Sępy - Obserwator polityczny

Sępy

29 stycznia 2017 04:15 komentarzy: 3 Autor:  A • A • A

fot. AGGWiedział, że umiera

Wiedział, że umiera. Jego czas się kończył. Dni były policzone, a nie było tego wiele. Teraz, gdy wiedział, że to już koniec, nic nie miało znaczenia. Był tylko strach. Paniczny strach przed końcem. Przed tym, co go tam czeka.

Bo, że go coś tam czeka i że to nie jest nic miłego, jakoś przeczuwał. Kiedyś w takie bzdury nie wierzył. Szydził z tego. Szydził z tych niby wierzących niedzielnych katolików, co to tak pobożni na pokaz w niedzielne przedpołudnie, a na co dzień takie same szuje i dranie jak on sam. On przynajmniej się nie ukrywał. Drwił z nich wprost, jawnie, publicznie. Szyderczo.

Ostatnio największą przyjemność sprawiało mu niedzielne koszenie trawy. Co z tego, że cały ten jego trawnik nie miał nawet pięciu metrów kwadratowych. Co tam pięciu, on nie miał nawet czterech metrów. Trzy może i miał, a może i nie. Kosił go co niedzielę. Nieważne, że nie było takiej potrzeby. Ważne, że on kosił. Nie, żeby cały czas. Kosił zawsze wówczas, gdy ksiądz bredził to swoje marne coniedzielne kazanko. Specjalnie jakiś czas temu kupił sobie tę wielką i głośną maszynkę. Ale to mu nie wystarczyło. Trochę przy niej podłubał w warsztacie, pomajstrował i efekt był dlań bardzo zadowalający. Jak wrzucał pełny gaz, to co prawda benzynę żarło jak głupie, ale wyło przy tym niemiłosiernie. I o to mu przede wszystkim chodziło. Żeby było głośno. Jak najgłośniej. A jeśli jeszcze przy tym z powodu upałów, jak w zeszłym miesiącu, drzwi kościoła były otwarte podczas mszy, o to wtedy dawał z siebie i swojej kosiarki wszystko. Jak kazanie się kończyło, odpoczywał. Wznawiał koszenie dopiero, gdy ludzie rozchodzili się po nabożeństwie. Wtedy dolewał do baku oleju, aby przy okazji jeszcze kopciło. Tak, to było to…

Bał się spać

A dziś? Dziś się bał. Panicznie bał się tego, co go czekało. A czekał go koniec ostateczny. Zostało niewiele dni. Góra kilka tygodni. Bał się śmierci. Szczególnie takiej śmierci. Wciąż się dusił. A właściwie to topił się we własnym płucu. Ale, żeby tam płucu. Nie miał płuca. Miał tylko niewielki jego skrawek. Dwa dni temu wycieli mu ponad półtora płuca. A to, co pozostało, ciągle było zalewane przez jakąś ciecz, w której się ustawicznie topił i z którą nieustannie walczył o każdy oddech. Bezcenny krótki urywany oddech. Bolesny oddech.

On, który nikogo i niczego się nie bał, tak sobie przynajmniej tłumaczył, dziś bał się tego, że utonie. Że jego własne płuco go udusi. Że ten płyn… podczas snu… bał si spać. Co rusz budził się z charczeniem, zlany potem, ze strachem w oczach. On, który kiedyś łamał ludzkie życiorysy, dziś dogasał w oczach.

Jego własna żona go unikała. Prawie z nim nie rozmawiała. Patrzyła na niego z nienawistną obojętnością. Kiedyś sprałby ją za takie coś, że z tydzień by z domu nie wychodziła. Dziś nie potrafił nawet jej zawołać. Bezsilny głos grzązł mu w gardle, był ledwo słyszalnym rzężeniem. Umierał. I wiedział o tym. I bał się tego.

Bał się, że tam na niego czekają. Ileż to ludzi przez niego ucierpiało? Ileż zginęło? Był tchórzem. To fakt. Ale mściwym tchórzem. I cwaniaczkiem bez zasad i skrupułów. I dobrze mu z tym było. Cyckał wszystkich, jak tylko można było. Bali się go. Wiedzieli, że donosił. Wiedzieli, że ci co z nim zadzierają, znikali czasem bez śladu. Tak dawno to było. A teraz te obrazy wracały. Męczyły go nocami. Nawiedzały sny. Wypierał się ich. Nie przyznawał do nich. Ale one w nim tkwiły.

Werbunek

Był wtedy młody. Zgarnęli go z ulicy. Ot tak, bez powodu, dla draki. Brakowało im do statystyk. Do premii. Zawieźli na dołek. Tam najpierw dostał wpierdy. Nawet nieszczególnie bolesne. Ot, parę razy po mordzie, kilka kopniaków w tyłek, w jądra, gdzie popadło. Nie musieli nic więcej robić. Nie musieli przystawić mu pistoletu do czoła. Ani kusić mamoną. To nawet nie było przesłuchanie. Ot, zwyczajna przyjacielska życzliwa wesoła rozmowa. Jemu wtedy nie było co prawda do śmiechu, ale dowcipy tego drugiego nawet wyszukane, śmieszne, choć prymitywne, nieco wulgarne. W innych okolicznościach zwijałby się jednak ze śmiechu. Teraz się bał. Bał się zresztą tak sam z siebie, na co dzień, wszystkiego. Strach był mu codziennym towarzyszem. Podszyty był strachem.

