Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 marca 2017

Zamiast słuchać ludzi wmawiano im to czego rzekomo chcą


 Od początku transformacji zamiast słuchać ludzi wmawiano im to, czego rzekomo chcą. Rzekomo chcieliśmy transformacji dla samej transformacji, bo rzekomo odrzuciliśmy Socjalizm. Rzekomo chcieliśmy integracji z Zachodem, która okazała się czymś więcej, niż fikcją. Rzekomo chcieliśmy liberalnej-demokracji, a to co w Polsce stworzono okazało się chyba najbardziej cynicznym oszustwem w historii.

Tyle lat transformacji, tyle lat wyrzeczeń, tyle lat ciężkiej pracy – żeby stać w kolejkach do lekarzy, którzy nie zawsze wyznają zasady etyki zawodowej, bać się komornika i żyć nadzieją na emeryturę w kwocie 880 PLN na rękę?

Wszystko w absurdach kultury masowej, która nakazuje ludziom kupować, kupować i konsumować. Chociaż już wiadomo, że mamy towary gorszej jakości, niż na Zachodzie Europy, chociaż często płacimy za nie więcej. Konsumpcja w Polsce jest bardzo droga. Przeciętna pensja nie pozwala nawet na swobodne użytkowanie samochodu, paliwo jest bardzo drogie. Prąd elektryczny jest bardzo drogi. Ogrzewanie jest widocznym problemem, również bardzo drogim. Polacy zostali pozbawieni możliwości zarobkowania. Praca w Polsce zawsze była przywilejem. Stosunki pracownicze pozwalają na niewolenie i upokarzanie ludzi.

Stworzyliśmy kapitalizm bez kapitalistów i konsumpcjonizm w oparciu o wynędzniałych konsumentów, którzy wydają wszystko, co natychmiast zarobią, nie mogąc oszczędzić kapitału.

Można byłoby to zrozumieć, jeżeli transformacja trwałaby 10, może 15 lat. Jednak już prawie 30 rok się zbliża i dalej jesteśmy biedni oraz nie ma żadnych perspektyw na to, żeby miało się nam poprawić. Zmieniło się tylko to, że obecna bieda jest bardziej kolorowa. Jeżeli ktoś żyje za 740 PLN renty miesięcznie, to nie można go nazwać beneficjentem systemu. W zasadzie, nie można go nawet nazwać jego uczestnikiem. Mówimy o systemie, którym około 70% społeczeństwa rodzi się, żyje i umiera w biedzie. Wielu nie stać na założenie rodziny, rodzin nie stać na dzieci. Wiele rodzin jest w sytuacji zniewolenia przez kredyty w obcych walutach, chociaż nikt nie kazał im ich brać, to jednak marketing nie był przypadkowy. Zdobycie własnego mieszkania dla Polaków jest wyzwaniem pokoleniowym. Masz kredyt – jesteś niewolnikiem, problem z pracą – odbierają mieszkanie, zostajesz z długiem.

Prawie trzy miliony ludzi wyjechały z Polski za pracą. Wielu się udało, ale również wiele osób traktuje obecną sytuację jako zło konieczne. Cena społeczna za emigracje jest szokująca. W wielkich miastach może tego tak nie widać, ale są miejscowości, zwłaszcza w najbiedniejszych częściach kraju, gdzie prawie każda rodzina kogoś straciła.

Na to wszystko, jeszcze elity mają pretensje do Kobiet, że nie chcą rodzić dzieci. W obecnych warunkach, przygniatającej transformacji powinniśmy się cieszyć, że w ogóle Kobiety decydują się tutaj zostać. Tym bardziej trzeba podziwiać naszych sąsiadów z Ukrainy, którzy szukają w Polsce lepszych warunków do życia. To samo w sobie jest fenomenem, albowiem jeżeli w naszej nędzy i beznadziei ktoś chce żyć, to jak musi być u niego w domu? Niech to da nam wszystkim do myślenia.

Żyjemy w rzeczywistości nad którą nie mamy kontroli. Elity są w większości oderwane od rzeczywistości, a ich ekonomiczna część w ogóle już chyba nie uważa za zasadniczy – paradygmatu narodowo-państwowego. To oni wmawiali nam, to czego rzekomo chcemy. Jednak, czy tego chcieliśmy? Chcieliśmy systemu, w którym nie da się przeżyć za to, co się zarabia – o ile w ogóle ma się przywilej prawa do pracy?

