Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 sierpnia 2017

Rozmieszczenie wojsk NATO w krajach bałtyckich jest wielką prowokacją przybliżającą konflikt


 Rozmieszczenie wojsk NATO w krajach bałtyckich jest wielką prowokacją przybliżającą konflikt pomiędzy NATO a Rosją. Nie da się zrozumieć motywów, dla których wojska USA i innych krajów zachodnich, w tym niestety także i polskie, mają być rozmieszczone w krajach bałtyckich. Powoduje to, że coś co do tej pory było bardziej postrzegane jako zagrożenie teoretyczne, może się zmaterializować, w wyniku czyjejś prowokacji. Proszę pamiętać o największej lekcji z ukraińskiego kryzysu – prowokacji dopuszczała się strona narodowo-radykalna, a narodowych radykałów w krajach nadbałtyckich nie brakuje. Wystarczy chociażby pojechać do stolicy Łotwy, można bardzo szybko zorientować się, jaka symbolika dominuje w czasie świąt narodowych, co one upamiętniają i jak to wszystko przebiega. Jest to coś niesamowitego, że w tych uroczystościach brali udział byli członkowie formacji SS, w których masowo słuzyły setki tysiące Łotyszy i inni mieszkańcy krajów bałtyckich. Każdy z nich ma trudną historycznie kartę, która niestety pomimo tylu lat – nadal jest aktualna. Warto pamiętać, że jeden z największych kryzysów dotyczył prób demontażu i usunięcia pomnika Wyzwolicieli z Niezwyciężonej Armii Czerwonej, którzy bohaterską krwią uświęcili tamtą ziemię! Tymczasem rzeczywistość była taka, że większość mieszkańców krajów bałtyckich nie chciała być wyzwalana. To niestety pokutuje w wielu aspektach do dzisiaj.

Osobnym ale mającym fundamentalne znaczenie problemem, wielkim wyzwaniem dla wszelkich kwestii związanych z rozumieniem złożoności sytuacji wewnętrznej w tych państwach jest kwestia traktowania mniejszości narodowych przez oficjalne władze narodowe, klasę polityczną w ogóle oraz znaczne części społeczeństwa. Co w szczególności w przypadku Łotwy, gdzie Rosjanie i osoby rosyjskojęzyczne to praktycznie połowa społeczeństwa powoduje, że należy w ogóle zadać pytanie o spoistość społeczno-polityczną tego państwa. Z polityką historyczną sobie nie poradzili. To jak w niektórych z tych krajów traktowani są Rosjanie i Polacy – to jest skandal, nie znajdujący żadnego uzasadnienia. Co więcej, sposób milczenia o tych narastających i nabrzmiewających problemach, gdzie po prostu część populacji jest traktowana jako obywatele drugiej kategorii lub w ogóle nie ma praw obywatelskich – jest nienormalna. To obserwacja z perspektywy prawa Unii Europejskiej! Ci ludzie w wielu wymiarach mają sytuację gorszą, niż uchodźcy z poza Unii, ubiegający się o azyl w krajach, w których w wyniku procesów historycznych przyszło im żyć.

Nie jest tajemnicą dla nikogo, że przyjęcie Litwy, Łotwy i Estonii do NATO, było poważnym geostrategicznym błędem, zrealizowanym z woli Amerykanów, którzy doskonale wiedzieli, że posiadanie tych krajów w Sojuszu ma istotne znaczenie strategiczne. Jednakże tylko w przypadku posiadania planów zaczepnych wobec terytorium Federacji Rosyjskiej. Jeżeli bowiem chodzi o ich obronę, to jest ona w praktyce niemożliwa, albowiem wymagałaby zaangażowania o wiele większych środków i utrzymywania ich tam na stałe, niż dzisiaj NATO dysponuje. W tym znaczeniu właśnie, należy geopolitycznie rozumieć sens przynależności tych państw do Sojuszu. Dlaczego, wystarczy popatrzeć na mapę. Plan jest banalny – znany z okresu II Wojny Światowej, wcześniej ćwiczył go Napoleon i także Niemcy. Dzisiaj dochodzi „urozmaicenie” w postaci spowodowania atomowego zniszczenia potencjału Kaliningradu, w ten sposób zabezpieczając tyły (niszcząc dodatkowo potencjał Floty Bałtyckiej), można już pierwszego dnia natarcia być pod drugim miastem Rosji! Nie jest również daleko do Moskwy i Mińska! Naprawdę, jeżeli ktoś myślał, że Rosjanie będą udawać, że nie umieją czytać z mapy – był najdelikatniej mówiąc lekkoduchem.

