Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 kwietnia 2017

Nikt się nie spodziewał że Amerykanie będą dążyli do upadku NATO i Unii Europejskiej?


 Zachód jest w dziwnej sytuacji. „Kolonia” dziwi się, że „metropolia” jej nie chce! Europa uzależniona od końca ostatniej wojny – od Ameryki, nagle usłyszała prawdę o sobie. Dowiedzieliśmy się, że obrona jest kosztowna i się nie dokładamy, tyle ile byśmy mogli, a na pewno mniej niż powinniśmy.  Co więcej i to w ogóle pokazuje, że rządzące nami dotychczas elity, to najdelikatniej mówiąc grupa lekkoduchów – okazało się, że Ameryka postrzega Unię Europejską jako globalnego konkurenta. W szczególności poprzez pryzmat Euro, waluty zdolnej do detronizacji ich jedynego produktu eksportowego – zielonych papierków z podobiznami byłych Prezydentów.

Zdziwienie elit na Zachodzie jest tym dziwniejsze i groźniejsze, że odbywa się w pełnym milczeniu. Jedynie z rzadka przebijają się do opinii publicznej dyskusje prezentujące różne wątki problemu. Elity unijne i natowskie boją się powiedzieć wprost jaka jest sytuacja, ponieważ mają pełną świadomość, że to oznaczałoby de legitymizację ich prawa do sprawowania władzy i przewodzenia w ogóle. Co więcej, w ogóle obecny „pivot” w polityce amerykańskiej, w stosunku do Unii Europejskiej jeszcze obecny jedynie w retoryce, ale już wobec Meksyku wchodzący w fazę realnych gróźb. To udowodnienie krótkowzroczności i dogmatyczności dotychczasowego paradygmatu transatlantyckiego.

Nagle się bowiem okazuje, że lepiej jak fabryka powstanie w Detroit lub gdziekolwiek indziej, ale w USA, niż tam gdzie jest taniej i są bardziej sprzyjające warunki dla biznesu. Jest to zaprzeczenie samej idei globalizacji, którą przecież wymyślili sami Amerykanie. Czy przypadkiem w ten prosty sposób nie wychodzi na to, że jednak wszyscy popełniliśmy błędy i przyjęliśmy na siebie brzemię nowego kolonializmu – dokonując transformacji poprzez zniszczenia i destrukcję? Skoro bowiem nagle sami Amerykanie uświadamiają sobie, że bardziej się im opłaca w rachunku ogólnym – mieć przemysł (wytwórczość) u siebie, to dlaczego nas przekonywali przez lata, że pieniądz nie zna granic i mówili inne rzeczy? Kwestią wtórną, ale bardzo istotną jest to, jak w ogóle to wygląda od strony moralnej? Przecież przez ponad 27 lat w naszym przypadku, a innych miejsc świata co najmniej jedną lub dwie dekady dłużej – to głównie amerykańskie korporacje czerpały z nas zyski i dochody! Dzisiaj się obrażają na innych, którzy zmienili cały model swojej gospodarki i przewartościowali paradygmat życia społecznego pod zasady jakie ustanowili? Trzeba powiedzieć, że być może tutaj mamy do czynienia z czymś, co w jakiejś mierze zostało zaplanowane? Przecież cały czas Amerykanie zarabiają! Wcześniej zarabiali na formach czystego kolonializmu, później wymyślili globalizację, a obecnie wracają na własne podwórko jak zrobiło się ciasno i konkurencja za duża. Nie da się już wysłać kanonierek do Kantonu, Chińczycy się nie przestraszą! Z tego powodu nie można wykluczyć, że to co obserwujemy nie jest procesem nie zaplanowanym. Przynajmniej wariantowo, proszę pamiętać, że w szacowaniu ryzyka, podejmowaniu decyzji w warunkach ryzyka i generalnie w wykorzystaniu teorii gier w praktyce – Oni są najlepsi (no może poza pewnym małym bliskowschodnim krajem). Ponieważ mają najwięcej danych i są w stanie je najlepiej, najszybciej i najbardziej efektownie przetwarzać. Informacja daje im olbrzymią przewagę, zarówno na poziomie biznesowym jak i na poziomie administracji państwowej.

