Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 grudnia 2017

Pamięć Niezłomnych


2017.02.21
Poznań

pamięć o tobie wyklęta
wymazana z historii
dziesiątki lat zakopana w bezimiennym grobie
rozstrzelani świadkowie
zastraszeni bliscy

dziś powraca
głos swój wznosi
dziś pamięć powraca

już nie jesteś Wyklęty
dziś jesteś Niezłomny
już nie jesteś bandytą
dziś jesteś Bohaterem

pamięć o tobie wyklęta powraca
prawda znów zwycięża
jej  zawrzeć nie zdoła na wieki

Tags: , , , ,

32 komentarze “Pamięć Niezłomnych”

  1. Kombat 44
    1 marca 2017 at 05:27

    Piękny dowód pamięci. Chwała Wielkiej Polsce! Jeszcze Polska nie zginęła! Bóg Honor Ojczyzna!

    • krolowa bona
      1 marca 2017 at 17:40

      @Kombat44….hmm ?
      A moze tak rychla wizyta u psychiatry pomoze, gdyz komentator fabuluje…..cierpi komentator na kompleks nizszosci, bo chcialby sie urodzic w innym panstwie niz Polska i tymi hymnami pochwalnymi dla feudaulnego porzadku politycznego w Polsce pragnie wlasna osobe dowartosciowac czy komentator nalezy do kleru i ze zmiana ustroju straci wysokie apanage fundowane z podatkow wszystkich obywateli, nawet tych, ktorzy instytucji kosciola nie aprobuja i powrotu do fundementalizmu koscielnego nie beda popierac….

      • wlodek
        1 marca 2017 at 20:02

        Królowo, uspokoj nerwy,w swojej postawie nie jesteś sama.Pańsko-klerykalna Polska mimo wielkich chęci obecnej “władzy” już nie wróci! Przezyliśmy potop Szwedzki przeżyjemy i pisowski!Zdrowie najważniejsze, bo nie jest i nie będzie łatwo! Ad novum.!Pozdro.

  2. jerzyjj
    1 marca 2017 at 06:13

    Tzw. “żołnierze wyklęci” nie byli żadnymi żołnierzami bo 19.01.1945 roku na polecenie Rządu Polskiego w Londynie Armia Krajowa została rozkazem dowódcy “Bora” Komorowskiego rozwiązana a jej żołnierze wezwani do zaprzestania walki i włączenia się do odbudowy zniszczonego kraju rządzonego nie przez jakichś tam “komunistów” tylko przez Rząd Jedności Narodowej uznany przez 4 wielkie mocarstwa. Ci, którzy nie wykonali rozkazu wodza naczelnego AK winni stanąć przed sądami wojskowymi osądzonymi na kary śmierci. Wśród tych “wyklętych” było sporo zwyczajnych bandziorów, którzy rabowali, gwałcili, podpalali zwyczajnych obywateli. Do takich należał Józef Kuraś z Podhala ,któremu to bandyckie władze III RP postawili okazały pomnik w jego rodzinnej wsi, a ludność tej wsi następnego dnia ten pomnik rozbiła na drobny gruz. Dziś nadal obecne władze podrzucają “żołnierzy wyklętych” jako temat zastępczy dla motłochu aby odwrócić jego uwagę od spraw żywotnych dla naszego polskiego narodu.