Dzisiaj w to wszystko wprowadza się wojska zachodnie. Amerykanie już są, wedle dostępnych informacji – wojska specjalne, jak również co jest oczywiste – zwiad, wywiad, kontrwywiad i inni specjaliści przeznaczeni do rozpoznania warunków bezpośredniej styczności z przeciwnikiem. Przy czym o czym się w mediach głównego nurtu nie pisze, ale te kraje nie mają wyznaczonej granicy państwowej. Granicą w naszym pojęciu była wytyczona pomiędzy ZSRR a PRL-em. Ona do dzisiaj funkcjonuje, np. na granicy z Obwodem Kaliningradzkim, Litwą i dalej na południe. W przypadku krajów bałtyckich, problem jest o wiele bardziej skomplikowany. Wraz z dramatem likwidacji ZSRR przez nieodpowiedzialnych przywódców tego kraju, doszło do utrwalenia stanów istniejących, które w wielkiej Ojczyźnie narodów jaką był ten kraj Robotników i Chłopów były kwestiami istotnymi, ale wtórnymi. Doskonałym przykładem ideologicznie motywowanej filozofii przekształcania granic wewnętrznych w ZSRR jest kwestia przeniesienia Donbasu i Krymu do Ukraińskiej SRR. Podobne procesy działy się w całym Związku Radzieckim, w tym niesłychanie ciekawe na północnym Kaukazie (Kabardo-Bałkaria i okolice). To, co dzisiaj jest zaznaczane na granicach jako linia graniczna, w praktyce jest na znacznej części odcinków – granicą byłych Republik Radzieckich. Rosja przez długie lata zabiegała o regulację tych kwestii, czyniąc praktycznie wszystko, co było możliwe dla unormowania tego stanu zgodnie z zasadami dyplomatyczno-traktatowymi. Niestety te państwa zadowolone z „nabytków” terytorialnych, jakie otrzymały od Władzy ZSRR (Litwa np. terytorium Wileńszczyzny, tzw. Memel – Kłajpedę i inne, Łotwa i Estonia pewne fragmenty terytorium i wód terytorialnych), uznały stan „sowiecki” za obowiązujący, chociaż na całej linii państwowej negują i szargają pamięć ZSRR. Wiadomo, jak zawsze, że wybiera się to, co komu pasuje. Niestety jednak stan faktyczny jest taki, że ich granica – w pewnej części, jest granicą nieuznawaną w świetle prawa międzynarodowego. No, chyba że np. Litwa chce uznania swoich granic z 1938 roku? Wiadomo jednak, co to w praktyce oznaczałoby.

Na to wszystko teraz, pomiędzy marsze byłych SS-manów i ich apologetów, prześladowania mniejszości narodowych, nierozstrzygnięte kwestie graniczne – wchodzą wojska NATO. Co jeszcze bardziej skomplikuje tą beczkę prochu, tak jakby ktoś ją po prostu polał benzyną, a na szczycie postawił lampę naftową i podkręcił jej knot, żeby dawał więcej światła. To jest niebezpieczna polityka dążenia do konfrontacji, która może oznaczać dla nas wszystkich ryzyko atomowej konfrontacji. Szanowni Państwo – Rosjanie, przynajmniej są w swoich scenariuszach uczciwi, niczego nie udają – oczywiście jest to przerażające, jednak zupełnie racjonalnie w trakcie jednych z ćwiczeń wojskowych uwzględniono w symulacjach atak jądrowy na Warszawę (w jej bezpośredni rejon). Generalna strategia NATO, wywodząca się jeszcze z Zimnej Wojny, dopuszcza rozwinięcie sił przeciwnika w strefie buforowej, a następnie ich niszczenie przy pomocy koniecznych środków. Oznacza to w praktyce, że na terytorium Polski lub w pobliżu może być użyta taka broń. Z perspektywy cywilnych mieszkańców tego regionu NAPRAWDĘ NIE MA ZNACZENIA, CZYJA BROŃ JĄDROWA BĘDZIE UŻYTA – SKUTKI BĘDĄ DOKŁADNIE ANALOGICZNE. Co więcej generalnie koncepcja powstrzymywania NATO, bywa interpretowana w jednym z aspektów wykładana jako użycie broni jądrowej na terytorium krajów NATO, po agresji nieprzyjaciela. Ma to bardzo ważny wymiar polityczny, albowiem ma się korzyści wojskowe z użycia broni, jednak nie ma konsekwencji politycznych. Nie ma mowy o ataku jądrowym na kraj przeciwnika. Proszę się więc zastanowić, jakie cele wybierze Zachód i jak je uzasadni, w przypadku pełnoskalowego konfliktu? Przecież to nawet się logicznie układa, albowiem używając tej broni na naszych terytoriach – z powodów wojskowych i politycznych, zostawi sobie furtkę do negocjacji z Rosją, inaczej będą wyglądały rozmowy pokojowe i normalizacja relacji – jeżeli natowskie bomby spadną na Polskę lub Łotwę, niż miałyby spać pod St. Petersburgiem. W najgorszym wypadku dostanie się jeszcze Białorusi, ale oni nigdy z Zachodem nie mieli szczęścia.