Poprosili. Bardzo grzecznie go po prostu poprosili, aby napisał donos. Zwyczajnie mu go podyktowali. Co i jak. Pech chciał, że padło na Józka. A akurat Józka nie cierpiał w tym momencie. Józek był jego brygadzistą. Nie dalej jak tydzień temu opieprzył go za to, że przyszedł pijany do pracy. Znów pijany. A co to, on jeden pił przed pracą? I obciął mu premię. A tu proszę. Jest okazja. Można się zemścić. No to napisał. Trochę z zemsty. Trochę ze strachu, że jak nie napisze, co mu każą, to te drugie wpierdy nie będą już takie bynajmniej kosmetyczne. Że wtedy to się przyłożą. A biło od nich fachowością w tej materii. A on był tchórzem. Zawsze tchórzem. Uciekał od walki. Jedynie w domu był chojrak. Na żonie się wyżywał. Bywało, że lał ją codziennie, przez tydzień, dwa. Ot, tak dla rozładowania nerwów. Dla własnej przyjemności. Lubił, jak się go bała. Wtedy był wielki. Wtedy to on był panem. Ot, taki domowy codzienny sport.

Bez litości

A dziś umierał. Leżał bezsilny. Chodzenie po mieszkaniu kosztowało go wiele wysiłku i co rusz musiał odpoczywać. Organizm rozpaczliwie domagał się dotlenienia, a płuco nie wyrabiało. Ratowała go maseczka tlenowa. A żona nim gardziła. I go unikała. Patrzyła na niego obojętnie. I było jej obojętne, czy czegoś potrzebuje. Ignorowała go jak tylko mogła i kiedy tylko się dało. Wyglądał koszmarnie. Żył jeszcze, ale gdy patrzył na siebie w lustrze, wyglądał już jak trup. Dlatego za wszelką cenę unikał spoglądania w lustra. Żona brzydziła się nim. Gdy na niego spoglądała, wyczytywał z jej twarzy wstręt.

Nie tylko ona. Wszyscy dookoła. Własne dzieci go unikały. Niby zaglądały do niego dwa trzy i więcej razy dziennie. Ale niewiele z nim rozmawiały. Tylko z matką. Czasami słyszał te rozmowy.

– I co, nadal nic?

– Żyje jeszcze?

– Cholera, mam zaraz urlop, by się w końcu zdecydował, w tę albo we wtę.

Ostatnio zięć zajrzał. I na dzień dobry do niego:

– O kurna, ty rzeczywiście ojciec wyglądasz jak truposz.

A wnuczek szczery do bólu wypalił:

– Fuj, cuchniesz dziadek jak stare gówno. I jesteś dziś taki brzydki…

Nikt nie miał dla niego litości. Umierał. Bał się śmierci. Ale i bał się życia. Wszyscy nim gardzili. Tak jak on kiedyś innymi. Po tamtym pierwszym razie zaczął sam do nich chodzić. Ile tych donosów było? Chyba z kilka setek… Część to zupełnie nawet nieprawdziwa, ale co tam. Czasami im nie chciało się sprawdzać i jakieś tam działania podejmowali mimo wszystko. Tak, nie musieli mu w sumie płacić. Dorobił się cudzym kosztem na swoich ofiarach. A że kilkanaście osób to tak nagle z dnia na dzień, w tym kilka z całymi rodzinami, ni z gruszki niż pietruszki znikali, to go wtedy nie ruszało.

Nigdy nie miał z tym problemów. Lubił to. Lubił pastwić się nad ludźmi. Lubił to poczucie władzy nad innymi. Przeważnie nic się nie działo, ale od czasu do czasu po tym czy owym było nagle widać, że się boi. Wiedział dlaczego. Któryś z kolei donos przechylił kielich i kropla goryczy została uroniona.

Jemu też się parę razy za fałszywki oberwało. Oj wtedy to się z nim nie cackali. Raz to prawie tydzień w szpitalu przeleżał. A potem podrzucił paru osobom świnię, aby donosy wydawały się prawdziwsze. Uzależnił się od tego. Jak mijało zbyt wiele dni bez donosu, chodził jak w transie. Denerwował się. Nie mógł spać. Lał wtedy starą i dzieciaki. Aż w końcu coś wymyślił, znalazł, podejrzał. Wtedy siadał i pisał. A potem zanosił. Traktowali go jak gówno, ale brali wszystko co znosił. Czasami dawali zlecenie, by tego czy innego poobserwował, wypytał, sprowokował. Podłożyć świnię.