    Jak dobrzy przedstawiciele zbrojnego podziemia mordowali złych komunistów.
    Ludzie, którzy po wojnie odbudowywali struktury państwa, są źli, zaś ci, którzy zostali w lasach i im przeszkadzali, są dobrzy. To wie dziś każdy Polak. Wiedzę tę posiedliśmy za pieniądze z własnych podatków wpompowane przez prawicowe rządy w instytucje zajmujące się odkłamywaniem historii rzekomo kompletnie zafałszowanej w czasach PRL. Dobrzy ludzie są na pomnikach, bo mieli ukryte pod mundurami ryngrafy z Matką Boską i walczyli z komunizmem, który w ocenie wojujących i ich współczesnych apologetów był co najmniej tak samo zły, jak faszyzm. Wzniosły cel wszystko usprawiedliwia, ale na wszelki wypadek oficjalna propaganda przemilcza stosowane metody. Oto, jak umarło dziesięciu ludzi, którzy budowali niesłuszną PRL. Wybrałam je z około tysiąca nazwisk trupów opublikowanych przez Radę Krajową Żołnierzy AL przy Zarządzie Głównym Związku Kombatantów RP. Broszura nazywa się “Żołnierze AL polegli i zamordowani przez podziemie zbrojne po wyzwoleniu kraju”: ? Bubakiewicz (Buhakiewicz) Edward, lat 18. 28 czerwca 1946 r. bojówka NSZ “Jodły” w Kozłowie, powiat Radom, wykręciła mu dłonie do tyłu, połamała ręce i żebra, zmiażdżyła twarz i skórę na ciele pocięła nożami (str. 146). ? Chilimoniuk Jan, ur. w maju 1920 r., były żołnierz AL, referent PUBP we Włodawie. Ranny podczas obrony napadniętego posterunku MO w Sosnowicy. Ujęty i rozbrojony przez bojówkę poakowską “Jastrzębia”. Rannego bojówkarze wrzucili do palącego się budynku posterunku i spalili żywcem w nocy z 1 na 2 czerwca 1945 r. (str. 21). ? Demczuk Aleksy, porucznik, ur. 14 czerwca 1917 r., były żołnierz AL, zastępca komendanta powiatowego MO w Chełmie Lubelskim. Skrytobójczo postrzelony na ulicy w Chełmie Lubelskim przez bojówkę NSZ w godzinach wieczornych 10 października 1944 r. Ciężko rannego przewieziono do miejscowego szpitala. 17 października 1944 r. przyszło do szpitala dwóch cywili i rannego dobili w obecności jego żony. Następnie zastrzelili jego żonę (str. 27). ? Fortuna Tadeusz, lat 32 – robotnik Fabryki Sztucznego Jedwabiu w Chodakowie. 13 grudnia 1946 r. uprowadzony na szosie między Mińskiem Mazowieckim a Sokołowem Podlaskim przez bojówki WiN “Bartosza” i “Rekina”, a następnie zarąbany siekierą w Kamieńczyku (str. 146). ? Kliszcz Alfred, ur. 25 marca 1923 r., były żołnierz GL-AL, funkcjonariusz posterunku MO w Skierbieszowie, powiat Zamość. Poległ w walce z bojówkami poakowskimi “Podkowy”, “Pingwina” i “Urszuli” podczas napadu na jego dom 25 marca 1945 r. Podczas tego napadu bojówkarze zastrzelili też jego żonę Danutę, lat 20, będącą w ostatnim miesiącu ciąży, którą przed zastrzeleniem zgwałcili, oraz 4-letnią Lucynę Kliszcz, córkę jego kuzynki (str. 56). ? Pabianek Karol, ur. 24 października 1898 r., były żołnierz AL, robotnik Fabryki Sztucznego Jedwabiu w Chodakowie, powiat Sochaczew. Uprowadzony przez bojówki WiN “Bartosza” i “Rekina” na szosie między Mińskiem Mazowieckim i Sokołowem Podlaskim, a następnie bestialsko zamordowany siekierami w Kamieńczyku 13 grudnia 1946 r. Porąbane zwłoki wrzucono do przerębli na Bugu. Wyłowiono je 17 grudnia 1946 r. (str. 90). ? Pałczyński (Połczyński) Zygmunt, plutonowy podchorąży przed 1939 r., ur. 24 sierpnia 1915 r., uczestnik kampanii wrześniowej, były żołnierz AK i AL, uczestnik powstania warszawskiego, referent PUBP w Sycowie. Ciężko ranny w walce z bojówką NSZ “Otta” pod wsią Wioska 7 lutego 1946 r. Ujęty i poddany torturom. Mimo mrozu rozebrano go do naga. Połamano mu ręce, nogi, żebra, ponacinano skórę na plecach ostrym narzędziem, zmiażdżono twarz. Po torturach dobity strzałami z pistoletu przez “Jadzię” łączniczkę i kochankę “Otta” (str. 92). ? Sienkiewicz Wiktor, ur. 25 grudnia 1903 r., zasłużony działacz ludowy, przed wojną członek ZMW “Wici” i SL, w okresie okupacji żołnierz AL, po wyzwoleniu wiceprezes Zarządu Powiatowego SL i starosta powiatowy w Wieluniu. Zastrzelony we własnym mieszkaniu przez bojówkę NSZ 25 grudnia 1945 r. Sprawcy morderstwa udawali kolędników. Gdy Sienkiewicz otworzył im drzwi do mieszkania, jeden z nich wyciągnął pistolet i ugodził go czterema kulami (str. 109). ? Solis Tomasz, ur. 20 kwietnia 1900 r., były żołnierz AL, rolnik, wójt gminy Żmijowiska, powiat Opole Lubelskie. Zamordowany przez bojówkę “Orlika” wraz z żoną Bronisławą i córką Jadwigą (studentką UMCS w Lublinie) 25 września 1945 r. (str. 115). ? Wróbel Jerzy, ur. 23 czerwca 1926 r., były żołnierz AL, komendant posterunku MO w Kazanowie, powiat Zwoleń. Zatrzymany w lesie koło wsi Struga między Ciepielowem a Kazanowem razem z żoną Jadwigą przez bojówkę WiN 16 maja 1946 r. Wracali od rodziny. Najpierw dotkliwie go pobito i zmuszono do zjedzenia legitymacji służbowej. Następnie przywiązano go do drzewa, żeby oglądał, jak bojówkarze znęcają się nad jego żoną będącą w zaawansowanej ciąży. Na jego oczach ją zgwałcili, po czym połamali jej ręce i nogi, a w końcu ostrym narzędziem rozcięli brzuch, żeby oglądać, jak wygląda niedonoszony płód. Kiedy nie dawała już oznak życia, w podobny sposób torturowano jego i zamordowano (str. 135). Dobrzy ludzie, ci, których fotografie dzisiaj podziwiamy na wystawach, a ich spiżowe postaci spoglądają na nas z pomników, miażdżyli złym ludziom głowy i klatki piersiowe, ucinali uszy, nosy, języki, ręce, nogi, narządy płciowe i głowy, wydłubywali oczy, żywcem palili. Były też przypadki przywiązywania ofiar do młodych drzew rosnących w bliskiej odległości, których wierzchołki ściągano za pomocą lin. Ofiary przywiązywano głową w dół za prawe ręce i nogi do jednego drzewa, a lewe kończyny do drugiego. Następnie linę przecinano. Drzewa, wracając do pionu, rozdzierały ciała (str. 145-146). Nie chcę dyskutować o słuszności motywów walki, bo każdy może mieć w tej sprawie swój pogląd. Okazuje się jednak, że również stosowane metody nie kwalifikują rzeczy jednoznacznie. I nie chodzi tylko o widzimisię jednego czy drugiego zakręconego historyka IPN. Weterani NSZ, największej podziemnej organizacji sprzymierzającej się z hitlerowcami, jeśli była taka potrzeba, uważający komunistów za zwierzynę, wobec której nie obowiązują żadne terminy ochronne, do której wolno strzelać kulą i kaczym śrutem, łowić w potrzaski i pętle (“Szaniec”, najważniejszy organ prasowy NSZ z 23 października 1943 r.), mają prawo do noszenia mundurów polskiego wojska.

