Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 kwietnia 2017

Coraz więcej mundurowych przerywa milczenie… i co z tego?


 Źle się dzieje w służbach mundurowych Rzeczpospolitej w epoce dobrej zmiany. Coraz więcej mundurowych przerywa milczenie, na tematy bieżące, które dotyczą ich bezpośrednio jak i generalnie problemów struktur w których służą.

W państwie demokratycznym, gdzie Żołnierz jest również obywatelem – nie może być tak, żeby Wojskowi i przedstawiciele innych struktur mundurowych – nie mieli prawa do głosu. Formalnie taką rolę powinny pełnić środowiska grupujące przedstawicieli tych środowisk. Jednak w naszym kraju w ramach ogólnego braku szacunku do autorytetów, władza nie słucha ludzi z doświadczeniem, nawet jeżeli już zdjęli mundur. Ograniczanie emerytur również zrobiło swoje, jest bardzo skutecznym sposobem na autoblokowanie swobody wypowiedzi Żołnierzy i Funkcjonariuszy.

Cywile tego w ogóle nie rozumieją. Przede wszystkim w ogóle coś takiego, jak wyrażanie własnego zdania w strukturze hierarchicznej i w której podlega się rozkazom – nie ma miejsca. Jeżeli sięga się po środki nacisku na środowisko, szantażując ludzi ryzykiem odebrania znacznej części emerytury, to nie można mówić o tym, że się ich słucha. Po prostu nie kreujmy fikcji, chyba że chodzi o gorliwych potakiwaczy i przydupasów – to proszę to wprost napisać w Regulaminie, tak żeby nikt nie miał wątpliwości.

Skala zmian personalnych na najwyższych poziomach dowodzenia Wojskiem Polskim jest czymś porównywalnym tylko do stalinowskich czystek, które przed wojną skutecznie osłabiły Armię Czerwoną. Wedle badaczy, odnosząc wielkość naszej mikro-armii, do ówczesnych standardów Armii Czerwonej, to co się dzieje u nas jest o wiele dalej idące. Na niektórych forach wojskowych jest mowa o czystce. Nie nam przesądzać, czy tak jest w rzeczywistości – nazwijmy to „dobrą zmianą”. Mówimy o odejściu około 30 generałów i około 250 wyższych oficerów.

Coraz więcej osób ze środowisk mundurowych przerywa milczenie. W niektórych mediach stale pojawiają się komentujący, którzy jeszcze do niedawna, byli bardzo wysokimi stopniem czynnymi wojskowymi. To jest fenomenalne, albowiem nagle się okazuje, że prawie wszyscy, którzy odchodzą – krytykują zmiany wprowadzone przez władze. Nie ma po co przytaczać nazwisk i wypowiedzi, jest ich zbyt wiele w sferze medialnej, nie da się ich pominąć. Szczególnie bulwersują jednak zmiany, które można określić – chórzyści w miejsce profesjonalistów. Nie jest tajemnicą, że wielu ludzi mających doświadczenie w chórze – zajmuje ważne stanowiska w przemyśle zbrojeniowym, chociaż raczej nigdy nie czyścili samodzielnie nawet broni. Podczas, gdy doświadczeni wojskowi, w tym znawcy uzbrojenia, którzy dosłownie stracili zdrowie wąchając paliwo od rakiet – są odesłani na boczny tor.

Takich przypadków jest o wiele więcej, skrajnym przypadkiem jest to, że odchodzących Żołnierzy nie wykorzystuje się w Wojskach Obrony Terytorialnej? Co szkodzi żeby złożyć tym ludziom propozycje pozostania w mundurze np. na pół etatu lub w inny sposób pozwalający jednak na spożytkowanie ich bezcennej wiedzy?

W środowiskach mundurowych zaczyna pojawiać się frustracja. Wojskowi są poddani największej presji. Są zmuszani do paradowania przed ludźmi, którzy najdelikatniej mówiąc, raczej nie mają kwalifikacji, żeby w ogóle ośmielić się popatrzeć w oczy Oficerowi Wojska Polskiego. Do tego nie są już pewni świadczeń emerytalnych, a po cyrku z kwalifikowaniem i odpłatnością za okres przebywania na zwolnieniu lekarskim już nie wiadomo o co chodzi. Oszczędzanie na kadrach w Wojsku, to ostateczna – ostateczność.

