Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2017

Czym się różni Prezydent Rzeczpospolitej od Prezydenta Federacji Rosyjskiej?


 Czym się różni Prezydent Rzeczpospolitej od Prezydenta Federacji Rosyjskiej? Zasadniczo tym, że ten drugi widzi we własnym kraju tylko rosyjskie czołgi. Natomiast pierwszy – jak widzieliśmy – nie tylko widzi obce czołgi we własnym kraju, ale jeszcze do nich wsiada, być może także dlatego, ponieważ polskich czołgów już prawie nie ma, a obce są lepsze.

Być może to niewystarczająca przenośnia jednak oddaje ona generalną różnicę w polityce obronnej Polski i Rosji. Trudno jest sobie wyobrazić pana Władimira Putina w luku amerykańskiego czołgu? No, chyba że byłaby to wystawa wraków pokonanych czołgów produkcji amerykańskiej pod murami Kremla w Moskwie? Takiego stanu rzeczy nie można wykluczyć, jest bardzo prawdopodobny, chociażby dlatego ponieważ amerykańskie konstrukcje posiada wiele krajów na świecie. Jednak widzieliśmy pana Andrzeja Dudę w czołgu, co samo w sobie jest bardzo wymownym sygnałem.

Chodzi oczywiście o wizerunek. Nie ulega wątpliwości, że czołgi są „fajne” jak stoją wypolerowane przez załogi i czekają na „vip-a”, jednakże generalnie takie reklamowanie cudzych wyrobów nie ma sensu. Poza tym ma swoją istotną wymowę polityczną, albowiem jeżeli Prezydent danego kraju występuje w wieżyczce czołgu i to trzymając za mechanizm obrotowy karabinu maszynowego – oznacza to mniej więcej tyle, że taki kraj przygotowuje się na kłopoty.

Przygotowywać się trzeba, ale nie ma potrzeby tego sygnalizować całemu światu, a w tym przede wszystkim podmiotom odpowiedzialnym za wycenę długu i waluty. Jednak to już się stało, pan Prezydent jest szczupły, włazy do zachodnich czołgów są duże, konstrukcje są wysokie – wygląda się w nich dostojnie i godnie. Taka mała demonstracja siły, można powiedzieć – taka, na jaką nas stać.

To jednak jest bardzo smutne, że jesteśmy tak słabi, że Prezydent naszego państwa musi hołubić obce czołgi na naszej ziemi, w tym także te, które kupiliśmy lub dostaliśmy w darze. Jeszcze nie tak dawno, byliśmy w stanie produkować i eksportować duże ilości konstrukcji pancernych, wytwarzanych prawie w całości samodzielnie. Dzisiaj już straciliśmy część zdolności produkcyjnych, raczej byśmy nie byli w stanie nawet odtworzyć tamtej technologii, jak również na pewno – nie dalibyśmy rady samodzielnie wyprodukować nowoczesnego czołgu.

Wszystko co możemy w kontekście konstrukcji pancernych, to albo kupić licencje i produkować, w części składając z zachodnich komponentów, kupować używane i modernizować (co robimy), albo kupować gotowe nowe czołgi. Samodzielne opracowanie konstrukcji pancernej dzisiaj prawdopodobnie przekracza nasze możliwości, chociaż chcielibyśmy być innej myśli – są poważnie zapowiadające się próby stworzenia Bojowego Wozu Piechoty, a właściwie całej rodziny pojazdów gąsienicowych na wspólnej platformie nośnej.

To jak doszło do upadku polskiego przemysłu pancernego, w tym do wygaszenia części potencjału i przekazania innej części w obce ręce, w tym kilku niesłychanie ważnych producentów (jak np. łożysk) – to temat nie tylko na pracę dla Prokuratury i Trybunału Stanu, ale przede wszystkim dla służb specjalnych. Nie mogło być przypadkiem to, że dopuszczono się takiej dewastacji i chaos zastąpił rzeczywistość. Nagle nie wiadomo jak to się stało i nie byliśmy w stanie wyprodukować nawet Wozów Zabezpieczenia Technicznego dla Indii. Oczywiście nie ma winnych, w ogóle nie mówi się o czyjejkolwiek odpowiedzialności. W takich sprawach nie ma przypadków. Obecne działania konsolidacyjne polskiego przemysłu obronnego zmierzają w dobrym kierunku, jednak mija już rok, a efektów pokazujących nową jakość i realne zdolności obronne brak.

