Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

29 kwietnia 2017

Rok 2017 jest rokiem w którym musimy Rosję rzeczywiście kopnąć w tyłek


 Rok 2017 jest rokiem, w którym musimy Rosję rzeczywiście kopnąć w tyłek. Te słowa powiedział pewien amerykański polityk na konferencji poświęconej bezpieczeństwu w Monachium. W zasadzie nie da się tego skomentować inaczej, niż mówiąc – śmiało! Próbujcie!

Tylko jest jeden problem. Po tej próbie, bez względu na jej wynik, prawdopodobnie nie będzie miał już kto odbudowywać (po raz kolejny) Warszawy, jak i Berlina. Być może nawet wielkie miasta na Zachodzie i Wschodzie USA pokryją się szklaną taflą, z której będą wystawały kikuty, a jądrowa zima spowoduje, że tylko mniej więcej na równiku będzie się dało przeżyć. Oczywiście w warunkach mniej więcej jak kształtowała się ziemia, ale jeszcze była co do zasady pokryta popiołem. Więc naprawdę, śmiało proszę próbować. Przecież to takie proste, po wymianie strzałów na granicy, pójdzie na dno jakiś lotniskowiec, a potem rakiety przemierzą naszą atmosferę i już nie będzie niczego. Więc naprawdę można śmiało kopać. Może tylko szkoda, że nie będzie Internetu w obecnej postaci. Jeżeli przetrwa, to w bunkrach w postaci w jakiej go zaprojektowano. Więc śmiało proszę próbować!

Amerykańska scena polityczna ma to do siebie, że jest na niej wiele osób, które postrzegają świat, tylko poprzez filtry percepcyjne typowo amerykańskie i sprawdzające się tylko w ich realiach. Być może taką osobą, jest ten człowiek, który powiedział te słowa? Nie warto jest zapamiętywać jego nazwiska, chociażby z tego powodu, że osoba która otwarcie nawołuje do konfliktu, afirmując agresję po prostu powinna być traktowana jak osoba nawołująca do przestępstwa. Jednak nikogo to nie oburza, dla nikogo to nie ma znaczenia.

Ciekawe jaki jazgot i panika zapanowałyby, gdyby to polityk rosyjski powiedział, że rok 2017 jest rokiem, w którym musimy Amerykę rzeczywiście kopnąć w tyłek? Media głównego nurtu, standardowo napędzające się nienawiścią do Rosji, po prostu wyszły by z siebie i stanęły z boku, nagłówki prasy by krzyczały, że Rosja jest agresywna, a jej klasa polityczna prze do konfliktu. Oczywiście o wszystko winiono by pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Do tego wszystkiego jeszcze zaraz sprowokowano by jakieś zdarzenie nad oceanem z rosyjskimi samolotami. Mielibyśmy dowód na agresję Kremla itd. Jeżeli jednak wysoki rangą amerykański polityk wyraża się w sposób najdelikatniej mówiąc niedyplomatyczny, to nie ma problemu, żadnej refleksji, żadnego sygnału i w ogóle nic się nie stało.

Chętni do kopania powinni jeszcze pamiętać, że mają do czynienia z sytuacją o wiele bardziej skomplikowaną, niż przedstawiają ją zachodnie media mainstreamowe. Nie chodzi nawet o to, że ewentualnie Rosja na kolejny akt agresji odpowie. Problemem są tutaj bowiem Chiny. Jeżeli Amerykanie chcą, żeby Rosja zachowała co najmniej neutralność, w sporze który właśnie budują, żeby potwierdzić swoją dominację, to trzeba być skończonym idiotą, żeby drażnić przy tym Rosję. Faktem jest to, że Rosja zawsze czerpała z Zachodu, czasami aż do przesady, na pewno historycznym błędem było zniemczenie elit, na pewno błędem było to w jaki sposób zlikwidowano ZSRR, a wielkim dramatem była próba wprowadzenia doktryn neoliberalizmu. Dzisiaj jednak już Rosja z Zachodu, niczego czerpać nie musi. Widać wyraźnie, że cywilizacja rosyjska – Rosyjskiego Świata jest bardziej natywna i trwała od dogorywającej postcywilizacji zachodniej. Wystarczy popatrzeć na rozkład społeczeństw, zwichrowanie ról społecznych, dewastację i przejaskrawienie systemu klas społecznych, do tego jeszcze inwazję innych-kulturowo przybyszów, a to wszystko podlane kolejnymi sosami kryzysów. Zachód jest w kryzysie i się zwija, kończy się, tak jak kończy się dzień. Nie można bowiem budować na zarządzaniu przez kryzys, hipokryzji i kłamstwie. Jak to jest możliwe, że Zachód nie nauczył się tego przez tyle lat, te wszystkie epoki i tragedie, które sam na siebie sprowadzał.

