Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 czerwca 2017

Mamy problem z zachowaniem proporcji w życiu publicznym


 Mamy generalny problem z zachowaniem proporcji w życiu publicznym. Obserwując naszą scenę polityczną, czy raczej może sceny, albowiem podziały są już tak głębokie, że uczestnicy nie wchodzą we wzajemne interakcje – nie można mieć złudzeń. Mamy emocje, przesadę, zastępczą rzeczywistość, przekłamania, dezinformacje, jeszcze więcej emocji i na to wszystko nakłada się sprytny człowiek, który może w tym garncu mieszać, tak jak akurat ma ochotę. Ma kilku pomocników, jednakże dzisiaj cała nasza polityka ma rozchwiane proporcje właśnie dlatego, ponieważ ten jeden – o gromowładny – nie ma swojego nazwijmy to adekwatnego przeciwnika.

Ten stan nie jest stanem przypadkowym, był wypracowany przez lata. To efekt, naszego całego życia politycznego, naszych starań i działań całej klasy politycznej – oto stan obecny. W którym o praktycznie wszystkim decyduje w zasadzie jeden człowiek, co najwyżej jeszcze liczy się jeden duchowny biznesmen, swoją drogą wybitna osobowość, prawdziwy self made man. Reszta się nie liczy, nie jest na pierwszym planie, nie ma siły inicjowania zmian w rzeczywistości.

W polityce, jeżeli nie tworzysz rzeczywistości, to ktoś inny tworzy ją dla ciebie.

To jest właśnie prawdziwa władza, w której bardzo łatwo wpaść w despotyzm, zwłaszcza jeżeli nie zna się umiaru i nie ma się zdolności do ograniczenia własnych słabości. Nic bardziej nie gubi człowieka, niż przeświadczenie o własnej nieomylności. Nawet jeżeli rzeczywiście ktoś jest genialny i ma rację w wielu sprawach. To realny stan faktów zależy o wiele bardziej od tego, jak wszystko to, co się nadaje do otoczenia jest przez nie odbierane. Co nam z tego, że potrafimy pięknie deklamować wiersze po łacinie? Skoro nikt już nie rozumie tego języka!

Gdyby polityk, który dąży do pełnej dominacji, był rzeczywiście silny i wszechwładny, to w jego największym interesie byłoby stworzenie warunków, dla których mógłby „hodować” sobie przeciwników. Mówimy o sytuacji, w której procesy się dzieją i są indukowane w sposób naturalny przez uczestników gry politycznej, a nie o jakiejś koncepcji „naczelnika opozycji”, czy czegoś podobnie żałosnego. Chociaż oczywiście to nie jest złym pomysłem, jeżeli największa partia opozycyjna lub grupa ugrupowań opozycyjnych w parlamencie zyskuje dodatkowe uprawnienia związane z możliwością kontaktów z władzą. Istotą wyzwania jest tutaj takie hodowanie kurczaka, żeby on sobie biegał, dziobał, żywy gdakał, a nawet podskakiwał. Jednak jeżeli zachciałoby mu się wysokich lotów, to wówczas odpowiednio przycina mu się skrzydełka.

Na takim zbudowaniu warunków wszyscy zyskują, scena jest barwna, kolorowa i wiele się dzieje. Wszystko wygląda jakby pluralizm szedł pełną parą, oto opozycja się upomina, jest aktywna, krytykuje, wszystko normalnie – głosujemy, mamy większość. W przeciwnym wypadku, zaczynają się pytania o wszystko. Co więcej, z czasem niektórzy zaczynają się bać zadawania niektórych pytań. Wówczas rzeczywistość przestaje być barwna i kolorowa, a pytania zaczyna zadawać otoczenie. Wtedy trzeba zacząć się tłumaczyć, a nie da się wytłumaczyć sytuacji, dlaczego pozarzynało się prawie wszystkie kury, co najwyżej ze dwie siedzą przerażone gdzieś głęboko schowane i boją się nawet wystawić dzioby. To nie jest sytuacja naturalna, zarazem pokazująca że mamy do czynienia z ludźmi słabymi i niezdolnymi do wykreowania stanu, w którym mogliby mieć rzeczywiście pełną kontrolę, w tym także poprzez licencjonowanie działań w pełni kontrolowanych przeciwników.

Niestety ten jeden smutny pan ma poważnych sojuszników. Jednym z nich jest wspomniany duchowny biznesmen, osoba którą autentycznie należy podziwiać, albowiem dokonała prawie niemożliwego. Organizacja pod której ogólnym patronatem ten pan działa, ma olbrzymie doświadczenie w zachowaniu proporcji. Ponieważ doskonale rozumie, że liczy się trwanie i kolejne tysiąclecie. Dlatego nie da się zrozumieć powodów, dla których ci wszyscy ludzie popełniają tak nadzwyczajne błędy w ustawianiu ram dla spraw publicznych w naszym kraju? Bez zachowania proporcji, zawsze zrodzi się coś, co skanalizuje potencjał niezadowolenia. To w konsekwencji tylko przyśpieszy koniec układu z którym mamy obecnie do czynienia, a to jest przeciwne ich interesom. Nie widzą tego? mechanizm jest prosty – chcesz, żeby kościoły świeciły pustkami? To przestań przeszkadzać w chodzeniu do nich, ale daj ludziom coś innego np. telewizory LCD najlepiej w supermarketach czynnych w niedzielę! Jak można tego nie rozumieć?