Na to wszystko nakłada się baza w Redzikowie, zakup przez Polskę pocisków JASSM (w dwóch wersjach, druga jest dalekiego zasięgu), pojawienie się wojsk. Naprawdę robi się niebezpiecznie, a to wszystko rzekomo ze strachu przed umięśnionymi mężczyznami w dresach, przeważnie o kaukaskich rysach twarzy, którzy mają przebierać się za Polaków i robić dywersję. Naprawdę nasi politycy potrafią powiedzieć czasami coś takiego, że nie tylko padają ręce, ale naprawdę nie wiadomo w jaki sposób zareagować.

Rozmieszczenie wojsk NATO w krajach bałtyckich: Litwie, Łotwie i Estonii jest wielką prowokacją przybliżającą konflikt w wymiarze światowym. Ponieważ skuteczna obrona tych państw takimi siłami jest niemożliwa, powstaje więc pytanie po co, tam są ci Żołnierze? Słowa – prowokacja, incydent, presja – na stałe zagoszczą w naszych słownikach.

Na zakończenie pewna dygresja – proszę uważnie zapoznać się z historią Rosji i Rosyjskiego Świata. Po traumie ostatniej wojny, Rosjanie i bratni Białorusini NIGDY NIE POZWOLĄ na to, żeby taki scenariusz, który poznali od litewskich książąt, polskich magnatów, Napoleona, Kaisera i pewnego Kanclerza – KIEDYKOLWIEK Z ZACHODU MIAŁ CHOCIAŻ SZANSĘ SIĘ UPRAWDOPODOBNIĆ. Potęga militarna Federacji Rosyjskiej i Białorusi jest oparta o potencjał termonuklearnego odstraszania. Milczenie na ten temat, udawanie, że to nas nie dotyczy – jest jednym z najbardziej niemożliwych skrajnych idiotyzmów wskazujących na indolencję i zupełną nieprzydatność polityczną decydentów, którzy tego nie uwzględniają. Do tego dochodzi jeszcze klasyczna – taktyczna broń jądrowa, której przecież traktaty nie obejmują. Nie wiadomo ile Rosjanie tego mają! Jednak możemy być pewni, że jest tego wystarczająco dużo, żeby pomiędzy Smoleńskiem, Pskowem i Kaliningradem oraz Brześciem a Warszawą, było bardzo dużo mniej więcej gładkiej, szklącej się przestrzeni, z której gdzieniegdzie będą wystawały kikuty byłych miast, może jakieś elementy infrastruktury. Czy naprawdę jesteśmy gotowi wziąć na siebie to ryzyko? Czy nasi politycy mówią nam pełnię prawdy o ryzyku? Czy np. wiemy jakie są procedury o użyciu broni jądrowej przez NATO – kiedy, gdzie i jak ma być użyta? Polski Prezydent będzie wydawał zgodę na użycie natowskiej broni jądrowej na naszym terytorium, czy zostanie poinformowany po fakcie? Będzie miał głos decydujący, czy tylko dostanie „DW” (Do Wiadomości) – emaila?

