Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 marca 2017

W ciągu 27-iu lat transformacji nie udało się nam wzmocnić państwa


 Podsumowując naszą transformację, nie da się postawić jednoznacznej oceny. Są sukcesy i osiągnięcia, są zmiany na lepsze, było kilka udanych reform, jednak również zmarnowano i po prostu nie wykorzystano wielu okazji. Jak również była prawdziwa masa wielkiego złodziejstwa. Stąd nie ma możliwości jednoznacznie podsumować tego okresu jedną oceną, to nie jest możliwe bez pogłębionej analizy i dyskusji. Dodajmy zwłaszcza dyskusji, ponieważ nie sposób ocenić tego okresu jednoosobowo, to już w ogóle nie jest możliwe.

Można natomiast, a nawet jest naszym obowiązkiem zwrócenie uwagi opinii publicznej na oczywisty fakt. Otóż, w ciągu 27-iu lat transformacji, nie udało się nam wzmocnić państwa. To obserwacja ogólna, niestety bardzo prawdziwa i wynikająca z oglądu naszej sytuacji. Jeżeli porównamy siłę państwa odnosząc stan obecny, do stanu PRL-u, nawet w kryzysie – niestety nie można być optymistą. Zwłaszcza, jeżeli w ocenie ocenimy benchmark z sąsiadami. Wówczas nie było różowo, byliśmy biedni i już za krawędzią bankructwa, jednak siła struktur państwa była zupełnie inna. Nawet nie dlatego, bo byliśmy w pewnym zakresie państwem policyjnym, chodzi o procedury i współdziałanie ze sobą różnych elementów państwa.

Dzisiaj tego nie ma, można bez większego wysiłku wskazać nawet ministerstwa, które ze sobą prawie jawnie konkurują. Co dopiero powiedzieć o opozycji i rządzących, a nawet o różnych plemionach w naszym społeczeństwie? Chyba właśnie rozkład społeczeństwa, oparty na konflikcie podsycanym pustymi emocjami, jest naszym największym przekleństwem. Ludzie, którzy za to odpowiadają, a można ich nazwać z imienia i nazwiska, powinni być postawieni przed Trybunałem Stanu.

Zaufanie obywateli do państwa jest fundamentem jego istnienia. Po co państwo, którego nienawidzą jego obywatele? Wstydzą się go? Uciekają z niego? Niestety to jest nasza rzeczywistość. Nie da się budować patriotyzmu na biało-czerwonych czapkach z gąbki, szalikach i kuflach do piwa z czymś na kształt Godła. To za mało, głównie dlatego, ponieważ państwo to nie jest tylko sztuka konsumpcji i krytykowania wszystkiego, co składa się na jego porządek. Państwo to poświęcenie, wyrzeczenie i gotowość oddania życia, jeżeli będzie taka potrzeba. Kto dzisiaj chciałby oddać życie za nasze państwo? Znaczy się za pana prezesa, jego ministra obrony i ojca dyrektora?

Oczywiście w tym momencie niektórzy się oburzą, niektórzy wzruszą, ale większość niestety zgodzi się z tym poglądem. Czy to nie jest jakieś nasze przekleństwo? Przed wojną nasi przodkowie mieli analogiczny problem, Polską rządziła grupa ludzi – wyobcowana klasowo, doprowadzili do tragedii. Dzisiaj rządzą nami ludzie, których najlepiej w ogóle nie nazywać. Z niezrozumiałych powodów, godzą się na taki stan rzeczy jaki widzimy. Chociaż mówią o potrzebie reform, zmian i wzmacnianiu państwa – ich działania są przeciwskuteczne. Co więcej, okazuje się że duża część społeczeństwa przestała uznawać państwo za własne, ponieważ nie zgadzają się z tym, co robi władza. Wiele razy o tym pisaliśmy – chodzi o formę wprowadzania zmian i oczywiście ich charakter. W obu przypadkach, w tym zwłaszcza w formie jest bardzo niedobrze.

Dzisiaj wyzwania zaczynają przyśpieszać i przerastać nasze możliwości reagowania. Symptomatycznym było odmówienie Prezydentowi Dudzie, możliwości udziału w negocjacjach dotyczących Ukrainy. Oczywiście, sam pomysł był niepotrzebny, ale stało się to, co się stało – otoczenie pokazało nam, gdzie jest nasze miejsce.

