę, dokładnie tak jak w życiu na wolności. Wszystko jest jednak o wiele bardziej brutalne i bezwzględne, a ograniczenia narzucane przez system bardziej bezpośrednie. Powoduje to, że relacje pomiędzy ludźmi są o wiele bardziej prawdziwe. Ponieważ tam nie da się niczego udawać, a nawet jak się udaje, to i tak nie ma żadnego znaczenia. Za kratami fikcja miesza się z rzeczywistością, a rzeczywistość z fikcją. Ostatecznie liczy się siła na jakiej opiera się pozycję w społeczności. Najsłabsi – w klasycznym wydaniu – rzeczywiście mogą podlegać procesom politycznego cwelenia. Chyba nie trzeba tego nikomu opisywać, słowo jest znane i można sobie sprawdzić jego znaczenie.

Może rzeczywiście coś w tym jest, tylko w o wiele szerszym znaczeniu? Chodzi o to, że rzeczywiście opinia publiczna jest manipulowana i jest pod pewną presją, która staje się coraz bardziej jednoznaczna i wszechobecna. Być może więc rzeczywiście sprowadzenie sytuacji jaką obserwujemy do realiów grypsery pokaże nam o nas prawdę?

Jeżeli bowiem większość biernie godzi się na to, żeby mniejszość wmawiała im jak mają żyć i co im wolno, a czego nie – to jak to inaczej nazwać? Nie powinniśmy się oszukiwać, logika jest bezwzględna. Decyduje, ten kto ma władzę. Mniejsza z tym jak tą władzę zdobywa? Można kreować rzeczywistość i podawać ją jako fakty? Można manipulować opinią publiczną? Co jeszcze można zrobić, żeby przejąć władzę? Czy w ogóle są jakiekolwiek granice, których nie da się przekroczyć?

Nie ma z tym problemu, ponieważ nie ma żadnych konsekwencji – wygrywa ten, kto jest skuteczniejszy. Dlatego atawizm zwycięża nad porozumieniem i kompromisem. Jeżeli można zdominować otoczenie, to się to robi. Ponieważ wówczas wygrana jest większa. Chociażby dlatego, bo koszty uzyskania wygranej są mniejsze. Opłaca się ryzykować i walczyć. Zwycięzca bierze wszystko, a nawet jak coś jest poza jego zasięgiem. To również nie ma problemu. Przecież można zmienić to jak się interpretuje Konstytucję! Nie mówiąc już nawet o „zwykłym” prawie!

Logika politycznego cwelenia – jeżeli występuje, co jest bardzo możliwe – opiera się na bierności ofiar. W tym przypadku chociaż są w większości, to nie mają szans oprzeć się próbie zdominowania przez agresywną mniejszość trzymającą władzę.

Wnioski nasuwają się same. Logika politycznego cwelenia jest elementem naszej politycznej rzeczywistości. Myślenie w kategoriach grypsery i sprowadzanie relacji do archetypów subkultury więziennej, pozwala na ujawnienie sposobu myślenia. Wnioskiem ostatecznym jest przypuszczenie, że politycy mogą mieć nas za cweli, albowiem zachowują się wobec nas w sposób opierający się na dominacji. Dominacja mniejszości nad większością jest istotą władzy, brutalność i bezwzględność dominujących wynika z braku mechanizmów kontroli, nie mówiąc nawet o możliwości sprzeciwienia się.

Nasze życie publiczne w całym spektrum swojej barwnej złożoności staje się coraz ciekawsze. Używanie określeń obrażających i służących do bezwzględnego ujawnienia rzekomej natury relacji – to nowe standardy. Dobrze, że jest dyskusja, trzeba rozumieć emocje, ale zarazem apelować o szacunek. Jeżeli już mamy kogoś obrażać, to za konkretne fakty i w związku z nimi. Odwoływanie się do rzekomych cech, które przypisujemy w celu poniżenia jest naganne.

Tags: , , , ,

9 komentarzy “Logika politycznego cwelenia”

  1. Inicjator
    9 marca 2017 at 04:54

    Słuszne spostrzeżenia.

  2. Olgierd Tura
    9 marca 2017 at 05:37

    To rzeczywiście niefortunne przegięcie, jednak chyba faktycznie coś jest w tym sformułowaniu co oddaje myślenie o naszej polityce

  3. wlodek
    9 marca 2017 at 06:51

    Starzy kawalerowie i dewotki rozprawiają w kwestii nienarodzonych dzieci,kłamcy lustracyjni o demokracji, banksterzy o nierównościach, szeregowy poseł trzęsie Sejmem,psychicznie niezrównoważony oskarża Rosję o zamach!Jakich słów należy użyć aby opisać człowieka który się na to zgadza?