Być może założenie, że naszym celem byłoby posiadanie samodzielnych możliwości produkcji czołgów, tak jak jest to w Federacji Rosyjskiej jest zbyt daleko idące. Ponieważ to jest olbrzymi wysiłek finansowy i logistyczny. Jednakże na pewno moglibyśmy uczestniczyć w europejskich programach konstrukcji, wdrożenia i produkcji tego typu rodzin pojazdów, które jak wiadomo są obecnie podejmowane na Zachodzie. Dlaczego to się nie dzieje? Wiadomo, że będą to drogie pojazdy, jednak alternatywą w tym kontekście pozostaje tylko przejmowanie używanych konstrukcji i ich modernizacja.

Może dożyjemy jeszcze czasów, kiedy Prezydent Rzeczpospolitej będzie się fotografował w wieżyczce czołgu, który chociaż w części jest produkowany w Polsce?

Tags: , , , , , , , ,

21 komentarzy “Czym się różni Prezydent Rzeczpospolitej od Prezydenta Federacji Rosyjskiej?”

  1. Inicjator
    1 lutego 2017 at 05:22

    Autor przesadza.

    Prezydenci różnią się wszystkim.

    Ten z Rosji ma zawsze pod ręką walizkę z kodami startowymi rakiet…

    A nasz?

    • Michał
      1 lutego 2017 at 10:11

      A nasz ma długopis, by szybko coś podpisać jak prezes przyśle.

    • miki
      1 lutego 2017 at 10:43

      A nasz zawsze może poprosić o audiencję u OberPrezesa RP i mieć nadzieję, ze jej dostąpi :))
      A już poważnie – to nie krasnoludki, czy marsjanie spowodowały obecną zapaść polskiego przemysłu w ogóle, a zbrojeniowego w szczególności. Takie były założenia i warunki progowe wstąpienia Polski do NATO i UE – kraj miał sie pozbyć wielu sektorów przemysłu, zlikwidować szereg innowacyjnych instytutów naukowych pracujących na rzecz przemysłu, a zatrudnionych tam specjalistów skierować do pracy na Zachodzie. Po 10-15 latach takiej działalności było już “pozamiatane” i mamy co mamy, czyli stan WPNZ-P(wielka polska niemoc zbrojeniowo-przemysłowa) i kraj taniej siły roboczej zajmującej się pracą w setkach montowni składających produkt finalny dla zagranicznych koncernów. Polskie marki prawie NIE istnieją, innowacyjność strategicznych sektorów przemysłu NIE istnieje, instytuty naukowe markują badania, by uzyskiwać granty, a jeśli cokolwiek faktycznie innowacyjnego zostaje w nich wymyślone, to w “tajemniczych okolicznościach” trafia za granicę, albo znika w przepastnych szufladach biurek decydentów(np. ostatnio głośna sprawa grafenu). Bez długoterminowej i radykalnej zmiany zasad funkcjonowania naszego chorego Państwa NIE ma szans na powstanie samodzielnego, niezależnego i silnego ekonomicznie/militarnie kraju.

      • bobby
        1 lutego 2017 at 19:05

        Ukraina zachowała cały postsowiecki przemysł zbrojeniowy. I niewiele jej to pomogło a masa Ukraińców to parobki u polskiego chłopa.

  2. gondor
    1 lutego 2017 at 05:52

    Bardzo trafna obserwacja. Kiedyś eksportowaliśmy czołgi do Iraku i Iranu, zarabialiśmy na ich wojnie. Dzisiaj skrobiemy z rdzy niemiecki złom z epoki Forda Grenady…

    • bobby
      1 lutego 2017 at 22:25

      Kiedyś eksportowaliśmy czołgi na Bliski Wschód. Dziś eksportujemy tam autobusy(Solaris). I pieniądze z eksportu autobusów są znacznie większe niż te, które uzyskaliśmy z eksportu czołgów w okresie PRLu. Wartość eksportu Solarisa to rocznie około 300 mln dolarów.

