Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

25 lipca 2017

Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło do 928,66 mld PLN


 Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło do 928,66 mld PLN. Szczegóły w Biuletynie miesięcznym – Zadłużenie Skarbu Państwa 12/2016 [tutaj].

Czytamy tam, m.in. że (wybór cytatów jest subiektywny, komentarz również):

Zadłużenie  Skarbu Państwa (SP) na koniec grudnia 2016 r. wyniosło 928.661,2 mln zł, co oznaczało: wzrost o 5.321,2 mln zł (0,6%) w grudniu 2016 r., wzrost o 94.110,5 mln zł (11,3%) wobec końca 2015 r.[Źródło j.w. s.1].

Czyli prawie bilion Złotych. Co to oznacza dla Polaków? Jeżeli przyjmiemy, że jest nas wszystkich 38 mln, to przeliczeniowo – średnio na głowę każdy z nas jest zadłużony na około 24439 PLN. Proszę zapamiętać tą kwotę, zobaczymy za rok – o ile oczywiście te dane będą dalej publikowane – jak ta kwota się zmieni. Ponieważ duża część naszego zadłużenia jest w walutach obcych, to niestety ryzyko walutowe może bardzo negatywnie oddziaływać na kurs.

Od początku 2016r. zadłużenie krajowe SP wzrosło o 65,9 mld zł. W tym samym okresie zadłużenie nominowane w walutach obcych zwiększyło się o 28,2 mld zł[Źródło j.w. s.1].

Nie ulega wątpliwości, że zadłużenie rośnie. Szybko rośnie! To są koszty polityki społecznej prowadzonej na rachunek przyszłych pokoleń i nalewania z próżnego w puste. Nie oszukujmy się – szybciej zjedzą nas odsetki, zanim uda się nam osiągnąć wzrost oparty na przyroście naturalnym. Nie można polityki zwiększania zadłużenia nazwać polityką umacniania suwerenności naszego państwa.

W grudniu 2016r. udział długu w walutach obcych w całym długu SP wyniósł 34,4%, co oznaczało wzrost o 0,1 pkt proc.” [Źródło j.w. s.2].

Strategia zarządzania długiem zakłada zmniejszanie udziału długu w walutach zagranicznych w długu ogółem poniżej poziomu 30%. Jednak to jest i tak mało. Państwo suwerenne powinno mieć poziom zadłużenia w walutach obcych jak najbardziej zbliżony do zera. Można mieć pewne zadłużenie, żeby istnieć na rynkach długu, co samo w sobie jest wartością, jednak nie może to być aż taki poziom. Zadłużenie w takiej wysokości powoduje, że jesteśmy niewolnikami naszych wierzycieli. Jakiekolwiek wahania na globalnych rynkach i może się okazać, że leżymy i kwiczymy. Dlaczego rząd mówiący o suwerenności Polski, nie stawia sobie za cel strategiczny zmniejszenia długu w walutach obcych i długu u nierezydentów do nie więcej, niż ogółem 5% całego zadłużenia? Mniej więcej taki poziom byłby bezpieczny i to najlepiej w Euro! Przy czym uwaga, trzeba się zgodzić z tym, że taki dług kosztowałby więcej, niż dług zdywersyfikowany, jednak nie ponosilibyśmy ryzyka. Złotówki można zawsze wydrukować, albo wybić – o nominalne jaki uchwali Sejm! Można się z tego śmiać, ale to jest bardzo ważne. Proszę pamiętać, że nasze państwo m.in. dlatego jest uważane za nieciągłe, ponieważ nie uznaje swoich przedwojennych wierzytelności.

W grudniu 2016r. udział nierezydentów w długu SP wyniósł 53,4% (…)”[Źródło j.w. s.2].

