Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

28 kwietnia 2017

Podstawową wadą Internetu jest to że daje odpowiedzi tylko na to czego się szuka


 Podstawową wadą Internetu jest to, że daje odpowiedzi tylko na to czego się szuka. Trzeba wiedzieć czego się chce, żeby to znaleźć. Pozwala to na fantastyczną manipulację, poprzez zarządzanie wynikami wyszukiwania, czy jak kto woli w ogóle zarządzaniem i limitowaniem dostępu do treści w Internecie. Zarazem jednak, właśnie to co postrzegamy tutaj jako wadę, jest gwarancją ludzkiej wolności w Internecie. Czym byłaby siec, gdyby była na niej tylko jeden portal w którego katalogu byłoby wszystko? Już to wymyślono i nazywa się encyklopedia. Także jest w internecie.

Czy to nie jest ciekawe, że jak dotychczas w najbardziej rewolucyjnym wynalazku ludzkości, nie stworzono możliwości do nabywania wiedzy i poszerzania horyzontów – na zasadach powszechnych? Tylko wykorzystuje się go do zarabiania pieniędzy, manipulacji politycznej i po prostu zajmowania czasu setek milionów ludzi, którzy dobrowolnie stali się niewolnikami i jeszcze za tą przyjemność płacą.

Oczywiście są wyszukiwarki, które mogą nam podpowiadać wyniki wyszukiwania, są liczne portale zawierające pakiety różnych informacji, są portale dedykowane. Tylko niestety w realiach nadmiaru, użytkownik jest skazany na bycie samemu wobec milionów możliwych rozwiązań. Jeżeli nie wyrobi w sobie prawidłowych nawyków korzystania z i funkcjonowania w sieci, to naraża się na manipulację i chłam.

Wielka idea mediów społecznościowych – dostarczania nam treści, które znamy i lubimy, ewentualnie, które na podstawie algorytmów mogą pasować do tego co znamy i lubimy – zabija kulturę, tłamsi kreatywność, czyni nas niewolnikami własnej percepcji. Jednak to tylko wykorzystanie zasady, że lubimy oglądać filmy, które znamy. Idiotyczne? Wcale nie! Wręcz przeciwnie – to naturalny sposób ochrony, jaki wytwarza ludzki umysł. Do póki otaczaliśmy się książkami w bibliotece, prędzej czy później docieraliśmy do jakichś głębszych treści. W erze gazet drukowanych, przynajmniej miały one jakiś poziom. Można było zapoznać się z opiniami ludzi, poznać inne punkty widzenia itd. Tabloidy przygotowały grunt pod powszechność przekazu internetowego. Można zaryzykować stwierdzenie, że więcej niż 98% treści w widocznym Internecie to bzdury, chłam, spam, niechciana poczta (w oparciu o doświadczenia własne). W tym niestety znaczna część jest sterowana. Chodzi o to, żeby zapewnić odpowiedni rezonans. Bowiem pewna niewielka część informacji jest prawdziwa, niestety również ich część jest sterowana. Wystarczy nadawanie odpowiedniego kontekstu, żeby wywoływać lub wygaszać emocje.

Kilka rewolucji już zrobiono w oparciu o moderowanie przekazu informacyjnego w Internecie. Zupełnie na poważnie toczy się w nim wojna na przekazy propagandowe. Równolegle duża część gospodarki, po prostu nie mogłaby dzisiaj istnieć bez Internetu, opartego na zasadzie dobrowolności i braku przymusu w rozumieniu sugestii.

Pytanie zasadnicze brzmi – czy przywołana generalna cecha Internetu, to jest jego słabość? Może przeciwnie? Na tym właśnie opiera się siła sieci, że jest odwzorowaniem, tego wszystkiego co dzieje się na świecie? Uporządkowanie „świata” poprzez zarządzanie wynikami wyszukiwania, w tym przydzielanie dostępu do wyników, to prawdopodobnie największa władza jaką kiedykolwiek miał ktokolwiek nad innymi ludźmi. Przy czym uwaga – już wiadomo, że ludzie w Internecie generują mniejszą ilość procesów. W praktyce sieć mogłaby funkcjonować sama dla siebie, napędzana przez miliony botów, których nowe wersje byłyby stale generowane przez sztuczną inteligencję.

