Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 maja 2017

Co będzie dla Polski oznaczała Europa dwóch prędkości?


 Pani Kanclerz Angela Merkel, w jednym z wywiadów opowiedziała się za opcją tzw. Europy dwóch prędkości, jako optymalnej ścieżki dalszej integracji po brexicie. Istotą zmiany ma być ściślejsza integracja społeczno-gospodarcza państw, które spełniają kryteria spójności i są zdecydowane na prowadzenie zbliżonej polityki w wielu zakresach. Prawie na pewno będzie to Strefa Euro, ewentualnie ograniczona o te kraje, które nie będą w stanie utrzymać się w tym systemie walutowym. Grecja nie ma szans, Włochy będą musiały zdobyć się na bolesne reformy, a Hiszpania jest jedną wielką niewiadomą, chociaż jest to kraj z punktu widzenia finansów strategiczny. Ponieważ banki z Północy zainwestowały tam olbrzymie pieniądze. Oznacza to mniej więcej tyle, że jakby Hiszpania chciała wrócić do Pesety, to natychmiast pojawiłby się problem przeliczenia publicznego i prywatnego zadłużenia. Byłoby to wielkie źródło konfliktów, a najgorzej będzie miał w tym zakresie ten kraj, który będzie w ten sposób skonfrontowany z rzeczywistością jako pierwszy. Ponieważ nikt, nie będzie chciał odpuścić, żeby nie pokazywać innym, że można nie płacić długów lub je dowolnie wymieniać na mniej wartościowe waluty. Prawdopodobnie, a nawet prawie na pewno, tym krajem który będzie złamany będzie Grecja.

Poza krajami pierwszego kręgu integracji i tymi, które ewentualnie wypadną ze Strefy Euro, będą kraje, nieprzystające do twardego rdzenia Unii z różnych przyczyn. Jedne będą niedostosowane kulturowo-politycznie, inny podział będzie wedle tego, czy mają lub nie mają Euro. W konsekwencji będziemy mieli kraje o różnych statusach, tworzące mozaikę geograficzno-polityczną. Ponieważ będzie je trzymał przy Unii różny zestaw czynników. Niektóre kraje będą trzymane głównie przez ekonomię, inne także przez kwestie bezpieczeństwa, może znajdzie się jeden z powodów kulturowych (Słowenia). Natomiast nasz kraj będzie w wyjątkowo szczególnej sytuacji, albowiem mamy wyraźne różnice kulturowe i polityczne, a kwestie gospodarcze stopniowo ujawniają swoją złożoną naturę. Przede wszystkim jednak liczy się polityka, w tym kontekście – jeżeli tylko Francja nie zmieni kursu politycznego, to będziemy skazani na ostracyzm i jego konsekwencje. Niestety w wyniku własnej polityki samoizolacji i dystansu. Przy czym nie można zaprzeczyć, że pewnego rodzaju zakresy jak np. kwestia inno-kulturowej nielegalnej imigracji rozumiemy lepiej, niż nasi partnerzy na Zachodzie. Jednakże to oni są stroną dominującą w naszej relacji i oni nadają kierunek dyfuzji.

Na pewno będzie ograniczony przepływ ludzi, w tym znaczeniu że Polacy będą ludźmi drugiej kategorii w rozumieniu systemów socjalnych państw pierwszego kręgu integracji. Jak to będzie działało w drugą stronę, tego nie wiadomo, ale nie można wykluczyć, że będzie tutaj wprowadzona pewna symetria. Jeżeli chodzi o swobodę przepływu towarów i usług, raczej nie będzie żadnych problemów, ponieważ to się bezwzględnie wszystkim opłaca, nawet jeżeli zyskujemy na tym efektywnie mniej, niż nasi partnerzy. Wielką niewiadomą natomiast i polem do konfliktu. Jak również testów rozumienia interesów państwowych dla naszej władzy, będą kwestie związane z transferami pieniędzy (kapitałów). Już same rozliczanie się firm w ramach Unii Europejskiej, w tym z udziałem rajów podatkowych jest czymś, czego nie możemy akceptować w pełni – w dotychczasowym układzie. Kwestia cen transferowych jest taką składową współpracy, która musi być stale renegocjowana. Do tego jeszcze wchodzą ograniczenia dla koncentracji kapitałowej w niektórych branżach i sektorach. Przykładowo, nie jest w naszym interesie, żeby w mediach można było koncentrować więcej zagranicznego kapitału niż 20-30% wartości kapitału danego wydawcy. Chociaż w przypadku największych tytułów i stacji to i tak na tyle dużo, że pozwala nadal kontrolować wydawcę (rozdrobnienie reszty akcjonariatu). Poza tym jest jeszcze szereg innych kwestii, jak np. problem nielegalnych imigrantów i idiotyczne pomysły na ich przymusowe osadzanie (wbrew ich woli) w biedniejszych krajach Europy, czy też wyjątkowo ważna sprawa Wspólnej Polityki Obronnej. Ta ostatnia kwestia będzie jedną z fundamentalnych, ponieważ w praktyce może przełożyć się na ograniczenie środków ze Wspólnej Polityki Rolnej.

