Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 października 2017

Sposób rozumienia interesów narodowych przez pana prezesa jest przewidywalny


 Sposób rozumienia interesów narodowych przez pana prezesa jest przewidywalny i to jest chyba największa polityczna słabość tego człowieka. Nie można mówić o kimś, że jest mężem stanu i strategiem w rozumieniu geopolitycznym, jeżeli można przewidzieć to, jak się zachowa, jak wnioskuje, czego oczekuje i jaki wynik gry obstawia.

Nawet jeżeli założymy, że pan prezes jest pragmatykiem, bo bez wątpienia jest i to wybitnym, to jednakże jest to bardzo mało, a nawet za mało, żeby zniwelować tą gigantyczną wadę. W zasadzie osoba, którą można osadzić w schematach przewidywalności – nie powinna sprawować władzy, ponieważ jest niebezpieczna dla systemu jako słaby element. Proszę się zastanowić, jaki w ogóle sens ma gra polityczna, jeżeli wiadomo co jest naszym warunkiem brzegowym? Co więcej, jeżeli wiadomo w jaki sposób rozumiemy rzeczywistość, a nasza logika wnioskowania i retoryka procesu są przewidywalne? Jak grać w tym układzie? W ogóle jak prowadzić zwykłe rozmowy i negocjacje, skoro inni interlokutorzy mają jak na tacy, to co uważamy za wartość stałą i niezmienną?

Przy czym mieliśmy do czynienia z bardzo ciekawą dychotomią poglądów, którą trudno jest nazwać nawet cynizmem, bo pragmatyzmem to zachowanie na pewno nie jest. Jest niezrozumiałe. Chodzi o faktyczne zachowania pana prezesa na Ukrainie, a jego krytykę pamięci OUN/UPA i liderów ukraińskich formacji nacjonalistycznych z okresu ostatniej wojny światowej w ostatnim czasie. Jak bowiem rozumieć postępowanie człowieka, który osobistą obecnością zaświadcza o legitymizacji ludzi, którzy pod flagami i przy okrzykach, które często widzieli i słyszeli Polacy w chwilę przed bestialskim zamordowaniem – wyraża akceptację wrogiego nacjonalizmu? Jak je rozumieć w kontekście niedawnych deklaracji o tym, co nasz sąsiedni Naród ma mieć w swojej historii, a czego, czy raczej kogo ma nie mieć? Czy pan prezes jak bywał na Ukrainie, to był na proszkach? Proszę wybaczyć to pytanie, ale ono jest zasadne w świetle wcześniejszych oświadczeń tego pana, przy okazji tłumaczeń zachowań w innej wiadomej sprawie. Musi być jakieś wytłumaczenie, zwłaszcza że mówimy o człowieku, który nie dowiedział się o dramatycznej historii polsko-ukraińskiej przed miesiącem!

Smutno to stwierdzić, ale prawdopodobnie pan prezes jest napędzany w swoich publicznych deklaracjach przez media. W momencie jak media zaczęły masowo podnosić kwestię ukraińskiego nacjonalizmu i pochwały ludobójstwa, pan prezes zmienił swoją retorykę! Takie są fakty. Oczywiście miał do tego prawo, nie ma w tym nic złego, chociażby dlatego, bo mamy do czynienia z panem Posłem. Jednak istotny niesmak jest tutaj oczywistością i czymś naturalnym. Ponieważ to, co można zrozumieć u Posła – u lidera już nie uchodzi.

Trzeba być poważnie zatroskanym o państwo i działania jego kierownictwa. Jeżeli bowiem wszyscy najwyżsi przedstawiciele władzy w Polsce, uważają pana prezesa za autorytet w sprawach politycznych, to naprawdę mamy problem. Ponieważ automatycznie wszyscy nasi oficjele są przewidywalni. To dodajmy i tak pod tym szczęśliwym warunkiem, że w ogóle wyrażają jakieś własne poglądy na sprawy państwowe, ponieważ jeżeli tylko przeanalizujemy wypowiedzi tych ludzi z ostatnich miesięcy, to widać istotny niedosyt i pewną barierę mówienia o sprawach państwowych. Proszę przyjrzeć się bliżej temu, co pan Prezydent, pani Prezes Rady Ministrów mówią o konsekwencjach nowej polityki amerykańskiej.

