Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 grudnia 2017

Ludzcy panowie


 Nie ma to jak wygarnąć prawdę. Pan prezes wygarnął wczoraj w Sejmie prawdę opozycji. Zrobił to wyjątkowo skutecznie. Opozycja jak rządziła, anihilowała ówczesną opozycję, a dzisiaj rządzących i kazała im wygrać wybory – jak pięknie podsumował pan prezes – wygrali. To wyczerpuje wszelkie dywagacje, pan marszałek Kuchciński został obroniony na stanowisku. W Demokracji liczy się matematyka, kto ma więcej – ten rządzi. Obecna opozycja nie może udawać, że tego nie rozumie. Żadne dąsania się i twierdzenia o wyższości moralnej – nie mają żadnego znaczenia. Masz więcej głosów – to nawet jak nie masz racji, to ją masz. Nie da się inaczej w tym systemie, proszę się nie dać zwieść żadnej bzdurnej retoryce przegranych o kwestiach moralnych, prawie itd. Masz więcej, to rządzisz.

Również rzeczywiście pan prezes ma rację, odnosząc grudniową sytuację w Sejmie do tego, co kiedyś robiła „Samoobrona”. Wówczas rządzący zdecydowali się na rozwiązanie siłowe. Rządzący obecnie, nie zdecydowali się. Może rzeczywiście dość niezgrabnie rozwiązali sprawę, jednak – nie użyli siły w Sejmie. To, co się stało przed Sejmem, to już inna kwestia, wszystko jednak należy oceniać.

W tym kontekście więc, że władza nie nakazała wyszarpywać Posłów z sali obrad, można mówić że to ludzcy panowie. Mogli spałować, mogli osadzić w miejscu izolacji, mogli nałożyć kary pieniężne? Mogli skierować do Prokuratury (przegłosowując zdjęcie immunitetów). Mogli? Mogli! Nie zrobili tego i innych rzeczy, więc w swoim mniemaniu są ludzcy.

Szkoda tylko, że nie są tak bardzo ludzcy dla drzew, które właśnie legną masowo pod piłami mechanicznymi. Szkoda również, że nie są ludzcy dla nas maluczkich żyjących w miastach z zanieczyszczonym powietrzem. Szkoda, że nie są ludzcy dla chorych na choroby ciężkie, którym mogłaby pomóc jakaś forma preparatów na bazie np. tzw. medycznej marihuany.

Zadziwiające jak drobny lapsus językowy pana prezesa jest natychmiast proliferowany przez media. Strach się bać, jakby pan prezes np. pokazał się publicznie jedząc jogurt znanego producenta, albo pijąc napój z puszki innego – na pewno wszystkim znanego giganta na rynku napojów gazowanych. Reklama gwarantowana, w ciągu pół godziny prawie każdy Polak miałby taką informację, na świecie rozniosłaby się w ciągu dwóch dni. Naprawdę zadziwiające, jak bardzo uwaga mediów koncentruje się na jednej osobie. Dorobiliśmy się Króla czy co?

Można nie lubić pana prezesa (z przekazów wiemy, że to bardzo sympatyczny i przyjazny człowiek w relacjach bezpośrednich). Można się z nim nie zgadzać – w zasadzie we wszystkim się z tym panem nie zgadzamy, ale są sprawy w którym bezwzględnie ma rację! Jednakże nie można tego zjawiska jakie stanowi – nie podziwiać. Mamy do czynienia z fenomenem napędzanym przez media. W znacznej mierze nieprzychylne, albowiem są motywowane politycznie lub są pod wpływem innych mediów, które prawdopodobnie mają zleconą linię redakcyjną – jako anty PiS. To widać, jest to tak niesłychanie czytelne, że krytycy pana prezesa tracą wszelką wiarygodność, właśnie przez to w jaki sposób go krytykują. Forma zawsze się liczy, trzeba umieć odpowiednio się odnosić do takich zjawisk politologicznych, jak to – jaką retorykę prezentuje pan prezes. Proszę pamiętać – zawsze bowiem oceniamy, to co dana osoba mówi lub robi, człowieka nie oceniamy. Może z wyjątkiem celebrytów, którzy są znani z tego, że są znani.

Celem zachłystania się i przeżywania samogwałtu przez niektóre media, które doktoryzują się na jednej frazie pana prezesa jest zasłonięcie jego głównego przekazu. To stara metoda retoryczna. Nie odnosimy się do meritum, nie dyskutujemy używając argumentów. Staramy się mówić o sprawach pobocznych, oceniając i wywołując emocje. Przy całej antypatii do tego, co politycznie reprezentuje sobą pan prezes – nie można się zgodzić z tak krzywdzącą retoryką. Chociaż trzeba przyznać skuteczną, ponieważ to co mówi pan prezes w znacznej części jest logicznie spójne i wynika z przesłanek opartych na jego wizji politycznej. Proszę pamiętać, że ten pan ma prawo do swoich poglądów, podobnie jak każdy inny obywatel tego kraju. Próby poniżania jego osoby nie służą jakości dialogu politycznego w kraju, o ile jeszcze coś takiego istnieje?