Umierał. Bał się tego, co go czeka. Czy ci wszyscy oni, na których tak perfidnie pisywał donosy, teraz tam już na niego czekają? Kiedyś nimi pomiatał i gardził. Teraz z ich powodu bał się umierać. A śmierć była tuż tuż. Podtapiała mu płuco. Bał się, ale nie żałował. Gdyby miał coś zmienić, tego akurat by nie zmienił. Opłaciło mu się przecież. I tylko to się liczyło. Poza tym lubił to. Teraz, gdy już nie było jak i gdzie donosić, tęsknił za tym. Czasem wysmażył coś do jakiegoś urzędu, ale to już nie to. Nie te emocje. Nie te świństwa. Ech, stare dobre czasy… Wyrzuty sumienia? Jakie tam wyrzuty? Jakiego sumienia? To, że się bał, nie miało nic wspólnego z poczuciem winy, z żalem za wyrządzone krzywdy. Nic a nic.

Jak się wszystko skończyło, to bał wówczas się okrutnie, że się wyda, że to on i że tylu przez niego cierpiało, i że może oni go nawet i zlinczują. Bo wiadomo, ludzie to czasem mściwi są. Wiedział to. Z autopsji. Ale jakoś rozeszło się po kościach. Ludzie przestali się go bać. A on znalazł nowe sposoby ich prześladowania i szydzenia sobie z nich. Dostosował się do nowych czasów.

Dziś umierał. Umierał w samotności. Wszyscy go opuścili. Nawet najbliżsi. Szczególnie oni. Gardzili nim. Czekali, aż się przekręci. Leżał w pokoju, w półmroku i walczył o kolejny oddech. Tymczasem tam za ścianą już dzielili skórę na niedźwiedziu. Kłócili się co i jak, kto i ile po nim. I czekali niecierpliwie, kiedy on w końcu. Zaczynał się bać ich nienawistnych spojrzeń. Zaczynał się bać, że jeśli nie umrze odpowiednio szybko, to oni mu w tym dopomogą. W podziękowaniu za krzywdy i bicie, jakie od niego zaznali. Ale umrzeć też się bał. Coraz bardziej. I tego, co o potem czekało. Co rusz przypominało mu się, jaką to był kanalią. I bał się coraz bardziej. Jak tak dalej pójdzie, to nie płuco go zabije, ale ten narastający w nim strach.

Poznań, 2016.06.22
Autor: Adam Gabriel Grzelązka


Przejdź na samą górę

Komentarzy: 3

  • Adam Bielawski

    Wspaniały tekst zaanagażowany społecznie

  • Doskonały i bardzo przejmujący tekst.

  • krolowa bona

    Inna konwencja literacka…doskonale kreslaca potret takiej sado-masochistycznej kanalii u kresu swego zywota, szczescie mial ten, co tego jegomoscia nie spotkal..
    Czego nikt go nie wyslal go do psychiatry i dawal sie ta calymi latami poniewierac ?
    Czy nie stawiajac oporu stajemy sie sami wspolwinowajcami ? Mysle, ze tak i ze im wczesniej sie taka „fizjonomie” ukroci tym lepiej !!! A pluca to sobie zniszczyl ta „zachodnia” kosiarka do trawy, ktorej spaliny wdychal na 3 metrach qwadratowych by innych szlag niby z zazdrosci mial trafiac….. mozna rzecz z gorycza , te Bog nie ruchliwy, ale sprawiedliwy… Donosy, na mnie pisala je moja matka… czytajac felieton mialam caly czas „siekiere na karku”……Literacko i publicystycznie tekst bardzo dobry i wstrzasajacy w swojej wymowie…..Odnosze wrazenie, ze w Polsce brakuje lekarzy psychiatrow i pychoanalitykow i to gebetalnie rzecz biorac….

Skomentuj


  Potwierdzam znajomość regulaminu portalu obserwatorpolityczny.pl, w szczególności zapisów odnoszących się do kwestii odpowiedzialności za zamieszczane komentarze i opinie.

Ostatnie 7 dni

  • Społeczeństwo Być kochanym – za darmo

    Być kochanym – za darmo

    Za darmo Miłość, ta prawdziwa, nie jest za coś. Miłość, ta prawdziwa jest za darmo. Miłość, ta prawdziwa, nie stawia warunków. Nie jestem kochany dlatego, że jestem mądry. Ty też nie za to jesteś kochany. Nie jestem kochany za to, że jestem piękny. Ty też nie za to jesteś kochana. Nie jestem kochany za to, co umiem. Ty także nie za to. Nie jestem kochany z powodu tego, co wiem. Ty także nie. Nie jestem kochany za to, jak się […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Nie pogarszajmy sami swojej pozycji

    Nie pogarszajmy sami swojej pozycji

    Nie pogarszajmy sami swojej pozycji. Nie dostarczajmy naszym przeciwnikom argumentów. Nie osłabiajmy się sami, jałowymi sporami. Nie zadłużajmy się bardziej, zwłaszcza za granicą. Nie dzielmy bardziej społeczeństwa. Nie marnujmy pieniędzy na wydatki, które nie generują stopy zwrotu lub oszczędności. Wydawajmy „z długu” tylko na inwestycje. Dbajmy o państwo. Nie mamy innego, a nawet to które mamy, może zostać nam odebrane. Jest na pewno lepsze niż żadne, postarajmy się żeby było jeszcze lepsze. Wymaga to dużo wysiłku, jednakże nie jest niemożliwe. […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Geopolitycznie jesteśmy skazani na samotność i przegraną w obecnym stanie rzeczy

