Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 marca 2017

Wizja dobrej zmiany rzeczywiście paraliżuje Polskę


 Niedawno jedna z kandydatek na Prezydenta RP, niestety z lewicy – wypowiedziała bardzo znamienne słowa na temat „wybitnego stratega” politycznego, możecie się Państwo próbować domyślać o kogo chodzi? Ponieważ nie ma żadnego sensu, żeby przywiązywać jakąkolwiek uwagę do słów tej miłej pani, wystarczy że zapamiętamy tyle, że pan wybitny strateg wyraża wizję Polski, wobec której opozycja jest zupełnie bezsilna (to jedynie sens wypowiedzi podany subiektywnie). Szczegóły naprawdę nie mają znaczenia, są kwestią wtórną, bo z samej istoty chwalenia wynika ocieplanie wizerunku i to jest pod tym względem bardzo rozsądnie pomyślane. Przekaz jednak nie ma tu znaczenia, bardziej liczy się forma.

Rzeczywiście, opozycja to już w ogóle jest bezsilna wobec wizji wybitnego stratega, jest jednak jeszcze drugi poziom relacji. Otóż realizacja tej wizji, przez współpracowników wybitnego stratega, prowadzi do paraliży Polski. To są już fakty, z czym nikt się szczególnie nie ukrywa. Pewne części aparatu administracyjnego kraju, są zwyczajnie sparaliżowane, rewitalizuje się historię, formatuje się wojsko i inne instytucje. Nawet samorządy, do tej pory ostoja społeczności lokalnej, mają zaznać dobrej zmiany.

W konsekwencji grozi nam totalny paraliż rzeczywistości, którą znamy. Jednak pięć stów hańby przesłania ludziom widok rzeczywistości. Być może dopiero likwidacja jednej piątej szpitali i innych placówek publicznej opieki zdrowotnej spowoduje, że przejrzą na oczy? Z ostrożności wypada być bardzo sceptycznym. Optymizm nie był nigdy silną stroną naszej rzeczywistości.

Słabość opozycji przejawia się na trzech równoległych płaszczyznach. Merytorycznie praktycznie nic nie znaczą. Nie mogą się sprzeciwić potędze pięciu stów hańby, ponieważ tylko pogrążą się przez to w wynikach. Przebić 500 PLN w naszym stanie wydatków publicznych będzie trudno. Ideologicznie również mamy kryzys, albowiem opozycja prawie cała jest prawicowo-liberalna. Przynajmniej dwie główne partie wywodzą się z tego samego środowiska i odwołują do tego samego elektoratu. Powoduje to najbardziej zabójczą dla wszelkich partii politycznych konkurencję, w oparciu jedynie o branding i retorykę liderów. Reszta opozycji jest śladowa i w części przynajmniej kontraktowa wobec dobrej zmiany. Warto pamiętać, że lewicy praktycznie nie ma i nie chodzi tylko o nieobecność w Parlamencie. Na to wszystko nakłada się porażka personalna liderów, którzy już nie ukrywają wzajemnej niechęci. Ostatnią osobą, która mogła w czymkolwiek zagrozić wybitnemu strategowi był pan premier Tusk, jednak jego pozycja polityczna jest dzisiaj silnie skomplikowana i nie wiadomo, czy nie będzie prześladowany systemowo i prawnie po ewentualnym powrocie do Polski. Poza nim, chociaż formalnie nie należy do opozycji, wszystkie inne osoby są w jakiejś mierze wzajemnie wykluczające się. To nie prowadzi do niczego dobrego i do niczego dobrego nie może prowadzić, nawet jakby wybrali sobie naczelnika opozycji i przeprowadzili to przed Sejmem!