Być może więc w tym szaleństwie jest metoda? Komuś zależy na tym, żeby sprowokować Rosję? Przecież mamy kolejny rok sankcji, które są w praktyce formą wojny gospodarczej? Zarazem ciągle są dokonywane kolejne prowokacje – na Ukrainie lub w innych miejscach, gdzie tylko można bez większego ryzyka na miękko uderzyć w Rosję. W scenariuszu negatywnym to Rosja – odpowiadając na kolejną prowokację będzie agresorem. Zachód już kiedyś wykreował ZSRR na imperium zła, potrzebował do tego kilka filmów, piosenek i masę artykułów prasowych.

Co czeka nas jutro? Po tej próbie, bez względu na jej wynik, prawdopodobnie nie będzie miał już kto odbudowywać (po raz kolejny) Warszawy, jak i Berlina. Rosjanie nie będą płacić cyklicznie strasznej ceny, za bycie cywilizowanym i miłującym pokój Narodem. Dzisiaj mają możliwości, żeby bez większego wysiłku, przeciwstawić się każdej agresji. Trzeba być bardziej, niż idiotą, żeby myśleć, że siłą można Rosję do czegokolwiek zmusić. Trzeba być bardzo trudnym przypadkiem, prawdopodobnie nieznanym współczesnej psychiatrii, żeby dzisiaj chcieć zaatakować Rosję.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj]

Tags: , , , , , , , ,

32 komentarze “Rok 2017 jest rokiem w którym musimy Rosję rzeczywiście kopnąć w tyłek”

  1. Inicjator
    20 lutego 2017 at 04:50

    Dobry artykuł.

    Te idiotyzmy co wypowiadają przeciw Rosji niektórzy z durni na Zachodzie – są w zasadzie bezcenne.

    Poza wszystkim pokazują, że nie maja już argumentów na głoszenie PRAWD NEOLIBERALNYCH o przewadze Zachodu.

    Jak coś nie wyjdzie, to okaże się że ten pan odstawił proszki, odnowił się zespół stresu pourazowego, itp.

    Okazuje się bowiem że król (czuli Zachód) jest nagi.

    Nie ma klasy średniej.

    Są bogaci i biedni, a pomiędzy nimi miliony robotów i automatów w fabrykach i usługach.

    Nie ma klasy robotniczej i średniej.

    Wystarczy tylko zasilać aparat przymusu o nowe środki nadzoru i sprawowania władzy oraz zwiększyć rolę BANKÓW w zniewalaniu ludzi na pokolenia – plus „zanęta” konsumpcją i będzie SPOKÓJ.

    Dlatego takie głupie hasła o kopaniu w tyłek Rosji mogą sprowokować proste pytanie: PO CO?

    Średnio zadłużony człowiek na Zachodzie (a innych tam nie ma), jak uświadomi sobie, że jest straszony Rosją (jak Polacy), po to żeby mieć nad nim kontrolę – to oleje te wszystkie kłamstwa.

    Przecież tam nie mieszkają tylko sami naćpani idioci?

    Dlatego żeby wzmocnić kontrolę nad tamtymi społeczeństwami chcę do niej zaprząc STRACH.

    Do tego potrzebne jest sprowokowanie Rosji, „takom gadkom” o jej kopaniu …

  2. Henryk z Hamburga
    20 lutego 2017 at 05:12

    Właśnie o zrozumienie tej frazy chodzi: „Tylko jest jeden problem. Po tej próbie, bez względu na jej wynik, prawdopodobnie nie będzie miał już kto odbudowywać (po raz kolejny) Warszawy, jak i Berlina.”. To kwintesencja głupiej polityki zachodu i służalczej rusofobii Polski.

    • bob
      20 lutego 2017 at 20:56

      Bez Berlina Rosja nie istnieje. Ciekawe skąd Rosja pozyska technologie aby zniwelować rosnącą przewagę Chin.

  3. wlodek
    20 lutego 2017 at 06:34

    Zachód jak i Polska nie może zrozumieć że wyżej pewnej części ciała nie skoczy! Nie zrozumiał to Napoleon,Hitler,Obama i pisomatołki! A 16 helikopterów Antka z napisem pomścimy Smoleńsk i OT z wieko zadaniowymi długopisami i propagandą Bobiego mogą skoczyć Rosji na kant ch….!