Tymczasem w Unii Europejskiej w ogóle mamy problem z tym, żeby ustalić jaki mamy wspólny interes. Dalej, jak go wyrażać, kto ma go reprezentować, kto ma strzec jego przestrzegania i jak (czy w ogóle) karać tych, którzy łamią zasady? Taka wspólnota po prostu nie może istnieć, bo nie jest żadną wspólnotą, tylko innym sposobem – dość sformalizowanym – załatwiania sporów. Wobec potęgi USA, czy zdolności decyzyjnych Chin lub Rosji, w ogóle nie mamy się co porównywać.

Dlatego dzisiaj, w dobie wycofywania się Amerykanów, będziemy traktowani jako zasób zmuszony do konkurowania. Będzie to bardziej, niż śmieszne. Ponieważ Amerykanie zastosują klasyczną zasadę zarabiania na spadkach – kraje Unii Europejskiej w obawie o utratę relacji z USA – będą robiły wszystko, żeby jak najbardziej ocalić ich stan obecny. Oczywiście kosztem innych. najwięcej stracą najsłabsi. Sprzedaż dużego koncernu samochodowego dla innego koncernu europejskiego, może być przykładem tego procesu. Polityka będzie go tylko stymulować i napędzać.

Nikt się nie spodziewał, że Amerykanie będą dążyli do upadku NATO i Unii Europejskiej. Musimy się przygotować na konkurowanie z Ameryką na polu finansowym, gospodarczym, politycznym i wojskowym. Ważnym elementem tego procesu będą relacje z Wielką Brytanią, która będzie starała się jeszcze bardziej, tradycyjnie jako niezatapialny „lotniskowiec” amerykański u zachodnich brzegów Eurazji.

W dłuższej perspektywie, ta nowa sytuacja okaże się tylko i wyłącznie jednym ze scenariuszy w wielkiej grze supermocarstw. To jest właśnie ostateczny argument przemawiający za utrzymaniem wspólnego europejskiego domu. Duży może więcej, a w naszym świecie, żeby w ogóle „móc” trzeba mieć odpowiedni potencjał. Inaczej nie można zbyt wiele.

Tags: , , , , , , , , , , ,

23 komentarze “Nikt się nie spodziewał że Amerykanie będą dążyli do upadku NATO i Unii Europejskiej?”

  1. Inicjator
    22 lutego 2017 at 05:06

    To się wszystko trzymało kupy, jak istniał prawdziwy konkurent Zachodu i przeciwnik ideologiczny – Związek Radziecki.

    Dzisiejsza Rosja jest zwykłym mocarstwem, bez aspiracji ZBAWIANIA ŚWIATA, jak np. USA, czy w mniejszej skali – Mesjańska Polska Międzymorska z wizją roli Kordonu sanitarnego 2 …

    Dlatego jest nowe rozdanie.

    Tylko do jakiej gry?

    Autor usiłuje ją naszkicować, a mnie wychodzi że to nadal jest poker – no bo już chyba nie brydż …

    • krolowa bona
      22 lutego 2017 at 06:37

      @Inicjator
      No wlasnie, tez tak mysle…jak jest konkretny wrog i konkurent, to sie sily mobilizuje i jest „cel” na horyzoncie…ale zdaje sie, ze to poker…gra idzie dalej, nie wolno sie dac zmylic…odejscie od glibalizacji musi miec miejsce, musi…tylko jak taka retore bedzie przebiegac ????

    • krolowa bona
      22 lutego 2017 at 06:39

      @Inicjator
      No wlasnie, tez tak mysle…jak jest konkretny wrog i konkurent, to sie sily mobilizuje i jest „cel” na horyzoncie…ale zdaje sie, ze to poker…gra idzie dalej, nie wolno sie dac zmylic…odejscie od glibalizacji musi miec miejsce, musi…tylko jak taka retore bedzie przebiegac ????

  2. Himalaje Hipokryzji
    22 lutego 2017 at 05:51

    Ten tekst trzeba przetłumaczyć na angielski, niemiecki, francuski i inne ważne języki Unii. Dokładnie tak jest – cała Europa jest w d….e.

