Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

29 kwietnia 2017

Kontrowersje wokół wypadku pani premier nawarstwiają się


 Nawet prosty wypadek komunikacyjny, może się bardzo skomplikować i mieć znaczenie polityczne, jeżeli komuś zależy na tym, żeby nadać mu polityczne znaczenie. Zdarzenie komunikacyjne rządowej kolumny samochodów z panią Beatą Szydło Prezesem Rady Ministrów, zostało rozdmuchane do skali wydarzenia o randze katastrofy narodowej.
Niestety same okoliczności związane z wyjaśnieniem tego wypadku są już przedstawiane jako zagmatwane. Nie wiadomo, czy była włączona sygnalizacja dźwiękowa – w tym zakresie są różne wersje. Chociaż oficerowie ochrony towarzyszący pani premier mają zeznawać jednoznacznie że była? Do tego pojawia się sprawa sygnalizatora w samochodzie rzekomego sprawcy, który podobno miał lub nie miał słuchać głośno muzyki. Młody człowiek, który jest przedstawiany już jako sprawca, prawdopodobnie został zaszczuty przez nagonkę medialną, jak również – co pośrednio wynika ze słów jego przedstawiciela prawnego – to jak został potraktowany przez funkcjonariuszy bezpośrednio po zdarzeniu może rodzić pewne znaki zapytania.
Kluczowe może być zdanie pani premier, która może nie pamiętać zajścia ponieważ wszelkie twierdzenia, mogłyby przy odpowiednim ustawieniu hipotezy oskarżenia obciążyć uczestników zdarzenia, którzy już złożyli jednoznaczne stwierdzenia. Wiele wyjaśniają informacje z kamer, pokazujące przejazd samochodów w kolumnie. Jeżeli byłaby zaś niezgodność pomiędzy jej twierdzeniami, twierdzeniami uczestników, świadków, rzekomego sprawcy i informacjami uzyskanymi z kamer – to moglibyśmy mówić o poważnym kryzysie wizerunkowym w sprawach publicznych. Mogą być z tego różne wątki procesowe, tak działa system. może działać bardzo ciekawie, ponieważ jest w nim pętla zmuszająca Prokuraturę do podnoszenia faktów, które mogą być zakwalifikowane jako przestępstwa.
Zastanawiające są rozbieżne opinie wysokich urzędników rządu w kontekście rejestratorów w samochodach rządowych. Jak to w ogóle jest możliwe, że samochody rządowe nie mają stale czynnych wideorejestratorów? Czy zakup urządzenia za około 500 PLN, umożliwiającego nagrywanie sygnału wideo Full HD i dźwięku – przekracza możliwości naszego państwa? Przecież są nawet urządzenia oferujące użycie noktowizji do rejestracji, droższe co prawda, ale każdy może je zakupić – na popularnym portalu aukcyjnym i to bez żadnego wysiłku, jednym kliknięciem. Poza tym limuzyny tej klasy z zasady mają swoje własne sposoby rejestrowania informacji o parametrach jazdy, dokumentujące nawet szczegóły pracy silnika i poszczególnych układów samochodu. Wiadomo o tym powszechnie, wystarczy poszukać w licznych opisach tego typu samochodów udostępnianych przez producentów. Nawet są o tym realizowane popularne programy motoryzacyjne, które mają milionową widownie w naszym kraju. W czym więc problem? Dlaczego nie korzystamy z banalnych możliwości dokumentowania wszelkich zdarzeń i rozstrzygania ponad wszelką wątpliwość? Nie byłoby żadnych wątpliwości. Może ktoś ma w tym interes, żeby było tak – jak jest?
Kończy się to smutno, przede wszystkim dla całej struktury odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. Już zapowiedziano „dobrą zmianę” w Biurze Ochrony Rządu, poprzez jego przekształcenie w jakąś narodową służbę. To naprawdę bardzo skuteczny sposób na wylanie dziecka z kąpielą. Za dużo zrobiło się wokół tego zagadnienia szumu i jest zbyt wiele zapewne przypadkowych przecieków, żeby opinia publiczna udawała, że nie rozumie co się dzieje.
W ogóle cała sytuacja ma znaczenie epizodyczne i jest po prostu nie warta więcej, niż jednej – dwóch wzmianek w mediach lokalnych, na media ogólnokrajowe po prostu szkoda z nią czasu. Jednak w naszych realiach tym żyje kraj od piątkowego wieczoru. Włączyli się nawet posłowie opozycji i byli wysocy samorządowcy Małopolski, którzy przeprowadzili jakieś własne czynności, w tym weszli w relację z rzekomym sprawcą. Całość została mocno obryzgana przez opinię publiczną w internecie, co zauważył jeden z ministrów, jako kolejną okazję do nienawiści wobec rządu i pojawiły się kolejne wypowiedzi w mediach, politycy sami się nakręcają. Co ciekawe nikt nie broni Biura Ochrony Rządu, a nawet stawiane są zarzuty i to przez kolegów, tych funkcjonariuszy. Czy gdyby kierowca wykonał manewr brak jakiego mu zarzucają, a w konsekwencji przyczynił się do obrażeń lub śmierci kierowcy małego samochodu uczestniczącego w wypadku? Bylibyśmy lepszym krajem? Bardziej prawym i sprawiedliwym? Wszystko trzeba mierzyć tą samą miarą.