Jednak to nie koniec zmartwień. W okres niepewności co do Unii Europejskiej, wchodzimy totalnie uzależnieni gospodarczo od Niemiec, bez rezerw finansowych, obciążeni rosnącym długiem, duszeni pod ciężarem rosnących wydatków socjalnych i z marką pariasa, a przynajmniej kraju, który nie zasługiwałby na członkostwo w Unii. Taki pogląd wśród zachodnich polityków jest coraz częstszy. Nie mają znaczenia powody, choć w wielu wypadkach to polono- i chrystianofobia, to liczą się suche fakty. Jesteśmy słabi, a słabość wynika z przyczyn strukturalnych i samych fundamentów stanowiących obowiązujący niewolniczo-neoliberalny paradygmat funkcjonowania naszego państwa.

Nie udało się nam wzmocnić państwa, jesteśmy wrażliwi na kryzysy – totalnie uzależnieni gospodarczo i nic nam nie da polityczne obrażenie się na Zachód. To może nam tylko pogorszyć sytuację, zwłaszcza że na Zachodzie dochodzą do głosu politycy. Dla których „ukaranie” Polski jest bardzo wygodnym sposobem na autopromocję.

Dobra zmiana na sztandarach napisała sobie wielkie słowa o państwie i Narodzie. Jak do tej chwili, potrafią nas tylko bardziej zadłużać, chociaż każdy powie, że suwerenności nie buduje się na długach. Nie ma tutaj większej spójności, bardziej jest liczenie na to, że „jakoś tam będzie”. Jak do tej chwili, nikt nie był w stanie przedstawić wizji realnego wzmocnienia państwa.

Tags: , , , ,

14 komentarzy “W ciągu 27-iu lat transformacji nie udało się nam wzmocnić państwa”

  1. kalafior
    27 lutego 2017 at 04:44

    Święte słowa – nie udało się i to nie był przypadek

  2. Adam Bielawski
    27 lutego 2017 at 06:01

    Przecież tu chodziło o to żeby był rozkład od samego początku. Rozłozyli nas na czynniki pierwsze – dzisiaj nawet zakupy robimy w osiedlowych niemieckich lub portugalskich sklepach jesteśmy niewolnikami we własnym kraju

  3. Tauryba
    27 lutego 2017 at 06:52

    Pytanie brzmi: czy PIS uda się wzmocnić państwo?

  4. Pozorovatel
    27 lutego 2017 at 07:51

    W oczach większości Polaków dzisiejsze państwo to namiestniczy aparat opresji i ekstrakcji, działający przede wszystkim w interesie zagranicznych mocodawców. Twór ten zawłaszcza coraz więcej owoców pracy i osobistych wolności poddanych mu mieszkańców. Wyrazem prywatnego zaufania do takiego państwa oraz do własnych perspektyw w nim stał się exodus młodego pokolenia i rezygnacja z posiadania potomstwa wśród tych którzy z jakichś względów zdecydowali się tu pozostać. Już w przygranicznych miejscowościach tzw Ziem Odzyskanych obserwujemy specyficzne zjawisko demograficzne: na każde nowo narodzone dziecko przypada 5 zgonów pokolenia osadników i ich dzieci. Nie wróży to dobrze państwu eksploatującemu te ziemie. Natomiast pomysł zasiedlania ich imigrantami z Ukrainy zapowiada kolejne problemy, znane choćby z dzisiejszego Donbasu. W takich warunkach trudno a by władza mogła oczekiwać od poddanych czegoś więcej jak uległość w płaceniu podatków. O dobrowolnym ryzykowaniu życia w jej interesie raczej nie należy nawet myśleć.

  5. Bo wojna jest w nas
    27 lutego 2017 at 08:05

    To nie przypadek, tak jak rozwalenie Elwro we Wrocławiu przez Siemensa to też nie przypadek. Takie serie przypadkowych przypadków składające się na naszą nędzę i szklany sufit. Porażka.

  6. wlodek
    27 lutego 2017 at 08:52

    Już ktoś powiedział”żyjemy w teoretycznym państwie”,a PIS z teorii robi państwo Pisomatołkow!