To jest jakiś absolutny horror. Pracujemy na obcych. Płacimy dla nich odsetki. Czy naprawdę, nie da się inaczej rozwiązać problemów zadłużenia? Naprawdę musimy w dobie rolowania długów przez banki centralne – pożyczać u obcych i w obcej walucie, żeby płacić 500+? Ograniczenia konstytucyjne co do długu są oczywiste, jednak być może, to już się nie sprawdza w dobie luzowania ilościowego? Może czas najwyższy o tym pomyśleć? Na pewno odbiłoby się to na sile naszej waluty, ale skoro nie chcieliśmy Euro, to ponośmy konsekwencje i czerpmy korzyści. Nawet za cenę inflacji ALE KONTROLOWALNEJ (do 3-5.5% maksymalnie w obecnych warunkach) – warto zmniejszyć zadłużenie. Z tego prostego powodu, ponieważ depopulacja powoduje, że nie ma z czego tego spłacać.

W 2016r. zmiana długu krajowego SP w posiadaniu poszczególnych grup inwestorów wyniosła: krajowy sektor bankowy: +64,0 mld zł, krajowy sektor pozabankowy: +16,1 mld zł, inwestorzy zagraniczni: -14,2 mld zł.” [Źródło j.w. s.3].

Krajowy system bankowy można opodatkować, można zmusić do konieczności zwiększenia rezerw, w końcu można zmniejszyć mu prawo do tworzenia pieniądza w oparciu o depozyty. Sektor pozabankowy zdaje się wykastrowaliśmy konsumując OFE. Jeżeli chodzi o inwestorach zagranicznych, to jest poważny problem. Im mniejszy poziom zadłużenia za granicą, tym lepiej. Powtórzmy – to jest funkcja naszej suwerenności.

W grudniu 2016r. udział zadłużenia nominowanego w EUR w długu w walutach obcych, po uwzględnieniu transakcji pochodnych, wyniósł 75,2%, pozostając powyżej minimalnego poziomu 70%  przyjętego w strategii zarządzania długiem.” [Źródło j.w. s.12].

Dobrze, że Euro jest główną walutą zagraniczną naszego długu. Jednak czy mamy plan na sytuacje, w której Strefa Euro lub Unia by się rozpadły? Jeżeli Euro zostałoby waluta nowej Unii, z Niemcami na czele, to wartość tej waluty pójdzie w górę. W perspektywie średnio i długookresowej – na pewno.

Wnioski nie są potrzebne – nie jest dobrze, rośnie nam dług. Szkoda, że rządzący tyle mówiący o suwerenności, nie robią niczego, żeby zmniejszyć to zadłużenie będące dla nas kamieniem młyńskim na szyi. Teraz pytanie za 100 punktów – czy ktoś wie, ile zapłaciliśmy odsetek od zadłużenia w zeszłym roku, komu i w jakich walutach? Innymi słowy – ile kosztuje nas rolowanie? Ciekawe, czemu się tym nie chwali żaden minister na konferencjach prasowych? No śmiało – ile płacimy czynszu za Rzeczpospolitą? Może lepiej życzmy sobie wszyscy miłego dnia?

Tags: , , , , , ,

13 komentarzy “Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło do 928,66 mld PLN”

  1. Inicjator
    1 marca 2017 at 04:28

    I co z tego że prawie bilion złotych?

    Naczelnik powiedział, że zadłużenie może sobie rosnąć, ważne żeby cele ideowe rządzącej partii były osiągane.

    Zadłużenie to tylko cyfry.

    Najważniejsze jest nasze zbawienie i żywot wieczny – Amen!

  2. Himalaje Hipokryzji
    1 marca 2017 at 04:47

    PiS nas zadłuża na potęgę, chociaż wie że to nie ma niczego wspólnego z polityką suwerenności. Wystarczy że media głównego nurtu o tym nie mówią to nie ma problemu.

  3. Choroszczyński
    1 marca 2017 at 05:00

    Pięknie bilion Złotych, po 25 tyś na łeba czy niemowlak, czy już leże w prosektorium. Dobra zmiana – nie ma co! Pamiętajmy jednak że pan Tusk też się przyczynił.

