Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 września 2017

Chaos i burdel


 Ma rację Grzegorz Sroczyński, zapewne nie po raz pierwszy, że skrócony opis rządów PiS dałoby się zamknąć w dwóch słowach. Biorąc pod uwagę miniony okres rządów (nieomal)Prawa i (raczej Nie)Sprawiedliwości to mamy Chaos i burdel II.

Ponieważ większość obywateli, (czasem to sądzę że nieomal wszyscy) nie są w stanie ogarnąć całości spraw społeczno-ekonomicznych, skupiają się na rzucanych im przed oczy elementach, wabikach, skandalikach. Umyka im sedno spraw, często umyślnie przysłonięte rzeczywistą lub spreparowaną sensacją.

O ile jednak w swoim tekście Sroczyński nie wyodrębnia, przyjmując pragmatykę skrótu myślowego, osobno aktywu politycznego partii rządzącej i jej wyborców to takie rozróżnienie jest niezbędne.

Sroczyński słusznie zauważa, że taktyka totalnej krytyki wzmacnia spoistość formacji rządzącej, ponieważ faktycznie potencjalni renegaci nie maja dokąd uciec. Są więźniami obozu rządzącego, choć na warunki uwięzienia nie mogą narzekać. Już chyba dla wszystkich starczyło posadek i synekur. W związku z tym, nie uważam, że należy kusić ich ewentualną abolicją czy odpuszczeniem win. Na to przyjdzie czas i pora, gdy ewentualnie dokonają wewnętrznego rozłamu, co za życia prezesa wydaje się mało prawdopodobne. Demoralizacja tego obozu postępuje błyskawicznie i jeśli nawet ostał się jeden zaplątany, względnie uczciwy, to musi być chyba ślepy i głuchy.

Zupełnie inaczej wyglądają sprawy wyborców i zwolenników PiS, zwłaszcza tych chwilowych. Cześć z nich wybrała dobrą zmianę, ponieważ żadnych zmian na dobre już się nie spodziewała. Tę grupę cechuje bardzo niski poziom zaufania do polityków i do instytucji państwa. Ekscesy polityków ich zupełnie nie ruszają, tak jak grad i gołoledź. Kierują się bieżącą analizą korzyści. Nic dobrego nie uzyskali od instytucji państwa, nie korzystali z praw konstytucyjnych, nie bronił ich Trybunał, a sędziowie co najwyżej skrzywdzili ich, albo ich sąsiadów, lub przynajmniej takie poczucie krzywdy wzbudzili. Dostali od PiS odrobinę tego czego im obiecywano, na resztę i tak nie liczyli. Na państwie zawodzili się nie raz i nie dwa.

Ale nie wszyscy z nich stracili nadzieję. I do tych którzy jeszcze jej nie stracili można i w zasadzie należałoby kierować pozytywną narrację, o której mówi Sroczyński. Takiej narracji nie widać ani po stronnie Nowoczesnej ani po stronie PO. Obie skupiają się na obronie III RP. Czyli siebie. Przekonywanie, tych którzy się na III RP zwiedli, że to był najlepszy z możliwych systemów, oczywiście nie może dać żadnych efektów.

Próbę pozytywnej narracji podejmują jedynie SLD i Razem. Pierwsze dosyć mocno uwikłane w budowę III RP, nieco zmienia ton narracji, jednak nie może się uwolnić o neoliberalnego języka. Razem gra na dwa fronty albo nawet i trzy. Przeciw III RP, przeciw PRL i przeciw (choć chyba najsłabiej) państwu PiS.

Jednak obie partie znajdują się na głębokim marginesie sceny politycznej, na której zepchnięte je do ról świeczników i wieszaków. Nic nie wskazuje by coś nagle pozwoliło im na odegranie pierwszo czy choćby drugoplanowej roli.

Nieustający brak zaufania do siebie, współpracy, wspólnego dobra powoduje, że łatwiej zaakceptujemy dający iluzję autokratyzm niż żmudny trud wypracowywania demokratycznego kompromisu. W ostateczności, co najwyżej gonimy króliczka, którzy przypadkiem stał się liderem, dlatego że jego cień akurat tego dnia był najdłuższy.

W społecznym przekazie ekonomii rządzi neoliberalizm. Najważniejsze zaklęcia to przedsiębiorczość, wzrost gospodarczy. Czasem podszyte nacjonalizmem. W sferze społecznej rządzi konserwatyzm, podszyty paternalizmem w wydaniu patriarchalnym. W sferze ideologii PO od PiS-u różni niewiele. W praktyce politycznej odrobinę więcej. Dlatego tak trudno PO zbudować przekaz jeszcze lepszej zmiany. No bo jak, z ulotnych płatków śniegu?

Połączenie neokonserwatyzmu z neoliberalizmem rządzi Polską wyobrażoną. Tylko, że to Polskie marzenie sprzed 50 ponad lat nijak się ma do współczesności. A ucieczka od przyszłości, jej wyzwań, skutkuje obracaniem się w starych koleinach.