    • krolowa bona
      1 marca 2017 at 17:29

      @jerzyjj….do wywodu komentatora @jerzyjj przylaczam sie w calej rozciaglosci, mimo realnie istniejacych dowodow na bestialskie zbrodnie “zolnietrzy wykletych” rowne zbrodniom dzichadzistow “panstwa islamskiego” stworzono nie tylko instytucjonala pochwale tych zbrodni ale nakazuje sie swoim obywatelom w tym mlodemu pokoleniu i calemu swiatu stworzyc i kultywowac nienawisc i pogarde do ustroju politycznego, ktory byl skokiem cywilizacyjnym, wyksztalcil i wyzywil dzisiejsze “elity”….. to ma wylacznie wymiar psychoanalityczny i wymaga fachowej pomocy psychiatry i psychologa, bez tego moze dojsc do wymordowania wszystkich, ktorzy osmiela sie twierdzic cos innego…zreszta to degraduje samych tych piewcow “zolnierzy wykletych”, gdyz sami przez panstwo ludowe zostali socjalizowani i wyksztalceni….
      Na podstawie tych wszystkich tragicznych sprzecznosci i braku celu, jakiemu maja sluzyc te wynaturzenia i deformacje historyczno-polityczne i szarganie pamieci zamordowanych przez “zolnierzy wykletych” w tak bestialski sposob ofiar oraz obraze uczuc ich rodzin odda i hymny pochwalne autora sa wiecej niz nie zrozumiale a nawet nie do przyjecia, gdyz moi bliscy byli przesladowani przez “przekletych” za alfabetyzowanie dzieci w nowo powstajacych szkolach wiejskich Polski powojennej…..mozna zapytac autora po co ta mistyfikacja, czemu i komu ma sluzyc to tragiczne zaklamanie….mysli Pan i szefowie IPN ze Polsce swiatowy kapital przydzieli pare mld $ za pregiez ustroju przeciwnego do tego, co mln ludzi rzucilo w nedze, glod, ponizenie i wszelka poniewierke bez zadnej perspektywy odmiany tego losu…..moje zaskoczenie nie ma granic….

  3. wlodek
    1 marca 2017 at 06:41

    A 14 tysięcy ofiar przewraca się w grobach,i wszyscy milczą! Hańba nauczycielom historii na nowo!

  4. krzyk58
    1 marca 2017 at 08:29

    Dziś wysłuchałem apoteozy pod adresem “wyklętych” wicemin.spraw. p.P.Jaki,
    moja ocena: ten pan jaki gros osób zabierających głos w temacie mówi nie do końca,jest tendencyjny czyli w jakiś
    sposób fałszuje najnowszą historię na użytek naszych wrogów…… .

    – NIC NIGDY nie ma imiennie o sprawcach(sprawstwo kierownicze) mordów,terroru
    przypominam że w celach śmierci obok tzw. wyklętych
    siedzieli również POLSCY KOMUNIŚCI……….mi NIC
    nie mówi słowo – wytrych “mordowali komuniści” – –
    należy powiedzieć/mówić otwartym tekstem……!

    — Nie ma w wypowiedziach prób potępienia sq…….stwa naszych ówczesnych
    WROGÓW/’sojuszników”,czytaj:świat zachodni……..
    ….Tragedia „Nila” polegała na tym, że padł on ofiarą terroru stalinowskiego, mimo że nie stanowił dla ówczesnego państwa żadnego zagrożenia. Był najwyższym rangą oficerem AK, którego skazano na śmierć i wyrok wykonano. Czy los, który go spotkał jest dowodem na to, że jednak nie był realistą, że trzeba było walczyć? Nie, bo „Nilowi” nie o siebie chodziło, tylko o naród polski, wyniszczony wojną, zmęczony okupacją, pragnący żyć i pracować dla kraju, nawet takiego, jakie wyłonił się w 1945 r. Bo innej Polski wtedy nie było.

    Gen “Nil” to nie “wyklęty”.

    http://www.mysl-polska.pl/1178

  5. Wojciech
    1 marca 2017 at 09:11

    Wobec zdziczałej propagandy kłamstwa o zbrodniach wyklętych, dziś należy milczeć aby się nie porzygać. http://trybuna.eu/1-marca-pamietajmy-o-5-tysiacach-cywilnych-ofiar-wykletych-187-z-nich-to-dzieci-ponizej-14-roku-zycia/

  6. keram
    1 marca 2017 at 09:19

    187-mioro dzieci zabitych przez tych morderców a co z tysiącami cywilów wymordowanych przez tych bandytów. Od jakiegoś czasu Banderowcy i inna swołocz w „polsce” ma poklask u władzy zdegenerowanych analfabetów historycznych.

  7. Miecław
    1 marca 2017 at 11:59

    Czy 80% zniewolonego ekonomicznie społeczeństwa II RP zasługiwało na wyzwolenie z jaśnie pańskiej i plebańskiej niewoli, skoro ich potomkowie nie doceniają skoku cywilizacyjnego jakiego dostąpili dzięki Polsce Ludowej? A teraz czytamy apoteozę jedynie słusznej historii, bez obiektywnej analizy przyczyn wojny domowej i bez upamiętnienia jej wszystkich ofiar. Smutne do jakiego stanu doprowadził się sam naród Polski, który zamiast myśleć wolał się modlić, czego efekty obserwujemy w III RP. Nigdy nie zapomnę szczęścia w oczach mojej Babci wyzwolonej z jaśnie pańskiej i plebańskiej niewoli z folwarku, a także jej płaczu, gdy opowiadała jak przeklęci nakazali jej zostawić ziemię, którą dostała z reformy rolnej i wracać na folwark służyć panu bo tam jest jej miejsce. Od śmierci uratowało ją tylko błaganie o życie i fakt że jej mąż mój dziadek, jako żołnierz kampanii wrześniowej zginął na wojnie. Wdowa (33 letnia z 7-8 letnim synem wówczas)po poległym żołnierzu, nadal nie miała prawa wg przeklętych do godnego życia i wolności. Czy Polacy obudzą się indolencji umysłowej?