Emerytowani pracownicy służb mundurowych staną się obecnie grupą ryzyka, wystawioną na zachęty, ze strony ludzi nam nieprzychylnych. Proszę pamiętać, że mają wiedzę dotyczącą ludzi i mechanizmów funkcjonowania sojuszników. O ile Polska może naszych przeciwników generalnie nie interesować, to jednak każda wiedza na temat odpowiednich czynników na Zachodzie jest cenna. Nawet już nieaktualna, ponieważ pozwala na weryfikację hipotez własnych analityków i scenariuszy. Nie bez powodu mówi się o tym, że mają być zmiany w ustawach, albowiem ograniczanie emerytur oznacza ryzyko lojalności.

Co będzie dalej? W jaką stronę pójdą te zmiany? Co z tymi wszystkimi ludźmi? Co ze złamanymi karierami? Ktoś słyszał o czymś takim jak kapitał instytucjonalny, który organizacja dziedziczy i przekazuje poprzez stopniową i stateczną wymianę kadr? Chcieliśmy rewolucji, czy jej nie chcieliśmy – to ją mamy! Skutki będziemy ponosić przez lata. Można powiedzieć, że dewastacja kadr w Wojsku Polskim i innych służbach mundurowych cofa nas o jedno pokolenie w zmianach. Kadry są zawsze najdelikatniejsze! Zawsze! Jak ci ludzie mogą tego nie wiedzieć? Może robią to celowo? Jeżeli tak, to jak te działania nazwać?

Dwie kwestie fundamentalne:

Gdyby chociaż jakieś ugrupowanie polityczne chciało wykorzystać ten potencjał?

Co z Prezydentem RP? Czy nie widzi co się dzieje w podległych mu strukturach?

Tags: , , , , ,

13 komentarzy “Coraz więcej mundurowych przerywa milczenie… i co z tego?”

  1. Wołający na puszczy
    28 lutego 2017 at 05:21

    No właśnie dobre pytanie – co na to wszystko pan Prezydent Andrzej Duda?

  2. Inicjator
    28 lutego 2017 at 05:23

    Zamieszanie polityczne to jedno, żarliwość rewolucyjna „dobrej zmiany” – to drugie, ale u podstaw całego bałaganu ze zmianami leży „reforma struktur dowodzenia” wprowadzona przed 4-ma laty przez gen.prof. Kozieja pod protektoratem ówczesnego Prezydenta i przy milczeniu rządu „ciepłej wody w kranie”, złożonego głównie z historyków i działaczy NZS oraz pacyfistów z WiP, jak b. Minister ON – lekarz psychiatra.

    Wiele się dzieje, ale pioruny zagrzmią gdy będą wdrażane wnioski ze Strategicznego Przeglądu Obronnego.

    Oby wynikały z prawdziwych przesłanek, bo jeśli będą oparte na opiniach pozostających w szeregach WP – potakiwaczy, to szkoda tylko czasu.

    Na szczęście mamy na terenie Polski sojusznicze wojska, to one nas obronią, jakby co.

    A przed nami święto żołnierzy wyklętych, gdzie na licznych spotkaniach i zbiórkach, będzie odczytywany APEL SMOLEŃSKI,o poległych o świcie …

    To już jutro i nie zapominajmy, że to święto ustanowił były Prezydent RP, promotor obecnych struktur dowodzenia Sił Zbrojnych RP.

    Po prostu STYROPIAN rządzi …

    • krolowa bona
      28 lutego 2017 at 08:40

      @Inicjator….”jak b.Minister ON -lekarz psychiatra”…
      Polska nikomu nie zaimponuje…obecna MON Niemiec jest pani Ursula von der Leyen, z zawodu lekarz ginekolog… ..moze teraz zolnierze beda musieli zachodzic w ciaze, jak rozkaz to rozkaz….

      • Inicjator
        28 lutego 2017 at 17:37

        Królowo!

        To Pani nie wiedziała, że Pan Minister ON Bogdan Klich z Krakowa (PO), jest z zawodu lekarzem o specjalizacji: psychiatria.

        O jego działalności w Wolność i Pokój krążą legendy.

        Nie powinno być zatem dziwne, że zlikwidował pobór.

  3. wlodek
    28 lutego 2017 at 06:45

    Pytanie o rolę Prezydenta jest pozbawione sensu!Co może Marionetka? Jeździć na nartach,i czytać dzieciom literaturę patriotyczną opartą na”wyklętych”!Skład osobowy O.T,pokazuje że jest przeznaczona na użytek wewnętrzny na wzór ZOMO.Szkoda Wojska,kolejny autorytet pada!