Taka struktura nie jest w stanie przeciwstawić się obozowi, który oparty jest na sile, pieniądzach, jednolitym kierownictwie oraz dziedzictwie przeszłości, kiedy to był opluwany i wyśmiewany (nie bez pewnych przyczyn). Zdefragmentowana opozycja nie jest w stanie sobie w ogóle z niczym poradzić, ani nawet z samą sobą. Przy czym nie mamy do czynienia z idiotami, tylko politykami przeważnie z bardzo długą obecnością w polityce. To powoduje, że nie mogą nie wiedzieć jak działa nasza ordynacja wyborcza i dlaczego bardzo silnie premiuje duże wyniki, zbudowane na masie głosów. Można bez najmniejszego wahania prognozować, że jeżeli zachowają się takie proporcje podziałów jak obecnie i będą one przeniesione na kartografię list wyborczych, to tylko wzmocni wynik dobrej zmiany.

Jedynym sposobem na pokonanie rządzących w wyborach, jest stworzenie drugiego dużego bloku politycznego. Do tego jest potrzebne porozumienie, a to można zbudować tylko i wyłącznie w oparciu o wyrażenie wizji politycznej dotyczącej spraw publicznych. W tym punkcie, mamy styczność z logiką dobrej zmiany, która jednak swoją wizję realizuje. Co prawda giną przy tym drzewa i to na masową skalę, jednak nie jest tak, że ten proces będzie bez wpływu na sprawy społeczno-gospodarcze. Podobnie jest w innych dziedzinach życia publicznego, wszędzie dzieje się stopniowe modyfikowanie układu relacji i zależności.

Nie da się jednak wyrazić wizji, jeżeli nie ma lidera, który mógłby tą wizję przedstawić. Wiele wskazuje na to, że tym liderem może być tylko pan Donald Tusk, a większa część jego przekazu będzie skupiać się i ogniskować na zanegowaniu dobrej zmiany, czy jak kto woli na przywróceniu normalności. W konsekwencji zatoczymy koło i będziemy w tym samym miejscu. Jest to możliwe głównie dzięki dwóm czynnikom. Po pierwsze poważnemu wsparciu jakie opozycja może dostać z Zachodu, jeżeli zaakceptuje pana Tuska jako lidera. Po drugie dzięki brakowi lewicy i zanegowaniu myśli lewicowej w naszym życiu publicznym.

Co pan Tusk mówił o tym, co powinna zrobić osoba, która ma wizję, to nie będziemy powtarzać. Niestety coraz bardziej wynika na to, że pan Tusk miał sporo racji. Trudno!

Tags: , , , , , , ,

27 komentarzy “Wizja dobrej zmiany rzeczywiście paraliżuje Polskę”

  1. Inicjator
    7 marca 2017 at 04:27

    Pozostaje trwać i czekać na lepsze czasy.

  2. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY
    7 marca 2017 at 05:49

    Mocny i otrzeźwiający punkt widzenia.

  3. wlodek
    7 marca 2017 at 06:41

    Krakauer znów na wyżynach intelektu! Proszę nie zapominać o poparciu dla obecnej „władzy” ze strony Kościoła. A cyrk z S.Wolskim pokazuje że nie cofną się przed niczym i nie interes Polski się liczy a partyjny!Jednych przekupią 500+,tanim mieszkaniem,elektrycznym samochodem,innych karierą lub dopuszczeniem „grzechów”za współpracą z SB.!

  4. Winetu
    7 marca 2017 at 08:49

    Wladyk jak zwykle bredzisz dla ciebie większymi autorytetami są złodzieje i kombinatorzy oraz cwaniaczki typu opozycji totalnej. Masz tylko w jednym rację, że dobra zmiana się z nimi za bardzo cacka. A o tym przekupstwie to już skończ i się nie ośmieszaj, to już pachnie zdechłą myszką, która się wcześniej posikała. A co do SB i TW to znam jednego i chyba jeszcze jest ambasadorem w jednym kraju skandynawskim i też skończył: mieżdunarodnyje otnoszenija, a drugi arcykapłanem i nawet święci autka a wypadków samochodowych co raz więcej, widocznie Król Polski go nie uznaje. Pozdrawiam, analizując twoje wypociny na OP, to mnie nie dziwi, że PRL padł. Całe szczęście, że już jutro będzie: Dzień Kobiet.