    Geopolitycznie jesteśmy skazani na samotność i przegraną w obecnym stanie rzeczy

    Trzeba sobie uświadomić raz na zawsze, że geopolitycznie – w tym położeniu i w tym układzie sojuszy, a w szczególności przy tej sprzeczności interesów – jesteśmy skazani na samotność. W dalszej kolejności, również jesteśmy skazani na przegraną w obecnym stanie rzeczy. Historia Polski to przerywane continuum. Odrodzenie państwa w 1918 roku to był cud, którego nie zaznało zbyt wiele narodów okradzionych i zniewolonych przez sąsiadów, a zgubionych przez własne elity. II Wojna Światowa, była dla nas geostrategicznym sprawdzianem, którego nie […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura A zima XXV

    A zima XXV

      2017.02.16 Poznań zimo zimo moja zimo czy aby już odchodzisz czy aby dajesz wiośnie pola czy teraz już ze słońcem dzień każdy zaczniesz zimo zimo moja zimo gdy cię nie ma jeszcze tęsknią wszyscy pytają kiedy dziwią się że nadal bez śniegu gdy już w końcu narzekają że ślisko biadolą że zimno mroźno i w ogóle nic nikomu nie pasuje zimo zimo moja zimo a ja lubię kiedy śniegiem ty obficie kiedy mróz taki że skrzypi pod butami kiedy […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Nie sra się we własne gniazdo

    Nie sra się we własne gniazdo

    Znowu pojawiają się głosy tzw. środowisk i autorytetów, które zaczynają tworzyć medialny klimat do potrzeby nałożenia sankcji w ramach Unii Europejskiej na Polskę. Trudno jest to określić inaczej, niż działalnością antypaństwową. Zajmują się tym obcokrajowcy, bo plucie na Polskę staje się modnym i nośnym tematem. Zajmują się tym, także i Polacy, czego po prostu nie da się zrozumieć. Nie sra się we własne gniazdo! Nawołujących w Unii Europejskiej do nałożenia sankcji na Polskę trzeba zapamiętać i w odpowiednim momencie przypomnieć […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Ludzcy panowie

    Ludzcy panowie

    Nie ma to jak wygarnąć prawdę. Pan prezes wygarnął wczoraj w Sejmie prawdę opozycji. Zrobił to wyjątkowo skutecznie. Opozycja jak rządziła, anihilowała ówczesną opozycję, a dzisiaj rządzących i kazała im wygrać wybory – jak pięknie podsumował pan prezes – wygrali. To wyczerpuje wszelkie dywagacje, pan marszałek Kuchciński został obroniony na stanowisku. W Demokracji liczy się matematyka, kto ma więcej – ten rządzi. Obecna opozycja nie może udawać, że tego nie rozumie. Żadne dąsania się i twierdzenia o wyższości moralnej – […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Jak mogą potraktować nas Francuzi czyli „Caracale” , „widelec” i „Mistrale” za 1 Euro?

    Jak mogą potraktować nas Francuzi czyli „Caracale” , „widelec” i „Mistrale” za 1 Euro?

    Amerykanie wycofują się z Europy. Zaczynają mowić o pozbyciu się aktywów, które przynoszą straty. Jedną z możliwości jest sprzedaż dużej firmy samochodowej, która od lat należy do gigantycznego koncernu samochodowego w USA. Jednym z potencjalnych nabywców jest inna również gigantyczna firma samochodowa (i nie tylko) z Europy, a konkretnie z Francji. Mieliśmy wspaniałą historię współpracy z Francją w okresie międzywojennym i wcześniej. Okres wielkiej transformacji ustrojowej jaka jest przeprowadzana w Polsce od końca lat 90-tych XX wieku, to również czas współpracy. […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Oparcie porządku międzynarodowego na prawie zawsze było iluzoryczne

    Oparcie porządku międzynarodowego na prawie zawsze było iluzoryczne

    Oparcie porządku międzynarodowego na prawie, zawsze było iluzoryczne. Konsensualne umowy i poszanowanie wzajemne, nie mają innej wartości niż siła jaka stoi za partnerami. Ewentualnie liczy się jeszcze status quo, tj. sytuacja względnej równowagi, gdzie opłaca się nawet największym, wspierać poszanowanie prawa – wobec najmniejszych. Wówczas wszyscy na tym zyskują, oczywiście wielcy – najwięcej, a mniejsi mogą istnieć na formalnie symetrycznych warunkach. Chociaż oczywiście relacje pomiędzy podmiotami o różnych potencjałach, nigdy nie były, nie są i nie będą symetryczne. Żadne prawo […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Strzelnica w każdej gminie i poligony w powiatach!

    Strzelnica w każdej gminie i poligony w powiatach!