    • gondor
      22 lutego 2017 at 07:51

      Zgadzam się. Wpłacę 50 zł

  3. jerzyjj
    22 lutego 2017 at 06:03

    Peter Schiff, amerykański autor i finansista z Euro Pacific Capital Inc:”Jesteśmy już bankrutami”.
    [NIE LINKUJEMY DO TYCH MEDIÓW – WEB. JÓZ]

  4. Martin v. H
    22 lutego 2017 at 06:10

    Jestem tutaj pierwszy raz. Świetna strona gratuluje. Wielu ludzi tak myśli jak wy. Nawet nie wiecie kto was stale tłumaczy i czyta. Zniknięcie waszego portalu byłoby poważną stratą dla europejskiej myśli politycznej.

    • jerzyjj
      22 lutego 2017 at 07:55

      TYLKO BEZ WAZELINY…

  5. krolowa bona
    22 lutego 2017 at 06:28

    1.
    Oh ! Nowa i nowoczesna szata graficzna, swietna czytelny druk i format pasujacy absolutnie na Smartphon, bez akrobacji ciaglego „przesu” tekstu, ktorego linijka byla za dluga, by ja bylo widac w calosci ! Gratuluje !
    umknelo mojej uwadze
    zamieszczenie kto jest autorem
    felietonu, zaluje takze, ze nie
    widac „rekonesansu”publikacji wraz z iloscia komentarzy z
    ostatnich tygodni…moze pojawi sie to lub odkryje , jak to „przywolac” na ekran…..
    2.
    Ciekawa jest przedstawiona w felietonie analiza wydarzen, „paradygma wydarzen”, mimo , ze niby wszyscy sa zaskoczeni, nikt nie moglby twierdzic, ze taki „bigos” i „wydelegowanie” produkcji, fabrykacja bezrobocia i beznadzeji bedzie trwac wiecznie, nowa sytuacja zawsze budzi pewien niepokoj, bo inny porzadek musi sie ukonstytuowac….ja wcale nie widze tego na czarno, „a gdzie cien pada, musi byc i promyk slonca”…… jasna rzecz, ze mozni tego swiata decyduja w ktora strone wiatr wieje i ze „maluczcy” i z lewa i z prawa sa wykorzystywani i musza sie gigantom podpasowac ale bylo juz tak zle, ze moze byc tylko lepiej…. jakos biore to za infantylizm, ze tzw.”elita” Europy wrecz wyrzuca wujkowi, ze wujek zza wielkiej wody nie chce sie z Europa „bawic”….Wujek ma w wyniku liberalnej wscieklizny zgliszcza i ruiny, wiele wielkich metropolii, nie tylko Detroit zamienilo sie w nedze np.Cliveland, Philadelfia, musi sie skupic na zazegnaniu rozkladu swojego panstwa…to zadne przelewki……a przeciez wszyscy w Europie uskarzali sie na ingerecje i „dyktowke” wujka……Europa musi nauczyc sie „sama chodzic” ….

  6. wlodek
    22 lutego 2017 at 06:58

    Interesy jak i życie nie są wieczne,kto tego nie rozumie budzi się z ręka w nocniku!Historia ludzkości to historia zmieniających się politycznych układów. Reszta to kwiatek do kożucha! A Polska to najlepszy przykład braku strategii w imie ekonomicznego i politycznego zakłamania!

  7. bob
    22 lutego 2017 at 07:23

    Wracamy do starej rzeczywistości. Szczęście, że Rosja jest słaba i nie jest w stanie kontrolować Ukrainy a nawet i Białorusi o czym świadczy umowa z Orlenem na dostarczanie Łukaszence ropy z Iranu. Pozytywną dla naszej pozycji sprawą jest też wymieranie etnicznych Niemców i zastępowanie ich [PROSZĘ NIKOGO NIE PONIŻAĆ WEB. JÓZ.] imigrantami. To jednak kompletnie inny Ordnung i w niedalekiej przyszłości Niemcy jako państwo stracą przewagę organizacyjną nad nami. Gdyby jeszcze w Polsce władzę zdobyli jacyś mądrzy, oddani Polsce ludzie to moglibyśmy stworzyć naprawdę znaczącą potęgę nie tylko na skalę Europy. Ale nadzieję trzeba mieć. W końcu w ciągu ostatnich kilkunastu lat naprawdę sporo Polaków zdobyło wykształcenie na zachodnich uczelniach i doświadczenie w zachodnich koncernach. Może wśród nich jest kilka a nawet więcej osób, którzy wzorem właściciela Solarisa pieniądze i doświadczenie zdobyte za granicą wykorzystają do budowy czegoś ciekawego w Polsce.