Czy nie tak było i w naszym przypadku, gdy nikomu nieznany człowiek, przez internet zbudował wielotysięczny ruch społeczny? Bazując tylko na negacji tego, że nie ma właściwych proporcji? Chociaż nie wszyscy wierzą w to, że to jeden człowiek. Jednak nie badajmy tego, unikajmy plotek.

Może więc rządzącym chodziło o to, żeby wyhodować nową odmianę wroga – w jego kolejnej odsłonie? Trudno jest dzisiaj w naszym kraju szukać Komunistów, dlatego każdy, kogo można nazwać gorszego sortu jest cenny.

Sytuacja w jakiej jesteśmy jest trudna i prawdopodobnie może mieć bardzo ekspresyjne i emocjonalne rozwiązanie. Tego chyba wszyscy nie chcemy?

Tags: , , , , , ,

14 komentarzy “Mamy problem z zachowaniem proporcji w życiu publicznym”

  1. Inicjator
    4 marca 2017 at 06:37

    Doskonały tekst.

    W mojej opinii istotne są frazy: “Wszystko wygląda jakby pluralizm szedł pełną parą” oraz “Trudno jest dzisiaj w naszym kraju szukać Komunistów, dlatego każdy, kogo można nazwać gorszego sortu jest cenny.”

    Dodałbym – BEZCENNY dla rządów dobrej zmiany.

    Bo to zaczyna być WŁADZA TURBO-DOBREJ ZMIANY.

    Tak z autorytaryzmów rodziły się totalitaryzmy w Europie.

    Amen.

  2. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    4 marca 2017 at 07:36

    Zgadzam się, nie mamy równowagi, nie mamy proporcji, a to co się dzieje – co do kierunku jest potrzebne, ale forma jest trudna do zaakceptowania.

    • Lech
      5 marca 2017 at 16:38

      @Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
      ” (1)a to co się dzieje – co do kierunku jest potrzebne, (2)ale forma jest trudna do zaakceptowania.” Absolutnie nie zgadzam się z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi. Jestem przeciwnego zdania, natomiast zgadzam się z częścią drugą. Dlaczego nie zgadzam się z pierwszą częścią, bo znam historię (w tym nowożytną).

  3. krzyk58
    4 marca 2017 at 08:35

    “Trudno jest dzisiaj w naszym kraju szukać Komunistów, dlatego każdy, kogo można nazwać gorszego sortu jest cenny.’ WŁAŚNIE! Mamy problem z ….identyfikacja tożsamości to już tyle dziesiątek lat.Czy gorszy sort jest aż tak cenny? ANO popatrzmy i oceńmy z punktu
    widzenia Polaka,nawet nie Narodowca…………….

    https://hubalblog.files.wordpress.com/2016/06/urab.jpg?w=676&h=554

    URBAN BEZCZEŚCI SYMBOL POLSKI WALCZĄCEJ

    https://www.youtube.com/watch?v=ZJNZVGjqF_Y

    https://hubalblog.files.wordpress.com/2017/01/karpiuk3.jpg

    https://hubalblog.files.wordpress.com/2017/01/mliosz.jpg?w=676&h=384

    I dlatego,napiszę przekornie, Nam Polakom zawsze będzie bliżej do ‘duchowego biznesmena’, na pewno nie do “onych’
    a to jest cała paleta tego ….. sortu – zapewniam można by
    zapełnić kilka ZK. Nie uwierzę w szczere intencje
    ‘dobrej zmiany” dopóki słowa nie nabiorą ciała…
    “Zgadzam się, nie mamy równowagi, nie mamy proporcji, a to co się dzieje”…. woła o pomstę do …Nieba?!

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03630-Dlaczego-obrazanie-chrzescijan-uchodzi-za-sztuke.htm

    Hmmmmmmmmm!

  4. wlodek
    4 marca 2017 at 09:07

    Równowaga w polskim życiu publicznym?Sytuacja jak w burdelu, rządzi burdel mama,są prostytutki,klienci i ochrona! Nie tworzymy bajek!

    • krzyk58
      4 marca 2017 at 09:46

      TO PRAWDA!. ‘Pacz” wyżej.

