Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

13 grudnia 2017

Superdługopisy i zaoczne kursy dla Generałów to najsłuszniejsza dobra zmiana!


 Po co armii śmigłowce? Po co drony? Lata, to to, paliwa potrzebuje, psuje się, hałasuje, same kłopoty! Po co Marynarce Wojennej okręty podwodne? Te to dopiero są drogie, a nawet bandery nie ma na czym zawiesić – bo całe się zanurza! Po co okręt, który sam tonie! Normalnie jakiś idiotyzm! Po co w ogóle wojsku granatniki przeciwpancerne? Przecież, te które mają już umieją obsługiwać? Chyba się nauczyli przez 50 lat obsługi jednego typu? W ogóle można się zastanawiać nad samolotami – o te, to dopiero są paliwożerne, a jak trzeba głowę do góry zadzierać, żeby to to zobaczyć! Prawie skandal! Kto to pomyślał, żeby tak latać! Nie wiadomo w sumie po co i dokąd?

Jest jednak jeden przedmiot, który nie tylko nasza armia musi mieć, bo to jest coś więcej, niż absolutny must have! To jest po prostu nowa jakość, prawdziwe smart army, a nawet pod pewnymi względami ma to poważne konotacje patriotyczno-historyczne. Mówimy o superdługopisach, którymi można rzucać, ciąć, świecić i pisać. Takie cuda można dzisiaj kupić i to za poważne pieniądze! Nie ma żartów! Zbijak do szyb z funkcją długopisu! Takie oto gadżety długopisowe wymyślono! Proszę tego nie krytykować! Proszę się nie śmiać – to zupełnie na poważnie, bo taką mamy rzeczywistość! No, a jak pomyślimy ile można za jeden śmigłowiec kupić długopisów i to z zawieszkami i sznureczkami w barwach moro! To serca rosną! Jak to można pięknie na słupkach przedstawić w popularnym programie do robienia prezentacji! Długopisy mają przyszłość!

Niestety w wyniku prawdopodobnie motywowanej przez wrogie i obce czynniki interwencji, stosowne czynniki decydujące o zakupach dla armii tych niezbędnych gadżetów długopisowych – wycofały się z tego szlachetnego zamiaru. Nawet informując o tym na stronach Ministerstwa. To jest skandal i to wymaga ochrony kontrwywiadowczej. Kwota około 1000 PLN za długopis taktyczny, jest jak najbardziej do zaakceptowania, wręcz wydaje się niezbędna. Można nawet spowodować, żeby wojskowi otrzymywali po dwa długopisy, zamiast części poborów w kolejny miesiącu – to byłoby naprawdę wspaniałe. Pewno by godzili się na salutowanie nawet samemu powietrzu, żeby tylko w kolejnych miesiącach nie być uszczęśliwionymi kolejnymi gadżetami taktycznymi? Przecież można jeszcze kreatywnie zaproponować np. taktyczny papier toaletowy, z podobizną sami państwo wiecie kogo. Niestety nie możemy napisać wprost, bo możemy spotkać się ze spontanicznym samobójcą, a to jak wiadomo zdarza się w łazienkach, garażach i oczywiście celach – o tak, tam to zdarza się prawdziwa plaga! Tak może być, wiadomo statystyka, gdzieś musi się realizować! Niby nie ma nigdzie, a tu proszę obywatel w celi odczuwa już drugiej nocy naglącą potrzebę popełnienia samobójstwa. Zdarza się? Zdarza i będzie się zdarzać. Dlatego nie napiszemy z czyją podobizną mógłby być ten papier, a to byłby hit! Rozchwytywany!

Jesteśmy jednak zbulwersowani faktem, że Ministerstwo wycofało się z pomysłu na długopisy taktyczne. To musi być wyjaśnione! To może być wrogi spisek i działanie czynników zewnętrznych, lepiej nie myśleć z jakiego kierunku. Przecież nie uwierzymy w to, że coś tak głupiego, mogli by wymyślić nasi jedynie słuszni decydenci i ich wspaniałe zaplecze – sami wiecie państwo jakie. Żeby było wszystko jasne – to nie jest żadna krytyka, jesteśmy pogrążonymi w smutku obywatelami, którzy tylko wyrażają swoją niezobowiązującą opinię. No przecież chyba każdy chciałby mieć taki długopis!

Ponieważ jak wiadomo wielu wyższych oficerów, w tym Generałów trenuje zdejmowanie mundurów, powstała nagląca i uzasadniona potrzeba uzupełnienia kadr. Jest oczywistością, że dowodzenie np. Dywizją Pancerną w okresie „komunistycznym”, nie jest dzisiaj atutem i już nie będzie. Podobnie podejrzanie można patrzeć na jakieś ukończone zagraniczne uczelnie. Bo z kim się po zajęciach spotykał taki Generał? O uczelniach, na niesłusznym – wręcz przeklętym kierunku geograficznym to nawet nie wspominamy. Tych ludzi już nie ma i nie ma dla nich miejsca w armii. To tym bardziej powoduje naglącą konieczność stworzenia nowego zasobu kadrowego, a ponieważ nowi – jedynie słuszni – fachowcy są potrzebni „już”. Więc jest oczywistością, że trzeba dostosować przestarzałe projekty edukacyjno-szkoleniowe dla kadry, do standardów rzeczywistości i koniecznych potrzeb.

