Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 kwietnia 2017

Czy można popełnić więcej błędów używając niepotrzebnej retoryki?


 Przypadki pana Ministra Spraw Zagranicznych i pana Ministra Obrony Narodowej w kontekście wypowiedzi, a nawet dyskusji podczas monachijskiej konferencji bezpieczeństwa, to pokaz jak nie należy robić dyplomacji. Co więcej jak nie należy popełniać błędów, a nawet jeszcze więcej błędów, używając niepotrzebnej retoryki.

W pierwszym przypadku słynnej już polemiki pana Ministra Spraw Zagranicznych z panem Fransem Timmermansem, mieliśmy do czynienia z klasycznym „wypuszczeniem”. Pan Minister dał się wciągnąć w dyskusję poboczną i sam posłużył się argumentem, który interlokutor wykorzystał przeciwko niemu. Trzeba to ocenić po prostu jako dziecinne i słabe. Zwłaszcza, że spotkało się z uwagą mediów i to nie był przypadek. Przekaz jest prosty – Polacy, nie mogą rozmawiać o bezpieczeństwie, ponieważ nie spełniają standardów demokratycznych. Najpierw trzeba nauczyć ich demokracji, później dopiero można cokolwiek więcej. Tak, to odbiera każdy obserwator. Pretensje strony polskiej o to, że pan Timmermans, nie rozumie czegoś, nie zna faktów, albo interpretuje je inaczej, niż występują w rzeczywistości – nie mają żadnego znaczenia. Kilkusekundowe wrzutki do mediów, zdjęcia grymasów twarzy pana Ministra, nic więcej nie potrzeba. Tak się kreuje rzeczywistość medialną, chociaż formalnie to pan Minister miał rację.

Pan Minister Obrony Narodowej podniósł katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem z 2010 roku, do rangi ważnego elementu w łańcuchu rzekomych rosyjskich agresji na otoczenie. Estonia, Gruzja, Smoleńsk, Krym, Ukraina itd. Kolejność w zbitkach słów nie ma znaczenia, liczy się kontekst i jego wymowa, po prostu porażająca. To mniej więcej tak, jakby powiedział, że Federacja Rosyjska zabiła Prezydenta kraju NATO, na konferencji grupującej głównie kraje NATO. Drobiazg prawda?

Żadna z tych spraw nie przynosi nam zaszczytów, ani nie dodaje nam skrzydeł. Przecież każdy, kto zna się na pryncypiach retoryki politycznej doskonale rozumie, że mamy do czynienia ze „skomleniem”. Najpierw jeden Minister broni się, rozmawiając na zupełnie inny temat, niż sama istota konferencji. Czym zaświadcza, że coś w naszym kraju źle się dzieje Następnie drugi Minister po prostu wylewa gorzkie żale do otoczenia, że oto inny kraj zabił nam Prezydenta (a nawet dwóch) i znaczną część elity.

Brak reakcji na te komunikaty na odpowiednim poziomie wskazuje na to, że mamy do czynienia z przemilczeniem problemu Polski, bo Polska dzisiaj przez tą retorykę stanowi dla Zachodu problem. Nikt w zabicie Prezydenta nie uwierzy, jeżeli nie przedstawimy dowodów. Twierdzenie, że leżą w Smoleńsku, jest silnie pozbawione logiki, gdyż jak wiadomo był do nich dostęp, co potwierdzała polska strona swoją obecnością. Kwestie wewnętrznego poszanowania prawa po prostu nas deprecjonują. Sami się podkładamy, dokładnie w ten sam sposób, jak zapoczątkowano ten proces przez zaproszenie tzw. Komisji Weneckiej. Generalnie to jedno wielkie partactwo, a szkoda bo przez formę w jakiej jest przeprowadzane – pogrąża się argumenty.

W obu bowiem przypadkach strona polska ma pewne ważne podstawy, żeby po pierwsze poprosić naszych unijnych partnerów, żeby nie mieszali się w nasze sprawy wewnętrzne. Po drugie, żeby faktycznie przyjrzeć się bliżej tej katastrofie, albowiem jej wyjaśnienie musi w końcu nastąpić, a jak widać rządzący nie mogą sobie z tym poradzić. Oczywiście abstrahujemy od tego, że ona już została wyjaśniona przez poprzednio rządzących i przez Rosjan. Chodzi o to, żeby wytłumaczyć jak w piaskownicy. Inaczej się chyba nie da. Ewentualnie musimy się pogodzić z faktem, że w kolejnych latach dalej będziemy słyszeć o brzozach, mgłach i słyszeć dźwięk trzaskających parówek w zgniatanych puszkach po piwie.