    NIE UWAŻA PAN ŻE PANA KOMENTARZ JEST NIECO OBRAŹLIWY? POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • wlodek
      7 marca 2017 at 11:15

      Mykoła ty chyba jak niektórzy mniej niż O!A prowokować ty możesz na zebraniu PIS.Po jednym spotkaniu z prominentnym PISOWCEM zmieniłeś hasło ale poglądy tak jak napisałem O.

    • Inicjator
      8 marca 2017 at 04:35

      Wszystkich należy pozamykać.

      Tylko brak miejsc w więzieniach.

      Przydałoby się miejsc odosobnienia na 2 – 3 miliony osób.

      Do tego pilnujących – ok. milion.

      I już po kryzysie.

      Oczywiście osadzeni byliby pozbawieni 500 plus!

      Dlatego PiS to CIENIASY!

      Umieją tylko bić pianę …

  5. krzyk58
    7 marca 2017 at 09:08

    Zabrać nędzarzom (Polakom) ‚pięć stów” – po to by dołożyć do ‚nędznych” 10 tys. kaście NADLUDZI…..jeśli
    tak to……

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03632-Bez-LexSzyszko-w-WaWie-wycieto-147-tys-drzew.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03631-Wiewiorka-w-drzewie-czyli-symbol-FAKE-news.htm

    • Jakub
      8 marca 2017 at 09:29

      Super! Dzieki za linki.

  6. Wojciech
    7 marca 2017 at 09:35

    O jakiej opozycji tu mowa? Platforma i Petru to partie zgranych cwaniaków wywodzących się z tego same zgniłego pnia Solidarności i kościoła. Opozycji tu nie ma i długo nie będzie, chyba że niektórym zamarzy się dostać bliżej do koryta lub do episkopatu.

    • wlodek
      7 marca 2017 at 16:02

      Za czasów obecnej opozycji staliśmy nad przepaścią, pod rządami”pisuaru”,zrobiliśmy krok do przodu.!Pozdro dla wszystkich którzy realnie oceniają naszą sytuację tak wewnętrzną jak i międzynarodową!A za tych którzy jeszcze wierzą w cudowną moc Prezesa i Ojca Dyrektora przypominam słowa prawdy „Polak głupi przed szkodą jak i po szkodzie”.

      • krzyk58
        7 marca 2017 at 16:50

        Włodku.To miło że JEDNAK doceniasz dokonania PiSu
        w analogii do „obecnej opozycji’ 🙂

        Byłoby by zdecydowanie miło gdybyś przy każdej
        nadarzającej się sposobności nie przypominał
        „słów prawdy”. A może nie czujesz się Polakiem?

    • krzyk58
      7 marca 2017 at 17:17

      Panie Wojciechu należy pociągnąć głębiej,wówczas
      dowiemy się że „zgniły pień Solidarności” korzeniami
      tkwił ‚KIEDYŚ” w PZPR.

      http://wieslaw1956.blogspot.com/2012/10/v-zjazd-pzpr-fragment-o-rewizjonizmie.html

      „W propagandzie komunistycznej rewizjonizm był zarzutem najczęściej wysuwanym wobec wszelkich odchyleń od aktualnie obowiązującej oficjalnej linii rządzącej partii. Na przykład mianem rewizjonistów określano dysydentów w łonie PZPR; osobliwe natężenie użycia tego słowa miało miejsce w latach 1967-1968; zob. także „Chamy i Żydy”.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Rewizjonizm

      • wlodek
        7 marca 2017 at 18:15

        krzyku,masz mój szacunek ale nie zmuszaj mnie do udawadniania że jestem Polakiem!Boję się że nie odróżniasz patriotyzmu od szowinizmu za to specjalistą jesteś od nurtów w PZPR(dogmatycy i rewizjoniści).Nieśmiało zapytam czy byłeś w wyżej wspomnianej partii? Ja byłem nawet na ostatnim zjeździe „nieboszczki”,ale z partią Rakowskiego i Kwaśniewskiego było mi nie po drodze!