    • Bior
      1 marca 2017 at 14:02

      Jak nie powieje jakiś wiatr to sami raczej nie dadzą rady.

    • 50-parolatek
      1 marca 2017 at 16:52

      Tak się w moim życiu złożyło, że, jeszcze jako dziecko, miałem okazję osłuchać się takich i podobnych historii, jakie cytuje “Jerzyjj” live.

      Ojciec mój, rocznik 1914, pomimo, iż pochodził z ubogiej robotniczej (raczej BEZ-robotniczej, bo dziadek wiele czasu był bezrobotnym) górnośląskiej rodziny, podczas odbywania obowiązkowej służby wojskowej miał szczęście się wyróżnić, awansować i zdobyć stopień plutonowego. Umożliwiło mu to dalszy start życiowy, bo po odbyciu służby wojskowej dostał pracę w przedwojennych szeregach granatowej policji. Uczestniczył również w działaniach i aneksji “Zaolzia” w 1938. Do wrześniowej kampanii przystępował już jako podoficer przedwojennej polskiej armii.
      By wiele się nie rozwodzić, wspomnę tylko, że udało mu się przetrwać II w.ś. i po wyzwoleniu, już, jako oficer MO odbudowywał struktury bezpieczeństwa w jednym z górnośląskich miast. Tak, tylko na marginesie, cała rodzina po linii ojca-dziadka, z tego względu, iż jak ww. byli to tylko robotnicy, miała lewicowe poglądy, więc służba w PRLu dla ojca była zaszczytem i wyzwaniem. Oczywiście, jako oficer w powojennych strukturach bezpieczeństwa, w ówczesnych wydarzeniach ojciec uczestniczył bezpośrednio.
      Pomimo, iż od tamtego okresu do lat 60-ych, gdy byłem już na tyle dojrzałym dzieckiem, by zapamiętywać otaczający mnie świat, minęło sporo czasu, to jednak podczas każdego spotkania towarzyszy mego ojca tamtych trudnych czasów u nas w domu, ten temat był zawsze przypominany i gorąco omawiany.
      Dla mnie, jako dla 7-8-9-10-latka były to jakieś abstrakcyjne historyjki, jednak ze względu na ich grozę, pozostały mi do dzisiaj w pamięci. Potem, już jako edukujący się młodzieniec, szczególnie po lekcjach historii współczesnej, prowadziłem częste rozmowy z bezpośrednim uczestnikiem tych wydarzeń, t.j. moim ojcem, przez co miałem okazję poznać temat od prawdziwej strony.

      Tak, to przerażające, jak dzisiejsi “historycy jedynie słusznej prawdy” przeinaczają historię. Dobrze, że ojciec już nie żyje, bo nie wiem, czy potrafiłby to wytrzymać i czy “nowa historia” by go w momencie nie zabiła.

      Smutny jest ten obecny Swiat…
      Pozdrawiam

      • Miecław
        1 marca 2017 at 17:27

        Szkoda, że wiele rodzin robotniczych i chłopskich nie potrafiło przekazać swoim dzieciom i wnukom wiedzy o przedwojennej biedzie i pracy u jaśnie pana za przysłowiową miskę zupy i jedną izbę do spania na kilka osób w czworakach, a bywało, że tylko kąt w szopie ze zwierzętami. Takich jak my, którzy o tym pamiętają, jest niestety niewielu. Moja Babcia również nie dożyła tych czasów, zmarła w latach 80-tych. Też nie wiem jakby to zniosła, bo ciągle powtarzała, że największym nieszczęściem Polaków będzie upadek Polski Ludowej, wtedy jako nastolatek nie bardzo do mnie to docierało, że system się może zmienić z dnia na dzień niejako i to za zgodą ludzi, którzy mu zawdzięczają godne życie. Zawsze też powtarzała, że jej mąż zginął za jaśnie pańską Polskę, a nie za swoją Polskę. Dla niej, jej Polska to była Polska Ludowa. Arystokracja i szlachta na zachodzie i w Polsce nie próżnowała, robiła wszystko, aby zniszczyć tamten system, to im potrzebni są bohaterowie przeklęci, jako legitymizacja tej walki o odzyskanie rzekomej wolności w 1989 roku.Również pozdrawiam. Czytam od dawna Pana obiektywne komentarze, jak wielu pozostałych stałych komentatorów i cieszę się, że ten portal istnieje, może przynajmniej część młodzieży zacznie czytając was myśleć i nie stoczy się w intelektualne bagno.

    • wlodek
      1 marca 2017 at 18:20

      Mieclawie,ta”rocznica” to dzień hańby a nie święto.A przy okazji gdzie polska lewica?Prawica świętuje a obrońcy PRL siedzą cicho!A jestem przekonany że narodzie panów i bandytów nadejdzie dzień zapłaty i rachunek za 14 tys ofiar!

      • Miecław
        1 marca 2017 at 19:41

        Tak to rocznica hańby, ale również dzień hańby ludzi partii lewicowych, którzy wobec naporu skrajnie prawicowej propagandy nie robią nic, aby się temu przeciwstawić, z małymi wyjątkami oraz dzień hańby potomków robotników i chłopów pozbawionych świadomości skąd się wywodzą i komu zawdzięczają skok cywilizacyjny. Tak naprawdę ideowa lewica w Polsce poddała się pod koniec PRL-u pod naporem rozmodlonego narodu i błędnych założeń, że podjęcie współpracy z zachodem zagwarantuje nam bogactwo, co było oczywiście złudą, bo zachód miał inne cele wobec Polski, co teraz się materializuje. Pozdrawiam.

    • wieczorynka
      1 marca 2017 at 20:18

      @ Miecław, piszesz bardzo dobre teksty w/g mojej oceny, takie informacje przekazywali mi Rodzice. Ja miałam to szczęście, że urodziłam się i dorastałam w PRL, dlatego też bronię PRL i to nie dla samej idei ale dlatego, że porównuję z III RP no i II RP o której opowiadali Rodzice.

