Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2018

Wykorzystanie instytucji państwowych do budowy dobrej zmiany jest niepokojące


 Wykorzystanie instytucji państwowych do budowy dobrej zmiany jest niepokojące. Oczywiście nie można mieć nic przeciwko samemu faktowi, że np. pan Minister Sprawiedliwości zaskarża wybór niektórych Sędziów w 2010 roku do Trybunału Konstytucyjnego. Jednakże nie można także uniknąć oceny tego typu zdarzeń w kontekście politycznym.

Również nie można przejść z milczeniem nad groźbami wysokich funkcyjnych urzędników, będących zarazem politykami dobrej zmiany pod adresem Posłów opozycji w kontekście rzekomej odpowiedzialności za łamanie prawa na sali sejmowej. To są bardzo poważne sprawy, jeżeli bowiem się kogoś oskarża – będąc osobą u władzy, to jest groźba w majestacie użycia siły całego aparatu państwowego. Na to wszystko reagują podlegli funkcjonariusze, albowiem orientują się autonomicznie wobec rzeczywistości, w której funkcjonują. To się przekłada na funkcjonowanie całości instytucji państwa, w szczególności tych poświęconych zabezpieczeniu porządku.

Mamy więc budowę dobrej zmiany w warstwie deklaratywnej, gdzie politycy mówią swoje, przeważnie grożąc – Polakom gorszego sortu. Mamy działania oparte na paragrafach przeciwko wybranym podmiotom i ludziom, w tym niestety na celowniku są dzisiaj Sądy. To do czego doprowadzono w kontekście oświadczeń majątkowych to wielki skandal i narażanie Sędziów na zemstę ze strony środowiska przestępczego. Mamy i trzecią płaszczyznę – czysto symboliczną z elementami komicznymi. Funkcjonariusze państwowi są zmuszani do udziału w różnego rodzaju uroczystościach, których wymowa moralna jest co najmniej dwuznaczna. Chodzi przykładowo o hołubienie rocznic związanych z niektórymi przestępcami, działającymi w Polsce w okresie powojennym. Jak również z organizacją różnego rodzaju nowych obrządków, często wplatanych w tradycyjne obchody rocznicowe. To bulwersuje wielu ludzi – z Wojska odeszły tysiące ludzi. W Policji jest problem, polegający na tym że Policjanci czują, że są wykorzystywani do nadużywania władzy. Komunikaty policyjnych Związków Zawodowych są zatrważające w kontekście udziału ich formacji w systemie ochrony państwa.

Jednak to nie jest wszystko, dochodzi bowiem do różnych niezrozumiałych inicjatyw, w których nie da się zrozumieć tego, co rządzący chcą osiągnąć np. wobec organizacji pozarządowych. Z których niektóre, znane z poważnych akcji dobroczynności społecznej o charakterze powszechnym po prostu bywają szykanowane i prześladowane przez niektórych polityków. Retoryka wobec organizacji pozarządowych, powoduje że zaczyna się tworzyć jakaś atmosfera podejrzliwości. Jest to bardzo niezrozumiałe, zwłaszcza w kontekście organizacji zajmujących się najbardziej wrażliwymi społecznie kwestiami. W tym kontekście rządzący mogliby chociaż nie przeszkadzać.

W tych wszystkich działaniach dobra zmiana ma bardzo poważnego sojusznika, który czuje się w naszym kraju niesłychanie swobodnie od około 1000 lat! Nie da się nawet oszacować skali szkodliwości wpływu tej instytucji na funkcjonowanie naszego społeczeństwa. Uwidacznia się ono szczególnie w chwilach kryzysowych. Generalnie instytucje naszego państwa nigdy nie były mocne, a w zderzeniu z potęgą oddziaływania tej instytucji po prostu państwo się cofa.

W miejsce wycofującego się państwa natychmiast wchodzi nowa narracja ideologiczna, która do tej pory próbowano bardzo nieudolnie protezować poprzez nowomowę w zakresie tzw. poprawności politycznej i innych rozwiązań. Obecnie w te pola wchodzi retoryka narodowa, nacjonalistyczna, narodowo-religijna i z elementami teorii rasowo-plemiennej. Nie byłoby w tym niczego złego, gdybyśmy po prostu mówili o nacjonalizmie, jednak w naszych realiach mówimy o okolicznościach, które są trudne do objęcia w ramach demonstrowanego przekazu. Z narracji dobrej zmiany można bez najmniejszego wysiłku wyróżnić co najmniej trzy liczące się nurty: pierwszy który nazwalibyśmy mainstreamowym eklektyzmem, w którym jest wszystkiego po trochu, drugi odwołujący się do wojujących kwestii religijnych, silnie oddziałujących na naszą obyczajowość i trzeci wyraźnie instrumentalnie-technokratyczny, dla którego liczy się przede wszystkim pieniądz. Władza rodzi pieniądz, a pieniądz rodzi władze. Do tego dodaje się odpowiednią otoczkę ideologiczną i niby wszyscy mają być zadowoleni.

