Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 października 2017

Byli dowódcy krytykują polityków…


 Jest taki kraj w którym byli, wysocy dowódcy wojskowi i służb specjalnych krytykują polityków. Robią to w sposób w zasadzie już bezpośredni, mówiąc o osobiście doznanych upokorzeniach ze strony młodych ludzi otaczających ważnego urzędnika państwowego, będącego ich formalnym politycznym przełożonym. Jak również o innych sprawach związanych z normalną, regularną czystką w służbach mundurowych.

Szczególnie dramatycznym przypadkiem jest upolitycznienie się przez publiczne wystąpienia – jednego z najważniejszych dowódców służb specjalnych, chodzi o kontrwywiad wojskowy. Mówimy o dowódcy służby najtajniejszej z tajnych, ostatniej linii oporu, dalej już za nią nie ma niczego, nawet ściany. Co takiego musiało się stać, że taki człowiek w ogóle został odwołany, a po odwołaniu – nie służy w innej instytucji, gdzie byłyby wykorzystywane jego umiejętności i jego wiedza, tylko daje publiczne wywiady najbardziej znanym dziennikarzom?

Jest to wydarzenie bez precedensu. Jest to wydarzenie, którego nie da się pojąć. Jest to wydarzenie świadczące o upadku naszego państwa i jego rozkładzie. Mówimy o ludziach znających najbardziej poważne tajemnice państwa i NATO. Jeżeli mogą być tak sfrustrowani, że dają się zaprosić do mediów o godzinie największej oglądalności, to już nie jest pora bicia w dzwony. Czy trzeba brać tobołki i uciekać?

Nie jest jednak tak, że mundurowi mają kłaść ręce na szwach spodni i ściskać pośladki, salutując na każde mrugnięcie brwi politycznego przełożonego. Co więcej, tak być nie może! Nie na tym polega istota służby. Faktem jest, że politycy mogą zniszczyć karierę swoimi złośliwymi i głupimi decyzjami, bo w tych instytucjach nie brakuje bagna i niechęci. Jednak  sytuacja w której doświadczeni oficerowie, a nawet pracownicy cywilni tych instytucji, mający za sobą dorobek zawodowy i olbrzymie doświadczenie, są marginalizowania to skandal. Ludzie z doświadczeniem nie mogą być popychadłami. To nie o to chodzi w armii i innych instytucjach powołanych do dbania o bezpieczeństwo. Jeżeli podwładny widzi, że rozkazy przełożonych są idiotyczne, złe i prowadzą do destrukcji – wszystko, co może zrobić, to zaprotestować. Jednakże od czasów pewnego słynnego obiadu, zawsze daje się za to głowę. To samo w sobie nie jest normalne, ponieważ tracimy w ten sposób wysokich specjalistów, a decyzje podejmują ludzie mianowani z klucza politycznego.

Bezwzględnie głos środowisk mundurowych musi być słuchany. Zasady tego mechanizmu powinny być zagwarantowane przez same korporacje zawodowe, którym służą oraz gwarantowane przez polityków. Ponieważ nie ma lepszych recenzentów głupoty decyzyjnej, niż fachowcy. Obecnie jedyną realną platformą wymiany opinii, są fora na niektórych portalach internetowych. W tym tylko nieliczne są wolne, bo niektóre jak prawdopodobnie – są moderowane przez czynniki podlegające stosownej kontroli. Jakiej możemy się tylko domyślać.

Czy normalnym jest więc sytuacja, w której chirurdzy milczą na temat operacji, które na żywym organizmie wykonuje grupa przypadkowych partaczy, wyselekcjonowanych jako uważni słuchacze parówek trzaskających w puszkach po piwie? Sytuacja jest szczególna, bo okazuje się, że ci ludzie już decydują jak operować samych chirurgów! Do tego przemeblowano klinikę, zdecydowano się na stworzenie nowego polowego oddziału z dochodzącymi lekarzami (z doskoku). Na to wszystko jeszcze dodaje się stałe oskarżenia o nielojalność, utratę zaufania i inne składowe w istocie żałosne, pokazujące z jak mizernej reputacji ludźmi mamy do czynienia.