Wszelkie twierdzenia o wywyższaniu się i inne podobne bzdury – to bicie piany. Świadczy to niezbicie o jednym – opozycja, nie wie co ma zrobić, żeby przebić rządzących. Nie jest w stanie się zdobyć na własną wizję państwa, nie ma nam nic do zaproponowania – poza krytyką rządzących, przeważnie emocjonalną i w części pozbawioną związku z rzeczywistością. Smutne. Bądźmy dla siebie ludzcy!

Tags: , , , , ,

14 komentarzy “Ludzcy panowie”

  1. Inicjator
    23 lutego 2017 at 04:49

    Słuszną linię trzyma Nasz Redaktor!

    Nie odcinam się – też popieram!

    Oczywiście Autora tekstu …

  2. Rachwał
    23 lutego 2017 at 06:20

    Jedna z najlepszych wykładni poparcia dla Kaczyńskiego jaka w ogóle powstała kiedykolwiek.

  3. wlodek
    23 lutego 2017 at 06:38

    Jeśli istotę demokracji sprowadza się do aktu wyborczego a nie do praw mniejszości (Hitlera ktoś kiedyś wybrał) to wnioski Krakauera są prawdziwe.Mamy to co wybrali Polacy, ale czy 6mln wyborców PIS ma prawo tak rządzić 40 mln narodem i nieliczenie się z inaczej myślącymi?

    • Lech
      5 marca 2017 at 17:54

      @wlodek dziwię twoim rozterkom. Rządzi matematyka głosowania. Jeżeli rządzący tylko chcą, to mogą przegłosować nawet fałszywość praw fizyki, czy innych. Np przegłosują, że grawitacja nie istnieje. Ewolucjonizm już niemal zlikwidowano. A że fakty mówią, co innego, tym gorzej dla faktów!
      Dożyliśmy czasów, że prawdę można ustanawiać poprzez głosowanie!, i to nie tylko w kraju nad Wisłą. Jakoś nie dociera nam do wiadomości, że historia nie jest nauką humanistyczną, tak jak i logika oraz wywodzące się z niej prawo.
      Pozdrawiam

  4. Wojciech
    23 lutego 2017 at 09:40

    W Polsce nie ma opozycji. Łże opozycja nnnnnn to ujadanie kundli na kundli z tego samego miotu.

    • krolowa bona
      23 lutego 2017 at 14:44

      @Wojciech, w Niemczech nie ma tez zadnej opozycji, 2 przeciwlegle partie SPD / niby “socjalistyczna” / i CDU/CSU / chrzescijansko-konserwatywna / to juz po raz 2 zawarly koalicje rzadowa tzw.”Wielka Koalicje” = “Grosse Koalition”, w skrocie “GroKo”, zanosi sie , ze bedzie w jesieni “GroKo” Nr.3 tj.mogila demokracji……we Francji prezydent sie schowal..panstwo samo sie jakos rzadzi, we Holandii tez rzad jakby “ukryty”, slychac tylko radykalne ugrupowania..w Portugalii to chyba juz w nic nie wietrza, takie trwanie w nedzy….Polska jest wiec bardzo “trendy” / na duchu czasu…..

  5. krzyk58
    23 lutego 2017 at 10:43

    TE środowiska zawsze wychodziły z założenia ŻE – demokracja(nawet socjalistyczna) jest wtedy i TYLKO wtedy gdy rządy
    także dusz,sprawują “nasi,czyli -‘sami swoi”. Uwaga
    ma odniesienie także do mroków PRLu – gdzie pod dywanami
    toczyła się ZAWSZE zażarta walka buldogów z Polakami…
    Brawo PiS. Bravo Panie Prezesie… 🙂

    Ps. Włodku – w USA, widzę jak wspólnie z “obrońcami demokracji” protestujesz przeciwko TEMU (dowolne obelżywe słowo wpisać)Trampkowi…

    W Rosji natomiast jesteś nieprzejednanym wrogiem
    Putina,pozycjonujesz się w okolicach Placu Bołotnego…

    Na Węgrzech – wg. twojej logiki Orban to ‘normalny’ faszysta BO… i tu odsyłam do tylekroć linkowanej
    ‘nowejdebaty”…PiS może nie jest doskonały,lecz widać
    jakiś promyk nadziei – za poprzednich koalicji
    “widziałem ciemność. TYLKO ciemność”.