  8. Pozorovatel
    22 lutego 2017 at 07:37

    My się zimy nie boimy. My mamy WYJĄTKOWE stosunki z USA!!! Czy oby jedna na pewno??? Do kwestii tej ustosunkował się nawet Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Tytuł pierwszego rozdziału jego rekomendacji brzmi „Założenie o wyjątkowości stosunków z USA”. Niestety w treści znajdujemy już pogląd że ta „wyjątkowość” jakby traciła swoją aktualność. Cyt. „Proces kształtowania polskiej polityki wobec Stanów Zjednoczonych od wielu lat znajduje się pod silnym wpływem założenia, iż zarówno ze względów historycznych, jak i strategicznych, Polska ma dla polityki amerykańskiej szczególne znaczenie oraz jest jednym z najważniejszych i najbliższych sojuszników USA. Ścisła współpraca polityczna i wojskowa, wspólne zaangażowanie w Iraku, relatywnie częste w ostatnich latach spotkania polityków i liczne deklaracje przedstawicieli władz amerykańskich, podkreślające wyjątkowe znaczenie Polski, ten wyidealizowany obraz umacniały…. Wszystko wskazuje
    na to, że ten wyjątkowy okres jest za nami.” Niestety, pomny wyjątkowych stosunków poprzedniej 13-letniej „Dobrej Zmiany” z III Rzeszą, wielokrotnie przestrzegałem przed casusem porzuconego konia trojańskiego. Czyżby moje obawy stawały się samospełniającą przepowiednią?

    • jerzyjj
      22 lutego 2017 at 08:02

      Zakres podporządkowania poszczególnych instytucji państwowych, służb specjalnych, tego, co pozostało z wojska, i różnych środowisk politycznych Stanom Zjednoczonym, sprawia, że ostrzeżenia o „okupacji Polski przez USA” okazały się prawdziwe. To jeszcze nie jest okupacja o charakterze wojskowym, ale od dłuższego czasu zarządzanie mediami i decyzjami politycznymi (plus służbą zdrowia). Wytworzony klimat polityczny sprawia, że ludzie, którzy w II Rzeczypospolitej czy w Polsce Ludowej siedzieliby na ławie oskarżonych za zdradę stanu, nadal cieszą się nie tylko swobodą, ale uchodzą za elity.

      http://wolna-polska.pl/wiadomosci/polska-52-stanem-stanow-zjednoczonych-2014-09

      http://wolna-polska.pl/wiadomosci/perspektywy-iii-rp-w-sojuszu-ze-stanami-zjednoczonymi-2016-05

    • bob
      22 lutego 2017 at 13:35

      Nie ma innego sposobu na budowę bliskich relacji z Ameryką jak kupowanie amerykańskiej broni. Tak więc wyboru nie ma i trzeba będzie zwiększyć wydatki na armię do 3% PKB i kupić gwarancje bezpieczeństwa. Z drugiej strony gdybyśmy kupili amerykańskie zabawki w większej ilości to nawet gwarancje nie byłyby nam potrzebne bo bylibyśmy w stanie tak mocno przyłożyć, że nikomu nie przyszłoby do głowy nie tylko napadać na nas ale i blokować nasze interesy poza granicami Polski.

      • krzyk58
        22 lutego 2017 at 14:19

        Onanizuj się publicznie dopóki jeszcze czujesz potrzebę i masz możliwości… 🙂

        https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/02/19/rosyjska-bron-hipersoniczna-zachwiala-nuklearna-rownowaga/#more-10311

        Przypomnę powiedzenie znane wśród Narodów Słowiańskich; „na Niebie Bóg – na Ziemi Rosija”.
        Kto nie czai – ten imbecyl do potęgi.Tym razem
        nie będzie ucieczki „na Zaleszczyki”. Wszyscy
        „czwórkami pójdą do Nieba’ Poniał?
        Jak nazywa się kliniczny przypadek usiłujący
        opierać się(budować więzi) na Ameryce (Zachodzie)???????????????