W naszym interesie jest łączenie a nie dzielenie. Chociaż brzmi to banalnie, w naszych realiach jest poważnym problemem i wielkim wyzwaniem. Jeżeli środowiska mundurowe są już tak zdesperowane, że byli zwierzchnicy chodzą do telewizji i opowiadają o niekompetencji przełożonych, to koniec. Po prostu koniec, absolutna pustka i upadek. Dalej jest już tylko zamach stanu, albo przejście na drugą stronę. Mówimy o sytuacjach skrajnych, jednak one właśnie się dzieją i powinny być rozpatrywane jako elementy ryzyka, jakie należy brać obecnie pod uwagę. Mówimy o zdesperowanym środowisku tysięcy ludzi, którzy wiedzą do czego służy broń i jak się manipuluje systemem.

Chociaż być może o to chodzi, żeby sprowokować te środowiska do desperacji? Jednakże jesteśmy w sytuacji, w której kwiat i najbardziej wartościowi ludzie naszych służb mundurowych, albo już odeszli, albo właśnie będą odchodzić.

To wszystko jest już nie tylko smutne, ale bardzo niepokojące. Ten, kto nie utrzymuje własnej armii i innych służb, będzie utrzymywał cudze – i to bardzo szybko. Proszę pamiętać, noszenie munduru to nie jest zabawa w chowanie się po lasach w krótkich majtkach. Coś takiego jak zaufanie podwładnych do przełożonych, może być oparte tylko na autorytecie. Umiłowanie Ojczyzny, to druga strona tego samego medalu. Nie może jednak opierać się na strachu przed utratą dochodów. Ponieważ szybko znajdą się inni, którzy te dochody będą chcieli uzupełnić. Jak władza może tego nie rozumieć? Przecież to jest naprawdę oczywiste. W pewnych stolicach i wcale nie na wschodzie – zacierają ręce i wkładają już pieniądze do kartonów (taką mamy sprawdzoną tradycję)…

Nigdy, ale naprawdę nigdy, nie można pozbawiać ludzi w mundurach ich indywidualnego poczucia własnej godności. Wiedzieli to nawet w obozach jeńców wojennych. Można bowiem zrobić wszystko, tylko trzeba to zrobić w sposób rozsądny. Jeżeli już władza chce się pozbyć jakichś ludzi, to np. powołuje się nowy oddział uczelni wojskowej, gdzie tych wszystkich, których się nie chce mieć na funkcjach – przenosi się (na zasadzie – tu mamy dla pana etat) z zachowaniem stopnia i nawet dając podwyżkę. Wówczas zawsze można takich ludzi jeszcze wykorzystać, a już nie są funkcyjni. W PRL-u była instytucja “Studium Wojskowego”. Po co więc to całe zło? Te wszystkie niepotrzebne emocje? Można osiągać te same cele bez konfliktów i bez ryzyka. Chodzi bowiem o to, żeby było miło. Inaczej nie da się rządzić.

O morale Żołnierzy i innych noszących mundury, to naprawdę nie ma potrzeby pytać…

Tags: , , , , , , , ,

16 komentarzy “Byli dowódcy krytykują polityków…”

  1. Królik Zygmund
    15 lutego 2017 at 05:02

    Zgadzam się, że rządzący igrają z ogniem. Są o krok od podejrzeń że te wypadki nie są przypadkowe. Prezydent, wiodący minister i premier… mózg staje. A to jak potraktowali szefa SKW (zarzuty prokuratorskie) to po prostu skandal.

  2. Inicjator
    15 lutego 2017 at 05:04

    W zasadzie to długo byli wojskowi nie ponarzekają.

    Nowa zapisy w ustawie o służbie wojskowej daje Ministrowi ON prawo do osądzania ich postaw i zachowań nawet na emeryturze, z wszelkimi sankcjami – do jej odebrania włącznie.

    Kryterium jest jedno: uznanie przez Ministra ich zachowań jako niegodnych, niehonorowych czy wręcz zdradzieckich.

    Nie jest to ściśle opisane, więc Minister może każdego za wszystko pociągnąć do odpowiedzialności, z obniżaniem stopni (emerytury też!) do degradacji włącznie, a wówczas emerytura wojskowa wyniesie ZERO złotych.

    Kiedyś, w PRL-u to zdegradowany miał dalej stopień szeregowca i jakieś minimalne świadczenia.

    Teraz już nie.

    Dlatego występujących z publiczną krytyką władz przez wojskowych nie będzie, chyba że ktoś ma zasoby np. z wygranej w Lotto, ale tak ulokowane, że są na inną osobę.