Trzeba z żywymi naprzód iść, Po życie sięgać nowe… A nie w uwiędłych laurów liść Z uporem stroić głowę. Wy nie cofniecie życia fal! Nic skargi nie pomogą -Bezsilne gniewy, próżny żal! Świat pójdzie swoją drogą.

Tags: , , , , ,

15 komentarzy “Chaos i burdel”

  1. Inicjator
    21 lutego 2017 at 04:46

    Szanowny Autor lekko przesadza, szczególnie z użytym w tytule pojęciem: BURDEL.

    Otóż żeby burdel przynosił dochód, musiał w nim panować wzorowy porządek, ład i dyscyplina.

    Wszystko było pod nadzorem, a wszelkie usługi wycenione.

    Nawet te sado-maso …

    My za to co jest też kiedyś wszyscy zapłacimy.

    Nie można żyć w burdelu, nie płacąc.

  2. Lech Szydło
    21 lutego 2017 at 05:47

    Neoliberalizm jest złem większym niż Komunizm i Faszyzm razem wzięte. To współczesne niewolnictwo. PRL wróć!

  3. wlodek
    21 lutego 2017 at 08:08

    P.Adamie tzw.lewica musi pozbyć się języka który niczym się nie rożni od języka liberałów.!I dała się wypchnąć z obszaru gdzie miała rację bytu(wyzysk pracy pracowników najemnych,prawa kobiet,nierówności społeczne,zaangażowanie na Ukrainie,Iraku,Afganistanie).W świadomości( co prawda fałszywej)dominuje przeświadczenie że tą rolę wypełnia PIS,i tak się dzieje w całej Europie,prawica zastąpiła lewicę.Nawet jeśli lewica jest w parlamentach,to i tak śpiewa w jednym chórze jak papuga w sprawie Rosji,USA,NATO!Chwatit,bo nie chcę ich dobijać!Pozdro.!

    • wlodek
      21 lutego 2017 at 09:05

      Ps.warto przeczytać http.uwolnicpiskorskiego pl.listy.(do przyjaciół z lewicy).Kolejny przykład dlaczego lewica milczy?

    • krzyk58
      21 lutego 2017 at 12:26

      …musi pozbyć się języka… 🙂 I tylko tyle? I
      to już załatwi problem? A p.Karoń tłumaczy,wyjaśnia
      przystępnie istotę problemu. Wystarczy słuchać,
      analizować,wyciągać wnioski.Włodku tej cennej wiedzy
      nie da ci “żaden WUMiL”…

      • wlodek
        21 lutego 2017 at 14:04

        Krzyku,aja się cieszę ,że kółko różańcowe i [NIE PISZMY NAJLEPIEJ O TEJ INSTYTUCJI – TAM NIE MA ŻARTÓW WEB. JÓZ.], pozbawiły cię samodzielności i ciągle powołujesz się to na jedną to na drugą gwiazdę! Sięgaj od razu do Biblii nie do komentatorów! WUML nauczył mnie jednego ,że kwestia raju na ziemi jest ważniejsza niż zycie pozagrobowe! Ojciec Dyrektor tego posłuchał i ma raj,a ty walczysz z lewicą,jak bobby z Rosją.Powodzenia w niebie ,przeppraszam w raju niebiańskim!

      • krzyk58
        21 lutego 2017 at 16:01

        ‘Sięgaj od razu do Biblii nie do komentatorów!”
        I cóż widzisz złego w czytaniu Biblii? Zapewniam,
        Biblia i Dekalog będzie ponadczasowy,natomiast
        ‘Manifest(partii)Komunistyczny” Noo,sam wiesz,widzisz. 🙂
        Odwołam się do osoby STALINA,zauważ że Wódz
        na co dzień czytał Biblię,natomiast ‘krótkie kursy” czy inne “manifesty” przeznaczone były dla motłochu…
        np. scena z filmu – serialu ‘STALIN-live” około 02 min.

        https://www.youtube.com/watch?v=VytlBO1gN5o

        STALIN zauważał niektóre aspekty duchowości
        człowieka,bez których “nielzia” żyć człowiekowi….
        Natomiast inspirowane światopoglądowo lewactwo(trockizm) zawsze miało wrogi stosunek,noo
        chyba że było to jedynie słuszne wyznanie starszych…

  4. krzyk58
    21 lutego 2017 at 09:01

    “Próbę pozytywnej narracji podejmują jedynie SLD i Razem”.

    🙂

    I wylazło “szydło z worka’ czyli autora. 🙂

    –“środowisko” SLD. Jest,pozostanie na zawsze spalone w oczach
    nawet średnio inteligentnego wyborcy….oni mieli swoje (długie) ‘pięć minut”.

    –=- “Razem”..taż to Panie, kosmopolity,rusofoby… inaczej – LEWACTWO.