Sprawa jest śmiertelnie poważna. Nie można ulegać panice, ale trzeba rozumieć skalę i wieloaspektowość problemu. Co więcej – tutaj już nie ma dobrego rozwiązania, tj. minimalizującego a nie eskalującego ryzyko! Stan bezpieczeństwa powszechnego osiąga się nie poprzez ustawienie wojsk uzbrojonych po zęby i grzejących silniki czołgów po obu stronach granicy! Tylko przez zaufanie i wzajemną wymianę informacji – bez niepotrzebnych napięć. Niestety zamach stanu na Ukrainie naruszył równowagę, drugim aktem dramatu będzie militaryzacja państw bałtyckich, które przecież przez ostatnie lata oszukiwały nas wszystkich – oszczędzając na obronności, nie wydawały wskaźnika 2% PKB rekomendowanego przez NATO. Na szczęście pan Donald Trump o tym wie i w jednej z wypowiedzi, wyraźnie się do tego problemu odniósł. Można tylko mieć nadzieję, na rozsądek tego nowego przywódcy. Inaczej naprawdę możemy tego wszystkiego, co formalnie wygląda tak niewinnie – bardzo żałować.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

48 komentarzy “Rozmieszczenie wojsk NATO w krajach bałtyckich jest wielką prowokacją przybliżającą konflikt”

  1. Wołający na puszczy
    6 stycznia 2017 at 05:59

    Dokładnie tak jest – jak jest więcej karabinów i bomb to się wcale nie jest bezpieczniejszym a Rosja ma broń jądrową o czym trzeba pamiętać

  2. szKODnik
    6 stycznia 2017 at 07:28

    Wojna to już tylko kwestia czasu

    • bobby
      6 stycznia 2017 at 08:58

      Ale oczywiście wojna amerykańsko-chińska na terytorium Wietnamu, Indonezji a nawet Tajwanu i Rosji.

  3. wlodek
    6 stycznia 2017 at 08:26

    Jedena z najlepszych analiz geopolitycznych z jakim miałem kiedykolwiek do czynienia.Obowiązkowa lektura dla “wojaków”z Obrony Terytorialnej p.Antoniego!Żelazna logika która przypomina mi pewną rozmowę. A co z Chinami? Żadnego zagrożenia, zaczeli się bogacić!A rozmowa miała miejsce 40 lat temu!

  4. bobby
    6 stycznia 2017 at 08:56

    Równowagę nie wywołała ucieczka Janukowycza. To próba zbudowania ZSRR 2.0 poprzez wciągnięcie Ukrainy do rosyjskiej unii doprowadziła do zawalenia się równowagi na kontynencie. Należy pamiętać, że do czasu aneksji Krymu a i sporo po niej nikt w Europie nie myślał o zwiększaniu wydatków wojennych. No może oprócz bezpośrednich sąsiadów Rosji. Jeżeli chodzi zaś o JASSM dłuższego zasięgu to pierwsza rzecz, która ogranicza ryzyko ataku deeskalacyjnego na Polskę. Tak w rosyjskiej doktrynie jest koncepcja że w razie gdyby rosyjskie siły konwencjonalne doznawały porażek to należy dokonać ograniczonego ataku atomowego. Tak więc ten atak nie będzie na Amerykę czy Europę Zachodnią tylko na miejsce, które nie niesie ryzyka bolesnego dla Rosji odwetu. Gdyby więc rosyjska agresja na małe państwa bałtyckie załamała się w wyniku pomocy NATO to idealnym miejscem deeskalacji byłaby Polska. Ale gdy Polska kupiła rakiety mogące niszczyć cele głęboko w Rosji taka możliwość się skończyła i dlatego rosyjski przedstawiciel przy NATO tak narzekał z tego powodu.

    • wlodek
      6 stycznia 2017 at 09:46

      Na ciebie Bobby szkoda słów dlatego milcze! Musiałbym użyć wobec Ciebie słów Wielkiej Polski Katolickiej ale jako ateista milcze!O rozum za późno więc wegetuj w głupocie!

    • krzyk58
      6 stycznia 2017 at 12:07

      Jasiu,co USA mogą zrobić Rosji?

      USA mogą Rosji skoczyć. – Bardzo dobrze Jasiu.