    Bo prawo zemsty Ministra może sięgnąć do kont bankowych, w czym może pomóc zespół Prokuratora Generalnego RP …

    Nie mają żadnej swobody wypowiedzi byli wojskowi.

    Chyba że są samobójcami.

    Taki mamy kraj.

  3. Lech Szydło
    15 lutego 2017 at 06:02

    Wiem to się w głowie nie mieści. Nawet Niemcy tak nie traktowali Ministerium für Staatssicherheit, MfS jak dobra zmiana traktuje ludzi w wolnej (rzekomo) Polsce

  4. wlodek
    15 lutego 2017 at 06:40

    Pocieszajacy jest fakt że ludzie nie milczą, wystarczy przeczytać w Onecie jaki jest stosunek do konfliktu na Upadlinie,grilowania kierowcy z Oświęcimia, zachowań Misiewicza.Oddajcie Kosowo Serbii to wtedy rozważajcie o Krymie i Donbasie!Kto uwierzy że tarcza w Polsce jest skierowana na Iran i Koreę? Hipokryci i matołki to obraz polskiej polityki.

    • krzyk58
      15 lutego 2017 at 09:24

      …ii to wtedy rozważajcie o Krymie i Donbasie!

      TU nie ma czego/o czym rozważać. A KOSOVO je SRBIJA!!

      • wlodek
        15 lutego 2017 at 11:51

        A Krym i Donbas jest Rosyjski!

  5. krzyk58
    15 lutego 2017 at 07:56

    Gdyby nie “byli byłymi”,nie byłoby krytyki. BA!Powiem więcej ci panowie byliby zachwyceni innowacyjnością szefa MON ….Więc tyle,
    czyli niewiele,warta jest wiarygodność(licowość) ‘tych panów’
    “oficjerów”. 🙂

    Albo jest się wojskowym – czyli “chłopem z jajami”….
    albo jest się ‘jojczącą babom’…… 🙂

    Amen!

  6. awkzim
    15 lutego 2017 at 07:58

    W wojsku autorytet jest bardzo istotną rzeczą. Problem polega na tym, iż w przypadku wyznaczenia na określone stanowisko mamy u podwładnych autorytet formalny. Należy jeszcze wobec nich zdobyć autorytet nieformalny, a to wymaga czasu. Niektórym się w ogóle nie udaje. Tym ludziom do końca życia będzie wyłazić słoma z cholew / butów.

  7. aniela
    15 lutego 2017 at 08:48

    Przestańmy pisać o tych szefach z wywiadu jak o ludziach o jakiś specjalnych umiejętnościach. To sa po prostu zwykli urzędacy. Owszem może i kursy kończyli, ale… komu służą. Oni są dobrzy w dostarczaniu info różnym “federacjom”, z Polska maja nie wiele wspólnego… no chyba tylko część emeryturki, bo reszt otrzymają z …. ???????????????????

    • krzyk58
      15 lutego 2017 at 09:29

      Niestety,Droga Pani – to są “zaprzedani’ ludzie
      różnych “stanów i unii” i to już już od połoviny 80′. Prywatnie dodam
      iż zasłużyli(sobie solennie) na “po/traktowanie”…nie będę rozwijał tematu. 🙂 Mój stosunek do problemu jest co najmniej
      obojętny…

  8. Wojciech
    15 lutego 2017 at 09:43

    A inni wracają do gry. [nie linkujemy na to źródło. web. józ] Wygraną mają zapewnioną.

  9. jerzyjj
    15 lutego 2017 at 12:10

    (…)Nigdy, ale naprawdę nigdy, nie można pozbawiać ludzi w mundurach ich indywidualnego poczucia własnej godności.

    MAJĄ TO NA CO ZASŁUŻYLI !!! NIE MAM DLA NICH ANI KSZTY WSPÓŁCZUCIA.

    “Szkolenie przyszłych upowców odbywało się w latach trzydziestych w Polsce i w Austrii: Bandera w Gdańsku, a Mielnik w Wiedniu. Szkolenie obejmowało: zarządzanie tłumem, cele identyfikacji, taktyka przywództwa, zarządzenie behawioralne w stresujących warunkach, ochrona przed gazami policji, budowa barykad i zajęcia strzeleckie i kursy snajperskie. Kursy prowadzone w Legionowie dla „studentów” w 2013 roku, miały ten sam zakres. Nazwisk oficerów szkolących przyszłych neonazistów za pieniądze polskiego podatnika na wszelki wypadek nie ujawniono [„polskojęzycznych pismaków śledczych” temat ten w ogóle nie interesuje].