  7. Adam
    27 lutego 2017 at 11:46

    Parokrotnie już pisałem na temat owoców już 27-letniej transformacji. Pisałam w konkluzji, że wszystkie razem rozbiory ani wszystkie razem wzięte wojny nie zniszczyły tak Polski jak ta grabież Polski w afrykańskim noekolonialnym stylu. Za każdych rządów roi się od afer i różnego rodzaju świństw, które podrzuca się biednemu ludowi aby uszły mu uwadze nadal grabieżcze i złodziejskie praktyki.
    Mamy już ponad milion urzędników, ciągle rośnie armia uprzywilejowanych funkcjonariuszy państwowych. Kiedyś można było pisać o Polsce , że są w niej tylko trzy stany – mądrych, głupich i nietrzeźwych. Teraz w praktyce został się najważniejszy – stan duchowny, a przy tym związany z tym stan bezwładności i bezradności całego państwa wobec narastającej nędzy i ubóstwa.
    Nigdy jak w okresie transformacji nie było takiego braku odpowiedzialności za zło. Kiedyś, kiedy pan przepijał majątek w Paryżu to przepijał swoją własność. Dziś kiedy bandy nierobów i pasożytów wysysają krew i okradają z wszystkiego ludzi pracy najemnej, 80% ciężko pracującego społeczeństwa nikt nie ponosi za to odpowiedzialności.
    Wprowadza się jedynie kolejne rządy w tzw. demokracji , gdzie krację ma władza a demos czyli lud ta sama władza ma w d…pie.
    Każdy polityk swój pierwszy krok w kłamstwie stawia wtedy, kiedy składa uroczyste ślubowanie i mówi mniej więcej tak: będę z całych sił służył swemu Narodowi i często kończy „Tak mi dopomóż Bóg”. O obłudo! Już z tego choćby widać, że politycy są ku temu aby służyć Narodowi a nie Ludziom!
    Kiedyś za to wszystko nadejdzie dzień zapłaty. W tym kraju nie ma prawdziwej wolności. jedyne co w nim wolne to przez szpary naszych okien wiejący wiatr. Wolność i władza mają tylko jedną wspólną cechę- nadużywanie. A typowy polityk to mężczyzna po przejściach – z partii do partii.
    Słynna polityka TKM to już w Polsce normalność. Wystarczył rok rządzenia (koryciarstwa) aby z wiarą i z przekonaniem mówić o tym, jakie to ekskluzywne życie należy się będącym u koryta. Już nie wystarczają kolumny pędzących aut z ochroniarzami, tupolewy…Trzeba nowych , małych samolocików, a tylko szef MON , gdy przysługuje mu w całym resorcie 3-4 limuzyny zakupuje ich sobie z rozmachem , przecież to PAN, 30 sztuk!
    Proszę policzyć weekendów mamy w ciągu roku ok.52 , nie licząc wszelkich kościelnych i państwowych świąt, urlopów i tzw. służbowych przelotów jakie odbywała np. pani Grześkowiak gdy się okazało, ze lądowała na pustynii w Arabii Saudyjskiej. Zapytana jak się tam znalazła odpowiedziała, że załatwiała bardzo ważne sprawy gospodarcze z Państwem Saudyjskim czy Katarem.
    Największy głupek wie, że kobieta u Arabów warta jest tyle co 2 wielbłądy. Wracając do przelotów pani Premier to te 50 tys zł za jeden oznacza to, że gdyby nawet nieźle zarabiający-ciężko pracujący Polak był w stanie odłożyć aż 500zł miesięcznie to dla uskładania tych 50 tys zł musiałby pracować jak wół około 12 lat. To jeden mizerny przelot na kolację do domu w Brzeszczach, a gdzie koszty kolumn z ochroną, śmigłowców, które odbierają całą świtę z Krakowa i pędzą po drzewach przez Oświęcim do Brzeszcz.
    Wspomnę, ze pewien prezes, kiedy piastował swą władzę już nie jako poseł, przelatywał w ciągu roku tylko do samej Juraty około 154 razy. Czytałem o tym w Internecie, nie wyssałem niczego z palca.
    Do jakiej buty i arogancji już doszło świadczy ostatnia wypowiedź pani sędziny, która stwierdziła, ze za 10 tys to można prowadzić życie tylko na prowincji.
    Wolność i władza miały zawsze jedną wspólną cechę – nadużywanie. Obecna polityka to wielka sztuka. Nie tylko w transformacji ale za każdej władzy polityk musi przekonywać ludzi, że trzeba płacić za to , ze się okrada.
    Jest tylko jeden bardzo krótki okres kiedy dla polityka bardzo drodzy jesteśmy my , wyborcy. Po ich zakończeniu już, dowiadujemy się przez całe lata jak drodzy są dla nas politycy (w utrzymaniu). Być prawdziwie wolnym, to móc nie kłamać. Czekam wreszcie ( z pewnością będzie Jaś nie doczekał)kiedy nadejdzie dzień zapłaty za tę tak pod niebiosa wynoszoną transformację i czy znajdą się jej ojcowie.