Generalnie więc na pewno będzie ciekawie, co więcej możemy być pewni, że będzie to sprzedane w ten sposób, że o to odzyskujemy utraconą na rzecz Brukseli (i Niemców) suwerenność. Naprawdę oni są inteligentniejsi i mają co najmniej tysiąc lub dwa tysiące lat więcej doświadczeń…

Tags: , , , , ,

12 komentarzy “Co będzie dla Polski oznaczała Europa dwóch prędkości?”

  1. Eurypides
    6 lutego 2017 at 05:04

    W skrócie mniej więcej to że będziemy mieli jeszcze większą dyfuzję na Zachód. Będą mniejsze dotacje zwrotne i mniejsza pomoc na rolnictwo, a pompa kasy z korporacji i inwestycji w SSE będzie podkręcona na wysoki regulator, bo oni potrzebują kasy na emerytury i nielegalnych imigrantów. Skutki będą smutne – i co z tego?

  2. wlodek
    6 lutego 2017 at 06:57

    Za błędy trzeba płacić, wyobraźmy że w tej sytuacji następuje przyjęcie do E.U ,Upadliny! Krach natychmiastowy, to tak jak zaklina się rzeczywistość i robi ludziom wodę z mózgu!

  3. bobby
    6 lutego 2017 at 08:32

    Dwa tys. lat więcej doświadczeń??? To już chyba antysemityzm. No chyba, że autorowi chodzi o rzymskie korzenie Europy Zachodniej. Tak naprawdę wraz z postępującym starzeniem się społeczeństw zachodnich i zwiększaniem się populacji islamskiej koncerny zachodnie będą potrzebowały jeszcze więcej taniej, pracowitej siły roboczej ze wschodu Europy. Ale nie imigrantów bo ci, którzy imigrują do państw zachodnich to że tak się wyrażę głównie ludzie o “niespokojnej duszy“. Tzn. ludzie, którzy szybko się nudzą, mają problem z przywiązywaniem się do innych ludzi, miejsc, rzeczy. Krótko-włóczykij, tramp, obieżyświat. Taki jak nawet zatrudni się w fabryce to nie na długo i szybko będzie szukał czegoś nowego w innym miejscu. Tak więc jedyna nadzieją dla zachodnich koncernów będą solidni robole w tzw. nowych państwach UE. Z tym, że aby powetować straty związane z kurczeniem się grupy solidnych pracowników na Zachodzie nasz region jest zbyt mały. To ledwie sto około sto milionów ludzi(wliczając także byłą Jugosławię). A tylko dwa największe państwa starej UE Francja i Niemcy to 140 milionów. Tak więc będzie potrzebna pomoc z jeszcze dalszego wschodu. Jednak ten obszar-Ukraina i Białoruś to w wyniku nowej Jałty będzie strefa wpływów Moskwy. Z tego powodu nie będzie możliwe wprowadzenie tam zachodniego prawa gospodarczego, ograniczenie korupcji a także rozbudowa infrastruktury. Ponieważ jednak Moskwa jest zbyt słaba aby bezpośrednio kontrolować te państwa ten obszar będzie de facto buforem bez przynależności do żadnych organizacji polityczno-gospodarczych. Dlatego aby jak najbardziej wykorzystać tamtejszą siłę roboczą najlepiej będzie budować fabryki tuż przy granicy z Ukrainą i Białorusią a więc w Polsce, Słowacji, Węgrzech, Rumunii. Dość szybko przygraniczy region na kilkadziesiąt km po stronie ukraińskiej i białoruskiej na całej długości stanie się miejscem migracji nie tylko z głębi tych państw ale nawet z innych miejsc byłego ZSRR. Dzięki temu koncerny zachodnie będą mieć do dyspozycji dodatkowo nawet kilkanaście milionów pracowników. A Polska, Słowacja, Węgry i Rumunia zarobią na podatkach. Tak Europa dwóch prędkości to paradoksalnie może być odcięcie południa od północy. A może tylko Niemcy, Holendrzy, Skandynawia plus nasz region. Czyli ponad 200 milionów ludzi i jedna z najważniejszych fabryk świata.

    • keram
      6 lutego 2017 at 09:37

      Europa, jeśli ma się podzielić to na kraje integrujące się i nieintegrujące, na społeczeństwa demokratyczne i niedemokratyczne, szanujące tolerancje i nieszanujące tolerancji, dbające o wspólne dobro i ie dbające o nie. Polska ni jak nie odpowiada tym kryteriam które by pretendowały nas do pierwszej grupy/prędkości.