    Nawet generałowie, którzy już dawno zatracili wiedzę o technice wojskowej (np. broni elektromagnetycznej czy antymaterii), zabierają głos w sprawach politycznych i nawołują do uzbrojenia i posłania ochotników na Ukrainę.

    • wlodek
      15 lutego 2017 at 14:55

      POPIS w akcji,wczoraj w Eurokołchozie głos p.Fotygi i p.Syrysza Wolskiego w jednym chórze”Uzbroić Upadline czyli upowców, i chyba czekać na powtórkę z Wołynia. Chyba na poważnie potraktuje języka czyli nie partia a narodowość się liczy bo i w/w i Król Czekolady to jeden naród!

  10. BOGO22
    15 lutego 2017 at 17:06

    Bezwzględnie głos środowisk mundurowych musi być słuchany.

    February 13, 2017

    In the course of my duties as the Incoming National Security Advisor, I held numerous phone calls with foreign counterparts, ministers, and ambassadors. These calls were to facilitate a smooth transition and begin to build the necessary relationships between the President, his advisors and foreign leaders. Such calls are standard practice in any transition of this magnitude.

    Unfortunately, because of the fast pace of events, I inadvertently briefed the Vice President Elect and others with incomplete information regarding my phone calls with the Russian Ambassador. I have sincerely apologized to the president and the Vice President, and they have accepted my apology.

    Throughout my over thirty three years of honorable military service, and my tenure as the National Security Advisor, I have always performed my duties with the utmost of integrity and honesty to those I have served, to include the President of the United States.

    I am tendering my resignation, honored to have served our nation and the American people in such a distinguished way.

    I am also extremely honored to have served President Trump, who in just three weeks, has reprinted American foreign policy in fundamental ways to restore America’s leadership position in the world.

    As I step away once again from serving my nation in this current capacity, I wish to thank President Trump for his personal loyalty, the friendship of those who I worked with throughout the hard fought campaign, the challenging period of transition, and during the early days of his presidency.

    I know with the strong leadership of President Donald J. Trump and Vice President Mike Pence and the superb team they are assembling, this team will go down in history as one of the greatest presidencies in U.S history, and I firmly believe the american people will be well served as they all work together to help Make America Great Again.

    Michael T. Flynn, LTG (Ret)
    Assistant to the President/ National Security Advisor

  11. daniel
    15 lutego 2017 at 19:53

    To przecież nie jest niecelowe: uderzenie w sądownictwo, w struktury bezpieczeństwa, struktury policji i wojska plus wprowadzenie obcych wojsk jak przed rozbiorami – służy destrukcji polskiego państwa, niebawem nastąpią aresztowania patriotów pod zarzutem “zdradY” czyli ukrofobii, antysemityzmu lub rusofilii, albo sinofilii, destrukcja czyli realizacja planu Sorosa. Najlepiej nadają się do tego jako posłuszni wykonawcy – psychopaci w rządzie. Stąd patrioci z naszej armii odchodzą. Niebawem tylko prosty Szwejk będzie otrzymywać rozkazy po polsku.

    • krzyk58
      15 lutego 2017 at 21:11

      Paka jest Prezes – i niestety jest drugi wraży ośrodek, w centrum władzy…
      Nie mamy dużego pola manewru,BO |”piłka jest krótka”.
      A ‘miecz i tarcza” którejś RP jest w wyjątkowo
      podłej kondycji to m.in. efekt nierządów WSZYSTKICH
      jewropejskich lewackich poprzedników.Czy będzie
      normalniej? Dobrze jest mieć cień nadziei – tego
      komfortu niestety za ‘rządów’ PO + przystawki,
      SLD+przystawki,AWS+przystawki – nie posiadałem, głębiej w przeszłość
      także mroczną,niestety już nie sięgam. 🙂

      Odnośnie wymienionych struktur aparatu ucisku i przemocy czy też patryjotów – Pan oczywiście raczy żartować…

      “W Polsce nie ma narodu”

      https://www.youtube.com/watch?v=BrZAlAFSrP0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up