  4. krolowa bona
    1 marca 2017 at 05:37

    Oh ! Tylko trywialne i cyniczne wnioski nasuwaja mi sie po lekturze felietonu o dlugach….
    *Wszyscy maja dlugi, bo tkwimy w takim sytemie polityczno-gospodarczym…
    *Usa i Japonia takze Niemiecy maja koszmarne dlugi, one sa po ilekroc wyzsze….
    *1 billion zlotych polskich to “tylko” niespelna 250 mld €….
    * Jak sie nie ma dlugu -tak teoretycy ekonomii -to znaczy dane panstwo sie nie rozwija ( ! ) , dlug w stosunku do roku 2015 w roku 2016 wzrosl tzn. Polska sie o ten % wzrost dlugu rozwinela….
    No rece opadaja…..
    ***
    Czy moze mi ktos wyjasni co to jest “dlug nierezydenzow”, to musi sie w Niemczech innaczej
    nazywac…..lub w Niemczech nie ma dlugow “nierezydentow” ..hmm ?
    Panstwa sie rozwijaja, jak im inni na to pozwalaja….Usa, Japonia maja swietne rankingi “swoich” agentur…bo innavzej te agentury zamkna !
    *****
    W Koreii Poludniowej niby taki olbrzymi skandal, szefowa zamieszana po dziurki w nosie w aferze lapowkowej, utworzeniu nielegalnego kartelu olbrzymich koncernow…tu to normalka w N., ciekawe czy obniza Korei ranging, to pupil wujka w tym regionie….
    A mimo tego bogactwa maja biedy i nedzy z kazdej strony i 1 miejsce, zaraz przed Japonia w ilosci popelnianych samobojstw…
    ****Zle sie dzieje na swiecie, neoliberalna wscieklizna znajduje sie w stanie wrzatku…***
    Niejaki Leszek B. (alcerowicz) mial wczoraj wielki wystep w TV “arte” w wieczorze tematytcznym z okazji 100-lecia rewolucji w Rosji. ..mowil w filmie dokumentalnym, ze tylko neoliberalizm jest cacy..Rosja i rewolucja to “po prostu zla idea”…..
    A propos od 01.12’2016 TV “arte” jest w j.polskim i bezplatnie do odbioru w Polsce ( umowa o wspolpracy kulturalnej z Francja i Niemcami przy patronacie UE ) tam sa zawsze powtorki i 7 dni
    po transmisji mozna “sciagnac” z internetu na wlasne potrzeby wszystkie programy….Milego odbioru !

    • 50-parolatek
      1 marca 2017 at 11:25

      “Jak sie nie ma dlugu -tak teoretycy ekonomii -to znaczy dane panstwo sie nie rozwija”

      I proszę zauważyć, jak tym neoliberalnym “właścicielom” (obecnie ok. 2% populacji) dóbr materialnych, i niematerialnych wytworzonych przez człowieka, jak również dóbr i bogactw naturalnych środowiska w którym egzystujemy, pożądanych przez ludzi, udało się wmówić całemu zachodniemu Swiatu, iż tylko “zadłużenie powinno stanowić podstawę rozwoju” (!?)

      Przecież najprostszej, ale rozgarniętej gospodyni domowej jasne jest, iż na “kredytach” jej gospodarstwo długo nie “pociągnie”.
      A tutaj prawie cały Swiat “najlepszych” ekonomistów dał ponieść się temu sloganowi. To niewiarygodne, jak łatwo sterować jest ludźmi!

      Nie licząc krótkotrwałych i małoistotnych “korzyści” w postaci zmodernizowania zakładu, regionu, itp., kredyty najczęściej są po prostu konsumowane. Jeśli przy normalnej egzystencji nie stać kogoś na nadmierne wydatki, to tym bardziej nie będzie go stać po zaciągnięciu, najczęściej wysoko oprocentowanego kredytu!
      Srednio, przy tzw. efektywnym oprocentowaniu, zaciągając jakiś kredyt w wys. 100%, wierzycielowi (banki i inne) w najlepszym przypadku trzeba zwrócić co najmniej 150-160% zaciągniętej sumy!