      • Miecław
        1 marca 2017 at 20:34

        Dziękuję Wieczorynko za uznanie. Ja też zawdzięczam świetne dzieciństwo (aczkolwiek pracowite, jako syn rolnika na gospodarstwie po Babci, która samotnie po wojnie, jako wdowa otrzymując swoje 7 ha z reformy rolnej musiała od podstaw wszystko zbudować i dała radę)oraz część dorosłego życia PRL-owi. Dzięki czemu mogłem się jeszcze w PRL czegoś dorobić i mogę teraz jakoś normalnie żyć, w przeciwieństwie do obecnej młodzieży, która na starcie jest przegrana w większości. Pozdrawiam.

  8. Wojciech
    1 marca 2017 at 13:37

    Doda i Duda czczą wyklętych bandytów. Dobrana para.

  9. jox
    1 marca 2017 at 15:58

    Za wprowadzenie kultu tzw. wyklętych PiS i PO powinny stanąć przed Trybunałem Stanu. Nie wiem, na czyje zlecenie oni to zrobili, ale jest to jedna z najbardziej destrukcyjnych dla Polski i Polaków akcji propagandowych.

    Po pierwsze, kult tzw. wyklętych jest oparty na kłamstwie – Ogień i Bury byli zwykłymi bandytami, a większość Polaków po wojnie może nie witała z entuzjazmem „sojuszu” z ZSRR, ale nie miała też ochoty walczyć o przywrócenie II RP (zob. komentarz @Miecława powyżej), i zajmowała wobec nowej władzy postawę raczej wyczekującą.

    Po drugie, kult tzw. wyklętych promuje wśród młodzieży mit samobójczej (w tym przypadku również bratobójczej) walki o przegraną sprawę. Nie zwyciężania i budowania (za wzór powinno się stawiać powstańców wielkopolskich i XIX-wiecznych pozytywistów), tylko machania szabelką na oślep bez używania rozumu. Tak ukształtowane umysły potem lądują tupolewami na polowych lotniskach we mgle z wiadomym skutkiem. Gdybym chciał, żeby jakiś lud wyginął, to szerzyłbym u niego takie postawy.

    Po trzecie, kult tzw. wyklętych nie tylko skłóca naród ze względu na swoją kłamliwość, ale hamuje kształtowanie się demokratycznego społeczeństwa. Konstytucja francuska 1814 r. zakazywała dochodzenia, kto był kim przed restauracją, a w Hiszpanii po przywróceniu demokracji nie wolno było wspominać, kto był po czyjej stronie w wojnie domowej. Nowoczesne, demokratyczne społeczeństwo jest wspólnotą pluralistyczną, w której ścierają się różne opcje światopoglądowe i różne warianty historycznej pamięci. PiS i PO narzucają Polakom „jedynie słuszną” wizję historii i ideologię (katolicko-faszystowską), przez co kulturowo wiążą Polskę ze Wschodem, z Rosją, gdzie tak jest od wieków niezależnie od tego, czy rządził car, pierwszy sekretarz czy Putin. Tak się składa, że „dzień wyklętych” najbardziej świętuje skrajna prawica, która jest naszpikowana rosyjskimi agentami…

    • Miecław
      1 marca 2017 at 17:39

      A dlaczego nie Niemieckimi agentami? Moim zdaniem Niemcom bardziej zależy na odzyskaniu ziem zachodnich, w związku z tym kształtowanie w polskim społeczeństwie wręcz zoologicznej rusofobi jest w ich interesie, podobnie jak innych zachodnich mocodawców. Tak samo jak wywołanie wojny z Rosją. Chętnie dostarczą broń zapewne, abyśmy sobie powalczyli i wyginęli, wtedy pomogą nam się zagospodarować.Sam fakt wyciszania ogromu zbrodni Niemieckich na Polskim Narodzie jest już świadectwem pewnych zamiarów. Dziś młodzież w większości jest przekonana, że to Rosjanie zabili więcej Polaków niż Niemcy podczas II wojny światowej. Zróbcie sondaż a się przekonacie. Ja jestem osobiście przerażony skalą manipulacji świadomością Polaków i faktem jak łatwo rodacy się tej manipulacji poddają.
      Z pozostałą częścią komentarza w pełni się zgadzam.

      • jox
        1 marca 2017 at 23:48

        Nie będę się spierał o pochodzenie agentów, bo i tak tego nie udowodnię, mnie się wydaje że rosyjscy, ale mogę się mylić 😉 Tak czy inaczej, kult “wyklętych” nie leży w interesie Polski i Polaków.

    • krolowa bona
      1 marca 2017 at 19:02

      @jox… identyfikuje sie z przeprowadzona analiza i wyniklymi z niej wnioskami absolutnie w calej rozciaglosci !!!