    • bob
      20 lutego 2017 at 21:13

      Ale to nie Zachód zamierza rozwalić Rosję od środka. To dla Chin jedyna droga do pełnego uniezależnienia się od Ameryki prowadzi przez decentralizację Rosji i przejęcia bezpośredniej kontroli nad surowcami Syberii. Drugim państwem, któremu zależy na likwidacji Rosji to Turcja. Utworzenie Imperium Pantureckiego, co jest marzeniem Erdogana ale i tureckiej elity politycznej może się odbyć tylko poprzez bliską współpracę narodów tureckich. A więc także państw Azji Centralnej, które są uważane przez Kreml za rosyjską strefę wpływów.

  4. bob
    20 lutego 2017 at 06:43

    Cywilizacja rosyjska dogorywa jeszcze szybciej niż Zachód. Wystarczy przestudiować dane dotyczące zmian etnicznych w społeczeństwie rosyjskim. Nie mówiąc już o całkowitym oderwaniu się rosyjskich elit od społeczeństwa. Oto w kraju gdzie są szpitale nawet bez dostępu do bieżącej wody córka miliardera Arkadija Rotenberga otworzyła klinikę w Berlinie dla rodaków. Tzn. dla rosyjskich elit. Oczywiście pieniądze na sfinansowanie tej kliniki „zarobiła„ w Rosji(pewnie system Płaton, który wkrótce ma doić rosyjskich przewoźników jeszcze „efektywniej„ był poważnym źródłem dochodów Rotenbergerówny). Wygląda na to, że obecna postkomunistyczna elita Rosji jest znacznie mądrzejsza niż elita Rosji carskiej. Zamiast trzymać kasę w Rosji gdzie wszystko zależy od kaprysu cara lub jakaś rewolucja może w sposób gwałtowny skonfiskować majątki wszyscy od prowincjonalnego urzędnika aż po najbogatszego oligarchy „trzymają oszczędności„ w szwajcarskich bankach. A i rodziny też mieszkają na Zachodzie aby w razie pożaru w kraju można było skupić się na walce o władzę a nie na ewakuacji bliskich. Jeżeli chodzi o kopnięcie Rosji w tyłek to wystarczy wybudować gazociąg z Kataru przez Turcję do Europy. Asad ostatnio wypowiada się nawet przychylnie do pomysłu obecności armii amerykańskiej w swoim kraju. Tak więc tym kopniakiem będzie wyrzucenie Rosjan z Syrii i budowa gazociągu, który był główną przyczyną mieszania się innych państw w wojnę domową.

    • wlodek
      20 lutego 2017 at 09:04

      Bobby,z całego serca radzę lecz się,bo zamiast Rosji ty wykitujesz!

      • bob
        20 lutego 2017 at 10:33

        Włodek, czeka nas ciekawa przyszłość gdy zarówno Europa Zachodnia jak i Wschodnia(Rosja, Ukraina, Białoruś) będą na łopatkach. Pytanie tylko czy będziemy na tyle sprytni aby to wykorzystać. Przy polityce obecnego rządu to większe szanse, że Rumuni czy Słowacy skorzystają bardziej niż my.

    • grzegorz
      20 lutego 2017 at 19:29

      @bob

      myslenie naprawde nie boli ale sprawia nieustanny problem jak w Twoim wypadku, podaj zrodla gdzie mowil Asad o tych rewelacjach na temat amerykanow?, dam dobra rade odpusc sobie polityke bo to nie jest dzial dla Ciebie

      • bob
        20 lutego 2017 at 21:28

        nawet na RT
        https://russian.rt.com/inotv/2017-02-11/NYT-Asad-nameknul-chto-gotov

        Asad szuka sposobu aby uwolnić się od zależności od Moskwy i Teheranu. Więc wysyła pierwsze sygnały do chęci współpracy z Trumpem. Z drugiej strony Izrael na pewno nie jest zachwycony wzrostem wpływów Iranu ale i Rosji w
        Syrii. Tak więc to tylko kwestia czasu gdy izraelskie lobby w Waszyngtonie skłoni nową administrację do porozumienia z Asadem. A wtedy Rosjanie zostaną wyproszeni do domu i nic nie będą w stanie zrobić.

    • wieczorynka
      20 lutego 2017 at 22:05

      @ bob, jakiś ty mądry bob, jakiś ty mądry.
      W podpisie Kot Filemon.