      Prostemu “chłopu” jasne jest, iż jeżeli dotychczas na pokrycie swoich stałych wydatków poświęcać musiał np. 10 sztuk świniaków ze swojej hodowli, to po zaciągnięciu kredytu, przy w.w. procentowych relacjach, przez cały okres jego spłacania, jego stałe wydatki wzrozną do 15-16 sztuk!

      Oczywiście, sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Szczególnie na poziomie regionalnym, a tym bardziej na krajowym, czy światowym. Jak już wyżej wspomniałem, nie licząc krótkotrwałych, czy jednorazowych korzyści małych grup społecznych, w żADMYM INNYM PRZYPADKU obciążanie kredytami Społeczeństw nie ułatwia im w niczym życia, czy egzystencji. Wręcz odwrotnie, zaciąganie kredytów powoduje zubożanie, a wręcz biednienie społeczeństw. Do ich finansowego zniewalania włącznie! (przykład: Grecja)

      Jedynymi “wygranymi” w tej sytuacji są banki, lub intytucje udzielające kredytów! (to właśnie te 2% “posiadaczy”)

      Dużo by tu pisać na ten temat. Chyba nie ma sensu. Pozwolę wtrącić sobie jedynie drobną dygresję.
      Nigdzie, w żadnym kraju naszego, t.j. “zachodniego świata” nie ma przepisów regulujących karanie polityków, czy państwowych urzędników działających z ich nadania za zaciągnięcie, a tym samym zadłużenie Społeczeństw “nietrafionymi”, zbędnymi, lub bezsensownymi kredytami!
      Zaciąganie kredytów na skalę regionalną, czy krajową, to na tyle poważna rzecz, w wielu przypadkach wręcz decydująca o pozycji i miejscu danego społeczeństwa/kraju w Swiecie w przyszłości, że decyzja o jego zaciągnięciu powinna uwarunkowana być wieloma obostrzeniami, a najlepiej ogólnospołecznym referendum.

      PRZECIEż OD TEGO ZALEżY PRZYSZŁOść NASZA, NASZYCH DZIECI I CAŁEGO SPOŁECZEńSTWA!

      Ps.
      Co do teoretycznych przeliczeń Szanownego Autora, to zgoda, w przeliczeniu na 38 mln obywateli wychodzi ok. 24.439 PLN.

      Proszę wziąźć jednak pod uwagę rzeczywistą ilość obywateli GENERUJąCYCH PRZYCHODY (bo tylko tacy mogą spłacić to zadłużenie!).
      A takich jest już o wiele mniej. Aktualny stan takowych nie jest mi znany, ale liczę, że jest ich nie więcej, jak 20 mln, więc zadłużenie na “głowę” wzrosłoby prawie dwukrotnie..

      Pozostali, wręcz odwrotnie, generują tylko WYDATKI.

      • Wojciech
        1 marca 2017 at 13:23

        Do tego państwowego biliona długu trzeba dodać drugi bilion długu przedsiębiorstw i ludzi. Czyli razem dwa buliony,daje to w sumie dług dziesięciokrotnie większy od długu Gierka. Gierek jednak coś pozostawił; 3 miliony mieszkań i 800 fabryk. Solidarność wszystko przesrała łącznie z 200 miliardami Euro z Unii i ze sprzedaży majątku Polski Ludowej. Z czego żyli i się bawili prawie przez 30 lat.

      • krzyk58
        1 marca 2017 at 16:00

        @Wojciech.

        Mam nadzieję że do “puszki z pandorą”
        wrzucasz pan też postkomunistów – co by nie byli zapomniani w ‘zbożnym dziele” z/niszczenia…