    Włodku nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko.
    Należy być konsekwentnym w postrzeganiu nie tylko
    naszej sceny – to są w jakiś sposób naczynia połączone.

    http://nowadebata.pl/2016/01/16/viktor-orban-i-walka-o-suwerennosc-wegier/

    Ps. czyżbyś miał wątpliwości co do istoty aktu wyborczego w związku z wypełnieniem się woli suwerena
    przy urnie? 🙂

    Co to są jakieś chore(lewackie) “prawa mniejszości”
    — większości skakać po głowie? 🙂

    — Ostanie zdanie pominę (litościwie) milczeniem…..
    śmierdzi totalną anarchią. 🙂 “demokratami amerykańskimi’ i “liberalnym bołotem moskiewskim”,
    socjalizmem węgierskim z przed Orbana…

    Pozdro 🙂

  6. wlodek
    23 lutego 2017 at 13:35

    Krzyku,dzisiaj co prawda Dzień Obrońcy Ojczyzny w związku z czym wszystkich Rosjan POZDRAWIAM,ale tobie radzę nie przesadzaj!Co prawda wódka jest dla ludzi i z Rosjaninem jak interesu nie zrobisz to, chociaż wódki się napijesz! Ale wsjo ważmożno tolko OSTOROZNO!A moją postawę niech oceni społeczność która będąc w mniejszości szanuje Rosję i nie szanuję pisomatołków!I NIKT im tego nie ZABRONI!!!

  7. Winetu
    23 lutego 2017 at 14:44

    Wladyk tak jak bym czytał hajdamakę z Wrocławia o tych wyborach FEE. Chyba już nie panujesz nad sytuacją a szkoda, jak z tego wynika stan twój ogarnia mnie niepokojem. Będę dzwonił do Papieża.

    • Rysa
      23 lutego 2017 at 18:11

      Winetu, to chyba znów wspólnie pośpiewamy. Tylko myślę, że musimy się dogłębniej zastosować do powiedzenia “wsjo wozmożno tolko ostorożno”. Pozdrawiam Rysa

  8. wlodek
    23 lutego 2017 at 15:48

    Winetu ty jako zwolennik dobrej zmiany(gdzie te procesy?) pisz od razu na Berdyczów,( a Papieża został w spokoju),banderowcy w tym mieście dzięki pomocy finansowej pisomatołkow na rozwój bandyckiego społeczeństwa w pełni rozwoju,może postawiła goriłke a na zakąske widły. Ja doszedłem do wniosku że z pisomatołkami nie pije, czyli i z Tobą (chyba że zmienisz poglądy)Bo na razie abstynencja!

  9. wernu99
    23 lutego 2017 at 17:29

    Świetny tekst

  10. daniel
    23 lutego 2017 at 21:05

    Co do drzew: nie brakuje idiotów gadających o “mordowaniu drzew”. To rolnik, któremu na rowie wyrosła olcha, nie może jej ściąć bez zezwolenia? Dlaczego autorzy ustawy o ochronie przyrody nie rozróżnili drzew w granicach administracyjnych miast i poza miastami? Nikt nie zaprzecza, że w mieście każde drzewo i każdy krzak są cenne. Autorzy poprzedniej wersji ustawy byli tak głupi, że nie wiedzą o tym, że milion razy więcej sieje się drzew na wsi, niż jest wycinanych, z czego dziesięć tysięcy więcej razy niż jedno wycięte drzewo dochodzą do 10 lat? Czy drzewo to święta krowa? To po prostu bezczelne ubezwłasnowolnienie człowieka, któremu nie wolno kształtować samodzielnie własnego otoczenia. Drzewo to po prostu wysoka roślina, a tych organizmów na wsiach po prostu nie brakuje. A dlaczego nie ma programów dających te same pieniądze za samosiewy, jak te za uprawę? Tutaj zaoszczędzi się dużo przyrody, bo mordy na samosiewach (np. na gruntach Caritas)dla unijnych dotacji są właśnie przerażające. Punktowa ochrona przyrody w tym kraju graniczyła i jeszcze graniczy z obłędem.

  11. krzyk58
    24 lutego 2017 at 21:37

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03613-Afera-ludzkich-panow-czyli-gorszy-sort-cz-2.htm

    i jeszcze w kwestii “rąbania” jako że widzę kom.
    @daniel w temacie,pozwolę sobie na zamieszczenie info.
    n/t.

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03615-Jak-bohater-afery-hazardowej-wycinal-las.htm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

Scroll Up