      Moje emocjonalne zdenerwowanie w zwiazku z tym brzemiennym w skutki tematem nie pozwolilo mi na tak krysaliczne ujecie mojego komentarza….z bezposrednich relacji czlonkow rodziny znam szczegoly tych wydarzen, ktore to wydarzenia podobnie jak prezentuje to @50-parolatek jako dziecko nie moglam poza abstrakcja ujac i ich zrozumiec, pozniej studiujac i prowadzac badania naukowe mialam dostep do akt i archieow sadowych, glownie z regionu wschodnio-poludnowego / z wielkiego wojewodzctwa lubelskiego, rzeszowskiego, krakowskiego ale i innych – Gdanska/ Gdyni, gdzie ludzie ze wschodu osiedlali sie po 2 WS / z dokumetow urzedowych i zeznan swiadkow poznalam to , co tylko w delikaznej formie przekazu slyszalam od bliskich….mordy tych”wykletych zolnierzy” , ktorzy w regionie poludniowo-wschodnim / wojewodztwo rzeszowskie, przemyskie, cale Bieszczady, az w krakowskie laczyli sie z bandami ukrainskimi min. UPA i innych przerastaja surrrealistyczne obrazy np.Salvadora Dali : wyprute z ludzi jelita wieszali na plocie, wyciete plody nabijano na pale z plotow, na grabie, na patykach genitalia meskie i wyciete zenskie macice, oczy ludzkie na patykach, kaluze krwi, czesto topiono w nich bliskich krewnych, ktorych wlasnie bestialsko zatrznieto…to lamanie konczyn doprawdy trudno to sobie wyobrazic..jak kogos zabili z broni palnej nszywalo sie boska laska…. w tych sktsvh sadoeyvh byly terz czesto czarno-biale fotogragie…wszyszkie te skta i dokumenty byly zgromadzone w archiwach bylych Sadow Wojewodzkich, gdzie byly powolane specjalne odzialy sadowe zwane Komisjami do Badania Zbrodni Hitletowskich i Ludobojstwa…ci “zolnierze wykleci” dokonywali ludobojstwa i to z rozeznaniem czynu, celowo , akcje ich byly planowane….ozrzxmywali na to pieniadze z kosciola rk z Watykanu i dluzszy czas z “zachodu”, owe “Komisje do badania zbrodni hitlerowskich i ludobojstwa ” przy Sadach Wojewodzkich mialy opracowane mapki miejsc tych zbrodni , glownie dla ONZ , Miedzynarodowego Czerwonego Krzyza, za posrednictwem ktorego ludzie doslownie z calego swiata szukali swoich krewnych i znajomych….ciagle byli goscie z roznych placowek naukowych i ONZ, jak po malu wyszlo na jaw, ze “zolnierze wyklrci” dokonuja systematycznie za pieniadze z zachodu, z Watykanu, z CIA i innych LUDOBOJSTWA wstrzymano im doplyw pieniedzy i jakos powoli “wykleci” zaczeli milknac.. przeto stanowisko PIS i PO w stosunku do tych kwestii, takze w stosunku do Ukrainy, ktora wogole Polski nie akceptuje i wygraza sie regulacja stosunkow polsko-ukrainskich jest wysoce zagadkowa, @jox pyta wyraznie na czyje to zlecenie ta cala akcja propagandowa z panstwowymi instytucjami i swietami, calemu narodowi nie pozwala sie na zjednoczenie i burzy nowe pokolenie….kto to moze pojac….
      Niezrozumiala jest mi tez odda autora wiersza na rzecz “zolnierzy wykletych”, to mnie wrecz osobiscie obraza.. .

      • krzyk58
        1 marca 2017 at 21:16

        @krolowa bona. Proszę nie zapędzać się w ślepy zaułek bez wyjścia – w relatywizacji powojennej współpracy polskiego
        zbrojnego podziemia z bandytami ukraińskimi.Przypominam że “Ogień”(Ogni wstępujących na służbę było więcej) po wyzwoleniu wstąpił na służbę Rzeczpospolitej Polskiej – szybko zrozumiał swój błąd,
        O CZYM NIŻEJ – dlatego “poszedł do lasu’ .Prawdopodobnie na miejscu
        “Ognia” dokonałbym podobnego “wyboru’ – wówczas dla
        nich innego po prostu nie było. Po raz n-ty polecam
        uwadze “Wspomnienia” Zygmunta Berlinga w trzech tomach…

        Zygmunt Berling, Wspomnienia, t. I, Z łagrów do Andersa, Warszawa 1990, ISBN 83-7043-136-4.
        Zygmunt Berling, Wspomnienia, t. II, Przeciw 17 Republice, Warszawa 1990, ISBN 83-7043-144-5.
        Zygmunt Berling: Wspomnienia, t. III, Wolność na przetarg, Warszawa 1990, ISBN 83-7043-152-6.