  4. Zbigniew
    28 lutego 2017 at 07:31

    Błąd w założeniu. Dlaczego niemal wszyscy zakładają że Ci odchodzą coś znaczą, coś wiedzą i cos potrafią? Odchodzą c.py a nie żołnierze, a potencjalnie wrogowie dawno wszystko wiedzą bo to bez klauzuli tajnej widać było już z kilkadziesiąt lat temu. Czasy się zmieniają, „zmiany” przychodzą i odchodzą a ludzie wciąż tylko mielą ozorem i zapisują jak tu własne państwo opluć. To nie „zmiany” tworzą państwo tylko ludzie, ogół. A ci, o ile „zmiany” się zmieniają, to ci zmienić się nie chcą i ja niezależnie od zmiany mówienie czy pisanie dyrdymałów każdemu bez wyjątku napluję w twarz, jeśli zrobi to w mojej obecności. Tak to właśnie jest że błędów szuka się u innych a własnego życia utkanego wyłącznie z szyderstwa, nienawiści i cynizmu nie widzi, osądza się innych a uczciwej roboty nie tknie bo pisanie bzdur to raczej nie robota, tylko stan umysłu.

    • Himalaje Hipokryzji
      28 lutego 2017 at 17:20

      Przerażająco prymitywny komentarz. Człowieku ty wiesz w ogóle o kim mówisz? To jest poniżej poziomu bruku powinien się pan wstydzić.

      • Zbigniew
        3 marca 2017 at 08:59

        A czegóż to miałbym się wstydzić? Formy? Jest stosowana do treści artykułu. Siebie? Nie jestem królikiem niewolnikiem jakiś górnolotnych idei, frazesów, bzdur. Rynsztok to właśnie bzdury, kłamstwa czy nieuprawnione tezy ubrane w pseudointelektualny bełkot.

  5. krzyk58
    28 lutego 2017 at 09:04

    Skala zmian personalnych na najwyższych poziomach dowodzenia Wojskiem Polskim jest czymś porównywalnym tylko do stalinowskich czystek, które przed wojną skutecznie osłabiły Armię Czerwoną.” Autor prezentuje
    Nam neotrockistowski(lewacki) punkt widzenia.STALIN doskonale zdawał sobie sprawę w obliczu nadciągającej wojny z jaką ‚kadrą'(o nadciągającej wojnie mówił na początku 30’ mówiąc iż Rosja MUSI w ciągu 10 lat nadrobić stuletnie zapóźnienie)
    przyjdzie mu bronić ZSRR, jeśli będzie mu dane jeszcze urzędować na Kremlu – pomijam warcholstwo,dogowory ‚ideowych” komunistów(marszał Tuchaczewskij) „z umiarkowanymi nazistami”. Moim zdaniem przeprowadzona czystka uzdrowiła Armię Czerwoną, inną sprawą była skala „samonakręcającej się” machiny aparatu represji i terroru.Powiedzmy sobie jasno to była walka buldogów,wojna domowa w aparacie
    władzy – pomiędzy starą gwardią komunistów leninowskich……..
    („piątą kolumną” kosmopolitów trockistowskich)
    a narodową opcją technokratów stalinowskich……..

    Военная тайна – Заговор Тухачевского

    https://www.youtube.com/watch?v=xx2_kzjGWKY

    Тухачевский: Заговор маршала – 1 серия (сериал)
    „Во все времена у каждого была своя правда!

    https://www.youtube.com/watch?v=4XmPBh64ReI

    Во все времена у каждого была своя правда!A gdyby
    nie Prawda STALINA – nie byłoby ZSRR. Wot i wsio.

    Doc. Kossecki: Prawdziwy komunizm i antykomunizm (Stalin, Trocki, biurokracja partyjno-państwowa)

    https://www.youtube.com/watch?v=BisH-u7uzKE

    Ps.Nasi ‚marszałowie” akceptowali zawsze i wszędzie
    słuszną linę naszej władzy włącznie z „interwencjami
    zamorskimi”(NATO,UE,serwilizm wobec USA) – dramatycznie i pokazowo krzyczą dopiero po utracie stanowisk i znaczenia……………..Żałosne TO i śmieszne zarazem………….
    Jak widzimy na przykładzie radzieckim – nie ma ludzi niezastąpionych.BO wedle powiedzenia umarł król – niech
    żyje król. To kadry – decydować będą o wszystkim.
    Czy to musi być „uformowany nieco inaczej Jasio”? Niekoniecznie!! :)Tak czy owak zachowana będzie słuszna „linia partii,nienaruszone pryncypia’!