      • Inicjator
        2 lutego 2017 at 04:12

        Ja tam nie eksportuję Solarisów, może @bobby jest udziałowcem firmy?

        Dlatego to pisanie MY eksportujemy, MY wygraliśmy jakiś mecz – jest śmieszne.

        W dodatku te NASZE Solarisy mają w sobie chyba tylko wkręty i blachy z Polski …

  3. wlodek
    1 lutego 2017 at 06:56

    Rożni się wszystkim co dotyczy prerogatyw Prezydenta. Skoro już wsiadł do tego czołgu w pustynnych barwach to mógł od razu pojechać na Pustynię, kto by zauważył że Marionetki “niet”?Po dłuższym myśleniu nam de fakto pozostały “polskie jabłka i ogórki, na czym jest znak Made in Poland?Ktoś podpowie?Byłby to dla mnie dobry argument,co do wódki mam wątpliwości?

    • Bior
      1 lutego 2017 at 08:31

      Słuszna uwaga, teraz to już jest poważny problem żeby napić się polskiej wódki.

      • bobby
        1 lutego 2017 at 22:14

        Tak, niektóre polskie wódki należą do rosyjskiej kompanii Russian Standard. Dlatego należy je pić szklankami a nie kieliszkami.

    • bobby
      1 lutego 2017 at 22:15

      Made in Poland jest tramwajach PESY w Moskwie.

  4. Pozorovatel
    1 lutego 2017 at 07:40

    Proszę wybaczyć, ale porównywanie intelektu osobowości, urzędu i narodowego uznania Prezydenta Federacji Rosyjskiej, z partyjnym notariuszem wasalnego kraiku wydaje mi się niestosownością. Niestety ale nie po raz pierwszy jesteśmy świadkami demontażu naszej państwowości.

    • bobby
      1 lutego 2017 at 22:07

      Ale mimo tego, że Putin góruje intelektem nad Dudą to jednak w Polsce szaremu obywatelowi żyje się znacznie łatwiej niż w Rosji. I to mimo tego, że w przeciwieństwie do Polski Rosja ma gaz, ropę i diamenty.

  5. bobby
    1 lutego 2017 at 08:41

    Te czołgi masowo produkowane przez nas paliły się jak pudełka z zapałkami w Iraku podczas Pustynnej Burzy. Po takim laniu nic dziwnego, że nikt już nie chciał kupować tych czołgów i firmy produkujące ten złom uległy samolikwidacji. W rezultacie utraciliśmy dziś zdolności do odnowienia produkcji tego złomu i to bardzo pozytywna rzecz. Dzięki temu polska armia nie będzie kupowała PT 16 tzn. nie pójdzie błędną drogą jaką idzie Rosja modernizując w nieskończoność T72. Z drugiej strony to może świadczyć o problemach z Armatą, pewnie z silnikiem do niej. My zamiast samodzielnie wymyślać koło od początku powinniśmy kupic licencję i stopniowo opanowywać technologię. Tak jak to było w przypadku Rosomaka gdzie dziś poza silnikiem praktycznie wszystkie elementy produkujemy w kraju. Dlatego właśnie polski przemysł szarpnął sie na opracowanie nowego BWP bo wiele technologii do jego produkcji juz posiada. No zobaczymy co wyjdzie z tego. Także AHS Krab to podobne rozwiązanie. Dzięki licencjom, które kupiliśmy przy okazji Kraba dziś HSW posiada nowoczesną lufownię do produkcji armat dużego kalibru. Wracając do Bumaru i jego upadku, zwłaszcza do kontraktu z Indiami na WZT. Tak naprawdę to nie Bumar miał produkować tylko zakłady w Indiach, które zresztą robiły to już wcześniej na licencji pozyskanej w Polsce. Problemem było brak porozumienia w kwestii finansowej. Po prostu musielibyśmy do tego biznesu dopłacić.