        ….Wracając do pamiętnika generała Berlinga, po przeczytaniu go chciałem się upewnić, co na ten temat znajduje się w archiwach w Komitecie Centralnym. Członkom Biura Politycznego wolno było czytać te dokumenty, ale musieliśmy pisać oświadczenia, w jakim celu chcemy poznać ich treść i podpisywać w tym oświadczeniu, że zachowamy tajemnicę. Znalazłem zapis, który pokrywał się z tym, co opisał w pamiętniku Berling. Różnica polegała na tym, że zapisy w archiwach sporządzali pracownicy Jakuba Bermana, a konkretnie L. Brystigerowa, więc oni te same sprawy zanotowali nieco inaczej. Jedynie treść depeszy Berlinga do Stalina jest wierna. Otóż Berling, gdy front doszedł do Wisły i zatrzymał się tam na parę miesięcy, widział sam, ale i miał notatki od oficerów Wojska Polskiego, że na już wyzwolonych terenach Urząd Bezpieczeństwa – który prawie w całości był obsadzony Żydami – masowo aresztuje, torturuje w więzieniach i bez wyroków sądowych rozstrzeliwuje ludzi. Aresztowanymi byli przeważnie ludzie wykształceni i ci, którzy oficjalnie źle mówili o nowej władzy. Berling pisał, że są to duże ilości ludzi i jak dalej tak pójdzie, to wymordują większą część polskiego narodu. Nie mógł patrzeć na to obojętnie, a na jego uwagi nie reagowali, więc zdecydował się i wysłał depeszę do Stalina: „Błagam Was, towarzyszu Stalin, pomóżcie Polsce. Trzeba wyrwać z rąk międzynarodowych bandytów trockistów w Urzędzie Bezpieczeństwa władzę. Jeśli dalej będą mieć władzę, taką jak mają to wymordują Polaków”. O tej depeszy wiedział tylko Drobner, ale niezwłocznie po-wiedział o niej Bermanowi. Wtedy Żydzi naradzili się i Radkiewicz zaproponował deportację Berlinga na wschód lub wydanie zgody na jego likwidację. Berman i Radkiewicz depeszowali w tej sprawie nie do Stalina, a do Berii, ale ten mimo swej ogromnej władzy uznał, że należy przekonsultować tę kwestię ze Stalinem. Stalin nie wyraził jednak zgody ani na deportację, ani na likwidację Berlinga. I takie dokumenty znalazły się w polskich archiwach, które osobiście czytałem. Stalin kazał wezwać Berlinga do Moskwy, nie przyjął go już osobiście, a zlecił załatwienie tej sprawy Bułganinowi. Ten prosto z mostu powiedział: „Wrócić do Polski na razie nie możecie i to jest w waszym interesie. Będziecie studiować, na Akademii Woroszyłowa. Był czas i okazja, żeby do tego nie doszło, ale wy sami i Gomułka odwiedliście Stalina od jego decyzji”. 4 października 1944 r. Berling został oficjalnie zdjęty z dowódcy armii Wojska Polskiego. Jak odnotowano w dokumentach decyzję tę podjęto pod naciskiem Komitetu Organizacyjnego Żydów Polskich, bo utworzony ZPP przekształcili już w Polsce w ten właśnie Komitet. Współcześni historycy powinni przeczytać te dokumenty znajdujące się w kraju, a na pewno są takie same w Moskwie, i odpowiedzieć na pytania: Czy generała Berlinga zdjęto z dowódcy I Armii Wojska Polskiego z powodu przekroczenia Wisły i pomocy Powstaniu Warszawskiemu? Czy za depesze do Stalina, bo polskojęzyczne – ale nie polskie! – środki przekazu wyrabiały u Polaków pogląd, że to Stalin zarządził, żeby Niemcy zdążyli wymordować w Warszawie polską inteligencję. A może to bardziej Żydom zależało na tym, żeby zginęli oni z rąk Niemców, a wtedy oni będą mieli czyste sumienie i mniej pracy? Wspomnę jeszcze, że Żydzi w archiwach KC i MSW mieli dokument, w którym Stalin wydał rozkaz generałowi Żukowowi (ale nie marszałkowi), żeby powołać zespół w Ministerstwie Obrony i Ministerstwie Spraw Zagranicznych, i sporządzić razem listę Żydów polskich, deportować ich na wyspy Sołowieckie. Taki sam był w archiwach w Moskwie, gdyż dokładną jego treść przekazał mi Maszerow, członek Biura Politycznego KC KPZR. Na tej liście znaleźli się między innymi: A. Lampe, J. Berman, H. Minc, I. W. Groszowie, L. Brystigerowa, E. Ochab, E. Sammerstein, R. Zambrowski, B. Drobner, J. Bo-rejsza, E. Szyr, L. Szenwald, M. Waszkowski, M. Węgrowski, M. Mietkowski, E. Werfel, Z. Modzelewski. W sumie ponad sześćdziesiąt osób. Jakże boleśnie i gorzko zapłacili za swoje ocalenie Berlingowi, a później Gomułce. Obaj w swoich pamiętnikach napisali, że przywieźli do Polski jadowitą żmiję, która pokąsała ich boleśnie, a chciała śmiertelnie.
        Ducha i nastrój tamtych MROCZNYCH czasów dobrze oddają
        wspomnienia p. Albina Siwaka…ten człowiek nie tylko
        mówi co wie,lecz głównie wie co mówi!

        http://socjologiakrytyczna.blog.onet.pl/2011/09/03/albin-siwak-wspomina-dalej/

        Ps. Tak że….Drodzy Państwo ciszej nad tą….. przeszłością. Zresztą,PO OBU STRONACH BARYKADY!

        Uwaga do “krolowej” – czy naprawdę nie widzi Pani
        głównego wroga Polski Polaków tamtych czasów? To
        o czy pisze pani to jakaś aberracja……….

      • krolowa bona
        1 marca 2017 at 23:27

        @krzyk58. ..nie uwazam, ze to co pisze jest abberracja….
        Z. Berling uwazany byl za dezertera i nawet zdrajce, gdyz odmowil rozkazu ewakuowania odzialow Wojska Polskiego ze stalinowskiej Rosji i bezposrednio juz grozacego
        zeslania pod okreg
        podbiegunowy do Iranu, w mysl sarmackiej postawy byl Z. Berling sam sobie panem i sluga…ciezkie czasy byly, byly rozne zdarzenia w przerazajacym tempie sie wydarzajacych….prosze przeczytac uwaznie co napisalam…..w wojewodztwach poludniowo -wschodnich: lubelskie, rzesowskie, przemyskie az do Ustrzyk Dolnych / granica z Ukraina = Zw.Radz. / cale Bieszczady az daleko w woj.krakowskie tzw. .Galicja niestety dzialaly bandy “zolnierzy wykletych” polsko-ukrainskie, trudno powiedziec kto dokladnie mial jakie papiery czy obywatelstwo gdyz mowili i po polsku i po ukrainsku i po niemiecku, gdyz wielu Polakow i wielu Ukraincow administracyjnie nalezalo do Austrii…oni niestety dzialali w porozumieniu az Zw.Radz.ukrucil te banderowskie i faszystowskie praktyki….
        Nie moge przyjac Pana aluzji co do najwiekszych wrogow Polski w tamtych czasach jakim niby mieli
        byc Zydzi….dowody z tamtych lat oraz wspolczesne pismiennictwo takze Pana i to na kazdym kroku dowodzi mi jak wielki jest antyseminizm, udawadnianie negatywnej roli Zydow zajmuje Panu chyba caly dzien…. to Pana hobby..innaczej juz Pan nie moze….hmmm !
        Bywa, ze nie moge Pana teorii brac powaznie….
        Pozostaje przy zamieszczonych tu komentarzach, takze identyfikuje sie z komentarzami @jox, @Mieclaw,@50-parolatek,@jerzyjj, @Wojciech i choc bym tego wysoko pragnela zbrodni “zolnierzy przekletych” nie moge parafrazowac z zabawa przedszkolna w klocki i zwalic wine powojenna na Zydow i to tylko dla tego by uspokoic Pana wyrztuty sumienia i poczucie winy w stosunku do Zydow. …
        Abberracja jest wlasnie to zjawisko…za cale Polsce doswiadczone zlo sa winni Zydzi….prosze wybaczyc, to nie moj poziom…i nigdy robic nie bede mimo -jak Pan twierdzi mojej przyjetej abberracji …….What ?

