Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

23 czerwca 2017

Karuzela kadrowa w Wojsku Polskim?


 Zadziwiająca jest skala odejść z Wojska Polskiego. Nie da się już tego zjawiska nazwać inaczej, niż karuzelą kadrową. Ponieważ jeżeli odchodzi sam pan Generał Mieczysław Gocuł szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, to już naprawdę nie ma żartów. Do tego mówimy o tysiącach Żołnierzy zawodowych, którzy zdecydowali się zrzucić mundur, chociaż mogliby jeszcze służyć.

Wyszkolenie podoficera i oficera, a nawet i zawodowego Żołnierza jest procesem bardzo długotrwałym, w którym ponosimy olbrzymie koszty związane z utrzymaniem tych ludzi, edukacją, ćwiczeniami, zakupem sprzętu, remontami, paliwem i wszystkim innym, co jest potrzebne do tego, żebyśmy mieli Wojsko w ogóle. To są olbrzymie pieniądze. JEDNAK SĄ TO PIENIĄDZE KTÓRE JESTEŚMY GOTOWI ZAPŁACIĆ, PONIEWAŻ BEZPIECZEŃSTWO NIE MA CENY.

Niestety wielu wspaniałych ludzi zdecydowało się na skrócenie kariery. To nie jest przypadek, widać co piszą ludzie na forach wojskowych, co mówią rodziny Żołnierzy. Ktoś zapomniał, że Żołnierze, to ludzie i to również mający uczucia, emocje i coś, o czym politycy już chyba nie mają pojęcia – honor. Dzisiaj niezwykle trudno jest w służbie zachować honor, powstrzymać emocje i porzucić uczucia do Ojczyzny, ponieważ z tego co można wywnioskować z dostępnych komunikatów dzieją się rzeczy niesłychane.

Wiele osób, dzisiaj już głównie starszych dowódców oraz emerytów wojskowych, jak i nieliczni pracownicy cywilni wojska. Doskonale pamiętają jak wyglądało Ludowe Wojsko Polskie w czasach pana Generała Wojciecha Jaruzelskiego. Wszystko było inne, nie chodzi tylko o to, że mieliśmy prawdziwe dywizje pancerne i po prostu prawdziwą armię, ale przede wszystkim były inne stosunki pomiędzy ludźmi.

Dzisiaj resortem trzęsie człowiek, na którego większość osób ze środowiska wojskowego nawet nie popatrzyłaby poważnie, po prostu nie miałby możliwości nawet się zbliżyć do środowiska. Do tego jest jeszcze sam pan Minister, który najdelikatniej mówiąc ma trudny charakter, chociaż konsekwencji nikt mu nie odmawia. Jednak jak do tej pory – a minął rok, pan Minister, nie zrobił niczego takiego, żebyśmy mogli pozytywnie ocenić jego wkład w rzeczywiste podniesienie naszej zdolności obronnej. Zwolennicy pana Ministra na pewno wspomną o Obronie Terytorialnej. Tak, to na pewno jest wielka zasługa, jednak po bliższym zapoznaniu się z filozofią tych formacji, niestety pojawia się więcej znaków zapytania, niż powodów do radości.

Już samo to, że taki wybitny fachowiec jak pan Generał M. Gocuł, po odejściu ze służby czynnej, nie znajduje automatycznie miejsca w formacjach Obrony Terytorialnej jest olbrzymim marnowaniem potencjału. To samo dotyczy dosłownie wszystkich innych Żołnierzy. Ponieważ ich doświadczenie w Wojskach Obrony Terytorialnej byłoby czymś fantastycznym, potrzebnym i przydatnym.

Dlaczego nie stworzono mechanizmów stwarzających możliwości kontynuowania służby dla zawodowych wojskowych, w formacjach Obrony Terytorialnej? Przecież w zamian za niewielkie gratyfikacje finansowe, mielibyśmy najlepszych, najbardziej doświadczonych i sprawdzonych – nie rzadko z doświadczeniem bojowym – ekspertów! To wielka strata dla naszego potencjału. Po prostu szkoda. Teorię o tym, że nie należy przenosić wzorców, bo lepiej zacząć wszystko od początku, proszę sobie wstawić pomiędzy bajki.

W interesie naszego państwa jest, żeby dalsze plany kadrowe Ministerstwa Obrony Narodowej jakoś powstrzymały kontynuację karuzeli kadrowej. Przy czym jak na razie to częściej z niej ludzie schodzą, niż wchodzą na nią nowi. Może o to chodziło, żeby wypłoszyć z czynnej służby osoby mające wątpliwości i obawy?