    Więc „niech się stanie’! AMEN.

  6. Pozorovatel
    28 lutego 2017 at 09:22

    Z tym obywatelstwem to bym nie przesadzał. Pojęcie obywatela przypisywał bym do ustroju republikańskiego, w którym ludzie sprawujący władzę jak i jej nie posiadający, są równymi sobie obywatelami związanymi umową społeczną zwaną prawem. Jednak systemy takie powstają w drodze rewolucji i są niestabilne, pozostawione same sobie ewoluują w kierunku monarchii. Z utrzymaniem państwa republikańskiego jest jak z wiosłowaniem pod górę, bowiem gdy społeczeństwo obywatelskie choć na chwilę go zaniecha, zawsze zostaje prądem zniesione do roli wasalnej wobec władzy dążącej do absolutyzacji. W 500-letnim sporze Machiavellego z Savonarolą w Polsce zawsze wygrywa u nas ten pierwszy. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem to Savonarola spłonął na stosie a słuszność nie poparta siłą nic nie znaczy. Dzisiaj nasze społeczeństwo utraciło już ową siłę i ustrojowe narzędzia służącą kontroli poczynań władzy. Mamy więc już dzisiaj obraz raczej monarchy otoczonego swoją kamarylą i nas wszystkich w roli poddanych. Służby w tym stanie służą jedynie konserwacji i wzmocnieniu zaistniałych stosunków, zatem w interesie władcy są reformowane do roli pretorianów i totumfackich. Kompetencje ich dowódców nie są więc żadną wartością a wręcz stają się wadą, bowiem nieraz w historii zdarzały się przypadki wojskowych zamachów stanu. Dowódcy powinni więc raczej być nikczemnikami którzy swoją pozycję w hierarchii zawdzięczają wyłącznie kaprysowi władcy i w wyniku jego woli mogą być tej pozycji pozbawieni. Zmiana tych stosunków jest w obrębie tak ukształtowanego ustroju niemożliwa, może być więc dokonana jedynie w drodze działań pozaustrojowych, przed którymi owe służby strzegą władcę. Tak skonstruowane państwa takie oczywiście przejawiają zewnętrzną słabość i mogą z łatwością paść łupem innych zainteresowanych przejęciem ich zasobów. Konieczne jest więc ustabilizowanie jego dalszego trwania poprzez przyjęcie roli wasalnej wobec patrona zewnętrznego. Monarcha staje się wobec otoczenia zewnętrznego wasalem i namiestnikiem, co jednak stabilizuje dalsze trwanie, przynajmniej do czasu gdy zewnętrzny patron ma w tym własny interes a ochrona wasala przynosi mu więcej korzyści niż nakładów.
    Znam kilka relacji obecnych żołnierzy (zawodowych) niskiego szczebla – trzydziestolatków oczekujących na rychłą emeryturę. Oceniają swoją sytuację materialną jako najlepszą w dotychczasowej służbie zaś wykonywane zadania określają słowami: „leżymy i czekamy na wojnę”.

    P.S. „Pawiem narodów byłaś i papugą, a teraz jesteś służebnicą cudzą”.

  7. Adam
    28 lutego 2017 at 15:47

    Brawo ! To lezyny i czekamy na wojne. z grubsza wiedli i wioda takie zycie . przy tym podwojna moralność , inne zachowanie i myslenie wobec pryncypała a inne myslenie i zachowanie, szczerość , wobec tych którzy im zaszkodzić nie mogą . Przy tym jeszcze serwilizm wobec silniejszych , a pogarda i deptanie słabszych. takie maniery , maja Ci, których tak chętnie stawiamy za wzor , bo oni dwa paluszki skladaja gdy salutują , co ma znaczyc – Honor i Ojczyzna. gdyby byli tacy honorowi , to i z honorem odchodziliby ze służby , a nie opłakiwaliby utraconych wysokich dochodow za to „lezeniei czekanie”, jak pisał Pan Pozorovatel.

    a już z wiedza i madroscia zapłakanych panów generałów , proszę nie przesadzac , Nie wzięło się z niczego powiedzenie, że „generałowie z doktrynami wojennymi , spózniaja się zawsze o jedna wojne”

    Oczywiście to co teraz napisze to wielkie uproszczenie i nie do wszystkich wojskowych się odnosi . Skad się wzięło powiedzenie, że oficerowie dziela się na dwu i jednopalcowych? Dwupalcowi , posłusznie staja na baczność i salutują wrzeszcząc:
    – „tak jest” ,”Rozkaz” , a jednopalcowi , wskazują tylko palcem , tu posprzatac, tam pozamiatać.