Patrząc przez powyższy pryzmat na sytuację polityczną, w tym dziejące się przemiany, trzeba przyznać, że „dobra zmiana”, jako forma rewolucji – i tak jest wyjątkowo delikatna i generalnie opiera się na kontynuacji. W warunkach wyzysku i beznadziejności, to naprawdę bardzo mało. W sumie, to nawet powinniśmy być wdzięczni prawicy, za to że potrafiła skutecznie skanalizować nienawiść i agresję ludzi. Skoro bowiem lewica oddała pola, to dobrze, że ktokolwiek przejął jej postulaty.

W tym wszystkim jednak jak do tej pory nie powiedziano nam jaki mamy mieć cel? Dokąd zmierzamy? Nie wiadomo, co ma być dalej? Poza tym, może warto byłoby wcześniej to omówić? Uchwalenie czegoś w nocy, to nie jest rozwiązanie na zmianę ustroju.

38 mln ludzi nie może żyć bez nadziei! Jednak ile to razy już kazano nam żyć nadzieją? Może już lepiej żyć tym, co nam wmawiają?

Tags: , , , , ,

11 komentarzy “Zamiast słuchać ludzi wmawiano im to czego rzekomo chcą”

  1. Olgierd Tura
    6 marca 2017 at 05:12

    To prawda oszukano nas, tylko nie ma jak rozliczyć ani oszustów, ani ich pomagierów

  2. Inicjator
    6 marca 2017 at 05:13

    Doskonałe podsumowanie skutków transformacji.

    Pozdrowienia dla Autora.

  3. wlodek
    6 marca 2017 at 06:37

    „Cel niczym ruch wszystkim”.Raczej jest to dreptanie w miejscu, a w wielu wypadkach jak pisał klasyk”Krok do przodu,dwa kroki do tyłu”.Rzeczywistość skrzeczy, a będzie jeszcze gorzej.Kto tak prawidłowo analizuje jak Krakauer?Dobrze że jest i zmusza do myślenia!

  4. krzyk58
    6 marca 2017 at 08:02

    Bo w tym szaleństwie jest metoda….kto chce niech mówi
    że to kolejna spiskowa teoria…jest nawet punkt odniesienia – liberalna rosyjska inteligencja
    (arystokracja) z przed 1917r.
    ZP „Grunwald” już w 81′(wkrótce 8 marca) przypominało Polakom o pochodzeniu i dążeniach ‚wczorajszych’
    – towarzyszy partyjnych”…………………….

  5. Wojciech
    6 marca 2017 at 09:26

    Polska ma władzę taką na jaką zasługuje, jakiej oczekuje lud.Jakiej potrzebuje kościół. Takiej władzy oczekują udający wiarę katolicy i ciemne masy. Do tych oczekiwań dołączyły zagraniczne banki, MFW, BŚ i korporacje. Spełniono także żądania militarne agresywnego kartelu US/NATO.

    • jerzyjj
      6 marca 2017 at 11:07

      NIE POLSKA TYLKO POLACY.
      „The International Visitor Leadership” to szkolenia prowadzone przez Departament Stanu USA, do których wybierane są wyłącznie osoby mające szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu. Jak czytamy na stronie Ambasady USA do programu nie można się zgłosić tylko trzeba być wytypowanym przez stronę amerykańską.
      …wzięcie udziału w podobnym programie szkoleniowym organizowanym np. przez Rosję zdyskwalifikowałoby każdego polityka.

      http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/124047,miedzynarodowy-zyd-tresuje-swoje-malpy

  6. jerzyjj
    6 marca 2017 at 11:40

    Z dostępnych danych wynika, że już w okresie stowarzyszeniowym z UE straciliśmy więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD (można przyjąć, że przejęte przez ZSRS polskie ziemie z istniejącym na nich majątkiem stanowią stratę porównywalną). W wyniku akcesji do UE Polska straciła (wg różnych źródeł) od 600 mld USD do 2 bln USD. W wyniku akcesji do UE i spłat długów w latach 2004-2006 Polska ponosi straty w wysokości ok. 80 mld USD rocznie.
    Trudno pojąć ekonomiczny sens tego stowarzyszenia i akcesji do UE – komu rzeczywiście ma on przysporzyć korzyści?

    CZYTAJ:”Nie zapomnijmy o „genialnym ekonomiście”, Balcerowiczu!”