Sprawy kadrowe zawsze są najdelikatniejsze w każdej strukturze, to od nich wszystko zależy, ponieważ bez ludzi – nie ma tej instytucji, jak i nie tylko tej. Nerw został naruszony, zresztą nie dotyczy to tylko Wojska, ponieważ podobne procesy ale na inną skalę mają miejsce w Biurze Ochrony Rządu, Policji, Straży Pożarnej i w innych formacjach. To już samo przez siebie, jest dowodem, że nie mamy do czynienia z przypadkiem.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj]

Tags: , , , ,

24 komentarze “Karuzela kadrowa w Wojsku Polskim?”

  1. Pozorovatel
    29 stycznia 2017 at 07:50

    Obronność, wymiar sprawiedliwości, oświata, ochrona zdrowia, polityka zagraniczna i społeczna…. Te wszystkie dziedziny życia publicznego znalazły się w stanie głębokiego regresu. Kwitnie już tylko propaganda. Ale może nie ma czym się przejmować. Za Nikołajem Czernyszewskim powtórzmy: “Im gorzej tym lepiej”

  2. Wołający na puszczy
    29 stycznia 2017 at 07:55

    Sygnały jakie dochodzą ze środowisk mundurowych są porażające. Oni po prostu uciekają przed destrukcją i hańbą, przeczołgiwaniem po dywanach i ośmieszaniem. Żenujące denuncjacje, promocja głupoty, brakuje tygodniowych kursów zaocznych na generałów.

  3. Inicjator
    29 stycznia 2017 at 09:08

    Nie karuzela kadrowa tylko zwykłe zmiany.

    Ludzie mogą odejść ze służby, coraz częściej traktowanej jako zwykła praca – to odchodzą.

    Nic się nie dzieje, poza niedaną próbą zamachu na podtoruńskiej szosie na Wielkiego Polaka I Patriotę.

    Mówiono, że był w Toruniu w podróży służbowej.

    Jaki był cel podróży?

    Jeśli CSA lub inna jednostka – to O.K.

    Jeśli Instytucja Ojca Dyrektora – to już mamy problem z używaniem pieniędzy państwowych na prywatne cele religijne Pana Ministra ON i zarazem Wielkiego Polaka i PRZEUCZCIWEGO Patrioty.

    Ja to bym zbadał, a potem dopiero kto PROWADZIŁ samochód, któy staranował OD TYŁU samochód MInistra.

    No i czyj był to samochód, ktop go wysłał i w jakim celu?

    Karuzela to nic złego.

    Piloci na niej trenują sprawy przeciążeń.

    Czyli teraz mamy kolejne PRZESILENIA, tym razem KADROWE.

    Skoro wojny nie będzie, to tak naprawdę po co nam to całe wojsko.

    Do oprawy MIESIĘCZNIC SMOLEŃSKICH wystarczy lepiej wymusztrowana STRAŻ MIEJSKA i orkiestry strażackie.

    A WOT to świetna zabawa dla młodzieży i próba zatrzymania ich w Kraju, żeby na zmywak do Dublina nie jeździli.

    Szczęść BOŻE PANU MINISTRU OBRONY NARODU i Jego RZECZNIKU prasowemu!

    • jerzyjj
      29 stycznia 2017 at 13:41

      SR…LI MUCHY BĘDZIE WIOSNA,BĘDZIE LEPIEJ TRAWA ROSŁA …

  4. Inicjator
    29 stycznia 2017 at 09:56

    Rządzący wiedzą że wojny nie będzie, chyba żeby ją sami wywołali.

    W tej sytuacji można z wojskiem robić co się tylko chce.

    Propozycje zmian w ustawie o służbie wojskowej, że Minister może każdego żołnierza zawsze zwolnić i pozbawić go stopnia oraz emerytury według kryteriów UTRATY czci i HONORU oraz innych wartości – przez żołnierza, i tym podobnych uzasadnień, doprowadzi że pozostaną naprawdę WIERNI IDEOM i PRAWDOM wyznawanym (promowanym) przez Pana MINISTRA Obrony Narodu.

    W naszej historii był już taki jeden, który poniweirał żołnierzami i to publicznie.

    Nazywał się Wielki Książę Konstanty …

    Ówczesny Żołnierz Polski (ok.1830 roku) musiał znać na pamięć wszystkich swoich przełożonych – od kaprala do Cara Rosji.

    I to teraz wraca.