    Jak oceniam PiS? Jest trochę normalniej,niestety
    tylko troszkę – liczyłem na zdecydowany przełom
    na ‘Polskiego Orbana”. Niestety.Nie ma. Lecz na bezrybiu
    i rak ryba… lecz pozytywnie oceniam dostrzegany strach w oczach tłustych (lewicowych) kotów oni rzeczywiście boją się
    PiSu – to dobrze tzn.jest (prawie) normalnie….

    AMEN

    • wlodek
      21 lutego 2017 at 14:20

      Może jakiś się znajdzie tłusty, ja widzę cały Episkopat na czele z milionerem z Torunia! Boże ty też to widzisz i nie grzmisz!!!

  5. Winetu
    21 lutego 2017 at 09:28

    Do chaosu i burdelu doprowadziły poprzednie rządy i jeszcze dużo wody upłynie zanim PiS wyprowadzi kraj z tego chaosu, burdelu i zamętu, niestety, nie twierdzę, że już jest wszystko w porządku, nawet Salomon by nie dał rady w tak krótkim czasie tego zrobić. Mam prośbę do różnej maści znawców nie przeszkadzajcie. Pozdrawiam tych przede wszystkim co wiedzą co piszą.

    • placownik
      21 lutego 2017 at 13:12

      Każdy się na czymś zna. Żeby sfalsyfikować prawdziwość Twoich twierdzeń trzeba umieć trafić z odpowiednim przykładem do odpowiedniego człowieka. Do koniarza przemówi przykład Janowa Podlaskiego, do frankowicza – stosunek prezydenta do własnych przedwyborczych obietnic, do matki dzisiejszej szóstoklasistki – pyszałkowate wodolejstwo Porcelanowej Ani. I tak dalej i tak dalej.

      Nie wierzę, abyś się na niczym nie znał…

      • krzyk58
        21 lutego 2017 at 18:13

        “Do koniarza przemówi przykład Janowa Podlaskiego”. 🙂 Podlane sosem kodziarskim.
        Frankowiczom Duda winien sprezentować eM – gdyż,
        nie widziały gały co brały… a Szkoła, może
        będzie miała nie tylko taki kształt jak w Polsce Ludowej – lecz i system nauczania nawiązywał będzie do dorobku poprzednich pokoleń jako niedościgniony dotychczas wzorzec. OBY nie
        “standardy jewropejskie”(Związku Socjalistycznych
        Republik Europejskich)…NIEDOCZEKANIE – tych
        lewackich kretynów….:)

  6. Wojciech
    21 lutego 2017 at 09:57

    Tytułowy chaos i burdel jest rezultatem prawie 30 letnich rządów złogów solidarnościowych i podporządkowania kraju satelickiej zależności od nieludzkiej doktryny neoliberalnej. Oprócz rozkładu moralnego i wzbudzonej i podsycanej wzajemnej nienawiści Polaków, rządy nieudaczników solidarnościowych sprokurowały gigantyczne zadłużenie narodu na łączną sumę 1,912 biliona złotych, czyli prawie 480 miliardów dolarów. Długo solidarnościowy przekracza 10 krotnie dług Gierka, za który wybudowano ponad 3 miliony mieszkań i 800 fabryk.

  7. wlodek
    21 lutego 2017 at 20:15

    krzyku na dobranoc mała wątpliwość”nawiązywanie do dorobku PRL” ma polegać na eliminacji teorii ewolucji?Czy na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Wiedzy o Smoleńskim Zamachu? Jak na razie na rozgrzewke na Podlasiu tylko Konkurs o Smoleńsku! Jest ostatni czas aby jak śpiewa Dudi”zastanow się co robisz”.

  8. Zbigniew
    21 marca 2017 at 07:56

    Jak ktoś czegoś nie ogarnia albo nie ma kompletu informacji to zaraz “chaos i burdel”. Chaos to jest w tzw “prawie” albo uwzględniając UE w “dorobku prawnym”. W Polsce szacuje się że rocznie powstaje ok. 27 tys. aktów prawnych. Tego nikt nie jest w stanie ogarnąć i nie dzieje się to wyłącznie za czasu Rządu utworzonego przez partię w którą autor razem z wymienionym “Sroczyńskim” biją z czystej nienawiści jak w bęben. Niezależnie czy rządzili ulubieńcy autora czy też obiekt jego koszmarów sennych sytuacja była taka sama zaś jakoś aktów prawnych bliższa jest bełkotowi niż rzeczowego zarysowaniu praw. Po co ja o tym? Bo to ważne żeby ustalić przyczynę chaosu a nie przypisywać winny komuś kogo delikatnie mówiąc, nie lubimy, tym samy dają zadowolenie dla własnych fobii. “Rzymski” spadek i bełkototwórstwo (nie tylko w prawie) to jest przyczyna wszelkiego chaosu a im szybsze nośniki do jego rozprzestrzeniania tym większym się staje ten chaos. Partie, wszystkie partie, winne są tylko jednego że w tym chaosie utrwaliły swojej jestestwo na szczeblu zarządzania i nie sposób ich usunąć. Szyldy partii nie mają tu znaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up