      • Wojciech
        8 marca 2017 at 09:02

        Zawracanie głowy. DO PZPR należało w całym okresie ponad 15 milionów ludzi. Różnych ludzi, czyli cały przekrój społeczny od mend do wybitnych intelektualistów. Od 56 roku partia porzuciła ideologię, zajmowała się wyłącznie rządzeniem, gospodarką i kadrami. Jak każda partia. Człowiek był bardziej wolny niż dziś.Tamta nie była jeszcze taka zła. Zaszczytem, jak teraz widać było do niej należeć. Chyba zazdrościsz?

      • krzyk58
        8 marca 2017 at 15:25

        @Wojciech. Należałem, czy zazdroszczę, 🙂 moim zamierzeniem jest tylko przypomnieć skąd wywodzą się korzenie
        szeroko rozumianej „Solidarności”, (opozycji) aż do ‚doradców związkowych”. Taż to
        Panie, „w 90% ex i aktualni (wówczas)
        „towarzyszy partyjni”, pomijam „tych co do
        „wyjeżdżali – wypędzeni” przez Polskę Ludową..
        Ooooooo! To ‚temat – rzeka” i jaki na czasie
        wszak dziś 8 marca…… a Pan z uporem godnym
        ……. 🙂

  7. Wojciech
    7 marca 2017 at 10:48
    • wieczorynka
      7 marca 2017 at 18:56

      Przeczytałam, mam zupełnie inne wiadomości na temat Chomeiniego – z lektury książki Oriany Fallaci „wywiad z władzą” (opisy rządów Ajatollaha przerażają).
      Pozostały tekst byłego prezydenta Iranu to moim zdaniem idealizowanie rzeczywistości. Historia uczy, że świat właściwie od zarania wojnami stoi, a mechanizm wojen i sposoby działania opisuje Machiavelli w swojej książce „Książę”. Nie mniej jednak warto było przeczytać i podrzucony link.

      • krzyk58
        7 marca 2017 at 20:44

        Wieczorynko. Jednak byłbym nieco nieufny co do wiarygodności autorytetów,także tych od manipulujących piórem. A islam?
        Myślę że nie taki diabeł straszny….oczywiście
        jednoznacznie wykluczam wahabitów – Saudów,
        w różnych konfiguracjach także ten kaukaski.
        A Iran? Tak! odżył po rewolucji końca 70′. Jednak można
        przyjąć zachodni punkt widzenia,a wówczas Iran w naszej niestety chorej wyobraźni, będzie piekłem nie do życia…
        Na szczęście wiarygodność anty/kultura Zachodu jest co najmniej dyskusyjna…………… 🙂
        „Iran nie zawsze był państwem wyznaniowym. Przed rządami ajatollahów, za szacha Pahlawiego, wydał on zakaz noszenia chust (czadorów) przez kobiety. Chciał w ten sposób włączyć kobiety w życie społeczne, zasypać różnice między płciami. Skutek był przeciwny od zamierzonego. Wielu rodziców nie posłało swych córek do szkół, zakaz uważając za nieprzyzwoity. Wiele kobiet przez kilka lat (!) nie wychodziło z domu, nie chcąc pokazać się „nagą” na ulicy. Zakaz skutkował jeszcze większym wycofaniem się kobiet z życia społecznego. Dziś, za rządów „twardogłowych konserwatystów”, ponad 70 proc. studentów w Iranie stanowią kobiety…

        http://www.okiemmiszy.pl/2016/01/iran-konserwatywne-pieklo/

        Jak wspomniałem już wyżej świat islamu niejedną ma twarz…
        Imran Hosein: Jutro nadejdzie świat pieniądza elektronicznego, cyfrowego, wirtualnego. Pieniądze będą istniały tylko w systemie bankowym, na rachunkach bankowych.

        Szejk Imran Nazar Hosein o systemie bankowym…

        http://zygmuntbialas.blog.pl/2017/02/28/co-sie-dzieje-na-swiecie-28-02-2017/

  8. Roman
    7 marca 2017 at 15:23

    A nie przyszło do głowy autorowi że Polacy mają już zwyczajnie dość modelu ukraińskiego i zamarzyli (głupio) za modelem rosyjskim?