    Załatwiając coś ostatnio w jednej ze średniej rangi instytucji wojskowej zauważyłem pod napisem: NASI PRZEŁOŻENI szereg fotografii: od Prezydenta RP począwszy, poprzez Premiera, Ministra ON, Szefa Szt. Generalnego, Ks. Biskupa Polowego – do Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i bezpośredniego Dowódcy Związku Taktycznego.

    Nie dopytałem, czy żołnierze muszą recytować ich nazwiska wyrwani ze snu, czy wystarczą same fotografie w holu instytucji …

    Zatem nic innego czego już nie było – nie dziej się …

    Taka powtórka z rozrywki.

  5. leon
    29 stycznia 2017 at 10:09

    Inicjator proponuję zrobić bardzo dogłębne badania psychiatryczne bo czuję,że pochodzisz lub jesteś sympatykiem rządzącej sekty.

    • wlodek
      29 stycznia 2017 at 12:01

      Leonie,nie masz zupełnie racji w kwestii poglądów “inicjatora”,cenie jego opinię, chyba że zgodnie z wolą Prezesa,jego przeciwnicy to “ludzie specjalnej troski”.

  6. bobby
    29 stycznia 2017 at 10:45

    Co ciekawe w czasach Układu Warszawskiego Polska miała mniej dywizji pancernych niż armia Czechosłowacji. Mieliśmy ponad tysiąc czołgów mniej niż sąsiedzi z południa. Dziś mamy kilkanaście razy więcej czołgów niż Czesi i Słowacy razem. Obecnie mamy trzy razy mniej czołgów niż za PRLu i to jest w pełni logiczny krok. Po prostu w naszej doktrynie nie ma już wojny agresywnej czyli uderzenia na Zachód i walki za sowieckie imperium. Dziś z obecną liczbą czołgów jesteśmy naprawdę poważna siłą w regionie. A gdyby konstrukcje postsowieckie wymienić na coś bardziej nowoczesnego to bylibyśmy wręcz potęgą w regionie. Macierewicz miesza w armii niczym Stalin w okresie Wielkiej Czystki. Oczywiście na miarę naszych czasów czyli bez strzelania w tył głowy. Z drugiej strony po jego czystkach w korpusie oficerskim będą dominować ludzie, którzy kończyli uczelnie wojskowe tylko na Zachodzie a nie w Moskwie. Może naprawdę nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

    • wlodek
      29 stycznia 2017 at 11:42

      Bobby,a zastanowiłeś że Czechy i Słowacy mają dodatni PKB,a nasze zadłużenie rośnie i rośnie a obecność US Army,to jeszcze pogłębi!A te czołgi to wskaźnik głupoty,”z czym i przeciw komu?

      • bobby
        29 stycznia 2017 at 22:40

        No dobrze jeżeli uważasz, że nie warto stawiać oporu Putinowi to niech to będą czołgi mające nas bronić przed rezunami. Oni też mają czołgi a historia pokazała, że lepiej być uzbrojonym gdy ma się takich sąsiadów.

  7. Himalaje Hipokryzji
    29 stycznia 2017 at 11:20

    Dziękuję za ten głos chroniący honor Żołnierzy

  8. Wojciech
    29 stycznia 2017 at 11:53

    Czy ktoś wiedział państwo,że na czele armii stał psychopata?
    Jedyny przypadek. Koniec jest także łatwy do przewidzenia.

  9. Prawda Boli
    29 stycznia 2017 at 11:56

    Oni w większości nie odchodzą tylko są wywalani na pysk i dlatego nie znajdują zatrudnienia w Obronie Terytorialnej.
    Zresztą Obrona Terytorialna to nie jest wojsko tylko współczesny odpowiednik Nadwiślańskich Jednostek MSW. Wystarczy sprawdzić strukturę organizacyjną, planowane uzbrojenie i przede wszystkim komu podlegają.

    Ci nieliczni którzy odchodzą dobrowolnie nie chcą przykładać ręki do przygotowywanej prowokacji wojennej.

  10. Wojciech
    29 stycznia 2017 at 11:56
  11. Roman
    29 stycznia 2017 at 12:21

    To tylko zmiany kadrowe. Po co ta panika i wrzask. Jak PO obejmowała władzę w 2007r. to nie było wrzasku tylko po cichu zwalniali niewygodnych generałów i pułkowników, których PiS awansował. Takie jest życie, nowa władza chce mieć swoich zaufanych i pewnych ludzi, a nie chorągiewki. Jak mówią, generałem ciężko zostać, a potem łatwo już być nie jest do końca prawdą. Ciekawe czy będzie krzyk jak kiedyś nastąpi zmiana władzy i ci co są generałowie i pułkownicy zostaną zwolnieni, czy będzie wielki krzyk. Idę o zakład, że nie. W mediach będą pisali dobrze, że ich wywalili , bo to byli Pisiory.