      Jeżeli nie znasz tej wieczorynki to znajdź sobie w sieci, warto obejrzeć i się pośmiać no i oczywiście wyciągnąć wnioski.

  5. fazijurek@interia.eu
    20 lutego 2017 at 07:32

    hm to jeszcze potrwa.Moze jest to gra slow.A tak naprawde to Chiny sa do rozbicia. A potem prawdopodobnie bedzie Federacja Rosyjska.US musi cos z Chinami zrobic poniewaz zagrazaja im gospodarczo….

  6. Wojciech
    20 lutego 2017 at 10:20

    Wpływowy rosyjski polityk Karaganow powiedział, że Rosja już nigdy nie będzie prowadzić wojny na swoim terytorium. Można dodać, przynajmniej w pierwszej godzinie. Polska będzie wtedy pierwszym pobojowiskiem.

    • bob
      20 lutego 2017 at 20:53

      Rosja już prowadzi wojnę na swoim terytorium. Wschodnia Ukraina to jest nie tylko dla ludzi na Kremlu ale i większości Rosjan terytorium Rosji. A być może wkrótce będzie wojna na Białorusi. Też w rosyjskich umysłach terytorium Rosji. Łukaszenko właśnie kupił za pośrednictwem polskiego naftoportu pierwszą partię ropy z Iranu. Ciekawe czy Putin pęknie i ponownie zacznie finansować Białoruś(co by nie mówić to państwo jest większe niż Czeczenia więc kasy też potrzebuje więcej a w Rosji pieniędzy coraz mniej). Czy może Putin postanowi wysłać zielonych ludzików na Białoruś. Już od kilku miesięcy tuż przy granicy z Białorusią Rosja umieściła spore zgrupowanie wojsk.

  7. kola
    20 lutego 2017 at 10:21

    Tak, Rosja musi otrzymać taki uderzenie aby wymiotowało się do Władywosto0ka. To najbardziej zbrodnicze państwo w dziejach narodow, cały czas obecny mamy tu komunisz, najokrutniejszy.

    • 50-parolatek
      20 lutego 2017 at 12:47

      Kola, to nie onet, pomyliłeś portale…
      – tutaj nikt ci nie odpowie, więc nie zarobisz ani Grosza…

    • krzyk58
      20 lutego 2017 at 12:56

      „kola’ napij się wody,a i nie zapomnij napoić niejaką „Aldonę’.

  8. Aldona
    20 lutego 2017 at 10:23

    Wy jesteście pokomunistycznym pomiotem NKWD – kogo wy gnoje tu reprezentujecie, bo nie Polaków i Niemcówf…

  9. wlodek
    20 lutego 2017 at 13:20

    Krakauerze,gratulacje! Skoro trolle w postaci aldony,koli tu zagościli to o czymś świadczy! Gdyby jeszcze ktoś popracował by z nimi nad gramatyką to byłoby lepiej,albo niech piszą po ukraińsku!

  10. Kamczatka
    20 lutego 2017 at 15:06

    A więc mamy kolejne przekształcenie roślin strączkowych.

    Co prawda wieści od „Boba”, jak zawsze z wielką brodą.

    Chłopie, Rotenbergi i inne Abramowiczi w Rosji już nie podejmują decyzji ( twierdzisz inaczej – dawaj fakty lub zamknij się). A system PLATON, jak wygląda obchodzi tylko ciebie i „sotnika” Parasiuka.
    Musisz wiedzieć że „poważni” ludzie z ekipy Putina jeszcze od czasów Majdanu „pozamykały” wszystkie konta na Zachodzie.

    Nadto Rosyjskie „elity” nie mają zwyczaju w przypadku zagrożenia uciekać, powiedzmy, do Rumunii.

    Co do tego pajaca od stanu Karolina Południowa, tu nawet komentować nie ma czego. Jeśli sądzić po Maxine Waters, Kongres to zbiegowisko ignorantów (poczytaj o atak „hakerów Putina” na kraj LIMPOPO).
    A gdzie tam ignoranci – zwykli debile.

    • krzyk58
      20 lutego 2017 at 17:07

      ‚Nasz”,polskojęzyczny „bobas” widzi tych …
      w ośrodkach decyzyjnych Federacji Rosyjskiej,tam gdzie już ich nie ma, ewentualnie „dni są policzone”…
      Natomiast w ogóle nie zauważa ich decyzyjnej roli w USA,czy na lewackim Zachodzie. 🙂
      ….Mam na myśli „tych” komunistów od Trockiego,przefarbowanych dla niepoznaki na neocony,acz nie tylko… jest jednym z „nich’? Niewykluczone!