    Pomysł na to, żeby w każdej gminie samorząd zorganizował strzelnicę jest doskonały. Można go twórczo rozbudować, przez postulat poligonów w powiatach. Nie muszą być duże i nie byłyby to prawdziwe poligony, chodzi bardziej o miejsce gdzie w sposób zorganizowany byłyby możliwe ćwiczenia w terenie. W warunkach armii weekendowej, bardziej byłaby to zabawa i ćwiczenia organizacyjno-fizyczne, niż jakakolwiek taktyka. Jednak z punktu widzenia pojedynczego człowieka możliwość wytarzania się w błocie, wykąpania w rzece lub okopania się saperką w szczerym polu – to […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Nikt się nie spodziewał że Amerykanie będą dążyli do upadku NATO i Unii Europejskiej?

    Nikt się nie spodziewał że Amerykanie będą dążyli do upadku NATO i Unii Europejskiej?

    Zachód jest w dziwnej sytuacji. „Kolonia” dziwi się, że „metropolia” jej nie chce! Europa uzależniona od końca ostatniej wojny – od Ameryki, nagle usłyszała prawdę o sobie. Dowiedzieliśmy się, że obrona jest kosztowna i się nie dokładamy, tyle ile byśmy mogli, a na pewno mniej niż powinniśmy.  Co więcej i to w ogóle pokazuje, że rządzące nami dotychczas elity, to najdelikatniej mówiąc grupa lekkoduchów – okazało się, że Ameryka postrzega Unię Europejską jako globalnego konkurenta. W szczególności poprzez pryzmat Euro, […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Czy pan prezes wprowadza dobrą zmianę pilarką mechaniczną – Polska w trocinach?

    Czy pan prezes wprowadza dobrą zmianę pilarką mechaniczną – Polska w trocinach?

    Dzieje się w naszym kraju dobra zmiana. Na wielu frontach jednocześnie, w zasadzie zmiany dotykają całego kraju, wszelkich dziedzin życia i funkcjonowania społeczeństwa. mamy zmiany spektakularne jak w Trybunale Konstytucyjnym, wizerunkowo-kadrowe jak w telewizji już chyba narodowej, jedynie słuszne jak w wojsku i innych instytucjach mundurowych. Mamy także i ważne zmiany dotyczące swobody zakupu niektórych medykamentów. Miło, że nasza władza się troszczy o Kobiety i nie pozwala, żeby zbyt pochopnie nałykały się medykamentów. Jest jednak jeszcze jedna zmiana, która zadziwia […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura A zima XXIV

    A zima XXIV

      2017.02.15 Poznań zima dziś wiosną pachnie zima dziś wiosną śpiewa zima dziś wiosną tańczy   co za słońce co za dnia radość jakie ptasie śpiewy   zima dziś z zimy ma niewiele błękit nieba głęboki a słońce och słońce słońce pełną gębą   i ciepło och jak ciepło ciepło rozkosznie ciepło radośnie wiosennie ciepło

    Czytaj więcej →
  • Polityka Chaos i burdel

    Chaos i burdel

    Ma rację Grzegorz Sroczyński, zapewne nie po raz pierwszy, że skrócony opis rządów PiS dałoby się zamknąć w dwóch słowach. Biorąc pod uwagę miniony okres rządów (nieomal)Prawa i (raczej Nie)Sprawiedliwości to mamy Chaos i burdel II. Ponieważ większość obywateli, (czasem to sądzę że nieomal wszyscy) nie są w stanie ogarnąć całości spraw społeczno-ekonomicznych, skupiają się na rzucanych im przed oczy elementach, wabikach, skandalikach. Umyka im sedno spraw, często umyślnie przysłonięte rzeczywistą lub spreparowaną sensacją. O ile jednak w swoim tekście […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Centra i parki handlowe podbijają mniejsze miasta

    Centra i parki handlowe podbijają mniejsze miasta

    W 2017 roku budowa centrów handlowych jeszcze mocnej skoncentruje się na mniejszych miejscowościach – wynika z analiz ekspertów Grupy Real2B. Rozpoczęty w ciągu ostatnich dwóch lat trend utrzymają dwa czynniki: wzrost zamożności Polaków i uruchomione dotacje unijne. Pierwszy z nich ma wpływ na wysoki indeks siły nabywczej mieszkańców mniejszych miejscowości oraz decyzję o migracji mieszkańców z centrum miast na obrzeża aglomeracji. Drugi stanowi ogromny zastrzyk gotówki na rozbudowę infrastruktury drogowej. Z informacji zawartych w raporcie PRCH Retail Research Forum, I […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Technologia Podstawową wadą Internetu jest to że daje odpowiedzi tylko na to czego się szuka

    Podstawową wadą Internetu jest to że daje odpowiedzi tylko na to czego się szuka

    Podstawową wadą Internetu jest to, że daje odpowiedzi tylko na to czego się szuka. Trzeba wiedzieć czego się chce, żeby to znaleźć. Pozwala to na fantastyczną manipulację, poprzez zarządzanie wynikami wyszukiwania, czy jak kto woli w ogóle zarządzaniem i limitowaniem dostępu do treści w Internecie. Zarazem jednak, właśnie to co postrzegamy tutaj jako wadę, jest gwarancją ludzkiej wolności w Internecie. Czym byłaby siec, gdyby była na niej tylko jeden portal w którego katalogu byłoby wszystko? Już to wymyślono i nazywa […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Czy można popełnić więcej błędów używając niepotrzebnej retoryki?