    • Prawda Boli
      6 stycznia 2017 at 13:09

      Sugeruję żeby najpierw dokładnie zapoznać się z tematem (od początku do końca) i nie robić sobie wstydu 🙂

      Przygotowania do “majdanu 2” miały miejsce w Polsce już rok przed tymi wydarzeniami. Szkolenie miały miejsce miedzy innymi w szkole policji (bodajże) w Legionowie oraz na Mazurach.

      • krzyk58
        6 stycznia 2017 at 15:05

        Paaanie,”daj se na luz’ – niewykluczone ze tacy… jeśli nie witali ‘w bramie” –
        studentów” to być może byli wykładowcami onych…. 🙂

  5. Pozorovatel
    6 stycznia 2017 at 10:10

    Czytając amerykańskie i polskie materiały propagandowe utwierdzam się w przekonaniu że kończy się, korzystne dla USA, okno czasowe przewagi NATO nad Federacją Rosyjską, Chińską Republiką Ludową i Islamską Republiką Iranu. Okno to otwarł rozpad Układu Warszawskiego i ZSRR. Zamykać go zaczął rozwój naukowy, technologiczny, przemysłowy i wojskowy tych krajów. Amerykańska koncepcja wojny ograniczonej obszarowo do krajów buforowych wydaje się być zwykłą mrzonką. Wiele bowiem wskazuje na wielką przewagę intelektualną strony rosyjskiej, a zdaje się że i amerykańska technologia coraz bardziej pozostaje w tyle. Mrzonki typu, “Zaatakujemy Rosję ograniczonymi siłami i wycofamy się do stref buforowych. Tam zniszczymy atomowymi bombami kontratakujące siły rosyjskie (i pozostałość własnych)”, trącą porażają naiwnością. Zaś odczekanie z początkiem totalnej wojny, może za 20 lat zaowocować trwałą utratą amerykańskiej dominacji. Tak więc dla obecnych władz Ameryki obecna dekada może być postrzegana jako “teraz albo nigdy”. Zawsze w historii imperia, pozbawione możliwości ekspansji upadały. Sprawdza się więc ponad 20-letnia koncepcja strategiczna pana B. Ekspansja albo upadek. Im dłużej więc ochronimy dzisiejszy stan, tym większe będziemy mieli szanse na stulecie bez atomowych rozbłysków.

    • bobby
      6 stycznia 2017 at 10:57

      Ciekawe w którym kierunku pójdzie imperium chińskie aby nie upaść?

      • jerzyjj
        6 stycznia 2017 at 12:43

        A ZGADNIJ…

    • Prawda Boli
      6 stycznia 2017 at 13:20

      Tak z ciekawości. Jesteś Czechem jak wskazuje Twój nick? 🙂

      • Pozorovatel
        6 stycznia 2017 at 13:30

        Nie, chociaż mam tam przyjaciół i znam ich język.

  6. Henryk z Hamburga
    6 stycznia 2017 at 10:25

    Niemcy myślą tak samo, są pragmatykami

  7. Inicjator
    6 stycznia 2017 at 10:41

    Doskonała i szeroka ANALIZA.

    Czego można sobie życzyć dla zachowania spokoju i POKOJU w Europie?

    Powściągliwości ze wszystkich stron.

    To że USA za poprzednich RZĄDÓW NEOKONÓW były za przyjęciem Litwy, Łotwy i Estonii do NATO – to był błąd.

    Ale nie kładzie się rozbrojonego granatu na OTWARTYM oknie, do którego z chodnika ulicy jest jeden metr.

    Wystarczy jeden szaleniec z zapalnikiem, a są to typowe rozwiązania, żeby po niego sięgnąć, wkręcić i ewentualnie UŻYĆ …

    Liczę na NOWĄ ADMINISTRACJĘ USA, że obniży poziom zagrożenia.

    Wystarczy nie realizować tych nierealnych obietnic.

    Bo ich realizacja – to wojna jądrowa.

    A kraje nadbałtyckie ZAWSZE BYŁY NA OBRZEŻU Rosji i wiele zyskiwały na tym położeniu.

    Przecież większość elit carskiej Rosji to była szlachta i mieszczaństwo z Estonii i Łotwy, nazywanych wówczas trochę inaczej.

    Społeczeństwa tych krajów doskonale rozumieją Rosję i Rosjan.