Największym problemem jest niekonsekwencja i zderzenie pragmatyzmu z cynizmem. Widać to najbardziej na pograniczu tego wszystkiego, co wiąże się z lansowaniem koncepcji jagiellońskiej i poparciem dla obecnych władz na Ukrainie. Wobec euro sceptycyzmu, czy jak kto woli euro dystansu, jaki jest równolegle realizowany w polskiej polityce zagranicznej. W uproszczeniu – nie można popierać europejskich aspiracji ukraińskich oligarchów, równolegle mówiąc o Europie Ojczyzn, sprowadzanej do Unii transferowej. To się wzajemnie nie łączy. Można wręcz mówić o totalnej sprzeczności, pomiędzy tymi dwoma celami. Nikt na poważnie na Ukrainie nie zainwestuje nawet zdechłego szczura, w koncepcję jagiellońską. Poza tym z kim mielibyśmy ją robić? Z Estonią, która przez lata nie dofinansowywała swojej armii, która w sumie mogłaby się i tak zmieścić na jednym stadionie i to nie dużym? Może z Łotwą, gdzie publicznie czci się SS-manów z II Wojny Światowej? Nie mówiąc już o Litwie, gdzie nie można pisać nazwisk po polsku? Może z Wielką Brytanią? To partner strategiczny wedle obecnie rządzących. Zdaje się to dyplomacji brytyjskiej zawdzięczamy tzw. linię Curzona? No, ale to sprawdzeni sojusznicy, przecież pamiętamy jak doskonale potraktowali nas w okresie II Wojny Światowej i jak czule zaopiekowali się Żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, którzy oddawali życie za nich, gdy już ich krew nie była potrzebna.

Przewidywalność u polityka, zwłaszcza w sprawach strategicznych i dotyczących racji stanu to powód i wstęp do poważnej porażki całego systemu. Już na poziomie średniej wielkości think tanku, można modelować proces decyzyjny polityka, którego pryncypia i decyzje można przewidywać. Odpowiednie służby państw zainteresowanych, mogą o wiele więcej. Jesteśmy w sytuacji, w której nikt nie powie prezesowi, że jest przewidywalny. Wielu będzie czekać na jego potknięcie… Na nasz rachunek. Cezar przynajmniej miał swojego Brutusa, Stalin – Berię i innych, Hitler swojego Walthera (to pistolet). No, a u nas jest jak każdy widzi… Mamy serial ocieplający wizerunek, budujący mity i służący do miękkiej komunikacji z otoczeniem ludziom władzy, którzy prawdopodobnie już uwierzyli we własną propagandę. To jak wiadomo, jest największym błędem jaki w ogóle można w polityce popełnić.

Tags: , , , , ,

20 komentarzy “Sposób rozumienia interesów narodowych przez pana prezesa jest przewidywalny”

  1. Inicjator
    17 lutego 2017 at 05:03

    Chyba tak nie jest do końca.

    Prezes potrafi zaskoczyć i zmienić zdanie.

    Oczywiście w szerokim zakresie stałych od lat poglądów, i tu się z Autorem zgadzam.

  2. x-factor
    17 lutego 2017 at 06:06

    Zgadzam się z przewidywalnością naszych elit, przy czym nawet w tej przewidywalności oni nas zaskakują.

  3. wlodek
    17 lutego 2017 at 07:32

    Ja nie mam złudzeń,to co nim kieruje to zemsta za brata,wyrzucenie z kancelarii Wałęsy,utrata majątku na Wschodzie,kompleksy wynikające z braku rodziny,otaczanie się ludźmi o podobnych cechach charakterologicznych widzących w nim Boga na ziemi!

    • krzyk58
      17 lutego 2017 at 13:04

      …utrata majątku na Wschodzie…może coś więcej na temat?

      • wlodek
        17 lutego 2017 at 14:36

        Zajrzyj do życiorysu rodziny ze strony mamy Prezesa,i o Odessie!