      • bobby
        6 lutego 2017 at 13:25

        Południe UE też w wielu aspektach nie odpowiada tym kryteriom. A gdy Le Penówna wygra to Polska będzie bardziej pasowała pod względem demokracji i tolerancji do Niemiec niż Francja. Z drugiej strony przy tym podziale Europy nie będzie chodzić o wspólnotę przekonań ale o wspólnotę interesów. A zarówno w naszym jak i niemieckim interesie są niemieckie fabryki z polskimi pracownikami. We Francji niemieckie fabryki to bezpośrednia konkurencja dla francuskich producentów typu Renault czy Peugeot-Citroen. My nie mamy własnych koncernów. To można kolokwialnie powiedzieć, że niemiecka konkurencja nam wisi a właściwie najlepiej to się pod nią podpiąć i stać się częścią rodziny poddostawców.

      • krzyk58
        6 lutego 2017 at 16:35

        @bobby. Marzeniem pańskim jest zaklepanie niemieckiej dominacji nad Wisłą – zgodnie z wytycznymi p.Hansa
        Franka. I TO rozumiem.”Sie dokonało”. NIESTETY!

        @keram. …lewacka(kosmopolityczna) nowomowa.
        Tej ni …. nie potrafię sobie przyswoić.
        Co mnie niezmiernie cieszy…

      • bobby
        6 lutego 2017 at 18:06

        krzyk58, trzeba być realistą. Naprawdę innej drogi nie ma jak odbudowywać gospodarkę poprzez rozwój polskich poddostawców. Przecież nie zbudujemy czysto polskiego samochodu i co trudniejsze nie przekonamy innych do jego kupowania. Dlatego musimy się starać aby w niemieckim samochodzie było jak najwięcej polskich części. A to będzie możliwe tylko wtedy gdy w Polsce będzie dużo fabryk niemieckich koncernów. Przecież powrotu do klepania czołgów na ruskiej licencji nie będzie. Wiemy z doświadczenia, ze to był nieopłacalny dla nas biznes.

      • krzyk58
        6 lutego 2017 at 20:40

        @bobby…Przecież nie zbudujemy czysto polskiego samochodu… NIESTETY.Już na pewno nie,i nie tylko
        samochodu,być może wkrótce nie “zbudujemy” również roweru…

        …Dlatego musimy się starać aby w niemieckim samochodzie było jak najwięcej polskich części…

        🙂 Takich jak m.in. odpowiedniki naszych możliwości technologicznych – PALETY???????

        Ktoś za taki stan rzeczy odpowiada…i jeszcze dygresja odnośnie kondycji którejś tam “władzy”. 🙂

        Źle dzieje się w państwie Polskim gdzie sędziowie
        czynni sądów nadrzędnych parają się “normalną”
        złodziejką, dorabiając w ten sposób na “kromkę chleba’.Myślę że takie uczynki splendoru nie przynoszą
        facetom ubranym w “śmieszne ,średniowieczne łachy’…
        Liczymy ze p.Ziobro wymiecie mafie z resortu
        sprawiedliwości,’sprawiedliwości” ha,ha,ha.Zapewniam
        gorzki to śmiech… może następny ‘news’,a o czym jeszcze nie wiemy?

        http://niewygodne.info.pl/artykul7/03574-Kontrowersyjne-ulaskawienie-Slowika-przez-Walese.htm

        Chciałoby się powiedzieć – ch.j z taki państwem!Ostatni TO “dzwonek” na sanację,”jutro’
        może być już za późno…

      • bobby
        6 lutego 2017 at 22:46

        krzyk58, np. Boryszew tak dobrze zarabia na produkcji komponentów dla VW, że stać go nawet na przejmowanie firm na zachodzie Europy jak włoski Maflow czy niemiecki Theysohn. Tak naprawdę mamy dużo rodzimych firm, które właśnie wyrastają z pieluch i mają duże szanse zająć część rynku nie tylko krajowego ale i zagranicznego. Np. SKB, która kupiła Webster Drives-potentata na rynku brytyjskim w dziedzinie napędów gąsienicowych w tym także wojskowych. W europejskiej gospodarce szykują się poważne zmiany za którymi będą stać dwa państwa Polska i Rumunia. Rumuni będą rządzić w branży IT a Polska w branży bardziej tradycyjnych działach przemysłu.

        https://www.youtube.com/watch?v=SHohHhUoGWk

      • Mario
        8 lutego 2017 at 04:06

        Co Ty piłeś? Masz to jeszcze ?

  4. Inicjator
    6 lutego 2017 at 14:52

    Nic, bo to już jest.

  5. Zibb
    7 lutego 2017 at 12:11

    Z Niemców zostanie niebawem dziura w ziemi po zalaniu przez 🌊 ocean A. Do Polski wg Klimuszkk wedrze się 100 metrowa w De ocalej tylko południe.
    To będzie realny koniec Nowego Babilonu czyli UE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

About krakauer,

Scroll Up