    Pozwólmy im robić z Rosją INTERESY, a nie ustawiajmy ich w roli ewentualnych OFIAR Rosji.

    Rosja ma i będzie mieć więcej korzyści ze współpracy z krajami byłej PRIBAŁTIKI, niż z konfrontacji.

    Najlepiej nie wtrącać się w tamtejsze relacje.

    Przykładem SPOKOJNY ROZWÓJ Finlandii.

    Amen.

    • bobby
      6 stycznia 2017 at 11:55

      Ci z Estonii i Łotwy, którzy tworzyli elitę carskiej Rosji dziś już nie istnieją. To byli Niemcy z tego regionu a nie Łotysze i Estończycy. Ci Niemcy stali się elitą Rosji bo po prostu carski tron w wyniku dynastycznych powiązań przypadł Niemcom. Zresztą Estończykom i Łotyszom dominacja szlachty niemieckiej w Petersburgu niewiele dała bo oni nadal byli głównie plebsem we własnym domu. Nawet w czasach sowieckich niewiele się zmieniło. Tzn. Niemców ubyło ale ich miejsce zajęli przybysze z głębi Rosji, którzy dominowali w aparacie urzędniczym, wojskowym, gospodarczym. Dlatego właśnie państwa bałtyckie pierwsze zdecydowały się na oderwanie od ZSRR. Oni po prostu mieli dość rządów obcych w ojczyźnie. Jeżeli chodzi o rozwój Finlandii to on przyśpieszył dopiero po upadku ZSRR. Finowie nagle uzyskali pełną kontrolę nad swoim państwem a wchodząc do UE i kupując amerykańską broń(samoloty F 18) udało im się przejść od eksportera głównie papieru do eksportera produktów zaawansowanych technologicznie. Sukces Nokii to był w dużej mierze rezultat transferu technologii tzw. offsetu związanego z zakupem amerykańskich myśliwców F 18.

      • wlodek
        6 stycznia 2017 at 13:39

        Bobby a czy ty przypadkiem ?,zapomniałeś o Łotyskich Strzelcach którzy stanowili główną siłę Lenina.Tu przemilczysz tam oplujesz i Departament Stanu buli.Ale koniec blisko już Trump odwołuje ambasadorów. Nie zapomnij o dotacji na O.P,bo może być różnie!

      • krzyk58
        6 stycznia 2017 at 14:56

        Przypominam sobie scenkę rodzajową,miejsce akcji:
        Sztab gen.Skobielewa(kto zacz, jest w sieci)
        zdenerwowany generał niemożnością dokładnego
        porozumienia się z podwładnymi – wykrzykuje
        znamienne słowa “czy jest TU ktoś kto mówi po rosyjsku”?!! To uwaga w kwestii pretensji
        polskojęzycznych za rozbiory, kierowana nieodmiennie do Matuszki Rosii…

        Wiedeń – Niemcy

        Berlin – Niemcy

        Sankt Petersburg – Niemcy…

        ‘Od jutra” grozi Nam już realna,fizyczna okupacja anglosaska…

      • krzyk58
        6 stycznia 2017 at 15:21

        @wlodek

        Włodku,Lenin i jego kamaryla to było prawdziwe
        nieszczęście dla Rosji….to dobrze
        że był taki ktoś jak STALIN -w odpowiednim
        (jeszcze)czasie na i właściwym miejscu.
        I DLATEGO był,i jest tak znienawidzony… 🙂
        Posłuchaj proszę jeśli nie do końca,
        to przynajmniej do 7,8 min. “«Крым. Рузвельт» — Момент истины от 26.12.2016 ”

        https://www.youtube.com/watch?v=jy_VoC4MkOk

  8. wlodek
    6 stycznia 2017 at 12:52

    Adnovum analizuje wydatki MON,i okazuje się że większość to wydatki na utrzymanie Natowskich hord a nie na unowocześnienie WP!I gdzie ta suwerenność! Oj szykują nam niepodległość i 5000+ na amerykańskich obrońców! A jeszcze składka na demokratyczną i banderowską U.