Na zaliczenie takiego zaocznego kursu, można np. wymagać zrobienia wspomnianej powyżej prezentacji w popularnym programie do robienia prezentacji multimedialnych – jakiejś wariacji (nieprzypadkowe słowo) o taktycznym zastosowaniu długopisów! W zasadzie, to można na tym oprzeć kilka doktoratów i z dwie habilitacje. To lepsze jest, niż klasyczna wojskowa łyżka ćwiczebna! Jak to sobie wyobrazimy, to nie ulega wątpliwości, że słuszną linię ma nasza władza!

Niech tak będzie! Przecież do stania się pokoleniem kolejnych narodowych męczenników, nie potrzeba żadnych specjalnych kursów. Wystarczą dobre chęci i zaślepienie ideologiczne. No, a długopis taktyczny nie zaszkodzi.

Superdługopisy i zaoczne kursy dla Generałów to najsłuszniejsza dobra zmiana! Czy to nie jest wspaniałe? Oto problemy naszej obronności schodzą na poziom niekupowania długopisów taktycznych! Jeżeli tego będą uczyć na zaocznych kursach generalskich, to naprawdę słuszną linię ma nasza władza. Przecież o to chodziło od początku. Proszę nigdy więcej nie narzekać na „komunę” i jej powojenne kursy przysposabiające oficerów, sędziów i innych. Mechanizm jest zawsze dokładnie taki sam i będzie, zwłaszcza jeżeli starcza percepcji, aż na długopisy…

Tags: , , , , , , , ,

6 komentarzy “Superdługopisy i zaoczne kursy dla Generałów to najsłuszniejsza dobra zmiana!”

  1. Inicjator
    16 lutego 2017 at 05:05

    Widelce oraz “Superdługopisy i zaoczne kursy dla Generałów to najsłuszniejsza dobra zmiana! ”

    Nie zapominajmy o widelcach!

    Dwa widelce (dwa NAGIE WIDELCE) – już przesłano w 2016 roku Francuzom!

    Takie dwa widelce w rękach wyszkolonego specjalsa – mogą pozbawić wzroku istotnego wroga, niczego się nie spodziewającego np. w restauracji.

    Tu nawiązanie do tradycji wyklętych, których święto będzie już 1 marca.

    Włączenie używania długopisów i widelców bojowych do programu szkolenia Wojsk OT – do jeszcze “lepsza dobra zmiana”.

    Nie zapominajmy tylko kto ustanowił ten Dzień Żołnierzy Wyklętych?

    Gdyby był On prawdziwym Polskim Patriotą, to ustanowiłby go w dniu 10-go marca, a nie 1-go.

    Zresztą przed nami Pierwsza Miesięcznica Cudownego ocalenia Ministra od Obrony Narodowej w dniu 25 marca.

    Cudownego ocalenia z ewentualnej próby zamachu na szosie pod Toruniem …

    Długopisy bojowe – jestem na TAK!

    Nawet 3 x TAK!

    • 50-parolatek
      16 lutego 2017 at 10:17

      A tak na marginesie, mają te długopisy również funkcję tankowania i spryskiwania przeciwnika święconą wodą?
      – bo jeśli tak, to jestem również ZA!

      😉

  2. Aleksander Tunin
    16 lutego 2017 at 05:37

    Powinni mieć proce i kosy na sztorc

  3. Pozorovatel
    16 lutego 2017 at 07:42

    Kto nie spał na lekcjach historii ten zapewne pamięta jak to niejaki Josif Wissarionowicz uległ zagranicznej inspiracji i z pomocą Nikołaja Iwanowicza przygotował kadrowo swoje siły zbrojne do zbliżającej się II wojny światowej. W parę lat później pozbawione kompetentnego dowództwa siły zbrojne usiłowały stawić czoła potężnemu najeźdźcy. Polski wariant zaleszczycki był już niemożliwy. Już nie było dokąd uciekać. Nie przypuszczam żeby nasz główny dowodzący, w końcu zawodowy historyk, o tym nie wiedział. A jednak brnie w tym właśnie kierunku.

  4. krzyk58
    16 lutego 2017 at 08:29

    Украина – Польша: непростая история. Право голоса

    https://www.youtube.com/watch?v=4PZPa95tTtU

  5. wlodek
    16 lutego 2017 at 10:13

    Nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera! Ale to było po wojnie,a teraz licencjatowi aptekarskiemu Polska Armia oddaje honory !30 generałów odeszło, ponad 250 pułkowników,to na gwałt potrzeba nowej koniecznie pisowskiej krwi,a wiedza małe piwo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up