    A tzw. dawniej politrucy i WSW{ woda, szmata , wiadro } , tyn się dopiero wiodło i upiekło!

    Chylę czoła natomiast , przed tyrającymi na poligonach i placach cwiczen . Cześć Wam i Chwała Panowie Oficerowie! To nie Wy mawialiscie, że lepiej mieć stosunki , niż być donosicielem. Akronim , tak powszechny w wojsku -ZIP-, co znaczy , znajomości i plecy , tez mowi o filozofii , karierowiczostwie i koniunkturalnosci wielu.

    Miast tyle troszczyć się o los i tak bardzo uprzywilejowanych i ich wysokich emeryturach, może by tak zatroszczyć się o życie w nedzy i ubóstwie milionów obywateli o spekanych praca dłoniach , o zyjacych z nędznych , groszowych eemerytur Nauczycieli , ludzi zwanych kiedyś robotnikami, sprzątaczkami itp. Dzis , sprzataczka – to konserwator powierzchni płaskich.

    To zawod tak niesłusznie szczególnie pogardzany przez naszych politykow i inn. mających się za bardzo ważnych. To oni , gdy mawiają o konieczności podwyższenia swych kominowych płac, mawiają najczęściej: a co ja przy takiej odpowiedzialności mam zarabiać jak sprzataczka?????? Powiem tym pyszałkom , że ich praca , najczęściej , jest zwyczajnie delikatnie mowiac, – społecznie nieużyteczna.

    Podam pewien przykład sytuacyjny. Przed winda , na jej nadejście czekaja dwie panie w fartuszkach , jedna w białym ,lekarka, druga w niebieskim sprzataczka . Zatrzymuje się winda.Pani sprzataczka , uchylając drzwi windy mowi : „Proszę” , do pani lekarki ta odwraca się z pogarda i rzuca przez ramie : Ja pojade sama, niech pani odjedzie, bo śmierdzi od pani!

    Nie tylko tej pseudolekarce , ale wszystkim co maja innych prace za gorsza i pogardzają nia i ją wykonującymi, wytłumacze , na czym polega praca -Spolecznie Użyteczna. Otóż, gdyby nie praca tej Pani sprzątaczki , w szpitalu gdzie z dumnie zadartym łbem stąpa ta pani lekarka, rychlo zalęgloby się wszelkie robactwo, zaczęłyby grasować szczury , wyłazić noca karaluchy, a pacjenci powymieraliby na choroby zakażne i inne.Przy okazji , proszę pamietac o tak społecznie użytecznej pracy , jak kopiących rowy kanalizacyjne, pracy tych co usuwają awarie wodno-kanalizacyjne, zanurzonych zima , czy o każdej innej porze roku w deszcz , snieg ,dzień i noc , o pracy tych Panow co oczyszczają szamba , wywożą śmieci…itd. itd. Proszę sobie uruchomić wyobraźnię , co byłoby się działo bez ich pożytecznej społecznie , pracy. i wielu innych zawodów . Nie deprecjonuję żadnej , ale wstyd mi za tych , co rangę pracy oznaczają po zapachu. Czy aby nie winno być odwrotnie, jakże często????

    Przepraszam za dygresję , ale społeczna , a także ludzka wrażliwośćią , trzeba się też legitymować

  8. Adam
    28 lutego 2017 at 16:05

    PS. Jednoczesnie zapytam ! Kto słyszy glos tych słabych , biednych ludzi włacznie z głosem tych niewymienionych, a może jeszcze słabszych i gorzej sytuowanych ?!Mnie zwyczajnie , gdy o nich mysle , ogarnia mnie wzruszenie i wściekłość ………..! Wiadomo jakie uczucie i do kogo kieruje.

  9. keram
    1 marca 2017 at 09:24

    A co dobrego działo się w epoce „ciepłej wody” Tuska? Ci sami piali hymny na cześć władzy. Polska to śmietnik UE i takim pozostanie czy to będzie ta czy inna, oparta o tych samych fircyków, wladza i społeczeństwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

About krakauer,

Scroll Up