    • wlodek
      29 stycznia 2017 at 14:11

      Mam 65 lat i czegoś takiego jak Antoni ,i jego ekipa nie widziałem, chyba że w Afryce !On,p.aptekarz kury macać a nie wojskiem dowodzić!A ty piszesz że to normalne.To tak jak Prezes doradca w kwestiach rodziny!Paranoja!

      • wieczorynka
        29 stycznia 2017 at 15:38

        Włodku, cytuję za Stanisławem Michalkiewiczem (wiem, że za nim nie przepadasz) ” W jaki sposób ośmieszyć durnia, najlepiej nic nie robić, niechybnie sam się ośmieszy” .
        Ps.
        Obchodzimy tę samą rocznicę urodzin, zatem wszystkiego co naj…..

  12. wieczorynka
    29 stycznia 2017 at 15:02

    Na wojsku znam się tyle, co przeczytałam w “Przygodach dobrego wojaka Szwejka”. Jednak nie dziwię się, że zawodowi wojskowi rezygnują z munduru – gdyż ktoś za trochę wpadnie na pomysł aby odebrać im emerytury i rzucić czymś, co się przyklei (znamy to z najnowszej historii a dotyczy to również różnych służb). Wojsko Polskie de facto zostało zlikwidowane na początku lat 90-tych XX wieku, dlatego jestem przeciwniczką kupowania demobilu zza zachodniej granicy.

  13. wlodek
    29 stycznia 2017 at 16:29

    Wieczorynko,to był dobry rok bo i Władymir ten sam rocznik. Jak byś się czuła gdy byś w stopniu generalskim miała się meldować “pomocnikowi aptekarza”i się tłumaczyć ze swojej wojskowej kariery.Czarno to widzę!Sekta Smoleńska zmierza do katastrofy!

  14. Inicjator
    29 stycznia 2017 at 16:31

    Panie Leonie!
    Nie chce mi się pisać WPROST, ale jak Pan poczyta moje wpisy, to powinien dojść do wniosku.

    Po prostu wolę coś OŚMIESZAĆ niż atakować JADEM NIENAWIŚCI, bo to przecież PRZEMĄDRY SUWEREN ICH wybrał …

    No i mamy co chcieliśmy.

    O jakości wojska decyduje wygrana wojna lub zakończona korzystnym rozejmem, przy jak najmniejszych stratach własnych.

    Lepiej nie sprawdzać tego co mamy w boju, nawet mimo “pomocy” sojusznicze, bo na to liczą nasze władze, gdyż MUSZĄ sobie zdawać z PRAWDZIWEGO STANU Sił Zbrojnych.

    Ciekawe, czy opublikują Strategiczny Przegląd Obronny (SPO), a przynajmniej WNIOSKI i Zalecenia z niego wynikające.

    Z tego co słyszę od znajomych wojskowych, to jest to przegląd PAPIERÓW i komputerowych zbiorów danych, a jeśli chodzi o sprawdzenie wojska w dynamice – to zastępują je
    KOMPUTEROWE SYMULACJE.

    Nie jeżdżą żadne KONTROLE po jednostkach, bo PRZEGLĄDAJĄCYM wystarczą te symulacje, coś w rodzaju WOJENNYCH GIER KOMPUTEROWYCH.

    Jak to się ma do rzeczywistości, to wie każdy kto np. gra w wyścigi samochodowe, a potem jeździ w realu …

    Nie wypowiadam się co do swojej sympatii do rządzących DOBREJ ZMIANY, wolę ich obśmiewać – bo RZĄD ZIELONEJ WYSPY z OTACZAJĄCĄ go ciepłą wodą – wcale nie był lepszy, tylko tak ostentacyjnie się nie wygłupiał.

    Likwidowali po cichutku Siły Zbrojne, w czym olbrzymie zasługi Ministra ON, z wykształcenia lekarza psychiatry.

    Likwidując PRAKTYCZNIE POBÓR, spełnił swoje młodzieńcze marzenia z pacyfistycznej organizacji WiP, któej był czołowym działaczem.