    CZYTAJ: https://palmereldritch1984.wordpress.com/2013/03/20/jak-zniszczono-polski-przemysl-pozbawiono-polakow-pracy-i-wygnano-ich-z-polski/

    PS…
    „jesteśmy gołodupcami”.
    Kończy się jazda po bandzie i życie na kredyt, wierzyciele kładą nam na stół coraz większą liczbę weksli do realizacji, spływają nowe faktury do zapłacenia, na które zaczyna brakować pieniędzy. Na razie oscylator pożyczkowy jeszcze działa.Finansowe tsunami dopiero przed nami. Jak długo jeszcze ta gra w trzy karty z narodem, rynkami finansowymi, Komisją Europejską będzie tworzyć pozory normalności. Zielona wyspa już dawno zamieniła się w ruchome piaski, które zaczynają zasysać swe pierwsze ofiary. Kto i kiedy zacznie budować Arkę Noego, która uratuje nas przed wzbierającymi falami tsunami?

    A ŚMIEJĄ SIE Z GRECJI,UKRAINY…

  7. krytyk
    6 marca 2017 at 16:42

    To bardzo trafne podsumowanie. Naszej rzeczywistości. Smutnej rzeczywistości.

  8. krzyk58
    6 marca 2017 at 19:26

    Wklejam ponownie, tym razem z „wytłuszczeniem”.

    …Ostatnio, przechadzając się z ojcem w centrum Warszawy nocą, wśród neonowych świateł, ten zachwycał się szklanymi wieżowcami które zafundował nam kapitalizm. „A ile z tych budynków” spytałem „jest w Polskich rękach?” Ojciec zachłysnął się i odwrócił głowę „No cóż, Pałac Kultury…” Cały sęk kapitalizmu polega na tym, że te wszystkie przedsiębiorstwa, banki, supermarkety i apartamenty, pięknie wyglądające wieżowce, hotele i centra handlowe nie należą do nas!!! Są w obcych rękach i transferują swoje dochody za granicę. Za komuny mieliśmy mało, ale mogliśmy śmiało powiedzieć, że to wszystko jest nasze, i nacjonalizm, tak samo jak komunizm, promuje unarodowienie własności prywatnej, inaczej mówiąc nacjonalizację. Komunizm z reguły przewiduje dalej zakrojoną nacjonalizację niż nacjonalizm, lecz obie ideologie postulują uwolnienie Ojczyzny od wpływów zagranicznych, obie odwołują się do patriotyzmu i solidaryzmu społecznego, obie pragną naprawić społeczeństwo za pomocą silnego państwa, nie licząc tercerystów i „narodowców”.

    Nawet mój znajomy, który nienawidzi komuny, musiał przyznać, że mimo iż zła, komuna, jak puszka, zakonserwowała Polskę, chroniąc ją przez zgnilizną zachodu, przed imigracją, prywatyzacją oraz przed rozwarstwieniem, rozdrobnieniem społecznym, źródłem, z którego wszelkie zło wypływa. Komunizm, podobnie jak nacjonalizm, jest ideologią kolektywistyczną i etatystyczną, uznaje wspólnotę za wartość nadrzędną. Św Paweł dobrze to opisał, mówiąc o Kościele, który określał mianem „Ciała Chrystusa”: każdy człowiek jest częścią, ręką, nogą, tego ciała. Ciało może żyć bez ręki, lecz ręka pozostawiona sama żyć nie może …

    Słusznie prawicowcy szkalują zachodnich antifiarzy i inne lewackie szumowiny, lecz szkoda, że nie doceniają swoistego konserwatyzmu PRLu, wszakże zbyt łagodnego w wielu kwestiach, lecz lepsze to niż nic, wszak silna władza państwowa PRLu mogła skuteczniej egzekwować konserwatywne prawa niż parlamentarna PiS. Nie dość powiedzieć, że PiS boi się nawet zganić tęczowych dewiantów z obawy przed krytyką mediów…

    http://antykapitalizm.pl/2017/02/26/sojusz-brunatno-czerwony-historia-i-perspektywy/

  9. krzyk58
    6 marca 2017 at 19:49

    Aleksander Jabłonowski ostro o angolach i zatrzymaniu Jacka Międlara.

    https://www.youtube.com/watch?v=PP4sy12dTVE

  10. krzyk58
    6 marca 2017 at 19:54

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

About krakauer,

Scroll Up