    Czy można popełnić więcej błędów używając niepotrzebnej retoryki?

    Przypadki pana Ministra Spraw Zagranicznych i pana Ministra Obrony Narodowej w kontekście wypowiedzi, a nawet dyskusji podczas monachijskiej konferencji bezpieczeństwa, to pokaz jak nie należy robić dyplomacji. Co więcej jak nie należy popełniać błędów, a nawet jeszcze więcej błędów, używając niepotrzebnej retoryki. W pierwszym przypadku słynnej już polemiki pana Ministra Spraw Zagranicznych z panem Fransem Timmermansem, mieliśmy do czynienia z klasycznym „wypuszczeniem”. Pan Minister dał się wciągnąć w dyskusję poboczną i sam posłużył się argumentem, który interlokutor wykorzystał przeciwko niemu. […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Mew poranny śpiew

    Mew poranny śpiew

      2017.02.18 Poznań trudno uznać za najpiękniejszą z ptasich arii melodii nie uświadczysz wciąż tylko ten uciążliwy skrzek ucho twe drażni nieustannie   gdy jednak zimą o świcie mewy budzą cię zza okna może to być nieśmiała pierwsza przedwiośnia oznaka   czas zatem wstać rozejrzeć się za wiosną choćby płochą daleką choćby taką na chwilę taką na dziś   zaspaną spłukaną deszczem taka bez słońca a przecież a jednak nieco cieplejszą niż poranki zimowe niż mroźne dnie

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Machina kapitalizmu oliwi się krwią, łzami i potem wyzyskiwanych robotników

    Machina kapitalizmu oliwi się krwią, łzami i potem wyzyskiwanych robotników

    Machina kapitalizmu oliwi się krwią, łzami i potem wyzyskiwanych robotników. Neoliberalizm stworzył kolorowaną przykrywkę na brutalność kapitalizmu, w postaci pop-kultury i tego wszystkiego, co się z nią wiąże. Pustka, pozorność, bylejakość, powtarzalność i zawsze wyzysk, to fundament, na którym opiera się kapitalizm, nieprzerwanie – od czasów feudalnych. Stworzenie systemu, w którym kilka osób ma więcej majątku, niż kilka miliardów ludzi. Jak również, ten majątek nielicznych bogatych, jeszcze szybciej przyrasta, niż powszechna zamożność, można nazwać tylko powszechnym wyzyskiem. Jednak w warunkach […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Rok 2017 jest rokiem w którym musimy Rosję rzeczywiście kopnąć w tyłek

    Rok 2017 jest rokiem w którym musimy Rosję rzeczywiście kopnąć w tyłek

    Rok 2017 jest rokiem, w którym musimy Rosję rzeczywiście kopnąć w tyłek. Te słowa powiedział pewien amerykański polityk na konferencji poświęconej bezpieczeństwu w Monachium. W zasadzie nie da się tego skomentować inaczej, niż mówiąc – śmiało! Próbujcie! Tylko jest jeden problem. Po tej próbie, bez względu na jej wynik, prawdopodobnie nie będzie miał już kto odbudowywać (po raz kolejny) Warszawy, jak i Berlina. Być może nawet wielkie miasta na Zachodzie i Wschodzie USA pokryją się szklaną taflą, z której będą […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Oni składają hołd sami sobie

    Oni składają hołd sami sobie

    Obserwując postępowanie i słuchając retoryki obozu dobrej zmiany, trzeba przyznać że większość tych ludzi zaszła już dalej, niż można to określić stanem wiary we własną propagandę. W sumie, gdyby tylko wierzyli we własną propagandę, to byliby względnie nieszkodliwi, ponieważ nie są przeważnie szczególnie inteligentni, a przewidywalność powoduje, że pozując można przy tym towarzystwie przetrwać. Jednak sytuacja jaka się wytworzyła w ostatnim roku, wyraźnie wskazuje na to, że ci ludzie – oczywiście nie wszyscy – składają hołd sami sobie. W zasadzie […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Nowy tomik wierszy „Jesienią zakochani”

    Nowy tomik wierszy „Jesienią zakochani”

    To zawsze radość wielka dla twórcy, gdy jego książka pojawia się drukiem. W każdym bądź razie ja cieszę się niezmiernie. To drugi tomik z moimi wierszami. Długo na niego czekałem. Poprzednia, „Krok po kroku”, ukazała się drukiem w roku 2011. Kolejna dziś przyszła właśnie kurierem wprost z wydawnictwa. Tomik ten składałem zresztą w tymżesz wydawnictwie kilka już lat temu. Jakoś jednak wtedy nie doszło do zawarcia jakiejkolwiek umowy. Aż tu nagle, tuż przed Sylwestrem minionego roku 2016, dostaję mail. W […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Przemówienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP w Monachium 2017

    Przemówienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP w Monachium 2017

    Przemówienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP na 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, to bardzo ciekawy i niesłychanie interesujący przykład podsumowania naszej współczesnej retoryki politycznej. Retoryki strachu i fikcji, co jest najciekawsze opartej na racjonalnych i przeważnie prawidłowo postrzeganych przesłankach. Całe przemówienie jest do przeczytania [tutaj]. Poniżej przeprowadzimy analizę tekstu, oczywiście subiektywną. Pan Prezydent rozpoczął od postawienia sobie pytania: „czy Zachód będzie w stanie przetrwać?”. Tłumaczy, to cytatem z klasyka literatury, którzy pogłoski o swojej śmierci uznał za przesadzone. Jest to piękna […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Twierdzenia o zmianie paradygmatu społecznego na świecie to głupia i naiwna propaganda

    Twierdzenia o zmianie paradygmatu społecznego na świecie to głupia i naiwna propaganda

    Twierdzenia o zmianie paradygmatu społecznego na świecie to głupia i naiwna propaganda. Nawet gorzej, to po prostu tworzenie fikcji, w którą wierzą ludzie, wygłaszający te brednie. Oni tym żyją, napędzają się i w oparciu o sumę fikcji, którą kreują budują swój prymitywny autorytet. Jego głównym filarem jest oskarżanie wszystkich, którzy ośmielają się twierdzić inaczej. Niektórzy określają to zjawisko mianem „lewackiej propagandy”, jednak to tylko powierzchowna maska, w istocie źródłem zła jest zawsze jedno i to samo praźródło wszelkiego zła, czyli […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Jak podle słaba jest Unia Europejska że Tunezja decyduje o naszej przyszłości!

    Jak podle słaba jest Unia Europejska że Tunezja decyduje o naszej przyszłości!

    Jak podle słaba jest Unia Europejska, że Tunezja decyduje o naszej przyszłości. Zarazem widać jak słaba jest Unia Europejska, ze względu na gąbczaste fundamenty na jakich jest oparta. Tydzień temu w Niemczech złożył wizytę pan Youssef Chahed – premier Tunezji. Jego spotkanie z panią Angelą Merkel było poświęcone głównie problemowi wsparcia ze strony państw północnej Afryki dla procesu zahamowania masowych i nielegalnych migracji przez Morze Śródziemne na Południe Europy. Była mowa o odsyłaniu nielegalnych imigrantów i jeszcze kilka innych protokolarnych […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura A zima XXIII

    A zima XXIII

    2017.02.12 Poznań zimą zimny wiatr zawsze w oczy jeśli tylko zdoła ścina z nóg wystarczy byle szpara by za pazuchę swą lodowatą dłoń zimą zimny wiatr zawsze w twarz swe wyzwanie rzuca łzy z oczu toczy maluje czerwienią policzki nos mrozem ścina

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Historie o Rosji to wymyślone informacje

    Historie o Rosji to wymyślone informacje

    Pan Donald Trump powiedział prawdę na temat wielkiego medialnego kłamstwa na temat Rosji. Historie o Rosji to wymyślone informacje, to jest oficjalne stanowisko pana Prezydenta. Wypowiedź głowy amerykańskiego państwa koncentrowała się, co prawda na łgarstwach, dotyczących rzekomego wsparcia Rosji na rzecz jego elekcji. Jednakże skoro to było kłamstwem i już o tym się mówi publicznie, mówi o tym sam pan Trump. To inne kłamstwa na temat rzekomych działań Rosji, również ujrzą światło dzienne. Wszyscy kłamcy, którzy przez ostatnie lata poniżali […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Niepokonana

    Niepokonana

    Potrafię wspinać się po wyznaczone cele Moją dziką determinacją pokonuje niemożliwie wiele Umiem panować nad własnym ciałem i umysłem Idąc  przez życie z pewnością siebie i twórczym rozmysłem   Nie dam się zdominować, przekupić, na wszystko mam odpowiedz Cele mam wyznaczone, nie dla mnie obłudna spowiedź Patrzę bez strachu w oczy słońca, bez sztucznych barier szkła Ono wie, że nie odpuszczę nawet, gdy jest ciężko i po twarzy spłynie kolejna, gorąca łza   Wiele zwycięstw ciągle przede mną Na wszystkie […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Euler Hermes – tendencja spadku na świecie liczby upadłości przedsiębiorstw już się kończy

    Euler Hermes – tendencja spadku na świecie liczby upadłości przedsiębiorstw już się kończy

    W roku 2016 firmy miały do czynienia z poważnymi trudnościami, pomimo intensywnego wsparcia ze strony decydentów politycznych. Firmy są w większym stopniu narażone na czynniki zewnętrzne. Liczba bankructw systematycznie wzrastała w regionach Azji i Pacyfiku oraz obu Amerykach, poprawa sytuacji w Europie również wydaje się niepewna. Zgodnie z prognozami, w roku 2017 liczba przypadków niewypłacalności w skali całego świata powinna wzrosnąć o +1%. Ograniczony wzrost inflacji przyniesie jedynie niewielką ulgę bilansom firm, które równocześnie będą musiały radzić sobie z wyższymi […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Sposób rozumienia interesów narodowych przez pana prezesa jest przewidywalny

    Sposób rozumienia interesów narodowych przez pana prezesa jest przewidywalny

    Sposób rozumienia interesów narodowych przez pana prezesa jest przewidywalny i to jest chyba największa polityczna słabość tego człowieka. Nie można mówić o kimś, że jest mężem stanu i strategiem w rozumieniu geopolitycznym, jeżeli można przewidzieć to, jak się zachowa, jak wnioskuje, czego oczekuje i jaki wynik gry obstawia. Nawet jeżeli założymy, że pan prezes jest pragmatykiem, bo bez wątpienia jest i to wybitnym, to jednakże jest to bardzo mało, a nawet za mało, żeby zniwelować tą gigantyczną wadę. W zasadzie […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Space Between Us – przestrzeń między nami!