    Pacyfista ministrem obrony i mamy to co jest, a jest głównie poprzez ZANIECHANIA …

    Obecni WODZOWIE tylko gadają i ustawiają sobie WIERNE KADRY, jakby to coś im pomogło, gdyby znowu musieli jakieś “współczesne Zaleszczyki” uskuteczniać.

    Nie są w stanie zobaczyć co jest w ich głowach wobec STAŁEGO OBRAŻANIA oficerów i żołnierzy.

    To jest główna ich linia postępowania.

    Nie ma w wojsku durni.

    Te wszystkie kroki są obserwowane i wnioski są wyciągane.

    A że ludzie odchodzą?

    To może i dobrze o nich świadczy, poza tym oznacza, że DADZĄ sobie radę w cywilu.

    Wielu bywało na misjach i placówkach NATO, znają języki i zasady życia w Szerokim Świecie.

    DO tego to są ludzie około 50-tki.

    Dadzą radę.

    Tylko szkoda ich POTENCJAŁU.

    Ale kogo to obchodzi …

  15. Henryk z Hamburga
    29 stycznia 2017 at 19:07

    Myślę, że to jest bardzo ważny problem, dramat dla wielu ludzi, złamanie karier, suma nieszczęść i nic dobrego z tego nie wynika. Nie ma niczego gorszego niż sfrustrowani mundurowi.

  16. wlodek
    30 stycznia 2017 at 12:51

    W ciągu roku odeszło 24 generałów i 284 pułkowników! Czy znacie słowo Czystka?

  17. miki
    1 lutego 2017 at 11:00

    Dla odchodzących ze służby generałów WP miejscem o wiele lepszym niż rodzące się w bólach OT sa struktury NATO. Ludzie ci tam sa juz znani i szanowani, wiec mogą obsadzać kluczowe stanowiska, a to automatycznie wzmacnia pozycje Polski w Pakcie.
    Ciekawostka – Czesi mają więcej przedstawicieli w strukturach sztabowo-logistycznych NATO niż Polska, mając bez porównania słabszą i mniej liczna armię.

  18. YUZEK
    1 lutego 2017 at 21:43

    Polska armię-siły zbrojne ostatnio to miała do 1989, do chwili kiedy “odzyskaliśmy” wolność i postanowiliśmy być “wschodnim lotniskowcem USA” a staliśmy się wasalem. Chciałbym przypomnieć, że jednostka GROM powostała za rządów Mazowieckiego za kasę USA.
    Nie wiem czy wiecie, ale RPjakiśtamnumer jest członkiem NATO a w okresie ‘przedakcesyjnym’ gorliwie wypełniał funkcje wasala (więzienia CIA w “klewkach” za kasę CIA!! to ‘państwo w państwie” jak dziś wiemy), udział w 1szej wojnie irackiej (dzisiaj sami wojskowi amerykańscy mówią, że to był błąd a Blairowi się dostało za “udział na podstawie niedostatecznych danych”.
    Ponieważ jestem człowiekiem ‘przemysłu” to z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć (a metoda Durkheima: obserwacja i porównanie) POLSKA NIE PRZEMYSŁU ZBROJENIOWEGO a co więcej NIE BĘDZIE GO JUŻ MIAŁA.
    Ponieważ jestem w sąsiedztwie kiedyś “elitarnej” jednostki to dzisiaj jest to grupka synków pracujących od 7 do 16 w jednostce ochranianą przez prywatną firmę. Jedzenie z cateringu, etc.
    Nie wiem, czy wiecie ale RPjakiśtamnumer w ramach NATO miała specjalność: jednostki specjalne i to są JEDYNE jednostki mające jakąkolwiek zdolność bojową. Ale jednostki specjalne są do operacji “specjalnych”.
    .
    Byłbym wdzięczny za zauważenie, że Maciarewicz/Pis ROBI WSZYSTKO czego by nie zrobili PO, SLD, Nowoczesna, Razem, Kukiz15 etc bo JESTEŚMY CZŁONKIEM NATO!!
    .
    A to,że zwalniają się URZĘDNICY w mundurach. Żadna strata a wręcz korzyść. Jedną z cech “zarządzania” siłami zbrojnymi w tzw. “wolnym świecie” JEST KORUPCJA a ta się miała – do czasów Maciarewicza bo nikt nie jest w stanie mu zarzucić korupcji (w odróżnieniu od Kwacha/Szmajdzińskiego czy Tuska-Kopacz/Siemioniaka.
    PS. Zdolność bojowa NATO jest żadna!! a dowodem są sukcesy tej organizacji od chwili jej powstania. A zamachy to specjalność CIA (Cocaine Import Agency).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up