Stało się nieszczęście, ucierpiały na pewno dwie osoby – w tym pani premier, na tym trzeba się skoncentrować. Analizy, szkolenia i zmiany procedur to naturalne dalsze kroki. Tylko po co ta piana? Po co te emocje? Czemu to służy? Na pewno nie państwu… Ważny jest również los rzekomego sprawcy, nie może być tak, żeby był prześladowany przez system w ekspresowym postępowaniu!

Tags: , , , , ,

7 komentarzy “Kontrowersje wokół wypadku pani premier nawarstwiają się”

  1. Inicjator
    16 lutego 2017 at 04:35

    Ta nieudana próba zamachu, bo tak to trzeba nazywać wprost, wpisuje się w strategię przyspieszonego rozwoju Kraju, a Małopolski szczególnie.

    Pożądanym rozwojem jest wszystko co przynosi pieniądze, dlatego ten związek ze strategią.

    To drzewo ma już swoją nazwę jako: LIPA BEATY.

    Palą się już wokół niej znicze.

    Mamy NOWE miejsce kultu.

    Trzypunktowe wycieczki do Krakowa: Wawel-Salt Mine Wieliczka-Auschwitz uzyskają 4-ty: Lipa Beaty, czyli oferta dla turystów się poszerzy.

    A może nawet Lipa Beaty wyprze Auschwitz?

    Jednym słowem ROZWÓJ i zyski.

    I o to w tym wszystkim chodzi …

  2. Rolnik Syn Rolnika
    16 lutego 2017 at 06:00

    Jeden wielki skandal, gnoją tego chłopaka. Nie mówie że nie jest winny. Natomiast go gnoją

  3. wlodek
    16 lutego 2017 at 06:51

    List p.Broszki to curiozum, chyba ma za zadanie uspokoić własne sumienie (jeśli ją ma)!I przykryć własną indolencje.To samo pytanie,wyjazd miał charakter służbowy czy prywatny?A co z kolizją pod Toruniem?Milczenie owiec!

  4. Winetu
    16 lutego 2017 at 08:34

    Do R.S.R. gdy byś im nie dostarczył tego towaru to by go nie gnoili, przy okazji pytam się kanciatą głowę ze Śląska, gdzie był jak gnoili mieszkańców Wa-wy. Wladyk czy ty jeszcze możesz wypić cokolwiek. Pozdrawiam, dobrze, że jest Krzyku i podrzuca fajne piosenki, dziękuję.

  5. Winetu
    16 lutego 2017 at 08:39

    PS a co na to wszystko Przenajświętrzy Król Polski, chyba nie zajmuje się tylko starymi sklerotykami w sutannach.

  6. pilot
    16 lutego 2017 at 15:31

    ten wypadek wpisuje się doskonale w statystykę wypadków w całym kraju. W 2015 zginęło 2904 ludzi tj 8 dziennie. od 10 lutego zginęło więc statystycznie 48 ludzi. I co? Pisze ktoś o tym? Jakis polityczny skandal?

  7. krzyk58
    16 lutego 2017 at 21:13

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

About krakauer,

Scroll Up