Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

14 grudnia 2018

Pan Jarosław Kaczyński popełnił wielki błąd w metodzie wprowadzania reform


 Pan Jarosław Kaczyński popełnił wielki błąd w metodzie wprowadzania reform. Można także dyskutować z ich kierunkiem i treścią, jednak to metoda jaką przyjęto, obciąża osoby politycznie odpowiedzialne za nadany kierunek. W tym kontekście odpowiedzialność polityczną ponosi pan Jarosław Kaczyński jako przywódca całego obozu politycznego tzw. dobrej zmiany, jednak trzeba pamiętać także i o odpowiedzialności ludzi, którzy w tych działaniach pomagają.

Problemem zasadniczym jest założenie, że można zburzyć i poświęcić to co istnieje, dla stworzenia tego co nowe. To przeświadczenie wynika z całego szeregu wypowiedzi pana Jarosława Kaczyńskiego i licznej grupy jego współpracowników politycznych. Mieliśmy wypowiedzi o potrzebie głębokiej reformy państwa, o tym że jego poszczególne instytucje (jak np. Trybunał Konstytucyjny) stoją na przeszkodzie do wprowadzania reform, że warto poświęcić część wzrostu gospodarczego i inne. Do tego dochodzi stygmatyzacja części społeczeństwa i części klasy politycznej, której w ogóle odmawiano legitymacji do sprawowania władzy, jak również obecnie odmawia się do bycia Polakami (pełniący obowiązki Polaków i inne wstawki). To i inne składowe retoryki tzw. dobrej zmiany powodują, że mamy do czynienia z dzieleniem i wykluczaniem na poziomie plemiennym. W praktyce to jest przerażające i porażające, jednakże niesamowicie skuteczne, zwłaszcza w połączeniu z rozdawnictwem socjalnym, gdzie nikogo nie interesuje, że pochodzi ono z zadłużania nas wszystkich.

Oparcie wprowadzania reform na negacji części potencjału państwa, to wielki błąd pana Kaczyńskiego. Ponieważ nasz potencjał jest tak mizerny, że każdy element, który przyczynia się do wzmocnienia siły społeczeństwa i państwa jest potrzebny. Oczywiście wiadomo, że aby było możliwe wprowadzenie nowego, to stare powinno – w wielu dziedzinach – ustąpić, jednakże nie może to oznaczać wyłączenia w oparciu o majestat państwa, ponieważ państwo jest dla wszystkich. Sam fakt rządów większości, nie jest uprawnieniem do stygmatyzowania mniejszości. Z samej istoty władzy wynika troska o państwo i społeczeństwo, o ile tą pierwszą pan Kaczyński wyraża i wyraźnie ją argumentuje, to ta druga niestety jest bardzo daleko poniżej oczekiwań i koniecznych potrzeb.

Na wycinanie własnego potencjału nie jest nas stać. Mamy za mało wszystkiego, żeby wyłączać, ścinać lub odmawiać prawa do bycia Polakiem komukolwiek, tylko dlatego bo ma inną wizję Polski. Nawet jeżeli ktoś się myli i jest w błędzie, a przez to źle czyni – to jeszcze nie jest powód, żeby unikać dyskusji i go stygmatyzować. Również nie można się zgodzić na dyskusję o dyskusji, bo to jest klasyczny sposób na pompowanie tematów zastępczych. Jak wygląda nasza współczesna polityka nie trzeba opisywać, zresztą byłoby to trudne, ponieważ poza przekleństwami i wyzwiskami – ciężko byłoby napisać cokolwiek.

Prawdopodobnie powodem, dla którego pan Kaczyńskie zdecydował się na tak duże dokręcenie śruby, to brak zdolności do prowadzenia dyskusji merytorycznej, albowiem doskonale zdaje sobie sprawę, że pole manewru merytorycznego jest bardzo ograniczone. Plan pana Morawieckiego, przy całym szacunku za jego kompleksowość i uwypuklenie ważnych kwestii społecznych – to niestety zbiór dobrej woli i życzeń, które można napisać na poziomie pracy licencjackiej pod hasłem – co zrobić żeby było lepiej. O wiele trudniej jest napisać, jak to zrobić, żeby było lepiej? Prawie w ogóle nie podano natomiast czym zapłacić za ten proces zmian i reform? Chyba właśnie z tego powodu zapadły decyzje, żeby stoczyć walkę z opozycją i wszystkim przeciwnikami już na poziomie „Komunistów i złodziei”, który stali tam, gdzie wiadomo kto.

W ten sposób docelowo pan Kaczyński kreuje męczenników, którzy jednakże są tak oderwani od rzeczywistości, że zagryzają się sami, czekając na kolejne okruszki miłe dla „ucha prezesa”. Skala władzy jaką ma dzisiaj w Polsce pan Kaczyński jest totalna, może to bardzo skutecznie wykorzystać, przyczyniając się do poważnych zmian w państwie. Jak na razie to co widzimy, to jedne wielkie przygotowania. Strach się bać, jak przyjdą prawdziwe zmiany. Nawet w części popierając wizję pana Kaczyńskiego, bo z szeregiem formułowanych twierdzeń nie można się nie zgadzać, to jednak forma wprowadzania jest porażająca – to niepotrzebne marnowanie narodowego potencjału. Jest nas mało, jesteśmy biedni, średnio inteligentni, a poziom wiedzy mamy słaby. Czy jeżeli podzielimy taki zasób, to będziemy mieli więcej?

Tags: , , , , , , ,

3 komentarze “Pan Jarosław Kaczyński popełnił wielki błąd w metodzie wprowadzania reform”

  1. Himalaje Hipokryzji
    16 stycznia 2017 at 05:32

    Pan prezes ma własne cele i te cele realizuje

  2. Inicjator
    16 stycznia 2017 at 16:31

    Żadnych błędów Prezes nie popełnił.

    To wszystko co się dzieje jest wynikiem jego przemyśleń.

    To jest wielki powrót do Kierowniczej Roli Partii, tylko o innej nazwie i z nadrzędną rolą Kościoła Dominującego oraz podlizywanie się Wielkiemu Krajowi Zza Wielkiej Wody, który nawet o tym nie wie, jak tu jest WIELBIONY …

    Typowa postawa fagasa, który musi mieć Pana (tu: dwóch Panów).

    Amen!

    • krzyk58
      16 stycznia 2017 at 17:28

      Myślę że gdyby nieboszczka PZPR była nie tylko
      z narodem ale i Kościołem – mogła by rządzić
      “do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej”
      Noo,ale do Tanga potrzebni byliby towarzysze
      o światopoglądzie tow.Siwaka, tow.Oleksego…
      a co mieliśmy? Regularnych kosmopolitów,bez Wiary
      i Ojczyzny. W latach 70′(przypominam ponownie)
      czynione były próby(udane częściowo)na rzecz zbliżenia
      stanowisk.W PZPR było “trochę” osoby o orientacji Narodowej,
      a Prymasem Polski był jak pamiętamy Wielki Polak,
      Patriota…NIESTETY “przyszedł sierpień”…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up