  4. Wojciech
    9 marca 2017 at 09:25

    Nasze życie dopiero stanie się ciekawe, kiedy wybory we Francji wygra pani Le Pen. Czego należy jej szczerze życzyć, nie tylko w interesie Europy ale także i naszym. Francja wróci do Joanny D’arc, chyba że wcześnie ją zbiją, co jest bardzo prawdopodobne. Są do tego celu biegli specjaliści.
    Nie nazwę ich po imieniu, ale łatwo się domyśleć.
    Radzę przeczytać. http://www.globalresearch.ca/washingtons-benevolent-mask-is-disintegrating-humanity-at-risk-the-unspoken-dangers-of-russophobia/5578443

  5. Adam
    9 marca 2017 at 16:23

    Nasz piękny , polski język już i tak za wiele sparzsywiał. Zakorzenianie w nim języka ludzi zdegenerowanych , posługujących się takim słownictwo , jest nie do zaakceptowania, przeze mnie.

    Proszę pomyslec , co poczują tzw. więzienni gitowcy, gdy zorientują się , że ich język wchodzi do naszego. Są wazni , bo oni praktycznie , kierują więziennym życiem , a tu jeszcze z zewnątrz, przychodzi do ich cel taka rozpierająca ich dumę wiadomość . Są kłonni uwierzyć, że rządzą i społeczeństwem żyjącym na wolności
    .
    Grypsera i jej język to nie tylko zawężone pojęcie o subkulturze więziennej . To filozofia życia tych :”ludzi”. To ich wiara i Religia.

    W Biblii stoi wyraźnie napisane , że chwasty, należy wyrywać, tak , aby nie uszkodzić pożytecznych roślin i wyrwane w ten sposób chwasty, rzucać w ogień . Nie przyzwalać na rozrastanie się , a już przenigdy, na pielęgnację. Jak z tym jest, niemal wszyscy wiedza.

    Wielu dobrych ludzi , zyje tylko dlatego, że tamci “ludzie” i ich więzienne ofiary , są za kratami.Wielu drzy na myśl o tm ,że mogą wyjść w każdej chwili na wolność , by znow zabijac.Nie wszyscy z nich są tacy , ale dowodów na to , że w ogóle są, mamy aż nadto. Pewni strajkujący, krzyczeli- Przyjdziemy do was, znamy wasze adresy….. Zdegenerowanych i zadeklarowanych “ludzi”, jest niemało. Nie bez powodu , boją się ich nie tylko funkcjonariusze służby więziennej , ale i sędziowie, prokuratorzy. Chciałbyn, aby społeczeństwo się radykalizowało.

    Zaś Pan Min. i Prok . Gen , penalizując prawo karne idzie w dobrym kierunku. Niech tez będzie w ostateczności – dura lex sed lex. Byle nie było DURNE LEX < SED LEX.Z pewnością Pan Zb. Z , do tego , nie dopuści. Nie ukrywam , że popieram i kibicuję Mu , w aostrzaniu prawa wobec przestępcówi Jego w tym , także, determinację i zaangażowanie. Nie ma najlepszego ustroju , poza tym , jaki nam zgotuje opatrzność . Zyjmy, dajmy zyc innym i zyjmy bezpiecznie. nikogo nie rozzuchwalając. Tyle napisano o Demokracji. piszą też:Demokracja? : ,Mówisz co chcesz, robisz , co Ci każą.
    .

  6. Adam
    9 marca 2017 at 16:35

    P.S. To nie moja wiara , to troszkę snutych domysłów , jak może to przyjąć , tepy i przesiakniety nienawiscią i chęcią zemsty mózg , jakiegoś tam , najważniejszego w ich hierarchii “rządząceg” więzieniem , w każdym innym , polskim, więzieniu.

  7. Adam
    9 marca 2017 at 16:44

    Kiedy oburzamy się na to , że jakiś tam grozny bandyta wychodzi przedwcześnie na wolność , lub zaskakuje nas , niezwykle lagodny wyrok, to ja sobie myslę , że to zadziałała właśnie ta “hierarchiczność , wśród tych ….. nie używam , brzydkich słów, ani zbyt dosadnych.

  8. Adam
    9 marca 2017 at 16:49

    Kiedy oburzamy się na to , że jakiś tam grozny bandyta wychodzi przedwcześnie na wolność , lub zaskakuje nas , niezwykle lagodny wyrok, to ja sobie myslę , że to zadziałała właśnie ta “hierarchiczność , wśród tych ….. nie używam , brzydkich słów, ani zbyt dosadnych.Jestem też za karą śmierci , ona przynajmniej, nie dopuszcza do recydywy i zgodna jest , z prawem ,Talionu.

  9. Adam
    9 marca 2017 at 16:57

    Slowa , cwel, nie znam i tym bardziej nie jestem za jego rozpowszechnianiem , choćby tylko dlatego , że ponoc wywodzi się z innej kultury , której nawet subkultura nie nazywałbym , aby kultura, w rdzeniu tego słowa, nie była beszczeszczona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up