    • bobby
      6 stycznia 2017 at 13:39

      I dlatego Obama wydzielił 3 miliardy dolarów na finansowanie amerykańskich oddziałów na wschodniej flance NATO? Jeżeli chodzi zaś o unowocześnienie WP to racja, większość programów przeniesiono do lamusa. Teraz to WP nie tylko ratuje kopalnie kupując węgiel ale właśnie dobra zmiana pracuje nad projektem finansowania budowy dróg przez wojsko. Dobrze, że poprzednicy rozpoczęli kilka programów jak JASSM, zakup kolejnej partii Leopardów i modernizacja posiadanych czy wyciągnięcie Krabów z kosza. Niestety ponieważ byli zbyt pewni, że nie będzie z kim przegrać nie dopięli sprawy Caracali czy nowych okrętów podwodnych. Gdyby wtedy uruchomiono te programy, rozpoczęto budowę i zapłacono sporą zaliczkę to Antkowi zabrakłoby nawet na pensję dla Misiewicza.

      • wieczorynka
        6 stycznia 2017 at 20:27

        @ bobby, szalenie podoba mi się Twoje poczucie humoru. Szepnę też na uszko, jak chodzi o okręty podwodne to w mojej wiosce wykopali stawek (na razie jest zamarznięty – 21 C), jednak jak miną mrozy to być może da się taki umieścić, ludziska i pieski a nawet dzikie kaczki będą miały atrakcje.

  9. Prawda Boli
    6 stycznia 2017 at 13:18

    Akurat co do użycia broni jądrowej na terytorium Polski Rosjanie nie są zbyt chętni. Z powodu przeważających u nas kierunków wiatru z zachodu i północnego-zachodu opad promieniotwórczy zagroził by terenom Rosji.
    Dane z https://www.wojna.info/ochrona/

    • krzyk58
      6 stycznia 2017 at 14:02

      Jako zupełny laik w temacie (potencjalnego)wybuchu,
      dodam ze moim zdaniem, wiatr by oszalał,dując
      w niemożliwych do przewidzenia układach
      czy konfiguracjach…

  10. jerzyjj
    6 stycznia 2017 at 14:18

    Szanowni,myslenie nie boli…
    Brygada ciężka USA – liczy 3700 żołnierzy i w swym składzie posiada:czołgi M1 (58 sztuk),bojowe wozy piechoty M2 (90),M3 (29).
    TO CO MA BYĆ W POLSCE TO TYLKO BATALION.
    Pakt stawia sobie za cel upewnienie Polski i obywateli państw bałtyckich, że stoi za nimi murem, pod jego skrzydłami mogą się więc czuć bezpieczni. Estończycy, Litwini, Łotysze nie bardzo w to wierzą, ale o to mniejsza. Sojusz rozmieści na terenie Polski i państw bałtyckich cztery grupy batalionowe o liczebności ponad 1000 żołnierzy każda. W Polsce będą stacjonowali Amerykanie, na Litwie Niemcy, w Estonii Brytyjczycy, a na Łotwie Kanadyjczycy. Ale to prawdziwa bzdura. Stałych baz w Polsce nie będzie dlatego, że nie zrobiono niczego, żeby infrastruktura militarna NATO mogła się przemieszczać na terytorium krajów Europy Środkowej i Wschodniej, to jedno. Jednak to, że kraje bałtyckie przez lata oszczędzały na obronności, to druga kwestia. Wszystkie oszukiwały same siebie i nas – ich sojuszników. Wydawanie mniej, niż kwota zalecana przez Sojusz, doprowadziło do tego, że nie tylko są tak jak były bezbronne, ale przede wszystkim, nie mają prawa oczekiwać, że ktokolwiek zrobi dla nich więcej w sprawie obrony, niż one są gotowe uczynić dla innych. Niestety to, co mogą zrobić, jest warunkowane ich praktycznie żadnymi możliwościami wojskowymi. Jednostki NATO na flance wschodniej nie zatrzymają Rosji, bo jeden batalion na Polskę z USA w postaci homoseksualistów i transseksualistów to kpina. Wyceniając nas na jeden batalion, po prostu nas ośmieszono. Ponieważ obronę organizuje się albo na poważnie, albo nie ma potrzeby organizować jej wcale. Lt. Gen. Ben Hodges powiedział :” jeśli nie jesteśmy w stanie, jako NATO przyjść z pomocą tym krajom, to znaczy, że gwarancje NATO były i są nie tylko papierowo-fikcyjne, ale nie są warte papieru, na jakim zostały napisane.”
    PS…
    Miejsce stacjonoawania brygady jest przygotowywane w Zaganiu
    (kiedyś tam była słynna żagańska dywizja pancerna) czyli np.
    atakujący zaorze całą Polske a NATO będzie go usiłowało zatrzymac na rubieży Odry.„Polscy” politycy i „polskie” media przygotowują Polaków do roli mięsa armatniego w razie eskalacji konfliktu. To nie USA czy NATO, poniosą straty w czasie rzeczywistego konfliktu. To polskie społeczeństwo będzie mięsem armatnim w tej grze. Będzie to sytuacja podobna do tej w 1939 roku.Czy „polskojęzyczni” są idi.tami, dyletantami, czy chcą zniszczyć kraj, jak podczas II wojny światowej. Co będzie z Polską? „Nic nie będzie. Los państw Bałtyckich i Polski jest przesadzony. Zostaną zmiecione, NIC nie będzie”.