      • krzyk58
        2 marca 2017 at 17:44

        @krolowa bona…..”Z. Berling uwazany byl za dezertera i nawet zdrajce”….A STALIN and Beria
        UWAŻANI są za szatanów – :)”krolowa” uznaje wyroki sanacyjnych sądów gdy w grę idzie o dopier…nie jednemu
        z wizjonerów…..zapytam wprost CZY Panią łączą np.z ludźmi narodu wybranego WIĘZY KRWI – TO BY
        WIELE WYJAŚNIAŁO………….choćby nienawiść do Polski i Polaków……………..

        …gdyz odmowil rozkazu ewakuowania odzialow Wojska Polskiego ze stalinowskiej Rosji i bezpośrednio… Czy TO da się skomentować bez
        rzucania inwektyw? NIE!!

        Poprzestałem na lekturze p. komentarza.Chwati’t!Myślę że komentarze @boba,
        w niektórych fragmentach są strawniejsze,
        przynajmniej jeśli “idzie’ o moją skromną osobę.

        Ps. Proszę mi wybaczyć szczerość – to co Pani
        pisze ostatnimi(czy ostatnimi?) czasy – potępiam w czambuł…

    • daniel
      1 marca 2017 at 20:43

      zgadzam się z Panem.

  10. BOGO22
    1 marca 2017 at 17:37

    pamiec niezlomna…!

    https://www.youtube.com/watch?v=jEXrGwM6HGE

    Gdy zapłonął nagle świat,
    Bezdrożami szli
    Przez śpiący las.
    Równym rytmem młodych serc
    Niespokojne dni
    Odmierzał czas.

    Gdzieś pozostał ognisk dym,
    Dróg przebytych kurz,
    Cień siwej mgły …
    Tylko w polu biały krzyż
    Nie pamięta już,
    Kto pod nim śpi …

    Jak myśl sprzed lat,
    Jak wspomnień ślad
    Wraca dziś
    Pamięć o tych, których nie ma.

    Żegnał ich wieczorny mrok,
    Gdy ruszali w bój,
    Gdy cichła pieśń.
    Szli, by walczyć o twój dom
    Wśród zielonych pól –
    O nowy dzień.

    Jak myśl sprzed lat,
    Jak wspomnień ślad
    Wraca dziś
    Pamięć o tych, których nie ma.

    Bo nie wszystkim pomógł los
    Wrócić z leśnych dróg,
    Gdy kwitły bzy.
    W szczerym polu biały krzyż
    Nie pamięta już,
    Kto pod nim śpi

    W szczerym polu biały krzyż
    Nie pamięta już,
    Kto pod nim śpi …

    • krolowa bona
      1 marca 2017 at 20:22

      Komentatorze @BOGO22 litosci…powyzej @jox wspomina? ze ta pamiecia zniwecza sie jednosc i sile Polski…teraz ida mlodzi ida walczyc jako dzichadzisci w panstwie islamskich, bo cos gdzies przeczytali w internecie i w jakis kosciele duchowni “rzucili wezwanie o slusznej wolnosci”, rodzice tych dzichadzistow wala w bolu o betonowy mur….wtedy tez werbowano w ten sposob mordercow, kosciol w pierwszej lini…..czy nie pora jak to @jox podnosi dla dobra ludzkosci i jednosci narodowej zaprzestanie rozgrzbywania takich ran……destrukcyjnej walki na
      wlasne zniszczenie ? PiS i PO przeprowadza jakas akcje propagandowa na czyjas wyrazna prosbe i za obce pieniadze….milczenie jest zlotem ! Kto ma wyrzuty sumienia i poczucie winy nie powinien prywatnych dywagacji wyglaszac publicznie, nie moze
      terroryzowac calego narodu wlasnym stanem ducha lecz musi
      udac sie na leczenie psychoanalityczne, wtedy pojmie, ze nie moze karac calego narodu
      za wlasne rozterki i kompleksy nizszosci…

  11. daniel
    1 marca 2017 at 20:40

    zaśpiewać na melodię “Marsz, marsz Rydz Śmigły/ weź Hitlera na widły…” następujący refren: “Marsz, marsz bandziory/a komuchy do nory/gdy spalimy wiochę/ będziem mieć radochę”

  12. krzyk58
    1 marca 2017 at 21:37

    Nie zauważyłem nic niepokojącego w wypowiedzi
    “Kombat44”. Ba! Popieram!

    Treści komentarzy w zdecydowanej masie to już jakaś paranoja połączona z umysłową aberracją………….
    Barykada….tam,po stronie oficjalnej nadmiar intencji,tu – także niezdrowo…

    • Miecław
      1 marca 2017 at 23:11

      Królowa Bona ma rację. To hasło niewolnicze. Proponuję Wiedza – Odpowiedzialność – Ojczyzna. Czas zerwać z feudalną mentalnością folwarczno-pańską, inaczej nigdy Polska nie stanie się krajem prawdziwie suwerennym. A tak na marginesie, dziękuję Panie Krzyk za lekcje, które płyną z Pana komentarzy no i filmy, muzykę, za całokształt. Pozdrawiam.

    • krolowa bona
      1 marca 2017 at 23:33

      @krzyk58. ….paranoja polaczona z umyslowa aberracja ..ihmm..i vice versa i vice versa….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Kultura

Scroll Up