Problem polega na tym, że przywódca dobrej zmiany zdecydował, niczym konkwistadorzy w Meksyku – spalić za sobą statki. Chodzi o to, że ludzie dobrej zmiany nie mogą się cofnąć, ponieważ nie ma powrotu do rzeczywistości, która była. Opozycja chyba zaczęła to sobie uświadamiać, ale jest już istotnie za późno. Zmiana dotyczy zasad, norm, sposobów interpretacji – wszystko się zmieni i to w sposób nieodwracalny. Przynajmniej na tyle, że nie będzie się dało ukarać ludzi dobrej zmiany, za wprowadzane zmiany na rzecz dobrej zmiany. Jak powstrzymać ten proces? Problem polega na tym, że się nie da, ponieważ siła instytucji państwa jest absolutną dominantą w naszym życiu publicznym. Można to co najwyżej spowolnić, zadecyduje o tym w najbliższej przyszłości kilka spraw. W tym kwestia pana Donalda Tuska. Jeżeli zostanie pozostawiony na unijnym fotelu, to na pewno będzie łatwiej mu budować opozycję wobec rządzących w Polsce. Nie ma na tą chwilę innej osoby, która mogłaby być liderem opozycji. Liderzy partii opozycyjnych i ruchów społecznych w kraju w zasadzie już tak ekstremalnie się skompromitowali, że chyba nie da się skompromitować bardziej.

Niestety w odbiorze społecznym ta sytuacja jawi się, jako zupełnie nowa sytuacja. Ludzie dostrzegają dobrą zmianę np. w takich kwestiach jak w zakresie ograniczenia samowoli banków w zakresie możliwości egzekucji zobowiązań, jednakże przestają się utożsamiać z państwem, które przechodzi na niezrozumiałe postawy światopoglądowe.

Tags: , , , , , , , , ,

8 komentarzy “Wykorzystanie instytucji państwowych do budowy dobrej zmiany jest niepokojące”

  1. Je Suis Obserwatorpolityczny.pl
    14 stycznia 2017 at 05:39

    Już nie ma państwa to masa upadłościowa która musi się przekształcić w coś co oni będa chcieli

  2. Inicjator
    14 stycznia 2017 at 08:27

    Państwo staje się instytucją usługową dla partii rządzącej.

    To już przerabialiśmy przed laty w PRL-u i wszyscy wiemy czym się to skończyło.

    Partia rządząca jest słaba, więc wzmacnia się Państwem.

    Zaprzęga do realizacji swoich celów struktury państwowe, dając na to pieniądze.

    To działa tak, że człowiek zatrudniony na państwowym działa na rzecz Partii.

    Dysponuje pieniędzmi, które dużym strumieniem zaczynają płynąć na współpracujące firmy prywatne i stowarzyszenia.

    To nie współpracuje – ten nie je.

    Czy to nie jest aby KORUPCJA?

    Tylko to dotyczy dziesiątek tysięcy etatów i tysiące firm współpracujących.

    Genialne!

    Nikogo nie można o nic oskarżyć, bo dzieje się w oparciu o stosowne PODKŁADKI.

    Niech żyje i umacnia się PARTIA RZĄDZĄCA i jej funkcjoanariusze!

  3. wlodek
    14 stycznia 2017 at 08:56

    Przeżyliśmy Potop szwedzki przeżyjemy i Pisowski.!Ewentualnie wyślą nas na San Eskobar! To nawet nie jest śmieszne to jest tragiczne porównajcie tego pisomatołka z Rapackim i wiemy na jakim etapie dyplomacji jesteśmy a o garniturze i brodzie nie wspomne.Jaki rząd “broszkowy” taka dyplomacja!

    • krzyk58
      14 stycznia 2017 at 11:57

      Jest tak źle,że powiem, trwaj chwilo – w nieskończoność 🙂
      a gorzej już było za poprzedników postkomuszych,
      czy ichniejszej mutacji – PO.
      DOPÓTY jewropa psy wieszać będzie na PiSie, tzn.
      idziemy …no,prawie słuszną, drogą we właściwym kierunku.Jeśli już nasi NADZORCY chwalić będą PiS niczym niegdyś SLD,a,aaaaaaaa,to już inna bajka będę bardzo nieufny względem PiSu. Jestem zdecydowanie antypisowski z uwagi
      na TOTALNY brak zdecydowania tych’że, oni są marną
      kopią “paka”, tych co już kiedyś rządzili.
      Tzw. “bandy czworga”….

  4. krzyk58
    14 stycznia 2017 at 12:40

    Jeszcze w temacie tego co najważniejsze “Wszystko co najważniejsze”… to już ostatnie dni upływające
    do inauguracji.

    Scum Media Dziennikarskie szambo TVN CNN – Max Kolonko Mówię Jak Jest…

    https://www.youtube.com/watch?v=ZRvs1MUeQDI

  5. krzyk58
    14 stycznia 2017 at 21:29

    https://marucha.wordpress.com/2017/01/14/e-limonow-przywrocmy-polsce-lwow-i-wilno/

    Warto zapoznać się też z punktem widzenia narodowego
    bolszewika p.Limonowa. Dlaczego nie? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up