      • krzyk58
        17 lutego 2017 at 16:47

        Zaglądam, do życiorysu rodziny np. “Kwaśniewskich” 🙂

  4. Pozorovatel
    17 lutego 2017 at 08:18

    Ledwo 3 lata minęło jak Krzysztof Gawkowski z SLD i (sic!) ks. Isakowicz Zaleski, jednym głosem, wzywali Jarosława Kaczyńskiego do opamiętania. Kaczyński występując w Kijowie w towarzystwie Ołeha Tiachnyboka podgrzewał tłumy neobanderowców do działania. Pozdrawiał ich okrzykami “Sława Ukrajini! Herojam Sława!”. A tym czasem, jako człowiek wykształcony i dojrzały, znakomicie wiedział że było to był oficjalne pozdrowienie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armi, które zorganizowały i przeprowadziły rzeź 100 do 200 tysięcy Polaków w latach 40-tych XX wieku. Nie bez znaczenia jest że, przed tłumem z czerwono-czarnymi flagami, Kaczyński wystąpił właśnie w towarzystwie Tiachnyboka -lidera nacjonalistycznej i antypolskiej “Svobody”. Organizacja ta wprost odwołuje się do tradycji OUN-UPA, a także zgłasza roszczenia terytorialne wobec południowo-wschodniej Polski. Ciśnie się na usta pytania: Czyje interesy interesy reprezentował wówczas na Ukrainie Kaczyński i czyje dzisiaj reprezentuje w Warszawie? Na tym tle portret Bandery na ogrodzeniu polskiej ambasady jest czymś zupełnie naturalnym. Nie wiem tylko czy jego dugi egzemplarz wisi już w gmachu ambasady. Jak się powiedziało A, trzeba też powiedzieć B. Teza o ewolucji nie dość skrystalizowanych poglądów pana Kaczyńskiego wydaje się dosyć karkołomna.
    Dzisiejsze wiadomości donoszą że Pan Kaczyński posłał pana Dudę na właśnie rozpoczynającą się konferencję bezpieczeństwa państw “zagrożonych przez Rosję”. Tu nasuwa się wezwanie do zawołania: “Od patriotów uchowaj nas Panie!” Ci zawsze znajdą sobie wroga którego nienawidzić będą bardziej niż kochają własny naród. Zaślepieni nienawiścią (podsycaną chciwością), bez żalu poświęcą miliony swoich rodaków, aby smród ich truchła uprzykrzył życie wrogom. “A gdyby się historia jakaś działa”, patrioci zawsze znajdą jakąś szosę zaleszczycka by nie podzielić losu tych których na zgubę posłali. Miejmy się więc na baczności, bo obecna ekipa zbyt wiele mówi o ukochaniu ojczyzny, a to sugeruje właśnie ów szczególny rodzaj patriotyzmu. A swoją drogą, to jedną konferencję w Monachijską znam już z lekcji historii i z opowiadań dziadka. Dobrze pamiętam też co z niej wynikło.

    • Wojciech
      17 lutego 2017 at 10:04

      Dobre! Ale ponure.

    • krzyk58
      17 lutego 2017 at 13:27

      Nic nie znalazłem w Pańskim elaboracie o niejakim Kwaśniewskim,niektórzy wstydzą się swoich prawdziwych rodowych nazwisk 🙂 🙂
      “sie wstydzi”?? A ROLA tego pana w przywracaniu
      nad “Dniprom demokracji i praw człowieczych” –
      była naprawdę- niepoślednia. Ta osoba to jedna
      CZARNIEJSZYCH kart naszej najnowszej historii.III RP.Nie tylko syjonista – także neoTROCKISTA, lewak …Tacy ludzie z premedytacją “rozdupcyli” PRL…………..
      W TEMACIE: “10 февраля 2007 года В.В. Путин выступил с Мюнхенской речью. Это, пожалуй, самая знаменитая публичная речь нашего президента. Сегодня, по прошествии десяти лет, хочется вернуться к тексту этого выступления. Ведь многие внешнеполитические процессы, свидетелями которых мы стали, тогда были ещё в стадии подготовки….”

      https://www.youtube.com/watch?v=wsnoaABj_nE

    • krolowa bona
      17 lutego 2017 at 14:44

      @Pozorovatel Z uwaga przeczytalam analityczny wywod @Pozorovatel i zgadzam sie z wnioskami powyzszej analizy…. taki schemat zachowan, taka “polska struktura krysztalu”…. przerazaja te realia przerazaja…

  5. Wojciech
    17 lutego 2017 at 10:09

    Nie ma żadnego powodu aby krytykować prezesa. To tak jakby krytykować naród. Samo jego serce, sumienie i charakter. Taki jest naród i taki jest prezes. Głupi, katolicki, niewykształcony, mściwy i podły. Inny już nie będzie. Prezes także takim jak jest posostanie.