W sprawie smuci jeszcze jeden fakt, otóż widać że nie ma u nas żadnej koordynacji na poziomie decyzji politycznych i kierowania strategicznego – zachowaniem się delegacji polskiej na ważnych wydarzeniach konferencyjnych. Jeżeli gdzieś jedziemy, powinniśmy prezentować spójną wizję, powtarzać główne tezy i wskazywać na najważniejsze odniesienia do spraw dla nas istotnych. Hierarchicznie, ale w sposób rozproszony, tak żeby słuchający nas, a tacy są – widzieli spójny, jednolity i nie dający się zakwestionować przekaz. Niestety jednak, mamy do czynienia z sytuacją, że każdy sobie. Jedynie przemówienie pana Prezydenta, o którym pisaliśmy ostatnio było warte zacytowania. Reszta naszego przekazu niestety była raczej niespójna.

Tags: , , , ,

9 komentarzy “Czy można popełnić więcej błędów używając niepotrzebnej retoryki?”

  1. Inicjator
    21 lutego 2017 at 04:39

    WOJNY NIE WYWOŁALI.

    Jeszcze.

    Zresztą wszyscy z obozu dobrej zmiany czerpią z KLASYKA STYROPIANU.

    Nie chcesz mieć gorączki – stłucz termometr!

    Wojny nie wywołali, ale drogi ucieczki sobie skutecznie poblokowali …

  2. Fasci di Combatimento
    21 lutego 2017 at 05:06

    Waszczu dał się wpuścić w g., jak małe dziecko. Rzeczywiście słusznie argumentował – tylko kogo to obchodzi? Jego wypowiedzi skomentowano jak pieniactwo i po sprawie

  3. Fretka pana D.
    21 lutego 2017 at 06:37

    Mocne, potrzebne prawdziwe!

  4. Winetu
    21 lutego 2017 at 09:14

    No nareszcie Min. S. Z. pokazał, że ma jaja i, że nie będzie mu jakiś nie wydarzony ciul pluł mu w twarz. A kto myśli inaczej to krzyż mu na drogę, droga wolna. Nieprawdaż przyjacielu Wladku, tym pociągnięciem nawet zatarł eskobara. Pozdrawiam.

  5. wlodek
    21 lutego 2017 at 10:24

    Winetu,masz 100 procent racji! Ty fundujesz Pomnik ofiarom Wołynia,a twoi faworyci 30 mln na rozwój społeczństwa banderowskiego.Jest okej,a będzie jeszcze lepiej,ciesz się z dobrej zmiany!

  6. wlodek
    21 lutego 2017 at 18:51

    Na co dzień mam do czynienia ze służbą zdrowia. To do czego nie mam pretensji to praca szpitali. Najsłabsze są przechodnie i system podstawowej opieki zdrowotnej! Jak trafileś do szpitala to problem badań miałeś z głowy, szybko i dokładnie. Dobra zmiana wzięła się za spieprzenie szpitali ale najpierw wycięli drzewa!Pisomatolki,a winetu niech wie że Szpital w Tychach i Mikołowie do likwidacji! Brawo!;;

    • krzyk58
      21 lutego 2017 at 20:26

      Z przerażeniem obserwuję – Włodku- postępującą
      w twoim niestety przypadku, mitomanię negatywnej selekcji w odniesieniu do tzw. dobrej zmiany.
      Niedługo wszystkie nawet te nierealne przypadki
      zrzucisz na barki ‚dobrej zmiany”, niczym rusofobi
      wszystko co już,i jeszcze wydarzy się negatywnego w polityce światowej – acz nie tylko także w np. nieurodzaju ziemniaka, czy wystąpieniu iluś tam plag egipskich w Rosji
      na barki W.W.PUTINA…BALANSUJECIE na tej samej linie…”cienkiej czerwonej linie’ 🙂
      pospołu z niejakim „bobbem’ i jemu podobnymi.
      Otrząsnij „sie chopie’…

      https://www.youtube.com/watch?v=3hJljT5I7WE&list=PLXUxPmB4QFL49z3vJmu_i-xaREHRXDyrX

      Pozdro. 🙂

      • wlodek
        21 lutego 2017 at 20:51

        Ja złudzeń od początku nie mam jak i nadziei że tzw dobra zmiana to ratunek dla”wykluczonych i biednych”.Liberalny konserwatyzm + prymitywny katolicyzm to”piękna katastrofa”.Odmiana PO i liberalnej socjaldemokracji.A z bobem mnie nie łącz bo wodę z ogniem nawet Ojciec Dyrektor i Prezes nie połączy! Mimo że rządzą Polską!

      • krzyk58
        22 lutego 2017 at 08:02

        „Liberalny konserwatyzm + prymitywny katolicyzm to”piękna katastrofa”.

        To prawda. Dopiero PiS zauważył w którą stronę gnały
        Polskę hordy postkomuchów i megaliberałów.Dlatego
        ma(PiS) aż tak pod górkę niczym Orban na Węgrzech po latach
        rządów socjalistów -lewactwa i podobnej hołoty… „Viktor Orbán: „Kraj był na krawędzi bankructwa. Sprzedano i skradziono wszystko to, co było gęstsze od powietrza”. Wklejam po raz n-ty…

        http://nowadebata.pl/2016/01/16/viktor-orban-i-walka-o-suwerennosc-wegier/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

About krakauer,

Scroll Up