  11. jerzyjj
    20 lutego 2017 at 16:38

    Naród rosyjski nigdy, nigdy nie był antypolski. Rosja uratowała przygarniając do siebie i dając im równe prawa wiele małych narodów. Np. car gruziński prosił cara rosyjskiego o przyłączenie Gruzji do Imperium aby Turcy nie wyrżnęli Gruzinów tak jak potem Ormian (jedno z większych ludobójstw w historii). Chmielnicki prosił uniżenie cara rosyjskiego o przyłączenie Ukrainy do Rosji aby ją ratować od Tatarów i Polaków. Rosja walczyła z Turcja (kilkanaście wojen) ratując przy tym biologicznie wiele małych kaukaskich narodów i ratując Europę Zachodnia od inwazji Islamu (nasz Sobieski raz, ale tez uratował). W carskiej Rosji i w ZSRR te małe narody nie wyginęły, a ich podstawa biologiczna znacząco wzrosła, wielu narodom na Syberii i Azji Środkowej Rosjanie stworzyli alfabet i piśmiennictwo, wspomagali ich tradycje. W czasie najgorszej sytuacji na frontach w II WŚ, Stalin wydał dekret aby nie brać do wojska mężczyzn z tych małych narodów aby nie wyginęły biologicznie. W Rosji rządzili i Gruzini i Ukraińcy; Polacy – Czartoryski, Rokossowski, Dzierżyński zajmowali najwyższe funkcje. Rosjanie to naród, który na przestrzeni swojej historii, nauczył się z innymi żyć po ludzku; doceniać i szanować inne narody
    W ZSSR słabe cywilizacyjnie kulturowo i przemysłowo azjatyckie narody: Turkmeni, Kirgizi, Tadżycy, Kazachowie mieli swoje wielkie republiki, które będąc w wielkim organizmie gospodarczym rozkwitały cywilizacyjnie i przemysłowo; dziś upadają. Gdy w latach 80-tych Breżniew był z wizytą w Polsce, w swoim przemówieniu powiedział: ‘naród radziecki, jest dumny z przyjaźni z polskim narodem – narodem 1000-letniej historii..”. Tak nie powiedział i nie powie żaden Zachodni przywódca.
    Projekt rozbioru Polski narodził się po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej w 1768 w głowie kanclerza austriackiego Kaunitza. Rozbiorów Polski dokonali nie Rosjanie a trzech niemieckich monarchów: król Prus Fryderyk II, cesarzowa Austrii Maria Teresa i Niemka ze Szczecina Zofia Anhalt-Zerbst (Katarzyna II, która nie umiała słowa po rosyjsku). To żywioł niemiecki, nie Rosjanie, zniszczył wtedy Polskę. Teraz też.

