Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 października 2017

Kolejna „wina Tuska”… покажите мне человека, а параграф найдется!


 Pan Donald Tusk właśnie rozpoczyna starania o prezydenturę, ale uwaga – Polski! Rada Unii Europejskiej jest fajną i bezpieczną przystanią, jednak w istniejącej sytuacji politycznej w Europie, to nie jest miejsce gdzie można po prostu przebywać. Trzeba pracować, to znaczy łączyć ze sobą ludzi i grać. Pan Tusk nie ma zbyt wiele do zaoferowania, może co najwyżej telefon od Pani Merkel. Nie stoi za nim, ani biznes, ani jego własny kraj. Wręcz przeciwnie, jego kraj pomaga mu przeciw skutecznie do wyrażanej polityki. Im bardziej Warszawa będzie przeciwna sprawowaniu przez pana Tuska funkcji, tym bardziej będzie on mógł liczyć na poparcie ze strony innych krajów, które zrobią to dla zapewnienia mu właściwej pozycji politycznej. Z drugiej kadencji Przewodniczącego Rady Europejskiej, będzie miał piękne wejście w kampanię prezydencką w kraju.

Bez tego zabezpieczenia, bez immunitetu – prawie na pewno czeka go prześladowanie i prawdopodobnie więzienie (покажите мне человека, а параграф найдется), co także by mu pomogło w karierze politycznej, albowiem byłby męczennikiem. Jednak prawdopodobieństwo, że spotkałby na swojej drodze życiowej w ciasnej celi potrzebę popełnienia samobójstwa, ewentualnie poważnego samouszkodzenia ciała – jest bardzo duże. Proszę się nie śmiać, żyjemy w kraju, gdzie policja bez postawienia zarzutów wyświetla podobizny ludzi. W świecie za murami nie wiadomo co się dzieje, a na pewno nie są to wakacje, no a jak wiadomo przypadki chodzą po ludziach.

Pan Donald Tusk przy swoich wszystkich wadach, miał jedną bardzo istotną – i jak można mieć nadzieję, ma nada – zaletę. Otóż, pan Tusk jest osobą akceptowalną. Akceptowali go wyborcy, akceptowali go nasi partnerzy z Unii, nawet była szansa, że zaakceptują go nasi wschodni sąsiedzi. Nie z tego powodu, że pan Tusk jest jakiś szczególnie przyjazny, chociaż być może w kontakcie osobistym to przecież bardzo przyjazny człowiek, jednak po prostu ten pan ma ten dar. Umie mówić do ludzi w taki sposób, że to co ma do przekazania względnie skutecznie dociera. Wszyscy pamiętamy jego pamiętną debatę z panem Kaczyńskim, pomimo oczywistości przygotowań i pewnej stronniczości ze strony reżyserii i realizacji programu, jednak był bardziej błyskotliwy. To nie kwestia różnicy wieku, to kwestia charakteru. Ludzie wierzą panu Tuskowi, potrafi się przedstawić jako wiarygodny polityk, to bardzo dużo w naszych realiach, w ogóle w polityce, jest to bardzo ważne, wręcz fundamentalne jeżeli ktoś chce być liderem. Pan Tusk formalnie na lidera się nadaje, później jest gorzej, jednak – taki mamy klimat.

Realia naszej sceny politycznej są takie, że aktywni liderzy polityczni, którzy mogliby przeciwstawić się panu Dudzie, na pewno ubiegającemu się o reelekcję – wykruszą się i skompromitują do dnia wyborów. Tym bardziej wzmocni to rolę pana Tuska, albowiem może on grać podwójną rolę. Po pierwsze męża opatrznościowego, który odbierze władze prawicy, a po drugie, może być formalnym liderem – zwieńczyć swoją karierę polityczną na funkcji Prezydenta. Można powiedzieć, że po tylu latach nieobecności, to będzie polityk w zasadzie „świeży” na rynku politycznym. To w połączeniu z jego osobistymi atutami oraz pieniędzmi i zapleczem, które zawsze można będzie odtworzyć i wzmocnić, to bardzo dużo. To poważny potencjał na przejęcie władzy. Możemy się z tym panem nie zgadzać – i w zasadzie w większości spraw trudno się z nim zgodzić, jednak na pewno jest on lepszym przywódcą, niż ktoś komu wydaje się, że rozbijanie rodziny jest ok… Może inaczej, nie trzeba się zgadzać z tym panem, można go istotnie i silnie krytykować, jednak nie można nie doceniać jego potencjału politycznego. Może się okazać także, że po “dżumie” – “cholera”, a po niej “gorączka” będzie najlepszym lekarstwem – chocholi taniec…

Właśnie dlatego wyeliminowanie pana Tuska, najprościej, poprzez postawienie mu zarzutów i zamknięcie go w więzieniu – to jedyna metoda na to, żeby zablokować mu drogę do władzy.