  5. Miecław
    4 marca 2017 at 10:45

    Święta prawda “Trudno jest dzisiaj w naszym kraju szukać Komunistów”. Otóż prawdziwi komuniści poszli na ryby i grzyby, żyją sobie spokojnie, nie wychylają się, dużo kapitału do życia im nie potrzeba, więc patrzą sobie z boku z politowaniem na rozmodlony lub zapatrzony w zachód naród. Czekają, aż naród upadnie na samo dno i poprosi ich o pomoc, bo będą jedynymi mądrymi ludźmi, którzy mogą to odbudować, w duchu egalitaryzmu lub jak kto woli prawdziwie po chrześcijańsku w duchu prawdziwych nauk Jezusa, vide Kazanie na Górze, ale bez religii stworzonej przez k.k. Dlaczego się wycofali? Z prostej przyczyny, nie można uszczęśliwiać na siłę ludzkości i budować nowego człowieka, gdy wrogów jest więcej, a najczęściej tym wrogiem jest intelekt samych ludzi. Trzeba wyciągać wnioski z historii bo “homosowieticus” nie wypalił. To jeszcze nie ten etap ewolucji człowieka, a może i błędna linia genetyczna.

  6. wlodek
    4 marca 2017 at 11:59

    Mieclawie,na 90 % opisałeś moją osobę. Z tym że wykonuje pracę organiczną w pracy i na Uczelni tłuke im do głowy nie popularne prawdy i niektórzy to przyjmują! Jeszcze rok broni mnie wiek emerytalny to mnie nie posuną.Idę na emeryturę,i zamierzam napisać książkę miedzy innymi jak w PZPR i Solidarności walczyły frakcje Rakowskiego i Siwaka,ja byłem za robotniczym nie Socjaldemokratycznym charakterem obu organizacji.Ale wygrała partia Rakowskiego,a Unia Wolności w Solidarności. Pozdro.

    • krzyk58
      4 marca 2017 at 14:54

      Włodku…Gdybym musiał szufladkować …na pewno
      miałbyś zaklepane miejsce pośród liberalnych towarzyszy M.F.Rakowskiego………….

      Ćwierćinteligenci (kosmopolici) używali złośliwie odniesienia do osoby p.Siwaka jako chodzącej reklamy antykoncepcji – i ty możesz urodzić Albina Siwaka” CZY… “Przychodzi Siwak do lekarza a lekarz pyta – co panu jest?
      – Chyba mam migrenę, panie doktorze – odpowiada Siwak.
      – Panie Siwak – mówi doktor – migreny miewali Radziwiłłowie, Potoccy, Sapiehowie, Koniecpolscy, Braniccy itp. A pana po prostu czacha nap….ala!

      • wlodek
        4 marca 2017 at 15:29

        krzyku,obrażasz pamięć ofiar bandytów a teraz żywego TOW.Siwaka.!A szufladkować możesz w szafie i to w swojej ,bo powtórzy się Adnovum!

      • krzyk58
        4 marca 2017 at 21:42

        Włodku “tonem wyjaśnienia ‘ 🙂 nie kto inny
        jak ONI układali w MINISTERSTWIE PRAWDY takie
        dykteryjki,BO już w 80′ strzał w potylicę
        nie wchodził w rachubę.ONI już “tylko” niszczyli Nasze
        Autorytety i Świętości – słowem…piórem …
        “bo powtórzy się Adnovum!’
        nie jestem tam BO nigdy nie byłem klakierem. Nie cierpię
        też przerostu formy nad treścią, niektórym z ‘manią”
        prześladowczą” To przytrafia się….. Niestety.Dzięki
        za przypomnienie – to miłe z twojej strony……… 🙁

        Ps.Nie jestem pierwszy ni ostatni który grzecznie pożegnał towarzystwo adoracji.

    • Miecław
      4 marca 2017 at 19:54

      A więc Włodku moje zainteresowania historią idei nie poszły na marne, skoro trafnie zdiagnozowałem, co dziś robią prawdziwi komuniści. Nie ustawaj w pracy organicznej, ja też to robię, gdzie tylko mogę, bo nie mogę ścierpieć, jak młode pokolenia są degenerowane przez różne pseudo-autorytety i wypaczone ideologie. Trzymam kciuki za Ciebie no i czekam na zapowiedzianą publikację, chętnie przeczytam, bo ja tamte lata pamiętam jako trochę bezrefleksyjne życie młodego wchodzącego w życie zawodowe człowieka. Dobrze, że mój system wartości wpojony w domu rodzinnym ustrzegł mnie przed styropianową manipulacją.Pozdrawiam.

  7. leonidas
    4 marca 2017 at 16:07

    Świetna obserwacja naszej współczesności

  8. wlodek
    4 marca 2017 at 21:53

    krzyku,więcej samokrytyki a będzie dobrze,każdy ma swojego negatywnego “konika” ale to przecież wynik doświadczeń, uprzedzeń i niestety wpływu”fałszywych proroków”
    Pozdro i kończmy tą przepychanke! Jutro niedziela czas odpoczynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up