    W Warszawie car założył i zbudował Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską ( tak, te budynki pochodzą z czasów caratu) aby Polacy mogli się kształcić. Niemcy budowali w Polsce tylko obozy zagłady, a polskich profesorów wyłapywali i eksterminowali (Kraków, Wielkopolska, Lwów i in. osrodki), byliśmy dla nich untermensch’e (podludzie); podobnie robili banderowcy.
    Gdyby Rosjanie w 1944 roku zatrzymali się na Zbruczu i Niemnie, szaulisi i banderowcy dorżnęli by Nas aż za Kraków a dalej był Oświęcim, gdzie Niemcy spalili by Nas zaraz po Żydach. „W związku z sukcesami wojsk sowieckich konieczne jest przyspieszenie likwidacji Polaków, muszą zostać całkowicie zgładzeni, ich wioski spalone (…) ludność polską należy zniszczyć.”(Roman Szuchewycz, Dowódca UPA, rozkaz z 1944 r.). Żaden Zachód i żadna AK by Nas nie obroniła (ilu Polaków oni uratowali, np. na tymże Wołyniu ? a rzezie trwały 2 lata).
    W 45 roku gdy Rosjanie i Polacy zdobywali Reichstag i Kancelarie Rzeszy bronili go nie Niemcy ale ponad 800 francuskich esesmanów z liczącej 7300 ludzi Brygady Grenadierów SS (1 francuska) „Charlemagne”. Od Churchilla Anders usłyszał tylko: „Może Pan zabierać swoich żołnierzy, nie jesteście Nam już potrzebni.” Na paradzie zwycięstwa w Londynie, maszerowali Ghurkowie z Nepalu i wielbłądy a ani jednego Polaka nie zaprosili. Paradą zwycięstwa w Moskwie dowodził 100 % Polak urodzony w Warszawie K. Rokossowski i brały w niej udział jednostki polskie.
    Amerykanie mając lotnictwo strategiczne dalekiego zasiegu (bombardowali pola naftowe w Ploeszti w Rumunii) mogli zbombardować tory dojazdowe i infrastrukturę Oświęcimia (wiedzieli doskonale o rozgrywającej się tam tragedii). Nie zrobili tego bojąc się o zniszczenia bo obok była duża fabryka chemiczna IG Farben (obecnie Zakłady Chemiczne Oświęcim), w której największe udziały miał amerykański Standard Oil (są o tym materiały w bibliotekach amerykańskich uniwersytetów).
    Po II wojnie, tylko dzięki Rosji uzyskaliśmy b. dobre granice bez mniejszości narodowych (to olbrzymia zaleta dla państwa) z olbrzymią linią brzegową; przez 45 lat sprzedawali nam ropę i gaz po b. preferencyjnych cenach, mogliśmy odbudować kraj i stworzyć kilka gałęzi polskiego przemysłu (tysiące nowych, polskich zakładów przemysłowych, jako podstawa bytu narodowego), biologicznie przybyło nas kilkanaście milionów. Było to odrodzenie nacji, nie eksterminacja. Nie, Niemcy nie pomogą Nam drugiej Nowej Huty zbudować, co najwyżej drogę dojazdową do jakiegoś zakładu polskiego jak go wcześniej wykupią.
    W Ameryce z wielkich milionowych plemion Indian, zostało dziś kilku, których w cyrku pokazują, albo siedzą w rezerwatach po kilkaset szt. Rozpili i wystrzelali te dzielne plemiona Indiańskie, a potem Hollywood robił o tym jeszcze filmy, żeby jeszcze na ich tragedii kasy dorobić. Ameryka ma w swojej historii (nowożytnej historii) kilkaset lat niewolnictwa murzynów i ich strasznego wyzysku, a jeszcze w 60-tych latach panowała tam usankcjonowana segregacja rasowa. USA, Kanada i Ukraina nie podpisały niedawną (sprzed kilku miesięcy) ustawę antyfaszystowską zgłoszoną w ONZ. Członkowie SS (von Braun i inni) zamiast być osądzeni tworzyli amerykański program rakietowy.
    Kilka lat temu USA wyciągnęły na forum polityki europejskiej i finansują najbardziej bestialską i nieludzką formę faszyzmu – banderyzm, nie licząc się zupełnie z odczuciami i historią innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej: Polaków, Rosjan, Czechów, Słowaków, Białorusinów, dla których ta ideologia jednoznacznie jest związaną z ludobójstwem i eksterminacją w czystej postaci.
    To nie Rosja przez wieki pchała się na Zachód, to Zachód zawsze chciał podbić i zniszczyć Rosję. Wielonarodowe armie Napoleona i Hitlera szły na Moskwę. To nie sam Hitler i Niemcy szli na Rosję, to szła cala Europa; były w tej armii dywizje rumuńskie, węgierskie, włoskie byli esesmani Francuzi, Hiszpanie, nawet Szwedzi; jedynie Serbowie, Grecy i Polacy (Rosjanie o tym pamiętają) nie mieli swoich jednostek w armii Hitlera. I to nie była wojna o terytorium tylko, to była wojna aby zniszczyć całkowicie ten dzielny naród i jego państwo. Nie udało im się to. I teraz tez się nie uda. Co daj Boże.

    PS…

    Aleksander Jabłonowski, rusofobia geneza wirusa cz.1 – Maciej Poręba https://www.youtube.com/watch?v=SqXKh3XOftE

    Aleksander Jabłonowski, rusofobia geneza wirusa cz.2 – Maciej Poręba https://www.youtube.com/watch?v=lAf9JCfkP5g

    • wlodek
      20 lutego 2017 at 18:00

      Prawdziwa historia Rosji w pigułce. Może kiedyś będzie kolportowana jako zabroniony materiał?