  8. Adam
    27 lutego 2017 at 11:52

    PS. I ciągle sobie zadaje pytanie (Grechuta)kiedy Ci Nadluzie się opamiętają.

  9. budulay
    27 lutego 2017 at 11:57

    To się miało UDAĆ??

    A kto imiennie, lub jaka opcja polityczna chciała umacniać państwo, przecież chodziło o zupełnie co innego, Solidarność obiecała reformować socjalizm, a po przejęćiu władzy zaczęła gwałtownie ,,budować,, neokapitalizm mając za nic oszukane społeczeństwo, które zreszta nie protestowało podczas grabieży majątku narodowego.

    • krzyk58
      27 lutego 2017 at 15:25

      Nie tyle NSZZ ‚Solidarność” co tzw.doradcy panny „S”,
      korowscy trockiści -lewacy,”nasi” stalinowcy.Oni,mówili wówczas o sobie(po 89′)
      że w związku pełnią funkcje oficerów sztabowych.
      Dokładne przeniesienie w czasie „Chamów i [A PAN PANIE KRZYK TO ZDAJE SIĘ SZUKA PROBLEMÓW? WEB. JÓZ].’, tym razem ze wskazaniem na [TO NIE POD TYM ADRESEM PANIE KRZYK PO CO JA PROSZĘ I MÓWIĘ TYLE RAZY?]. NIESTETY!!

      • krzyk58
        27 lutego 2017 at 17:52

        Panie JÓZEFIE – czy ja „odkrywam Amerykę”? NIE!

        Doc. Kossecki: Prawdziwy komunizm i antykomunizm (Stalin, Trocki, biurokracja partyjno-państwowa)

        https://www.youtube.com/watch?v=BisH-u7uzKE

        SZANOWNY PANIE A CHCE SIĘ PAN TŁUMACZYĆ PRZED PROKURATOREM? TO PROSZĘ SOBIE ZAŁOŻYĆ PORTAL I PISAĆ CO PAN CHCE. TUTAJ JUŻ TYLE RAZY PANU MÓWIŁEM, ŻE NIE WIEM DLACZEGO PAN MA MNIE GŁĘBOKO GDZIEŚ? MOŻE JEST PAN TYM SŁYNNYM PROWOKATOREM PRZED KTÓRYM NAS PRZESTRZEGAJĄ? PANIE WIESZ PAN W JAKIM KRAJU PAN ŻYJESZ I SIĘ PAN ZASTOSUJ. PO PROSTU. NIE MA ŻADNEJ ALTERNATYWY. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      • krzyk58
        27 lutego 2017 at 18:57

        Panie JÓZEFIE.Uważnie przeczytałem pańskie uwagi,ma pan
        rację. Jestem tylko gościem -więc MUSZĘ szanować
        zwyczaje gospodarza. Nie tylko dlatego że mądrzejsi
        jesteśmy o doświadczenia wypływające z historii.Szanuję
        pańską osobę, szanuję opinie i poglądy komentatorów,acz nie zawsze jestem jednej myśli, czemu daję wyraz – no może nie zawsze jest Wersal… :)A w kwestii „drugiego
        dna” zdecydowanie NIE!! Na potwierdzenie wiarygodności
        przytoczę słowa Arnolda Boczka „Panie co ja tam wiem,
        ja tyle wiem co zjem”.