    Space Between Us – przestrzeń między nami!

    Rok 2016 uświadomił obserwującym trendy współczesnego designu, że pomimo ogromnej ilości nowych pracowni – projekty wielu z nich bywały identyczne. Na targach mebli królowały sklonowane wersje „stolików rzeczek” i niezliczone formy mebli oparte na surowej desce i gotowych elementach łączących. Używana w realizacjach stal czarna była najczęściej proszkowana na intensywny kolor, bądź surowa. Brakowało szlachetnej struktury srebrnego metalu. Nie da się zrozumieć powodów, dla których metal w czystej – szlachetnej i podkreślającej swoją fakturę formie jest tak bardzo niedoceniany. Najsmutniejszy […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Recenzje Euler Hermes doceniony „Diamentem Infrastruktury i Budownictwa”

    Euler Hermes doceniony „Diamentem Infrastruktury i Budownictwa”

    Euler Hermes, lider rynku ubezpieczeń należności, gwarancji ubezpieczeniowych i windykacji B2B, został wyróżniony prestiżową nagrodą podczas VIII edycji konferencji „Infrastruktura Polska & Budownictwo”, odbywającej się pod honorowym patronatem Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. W trakcie uroczystej gali liderów rynku budowlanego w Polsce odbyła się ceremonia ogłoszenia laureatów Konkursu Diamenty Infrastruktury i Budownictwa. Euler Hermes został uhonorowany w kategorii Podmiot Wspierający Roku. Statuetkę w imieniu Grupy Euler Hermes w Polsce odebrał Maciej Harczuk, Członek Zarządu TU Euler Hermes i CEO Euler Hermes […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Superdługopisy i zaoczne kursy dla Generałów to najsłuszniejsza dobra zmiana!

    Superdługopisy i zaoczne kursy dla Generałów to najsłuszniejsza dobra zmiana!

    Po co armii śmigłowce? Po co drony? Lata, to to, paliwa potrzebuje, psuje się, hałasuje, same kłopoty! Po co Marynarce Wojennej okręty podwodne? Te to dopiero są drogie, a nawet bandery nie ma na czym zawiesić – bo całe się zanurza! Po co okręt, który sam tonie! Normalnie jakiś idiotyzm! Po co w ogóle wojsku granatniki przeciwpancerne? Przecież, te które mają już umieją obsługiwać? Chyba się nauczyli przez 50 lat obsługi jednego typu? W ogóle można się zastanawiać nad samolotami […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Kontrowersje wokół wypadku pani premier nawarstwiają się

    Kontrowersje wokół wypadku pani premier nawarstwiają się

    Nawet prosty wypadek komunikacyjny, może się bardzo skomplikować i mieć znaczenie polityczne, jeżeli komuś zależy na tym, żeby nadać mu polityczne znaczenie. Zdarzenie komunikacyjne rządowej kolumny samochodów z panią Beatą Szydło Prezesem Rady Ministrów, zostało rozdmuchane do skali wydarzenia o randze katastrofy narodowej. Niestety same okoliczności związane z wyjaśnieniem tego wypadku są już przedstawiane jako zagmatwane. Nie wiadomo, czy była włączona sygnalizacja dźwiękowa – w tym zakresie są różne wersje. Chociaż oficerowie ochrony towarzyszący pani premier mają zeznawać jednoznacznie że […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura A zima XXII

    A zima XXII

      2017.02.08 Poznań zimo to już ostatnie chwile zimo sypnij śniegiem niechaj świat pokryje białym puchem zimo śniegu nie żałuj zaspy usyp krą skuj rzeki zimo ześlij śniegi skryj czarną ziemię obsyp drzewa niechaj się nie smucą  

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Byli dowódcy krytykują polityków…

    Byli dowódcy krytykują polityków…

    Jest taki kraj w którym byli, wysocy dowódcy wojskowi i służb specjalnych krytykują polityków. Robią to w sposób w zasadzie już bezpośredni, mówiąc o osobiście doznanych upokorzeniach ze strony młodych ludzi otaczających ważnego urzędnika państwowego, będącego ich formalnym politycznym przełożonym. Jak również o innych sprawach związanych z normalną, regularną czystką w służbach mundurowych. Szczególnie dramatycznym przypadkiem jest upolitycznienie się przez publiczne wystąpienia – jednego z najważniejszych dowódców służb specjalnych, chodzi o kontrwywiad wojskowy. Mówimy o dowódcy służby najtajniejszej z tajnych, […]

    Czytaj więcej →