    • bob
      20 lutego 2017 at 23:13

      Naród rosyjski z natury nie jest przeciwny nikomu. To jest po prostu naród bez głebszej świadomości, dość prosty, pragnący spokojnie wegetować. Problem w tym, że jak mu władza każe to będzie kochał i nienawidził na zmianę. Np. po dojściu Hitlera do władzy, gdy nastąpiło gwałtowne zerwanie współpracy niemiecko-sowieckiej Kreml kazał nienawidzieć faszystowskie Niemcy. Ale już po wspólnej paradzie w Brześciu 1939 władza kazała kochać III Rzeszę. Zresztą wydaje się, że władza sowiecka także naiwnie wierzyła w przyjaźń Hitlera o czym świadczy niechęć Stalina do informacji o niemieckich przygotowaniach do agresji na ZSRR. Co ciekawe dziś mamy ponownie sytuację gdy władza każe i lud zmienia zdanie o 180 stopni. Jeszcze niedawno Białoruś cieszyła się najwiekszą sympatią wśród Rosjan. Dziś po nawet niezbyt intensywnej akcji propagandowej stosunek społeczeństwa rosyjskiego do Białorusi gwałtownie się pogorszył. Rosja przygarniając wiele małych narodów eksploatowała rabunkowo ich ziemię dodatkowo osłabiając te narody poprzez ich rozpijanie(chodzi głównie o narody Syberii). Chmielnicki prosił cara o pomoc ale gdy zorientował się, że moskiewska pomoc to cięższe kajdany niż uległość wobec Polski to zaczął szukać ratunku w Turcji. Zresztą u nas też rózne narody szukały ratunku wobec Moskwy jak Rusini z Litwy czy Bałtowie z Inflant. Co więcej my obronilismy Zachód nie tylko przed Turcją(za Sobieskiego) ale także przed bolszewicką Rosją(za Piłsudskiego). Ponadto umieszczanie Czartoryskiego w jednym szeregu z Dzierżyńskim czy nawet Rokossowskim to skandal. Czartoryski mimo, że w jego żyłach nie płynęła polska krew(prawdopodobnie był synem rosyjskiego ambasadora) współpracował z rosyjskim carem głównie z myślą o odbudowie Polski przy pomocy Rosji. Dzierżyński czy nawet Rokossowski na pewno nie planowali odbudowy państwa polskiego z rosyjską pomocą i stopniowego zwiększania jego niezależności wobec Rosji. Zresztą wnuczka Rokossowskiego Ariadna jest bardziej związana z Polską niż był jej dziadek, mimo, że często stara się wciskać Polakom kit ruskiej propagandy. Rozbiory Polski oczywiście były przeprowadzone przez władców będących etnicznymi Niemcami. Ale w 1939 gdy Rosja ponownie weszła w sojusz z Niemcami przeciw Polsce we władzach ZSRR nie było Niemców. Chociaż i Rosjan też prawie nie było co jest marnym pocieszeniem dla nas bo Rosja obojętnie pod czyim butem zawsze będzie uważała nas za rywala lub przeszkodę w obronie interesów rosyjskiej elity w naszym regionie. Dziwne gdyby za rosyjskich rządów w Warszawie nie budowano niczego. W końcu Warszawa była trzecim pod względem wielkości miastem Imperium Rosyjskiego i wcale nie była czysto polska. 30% jej mieszkańców raczej miała gdzieś polski patriotyzm, zwłaszcza, ze po upadku Powstania Styczniowego napływ do miasta szlachty pozbawionej przez cara majatków doprowadził do rywalizacji ekonomicznej burżuazji różnych narodowości. Wystarczy poczytać Lalkę Prusa czy Ziemię Obiecaną Reymonta(ta druga książka dotyczy oczywiście Łodzi) aby to zrozumieć, że w polskich miastach carat mógł liczyć na sojuszników więc i budował co nieco. Zresztą Niemcy budowali w Polsce nie tylko obozy zagłady ale i sporo pozytecznych rzeczy i to w większej skali niż Rosjanie. Np. w 1918 gdy Polska odzyskała niepodległość na obszarze byłego zaboru pruskiego siec kolejowa była znacznie lepiej rozwinięta niż na obszarze byłego zaboru rosyjskiego. Gdyby Rosjanie zatrzymali marsz na zachód to Berlin wyparowałby w wyniku amerykańskiego ataku atomowego, Polska zostałaby wyzwolona przez Zachód i jej potencjał zostałby uzyty do walki przeciw Rosji. A przewaga nacjonalistów ukraińskich wynikała także z tego, ze w latach 1939-41 Sowieci wymordowali albo wysłali na Syberię najbardziej doświadczonych w walce Polaków. Ci Polacy, którzy uniknęli sowieckich represji byli mentalnie i organizacyjnie nieprzygotowani do skutecznego oporu. To byli głównie prości chłopi. Po II wś uzyskaliśmy dobre granice na zachodzie ale fatalne na wschodzie. Obecność obcych wojsk 200 km od Warszawy(Białorus, Kaliningrad) to takie samo zagrożenie jak bliskość granicy z Niemcami w 1939. A brak mniejszości narodowych to wynik niemieckich zbrodni i aneksji polskiego terytorium przez ZSRR. Tak nam sprzedawali chętnie ropę, że benzyna była na kartki. Zresztą aż do 1956 roku węgiel z Polski był wywożony do ZSRR za darmo. Wcześiej zaś na wschód wywieziono prawie całą infrastrukturę przemysłową i to nie tylko z tzw. ziem odzyskanych. Jeżeli chodzi o Nową Hutę czy tysiące innych zakładów to bez zachodnich kredytów skończylibyśmy na budowie fundamentów. Nic ponadto. Przybyło nas kilkanaście milionów. To prawda. Ale gdyby na nieludzkiej ziemi nie zginęło kilkaset tysięcy Polaków to przybyłoby nas jeszcze kilka milionów więcej. zresztą w tym czasie prawie wszyscy w Europie mnożyli się jak króliki więc nasz rozwój demograficzny nie był darem od Rosji. Pewno gdyby Moskwa nie zablokowała pomocy z UNRY dla polskiej wsi miałyby szansę narodzić się kolejne miliony Polaków. Jeżeli zaś chodzi o marsz Europy na Zachód to zawsze poprzedzał go marsz Rosji na wschód. Przed marszem Napoleona rosyjska armia brała udział w walce przeciw rewolucji francuskiej oraz w likwidacji Rzeczpospolitej. Przed marszem Hitlera na Moskwę Stalin wysłał armię do Polski, Rumunii, Finlandii i państw bałtyckich. Najpierw Moskwa agresywnie angażuje się w sprawy Europy a potem płacze, że Europa agresywnie prze na wschód.