Przy czym rządzący będą mieli w tym procesie poważnych sprzymierzeńców po stronie opozycji. Ptaszki w Parku Skaryszewskim ćwierkają, że podobno już idą „kwity” od pewnych środowisk. Znamy sprawę z inwestowaniem w bursztynowe złoto, do tego dorobi się jeszcze znaną sprawę smoleńską, gdzie można byłego pana premiera obwiniać za wszystko. Na to dojdzie jeszcze jakaś czapa. Z punktu widzenia pana Tuska nie tylko dobrze jest mieć immunitet, ale najlepiej nawet nie pojawiać się w Polsce, albowiem rządzący kierując się np. naglącą potrzebą ochrony społeczeństwa i wyjaśnienia nadużyć, może zlekceważyć immunitet i co? Odbiorą nam fundusze unijne? Przecież wspaniale, bo to będzie kolejna „wina Tuska…”

Proszę przestać postrzegać naszą politykę w realiach układów logicznego wynikania. Proszę przeczytać „100 lat samotności” Gabriela Garcii Márqueza. Inaczej realiów naszej polityki nie da się już postrzegać, przynajmniej na trzeźwo.

Generalnie więc, jeżeli pan Tusk dotrwa do wyborów, to może je wygrać. Ma poważne szanse i one rosną. Tym bardziej jeżeli będzie na ważnej funkcji międzynarodowej, no przynajmniej wizerunkowo istotnej i to wbrew woli rządu dobrej zmiany. Będzie się działo…

Tags: , , , , ,

3 komentarze “Kolejna „wina Tuska”… покажите мне человека, а параграф найдется!”

  1. Fasci di Combatimento
    5 lutego 2017 at 05:31

    покажите мне человека, а параграф найдется! = to pis moze wpisać jako formalna paremię swojej partii – taki pod tytuł

  2. krzyk58
    5 lutego 2017 at 08:48

    “Generalnie więc, jeżeli pan Tusk dotrwa do wyborów, to może je wygrać.” To prawda, istnieje jakiś margines
    prawdopodobieństwa,iż “krakania K.” nabiorą ciała,
    zważywszy fakt dziwnego upodobania Polaków
    do co najmniej dwuznacznych postaci,
    przypomnę nieco zakurzoną już sylwetkę “charyzmatycznego’ premiera”,ojca
    “czterech wielkopomnych reform”…to wówczas Polska przyspieszyła…:) W podzięce za dokonania na niwie państwowej, Polacy(głównie Ślązacy)demokratycznie
    uczynili pana premiera “nastojaszczym europejczykiem’. W omawianym wyżej przypadku możliwy jest (sterowany) manewr polityczny w drugą stronę – “nastojaszczyj Polak”. I karuzela ‘sie krenci”…
    W rodzinnym kręgu – “Rodzinna Europa” – bez aluzji…
    dlatego BO – ‘swoje chłopy’ – ‘europejczyki”. 🙂

  3. Inicjator
    5 lutego 2017 at 09:55

    Autor słusznie zauważa, że Pan Donald Tusk: “Z drugiej kadencji Przewodniczącego Rady Europejskiej, będzie miał piękne wejście w kampanię prezydencką w kraju”.

    Tylko że u nas funkcjonuje nie tyle “realizm magiczny” Gabriela Garcii Márqueza, co MAGIA, którą uprawiają REALNI politycy, co nasiliło się u obecnej władzy DOBREJ ZMIANY.

    Dlatego rządzący obecnie Polską zrobią wszystko, żeby Tusk nie sprawował drugiej 2,5 letniej kadencji na stanowisku Przewodniczącego Rady UE, choć jest to bardziej TECHNICZNA funkcja, niż polityczna.

    Tylko od jego aktywności zależeć będzie jak bardzo będzie mógł on wpływać na politykę europejską.

    Do tej pory był UKŁADNYM MISIEM, ale w drugiej kadencji – może pokazać KŁY, bo będzie grał o wszystko.

    Dlatego faktycznie rządzący Europą mogą sobie wybrać INNEGO Grzecznego Misia.

    Do tego MOC Cesarzowej, Jego Protektorki – słabnie.

    Ja na miejscu Tuska zagrałbym o wszystko, bo to Jego taka GRA OSTATNIA.

    I to nie jest KOPANIE GAŁY, gdzie współpracownicy zawsze dawali Mu strzelić bramkę.

    Tylko że Pan Donald Tusk jest LENIEM, robił do tej pory to, co musiał, potem szedł HARATAĆ W GAŁĘ.

    Może się teraz zmobilizuje, a Jego przyjaciele i sojusznicy – muszą go popierać na wszelki sposób, uruchomić wszelkie mechanizmy w kraju i Europie.

    Wówczas scenariusz łagodnego wejścia w Prezydenturę po Dudzie – będzie możliwy, tylko niech na czele PO stoi ktoś inny niż skompromitowany Pan Schetyna.

    Pan Schetyna to zawodnik ligi maksymalnie wojewódzkiej, typowy DZIAŁACZ sportowy średniej klasy i ZAŁATWIACZ.

    Dlatego szanse na przełamanie Polskiego Pata ma tylko Donald Tusk, o ile nie da się wcześniej zamknąć ludziom Sprawiedliwości.

    Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up