        SZANOWNY PANIE PANA TO JUŻ UWAŻAMY ZA WSPÓŁGOSPODARZA. JA ROZUMIEM EMOCJE. ALE NIESTETY NIE MOŻEMY SOBIE NA NIE POZWOLIĆ NAWET W CHWILI UNIESIENIA, ALBOWIEM WIELE WILKÓW I WILKÓW W OWCZEJ SKÓRZE TYLKO CZEKA NA TAKI BŁĄD. JA PANA DOSKONALE ROZUMIEM TYLKO Z ZASADY JUŻ NIE CZYTAM PANA KOMENTARZY TYLKO JE ODKLIKAM JAKO PIERWSZE UFAJĄC ŻE PAN WIE CO PAN ROBI. MAM CO GODZINĘ OKOŁO 1000 – 2000 SPAMU Z KTÓREGO MUSZĘ WYŁOWIĆ PRAWDZIWE KOMENTARZE LUDZI. MAM DO TEGO WTYCZKĘ KTÓRA POMAGA I SUGERUJE, ALE NIE DA SIĘ NA 100% TO WYMAGA UWAGI. PROSZĘ OSZCZĘDZAĆ MÓJ CZAS. CHCE PANA ODKLIKAĆ OD RĘKI BEZ CZYTANIA. PISZ PAN CO PAN CHCESZ TYLKO MĄDRZE NP. ZAMIAST TEGO SŁOWA – NARÓD O WIELOTYSIĄCLETNIEJ HISTORII ITD. WÓWCZAS ROBOTY WYSZUKIWAREK TEGO NIE WYŁAPUJĄ… MYŚLEĆ, MYŚLEĆ, ZAWSZE MYŚLEĆ. EMOCJE – NIE TU. JAK BĘDĄ PIENIĄDZE OTWORZYMY FORUM, GDZIE SIĘ ZAREJESTRUJECIE I BĘDZIECIE PAŃSTWO MOGLI PISAĆ CO CHCECIE (SZANUJĄC PRAWO). PÓKI CO MUSI BYĆ JAK JEST. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  10. krzyk58
    27 lutego 2017 at 21:51

    V Ekonomiczny Rozbior Polski.

    https://www.youtube.com/watch?v=STSDdVWXdMM

  11. jox
    14 marca 2017 at 15:05

    W Polsce nikt nie myśli racjonalnie, panuje pogarda dla rozumu, polityka polega na nakręcaniu emocji, a na emocjach nie da się zbudować państwa.

    Mój znajomy mieszkający od lat w Kanadzie nie pojmuje, dlaczego w Polsce ludzie wychodzą na ulice np. w celu zademonstrowania swojej wiary w zamach, choć każdy zdrowy na umyśle człowiek wie, że przyczyną katastrofy była klasyczna polska głupota i pogarda dla przepisów, natomiast nie protestują w sprawach naprawdę ważnych dla istnienia i przyszłości państwa. Dla niego przykładem jest patologiczna organizacja o nazwie KRUS. Gdyby w Kanadzie istniał taki twór jak KRUS, który niszczy finanse państwa, okrada uczciwych podatników, narusza zasadę równej konkurencji oraz zachęca ludzi do oszustw i pasożytnictwa, to społeczeństwo wraz z mediami organizowałoby przeciwko temu masowe protesty. W Polsce nikt się tym nie przejmuje, zrozumienie szkodliwości KRUS-u dla Polski i jej przyszłości przekracza zdolności umysłowe większości mieszkańców. A jeśli tak, to znaczy, że naród polski nie dorósł do posiadania własnego państwa.

    Nawet Orban, uważany na Zachodzie za „dzikiego ze Wschodu”, używa mózgu i wie, co leży w interesie jego kraju, w odróżnieniu od Kaczyńskiego, który kieruje się wyłącznie osobistą nienawiścią do Tuska oraz bogoojczyźnianymi miazmatami. Ostatnie wydarzenia w Brukseli dobitnie to pokazały.

    Obecnie jedyną siłą w Sejmie, która zajmuje się tym, co powinna, jest Kukiz’15. Tylko nikt o tym nie wie, bo media, należące w całości do PO i PiS, przedstawiają partię Kukiza jako ugrupowanie w najlepszym wypadku niepoważne. A mało komu chce się parę razy kliknąć, żeby sprawdzić, jak jest w rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

About krakauer,

Scroll Up