Internet może być narzędziem dobra i postępu, ale może być także mechanizmem uzależniającym, zniewalającym i ogłupiającym całe pokolenia. Bardzo dobitnie świadczy o tym sama ewolucja jaka odbywa się w Internecie na naszych oczach. Treści przybywa, ale trafić na coś sensownego, co nas zainteresuje – najlepiej cyklicznie jest coraz trudniej.

Jest już tylko kwestią czasu, aż państwa podzielą Internet pomiędzy sobą. Już dzisiaj funkcjonują w wielu krajach zasady prawne mówiące o tym, gdzie ma być zlokalizowany serwer itp., jeżeli są na nim dane osobowe lub inne dane wrażliwe. Dostosowywanie przekazu do odbiorcy, wymyślone dla celów marketingowych ma i swoje ciemne oblicze, w postaci blokowania całym krajów. Największe firmy internetowe współpracują z rządem komunistycznych Chin w celu blokowania dostępu obywateli tego państwa do wyników wyszukiwania. Co będzie jutro? Internet rzeczy? Naprawdę już nie da się żyć bez komputerów – przenośne cuda elektroniki muszą być uzupełnieniem człowieczeństwa?

Podstawową wadą Internetu jest to że daje odpowiedzi tylko na to czego się szuka. Do póki to nie będzie zniwelowane w sposób gwarantujący wolność, Internet może służyć złym celom.

Tags: , , , , , ,

7 komentarzy “Podstawową wadą Internetu jest to że daje odpowiedzi tylko na to czego się szuka”

  1. Inicjator
    21 lutego 2017 at 04:42

    Wiadomo już od czasów Inżyniera Mamonia, że najlepsze są te utwory (filmy, piosenki) – które już znamy …

    A autor tu o wolności.

    Po co komu wolność jak nie ma na chleb i na podatki …

    Ciekaw jestem ile wynosiły podatki miejskie w Krakowie za czasów gubernatora Franka?

  2. Adam Bielawski
    21 lutego 2017 at 04:49

    Manipulacje w Internecie są jego ważnym elementem, wręcz go konstytuują.

  3. Bartek
    21 lutego 2017 at 10:00

    „Można zaryzykować stwierdzenie, że więcej niż 98% treści w widocznym Internecie to bzdury, chłam, spam, niechciana poczta”

    Jakie to prawdziwe 🙂 Jednak bez Internetu nie wyobrażam sobie swojej pracy: ciągłe grzebanie po słownikach technicznych (choć mam kilka) i ograniczony dostęp do wiedzy fachowej (w erze przed Internetem musiałbym chyba wypełnić cały pokój podręcznikami z elektryki, elektroniki i mechaniki) znacznie utrudniałyby mi życie.

    Na szczęście przez lata pracy w Internecie wypracowałem chyba sobie mechanizm oceny jakości treści oraz nawyk głębszego „grzebania” w wynikach wyszukiwania (przeglądam nie tylko 2 pierwsze strony wyników). Dzięki temu czasem udaje mi się znaleźć jakąś „perełkę”, np. ten portal.

  4. Wojciech
    21 lutego 2017 at 10:11

    Internet daje także wiele radości i emocji. Według badań polskiego socjologa codziennie ponad 8 milionów rodaków zagląda do stron pornograficznych. Według amerykańskiej socjolog w książce „Pornoland”, w USA prawie 40 procent kliknięć skierowanych jest na strony porno. Internetowy pornobiznes stał się drogim po narkotykach. A jaki on jest wystarczy dwa kliknięcia.

  5. Wojciech
    21 lutego 2017 at 11:06

    W Internecie opisują także technologie jak rozwalano państwa, rządy i prezydentów. http://www.globalresearch.ca/continuity-of-agenda-destroying-syria-since-1983/5575806

  6. STP
    21 lutego 2017 at 19:02

    Wyszukiwarka bez śledzenia: DuckDuckGo
    https://duckduckgo.com/

    • krzyk58
      21 lutego 2017 at 20:28

      Jako zwyczajny laik w temacie,zapytam;jaka gwarancja?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

About krakauer,

Scroll Up