    • 50-parolatek
      1 lutego 2017 at 14:03

      Bobek, tak spojrzę niekiedy na te Twoje wypociny w których ciągle prowadziłbyś wojnę, ciągle byś się zbroił, atakował, najeżdżał, strzelał, zabijał i mordował inne narody, to mimowolnie zaczynam analizować Twoją osobowość.
      Nie Bobek, Ty nie robisz TYLKO propagandy. Prawdopodobnie jesteś słabą, zakompleksioną i okropnie sfrustrowaną jednostką o wielkim mniemaniu o sobie i o wielkich, lecz niespełnionych aspiracjach.
      Tymi tekstami w jakiś tam sposób próbujesz poprawić swoje ego.
      Może to nie miejsce na to i nie powinienem tego tutaj zamieszczać, ale Twoja paplanina sprowokowała mnie do tego. A przypuszczam, że i środowiska w których się poruszasz, prędzej, czy później podobnie reaguję na Twoją osobę.
      Szanowny Bobku, nie chowaj się za lufami karabinów, armat, rakiet, czołgów i podjudzanych armi, Szanowny Bobku, jeśli tak usilnie chcesz konfrontacji, to wyjdź osobiście “na pole”! Wezwij np. na pojedynek Szanownego Prezydenta Pana Putina. Przypuszczam, że nie odmówiłby Ci satysfakcji. Ba, nawet ja, pomimo mojego wieku, czętnie stawię Ci czoła!
      No Bobku, chcesz konfrontacji?
      – przecież byłoby to spełnienie Twoich marzeń…

      • bobby
        1 lutego 2017 at 19:08

        Czyli mam predyspozycje na bycie Prezesem i nieformalnym naczelnikiem narodu.

  6. Wojciech
    1 lutego 2017 at 09:42

    Rosyjski prezydent jest wybitnie utalentowanym politykiem, powszechnie lubianym i szanowanym w swoim kraju oraz budzącym respekt w świecie. A Polski prezydent? wstyd pisać. Każdy widzi.

    • bobby
      1 lutego 2017 at 22:04

      Wolałbym aby polski prezydent był utalentowany jak prezydent Szwajcarii i tak jak prezydent Szwajcarii, żeby nawet był kompletnie nieznany na świecie.

  7. jerzyjj
    1 lutego 2017 at 11:36

    Władimir Putin
    W tegorocznym zestawieniu najbardziej wpływowych ludzi świata na samym szczycie znalazł się rosyjski prezydent

    Władimir Putin umocnił kontrolę nad Rosją, a każdy, kto uważnie obserwował partię szachów, jaką rozegrano w sprawie Syrii, zdaje sobie sprawę z przesunięcia sił na globalnej scenie politycznej w stronę Putina.

    Były oficer KGB, który kontroluje uzbrojoną po zęby w głowice nuklearne armię, stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz jedne z największych zasobów ropy i gazu ziemnego na świecie, będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję, co oznacza, że być może pozostanie u władzy aż do 2024 roku.

    1 pozycja w rankingu Forbes
    NAJPOTĘŻNIEJSI LUDZIE ŚWIATA 2015
    1 pozycja w rankingu Forbes
    NAJPOTĘŻNIEJSI LUDZIE ŚWIATA 2014

    • bobby
      1 lutego 2017 at 21:59

      Pycha kroczy przed upadkiem.

      • jerzyjj
        2 lutego 2017 at 16:51

        KOMENTARZ CIEKAWY ALE ZAUWAŻYŁEM ŻE OBRAŻA PAN INTERLOKUTORA WPROST ADRESUJĄC DO NIEGO ZOOMORFICZNĄ OBELGĘ. NIE MOGĘ NA TO POZWOLIĆ. PROSZĘ PONOWNIE BEZ BEZPOŚREDNIO ADRESOWANYCH OBELG WOBEC INNYCH CZYTELNIKÓW (MNIE MOŻE PAN OBRAŻAĆ JAK TO PANU ULŻY BEZ KONSEKWENCJI – NIE BĘDZIE ŻADNYCH ŚMIAŁO… LEPIEJ TO NIŻ BIĆ NP. ZONĘ LUB PSA…) Z PANA KOMENTARZEM SIĘ ZGADZAM – TO TAK NA MARGINESIE. TYLKO NIE MAM JUŻ OCZU TEGO CZYTAĆ MIAŁ PAN TYLE PRÓŚB I OSTRZEŻEŃ… WEB JÓZ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up