    • wlodek
      17 lutego 2017 at 11:31

      Wojciechu,z tego wynika że nie jestem z tego narodu!A jeszcze mój wzrost 190 wyklucz mnie z osób towarzyszącym Prezesowi!Pozdro.

      • krzyk58
        17 lutego 2017 at 14:06

        Włodku. Cięty z metra.na majdanie(kijowskim)
        z (niejakim)Kliczko świetnie byś uzupełniał
        przyjaźń chachłacko – polską….w cm.(centymetry). 🙂

        Ps. Mój wzrost to tylko jakieś marne 180cm….. 🙁

  6. wlodek
    17 lutego 2017 at 15:40

    Jak zauważyłeś ochrona Prezesa to nie “chłopy” jak my, żeby go nie drażnić! A na Majdan wybiore się jak wrócą do starej nazwy Krieszczatik! Natomiast tęsknie do miasta róż Doniecka i mam nadzieję że powstanie plac Giwiego i Motoroli !Niech krzyku Bóg w którego wierzysz im pomoże a nie banderowcom z Majdanu!Pozdro.

    • krzyk58
      17 lutego 2017 at 17:12

      …Я неверющий,я атеист 🙂

      Ну если в бога ты не веришь,

      то хоть во что то хорошше,

      ты же веришь? Да веру!

      Ну значит,ты тоже

      верющий!! :)…. WŁODKU. 🙂

      • wlodek
        17 lutego 2017 at 21:53

        krzyku,ja uważam że jeśli wiara pomaga ludziom żyć niech wierzą, ja wierzę w bohaterów Donbasu, a tym którzy zginęli szczególnie! A wiersz piękny,dziękuje!

    • krzyk58
      17 lutego 2017 at 20:44

      … i mam nadzieję że powstanie plac Giwiego i Motoroli ! Niestety, nędzna to rekompensata,chciałoby się
      powtórzyć za poetą -trzeba z żywymi naprzód iść…
      Romantycy Nowej Rosji ,w zasadzie wszyscy – przeszli już do legendy…
      Chyba czas na zimny,wyrachowany realizm.

      http://antymajdan2.blogspot.com/2017/02/donbas-do-rosji-nac-bole-zerwali.html

      http://antymajdan2.blogspot.com/2017/02/zachar-prilepin-dowodca-specnazu-dnr.html

  7. wlodek
    17 lutego 2017 at 17:31

    Krzyku,przy okazji sprawdź i swoją,moją sprawdzili jak wstępowałem do PZPR i śladu “starszych braci” niestety nie znaleziona.Pozdro.

  8. wlodek
    17 lutego 2017 at 19:22

    Do czego doszło? Z jednej strony król czekolady Poroszenko, w środku Marionetka,z drugiej jeniec Wietkongu McCain.Gdzie?Na konferencji bezpieczeństwa w Monachium!Zapanuje pokój i……!Polsko jesteś bezpiecz
    na?

  9. leming
    18 lutego 2017 at 18:28

    Niestety Autor ma rację, Prezes jest przewidywalny aż do bólu.I niestety nie jest pragmatykiem,co jest moim wielkim rozczarowaniem,jako że byłem ich wyborcą. To ideolog zakuty w klatce swoich uprzedzeń. Ta jego niby “nieprzewidywalna” wypowiedź o Ukrainie jest, moim zdaniem, właśnie przewidywalna aż do bólu, po prostu chyba w przyszłym roku mamy wybory samorządowe, a Prezes wie jakie są nastroje polskiego społeczeństwa i tworzy odpowiednią atmosferę wokół PiS. Ale tylko w warstwie werbalnej, patrzmy na czyny.Po owocach ich poznajemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up