  5. Pozorovatel
    1 marca 2017 at 08:05

    W naszej gospodarce narodowej pracuje 15 milionów osób stąd wniosek że w ciągu jednego tylko roku owoce pracy każdej z nich zostały obciążone państwowym długiem 6666 zł. Może by to nie była i dramatyczna liczba, lecz trzeba sobie uświadomić że kwota ta zwiększyła tylko istniejące zadłużenie obciążające ich odsetkami w wysokości po 3333 złote rocznie. Nie zapominajmy przy tym że zadłuża się nie tylko państwo, lecz także rosną długi prywatne i samorządowe. Nic przy tym nie wskazuje aby dynamikę wzrostu zadłużenia w roku bieżącym i następnych udało się zahamować. Władza potrzebuje coraz więcej limuzyn, samolotów, bomb i żołnierzy, a obce przedsiębiorstwa bynajmniej nie dla naszego dostatku w Polsce funkcjonują. Cóż więc budujemy dla naszych dzieci i wnuków? Nasi rodzice odbudowali kraj po wojennych zniszczeniach, zelektryfikowali go uprzemysłowili, nauczyli nas czytać liczyć i rozumieć procesy zachodzące na świecie. Nasze zaś pokolenie okazało się utracjuszami i hazardzistami. Pechowymi hazardzistami. W czasach saskich mawiano “Nierządem Rzeplita stoi”. Parafrazując te słowa nasi politycy mówią:”Długiem Rzeczpospolita kwitnie”. Rezultaty tej polityki zapewne będą podobne do tych sprzed dwu i pół wieku. Tylko że wtedy w europejskich umysłach nie pojawiła się jeszcze koncepcja biologicznej likwidacji całych narodów.

  6. keram
    1 marca 2017 at 09:22

    A jaką wartość ma złoty w odniesieniu do czego? Śmieszne wywody na temat zadłużenia w walutach nie mających wartości.

  7. jox
    1 marca 2017 at 15:48

    Macierewicz demontuje polska armię, Morawiecki – polską gospodarkę. Kontynuują “dzieło” Tuska, tylko bardziej. No i kłamią bezczelniej, bo Tusk przynajmniej nie udawał patrioty. A ciemny lud pisowski słucha i klaszcze.

    Generał Petelicki w wywiadzie udzielonym wkrótce przed samobójczą (?) śmiercią powiedział, że cała ta “wojna” między PO i PiS jest na niby, to taki amerykański wrestling, gdzie walka wygląda groźnie, ale wiadomo, że zawodnicy sobie krzywdy nie zrobią. Bo w istocie za PiS i PO stoją te same siły…

  8. krzyk58
    1 marca 2017 at 22:00

    Jeden z odcinków pewnego ‘kultowego’ polskiego serialu
    poświęcony jest wzrastającej pętli zadłużenia,symbolem
    tej lichwy jest tykający zegar umieszczony
    nad wspólną toaletą(wychodkiem). 🙂 Sytuacja bez wyjścia.Pozornie – jeden z bohaterów “czymś ciężkim”, rozdupca zegar i po ptokach!! “Pacz Islandia…..”

  9. jerzyjj
    2 marca 2017 at 12:04

    PANIE JÓZEFIE JESLI WKŁADACIE PRZYSŁOWIOWY KIJ W MROWISKO TO MUSICIE LICZYĆ SIĘ Z TYM,ŻE NIE WSZYSTKIE KOMENTARZE BEDĄ ODPOWIADAŁY PANU I PANA PRZEŁOŻONYM (a może tylko jednak Panu). MOŻEMY DMUCHAC W TĘ WASZĄ TRĄBĘ ALE DZWIĘKI NIE ZAWSZE BEDA TYLKO PIEŚCIŁY WASZE ORGANY SŁUCHU WIĘC PROSZE ZAMESZCZAĆ WSZYSTKIE KOMENTARZE NIE TYLKO KLAKIERÓW.
    PS…
    Prawda jest tym, co dostaliśmy w spadku i jest naszym dziedzictwem, które oddamy następnemu pokoleniu. Mówić prawdę jest naszym obowiązkiem wobec samych siebie i wobec innych; To honor, obowiązek i nasz zapis dla przyszłych pokoleń. Jest to część naszego prawowitego dziedzictwa.

    NP. WSZYSCY POWINNI WIEDZIEĆ,ŻE MORAWIECKI TO POSPOLITY BANKSTER.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/02/13/rzady-zydow-w-polsce-mateusz-morawiecki/

  10. hiena
    2 marca 2017 at 15:20

    ja bym powiedział ze wrzucają granat…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up