  9. Miecław
    7 marca 2017 at 18:13

    Gierek podobno kiedyś przewidywał latynizację Polski i to się dzieje. Aby była silna opozycja musi mieć mocną ideologię i elity ściśle się jej trzymające. Tym niestety może pochwalić się tylko PiS, jakbyśmy nie oceniali prezentowanych przez nich wartości i byli wobec nich krytyczni, to są niezwykle skuteczni bazując na najniższych potrzebach i instynktach ludzkich, wykorzystując przy tym biedę spowodowaną też przez nich samych, bo przecież brali udział w niszczeniu PRL i sprzedaży majątku.Ponadto wykorzystanie religii i zaplecza instytucjonalnego kk w przyszłości może skończyć się jeszcze gorszą katastrofą dla biednych Polaków, bo sojusz tronu i ołtarza jak dowodzi historia, zawsze się kończy ograniczeniem praw i wolności człowieka oraz niewolnictwem wyznaniowym. Mroki średniowiecza pukają. Pozostaje pytanie, czy za 500+ Polacy zechcą się modlić oraz słuchać pana i plebana, czy też wykorzystają PiS do tego żeby przetrwać, a potem dadzą im czerwoną kartkę i odeślą do historii.

  10. wieczorynka
    7 marca 2017 at 20:25

    Wieść gminna niesie, że jak p.Donald Tusk nie otrzyma ważnego stanowiska w Brukseli to wróci do polityki w Polsce. Moim zdaniem ratuj się kto może i już lepiej niech zostanie w tej Brukseli. Doskonale pamiętam rządy Kongresu Liberalno Demokratycznego i Platformy (ponoć) Obywatelskiej. Zatem panie Donaldzie Tusk życzę sukcesów ale…. w Brukseli.
    Przypomnę Autorowi, że jak chodzi o prywatyzację lasów czytaj wycinanie to temat był gorący już za czasów PO, biedacy nie zdążyli. No i jak chodzi o szpitale to miały powstać Spółki Prawa Handlowego co de facto oznacza prywatyzację, zatem likwidację oddziałów nie przynoszących zysków, znów biedacy nie zdążyli.

    Jako podsumowanie PO = PiS.

  11. jerzyjj
    7 marca 2017 at 21:24

    Mamy gigantyczne długi, rozgrabiony i wyprzedany majątek narodowy, deficyty handlowe rzędu 50-80 mld zł rocznie, transfer kapitału zagranicę corocznie co najmniej 50 mld zł, murowane głodowe emerytury z OFE na przyszłość, mizerną armię, znaczne bezrobocie, 3-4-krotnie niższe wynagrodzenia niż w Jewrokołchozie, ucieczkę młodych i demograficzną katastrofę za kilka, kilkanaście lat(500+to tylko pisowska kiełbasa wyborcza). Wystarczy tylko zapamiętać, kto to spieprzył, jak mawia polski premier. Jak mawia często goszczący w mediach prof. Krzysztof Rybiński – „jesteśmy po prostu gołodupcami”.
    Kończy się jazda po bandzie i życie na kredyt, wierzyciele kładą nam na stół coraz większą liczbę weksli do realizacji, spływają nowe faktury do zapłacenia, na które zaczyna brakować pieniędzy. Na razie oscylator pożyczkowy jeszcze działa. Finansowe tsunami dopiero przed nami. Jak długo jeszcze ta gra w trzy karty z narodem, rynkami finansowymi, Komisją Europejską będzie tworzyć pozory normalności. Zielona wyspa już dawno zamieniła się w ruchome piaski, które zaczynają zasysać swe pierwsze ofiary. Kto i kiedy zacznie budować Arkę Noego, która uratuje nas przed wzbierającymi falami tsunami?
    PS…
    Straty Polski w wyniku niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD. W wyniku akcesji do UE Polska straciła od 600 mld USD do 2 bln USD.
    Do dziś obiektywna prawda o warunkach wejścia Polski do UE nie jest znana społeczeństwu polskiemu, gdyż nie może w pełni przebić się w mediach. Dotychczas nie sporządzono bilansu kosztów naszego członkostwa w UE. Tę tragiczną prawdę o wejściu Polski do UE odczuwa już nasza gospodarka, a w konsekwencji także 85 proc. polskich rodzin.
    Ustalenia z traktatu akcesyjnego logicznie wkomponowują się w strategię niszczenia Polski, którą zgotowały nam ekipy liberałów i postkomunistów w ciągu ostatnich lat tzw. transformacji ustrojowej.