      • krzyk58
        22 lutego 2017 at 14:37

        Cd. „bob” tacy jak Ty – nie będą mieli nawet możliwości,nie będzie wam i niestety także Nam dane odpokutować win wobec Rosji (kundle)
        wydajną robotą np. w przy odśnieżaniu Leny – zimowej autostrady,Kołymskiego Kraja. 🙂

      • wlodek
        22 lutego 2017 at 15:56

        Bob,stan krytyczny,szkoda chłopa! Kondolencje Departamentowi Stanu USA!Kto następny?

      • Kamczatka
        22 lutego 2017 at 17:00

        Przyjacielu,
        Amerykanie nowe i wysokiej jakości zabawki ci nie sprzedadzą nigdy – dzieciom zapałki nie dają.
        Na co możesz liczyć to kilka (dla równego rachunku) mocno znoszone twoich ulubionych F-16, góra.

        P.s.
        Odnośnie twoich wczorajszych rozważań na temat
        „oglądania „kolorowych mapek„”

        Powiem ci straszną tajemnicę – Merkator nie pokazuje prawdziwy obraz, w rzeczywistości Rosja jeszcze większa 🙂

      • jerzyjj
        22 lutego 2017 at 22:35
      • bob
        22 lutego 2017 at 23:30

        Kamczatka, JASSM ER to akurat zabawki z najwyższej półki. Obecnie na wyposażeniu tylko amerykańskiej armii. Polska jest pierwszym zagranicznym podmiotem, który uzyskał zgodę na zakup tej broni. Co ciekawe polskie F 16 będą wcześniej zintegrowane z tą bronią niż amerykańskie F 16. W USA JASSM ER jest przenoszony na razie tylko przez B2.

  9. jerzyjj
    22 lutego 2017 at 07:53

    TWORZA,SZKOLĄ,DOTUJĄ A POTEM NISZCZĄ TAKIE TO JUŻ CHARAKTERYSTYCZNE DLA TEJ POSADOWIONEJ ZA OCEANEM KOLONII ANGIELSKIEJ…
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/05/15/celem-gry-amerykanskiego-imperium-jest-chaos-a-nie-zwyciestwo/

  10. Wojciech
    22 lutego 2017 at 10:00

    Z chwilą największej katastrofy XX wieku, czy tuż po rozwiązaniu ZSRR,rozwiązano Pakt Warszawski. Wydawało się, że zniknęły wszelkie powody konfliktów zbrojnych z Rosją niekomunistyczną. Tymczasem NATO nie tylko nie zostało rozwiązane ale zwielokrotniło swój potencjał agresji przeciw Rosji. Agresywny kartel US/NATO otoczył Rosję wieńcem 1000 baz militarnych, a armaty NATO pociągnął pod bramy Moskwy. Dokonał także wielu agresji na niepodległe państwa mordując ich przywódców, zabijając miliony ludzi i niszcząc wiele miast. Rosja stała się dalszym ciągu głównym obiektem amerykańskiej polityki agresji i zniszczenia. Precyzyjnie planują coraz to nowe sposoby jej zniszczenia z wojną atomową włącznie. Pokojowy noblista Obama zapoczątkował program rozwoju broni atomowej za kwotę prawie biliona dolarów a stratedzy planują. Najnowsze analizy szacują w pierwszym ataku śmierć od miliarda do czterech miliardów ludzi. Polecam przerażający artykuł o tym jak amerykańscy liderzy planują zniszczenie globu i życia na nim. http://www.globalresearch.ca/how-many-people-would-die-in-a-war-between-the-us-and-russia/5576070

  11. krzyk58
    22 lutego 2017 at 15:29

    Bogusław Wolniewicz 85 CHORA UTOPIA. ZGUBNA UTOPIA. Warszawa 15.06.2016

    https://www.youtube.com/watch?v=0WCU50PTaj0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

About krakauer,

Scroll Up