      • krzyk58
        21 lutego 2017 at 07:46

        Da „sie z tego wyżyć’? no wiesz … dobrze przynajmniej płacą śmiertelni wrogowie Polski i Polaków? Epistoły coraz dłuższe i,i nie napiszę głupsze, lecz infantylne.
        🙂

      • Kamczatka
        21 lutego 2017 at 08:52

        To dlatego Rosja największe państwo bo Rosjanie to „naród bez głebszej świadomości, dość prosty, pragnący spokojnie wegetować”?!

        Ponownie własne fantazji i życzenia podajesz jako fakty.
        A samych faktów tak i nie ma.

        I chłopie, „podciągnij” geografii bo mylisz strony świata.

        Вобщем – учи матчасть.

      • bob
        21 lutego 2017 at 10:30

        Kamczatka, po odjęciu terenów z klimatem niezbyt sprzyjającym ludzkiej egzystencji okaże się, że Rosja wcale nie jest takim dużym państwem. Tak naprawdę np. dzisiejsza Ukraina ma potencjał do utrzymania większej liczby ludności niż cała Syberia i to mimo dużych zasobów surowców tej części Rosji. Po prostu zabezpieczenie podstawowych potrzeb ludzkich w warunkach klimatycznych Syberii jest znacznie droższe niż w państwach z łagodniejszym klimatem. Dlatego większa część terytorium Rosji nigdy nie będzie tętnić życiem. Po prostu to się nie opłaca. Mierzenie więc wielkości państwa poprzez oglądanie „kolorowych mapek„ jest bez sensu. To tak jakby patrząc na mapę stwierdzić, że Kanada czy Australia to spore potęgi. Z drugiej strony malutka Japonia o powierzchni Polski raczej nie wyróżnia się na mapie świata. A jednak ma większą gospodarkę i prawie tyle samo ludności co ogromna Rosja.

  12. daniel
    20 lutego 2017 at 21:04

    wszystko prawda, ale mamy na Ziemi do czynienia: w Polsce i w Ameryce z prawdziwymi idiotami, co nie mają kontaktu z rzeczywistością. A przywołać ich do rzeczywistości – jestem optymistą – jest trudno, ale Rosja ich przywoła, Jest coraz bliżej.

  13. krzyk58
    20 lutego 2017 at 21:47

    Trump kontra imperium zła.

    http://www.mysl-polska.pl/1168

  14. wlodek
    21 lutego 2017 at 06:52

    Bob czy ty za te rusofobiczne wypociny rozliczasz się z Urzędem Skarbowym!Nie mówiąc o datkach na O.P! Nie zapominaj o rezerwie na leczenie w psychiatryku,jeśli wczesniej ta nienawiść wobec Rosji cię nie wykończy!To nie zapomnij o kasie na godny pochówek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

About krakauer,

Scroll Up