    • Miecław
      7 marca 2017 at 23:23

      Dobrze, że o tym piszesz. To są fakty, twarde fakty jak elity wykołowały naród. Ale czy same elity też nie zostały wykołowane czasami. Ja w latach 80-tych byłem studentem, ale jako młody człowiek, miałem skrystalizowane lewicowe poglądy, a na temat zachodu wyrobione zdanie, co zawdzięczam niewykształconej babci i ojcu. Do dziś zachodzę w głowę, jak na uczelniach wyższych mogło być tylu pożytecznych idiotów popierających w ciemno kapitalizm. Już wtedy na wykładach, czy ćwiczeniach z ekonomii i innych, profesorowie i adiunkci podśmiewali się oficjalnie z PRL i gloryfikowali system rynkowy. Pamiętam u nich brak jakiekolwiek refleksji nad zagrożeniami. Na podstawach prawa mówiono, że przestępczość wzrośnie, ale traktowano to z przymrużeniem oka jako skutek uboczny.Indolencja umysłowa tych pseudo-naukowców mnie do dziś przeraża, bo nic się specjalnie nie zmieniło, poza nielicznymi wyjątkami. Chociaż niektórzy z tych piewców teraz przemykają chyłkiem i boją się pytań studentów.

      • krzyk58
        8 marca 2017 at 08:16

        „Do dziś zachodzę w głowę, jak na uczelniach wyższych mogło być tylu pożytecznych idiotów”.
        To stwierdzenie jest względne.Jak pan zapewne wie
        stolicą lewactwa różnych odcieni była i jest paryska Sorbona,ale nie tylko zachodnioeuropejskie uniwersytety „od zawsze’ kuźnie wywrotowych ideologii,a już zwłaszcza od 68′. Na pewno jakiś udział w tworzeniu wizerunku miały miały tabuny
        polskojęzycznych „filozofów’ – wygnanych przez
        antysemityzm’ Polski Ludowej po 56′,68’…..
        tzw. „Chamów’…. 🙂

        http://wierzejski.blog.onet.pl/2008/03/06/rewolta-marcowa-68-exodus-stalinowcow-z-polski/

  12. Wojciech
    8 marca 2017 at 08:55

    Zamiast przygotowywać się do amerykańskiej wojny z Rosją wożą dupy wojskowymi samolotami w Warszawy do Krakowa. [NIE LINKUJEMY DO TEGO ŹRÓDŁA WEB. JÓZ.]

  13. Adam
    8 marca 2017 at 13:56

    Zwykle, choć przecież nie obowiązkowo i zawsze, człowiek , przechodzi przez 3-y etapy zycia . 1 W młodości jest lewicowym. 2 W wieku dojrzałym , liberalem, 3. A na starość konserwatysta.

    Z tego wniosek , że najpiękniejsze lata młodośći , większość poświęca lewicowym ideałom . Spontaniczność , szczerość i wiara w ideały, wraz z wiekiem, ustepuje spekulacjom i zachowawczości.

    Niech Zyje Mlodość!

  14. krzyk58
    8 marca 2017 at 20:16

    Aleksander Jabłonowski miejsce zdrajców co głosowała za CETA jest na śmietniku

    https://www.youtube.com/watch?v=g66rLTT4mFg

    https://hubalblog.wordpress.com/2017/02/15/ceta-czyli-kolejny-geszeft/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

About krakauer,

Scroll Up