    • bobby
      6 stycznia 2017 at 19:34

      W Żaganiu bo tam jest najlepsza infrastruktura nie tylko do stacjonowania ciężkich jednostek ale co ważniejsze bardzo dobra infrastruktura poligonowa. To byłoby niezbyt mądre wysyłanie czołgów tam gdzie nie ma możliwości ostrego trenowania na sporym poligonie. Raczej mało kto chce aby sprzęt rdzewiał a żołnierze z nudów chlali i ćpali. Fakt, że Macierewicz wysłał niewiele Leopardów do Wesołej pod Warszawą jest tego przykładem. Wielu ekspertów wojskowych uważa, że głównym zadaniem tego batalionu będzie trenowanie do parady 15 sierpnia. Pojawienie się bojowych jednostek USA w Polsce to de facto pierwszy krok aby zapobiec zmieceniu Polski. Putin już dawno zrozumiał, że jedyną dla bardzo słabej Rosji szansą na zwycięstwo w rywalizacji w Euroazji nie jest sojusz z Ameryką, który może doprowadzić do natychmiastowej ostrej reakcji Chin ale opanowanie Europy Zachodniej i przejęcie jej wysokich technologii. Coś jak przejęcie technologii III Rzeszy po II wojnie światowej co pozwoliło zrujnowanej i osłabionej demograficznie Rosji(20 mln strat głównie młodych mężczyzn) zrobić duży postęp technologiczny w wyniku którego w latach 60tych zdystansowała nawet Amerykę w niektórych dziedzinach. Ten postęp technologiczny pozwolił by zniwelować chińska przewagę gospodarczo-demograficzną i de facto zablokowaniem ekspansji Chin do Rosji i Azji Centralnej. Przeszkodą w opanowaniu Europy Zachodniej oczywiście jest Ameryka i jej najwierniejsi sojusznicy-Wielka Brytania i Polska. Dlatego Putin będzie chciał nas zniszczyć. Zwłaszcza nas bo jesteśmy w takim miejscu gdzie bardzo łatwo można odciąć Rosję od kontaktów z Zachodem, zwłaszcza z Niemcami a w przeciwieństwu do Wielkiej Brytanii wpływy Rosji w Europie Zachodniej są dla nas zabójcze. Putin i jego doradcy planowali, że około roku 2020 Rosja osiągnie przewagę gwarantującą szybkie zwycięstwo. Polityka, media i biznes Europy Zachodniej miały być do tego czasu opanowane przez ludzi sprzyjających Moskwie. Jednocześnie kontynent miał być całkowicie zdemilitaryzowany i bez obecności ciężkich jednostek USA. Wiosną 2013 ostatni amerykański czołg opuścił Europę. Ale plan pokrzyżowała Ukraina a właściwie polski pomysł Partnerstwa Wschodniego. Putin tak emocjonalnie zareagował na nagłe pojawienie się przeszkody w jego planie tzn. problem z wasalizacją Ukrainy w ramach ZSRR 2.0 że postanowił działać za pomocą siły czym nie tylko nie zbliżył się do wyznaczonego celu ale wręcz oddalił. Wiedząc o tym już otwarcie szuka miejsc, gdzie jego dopiero w połowie zmodernizowana armia jest w stanie zrobić wyłom w systemie zachodnim. Dlatego lepiej aby żołnierze zachodni nawet jeżeli nie są to duże siły były obecne na flance wschodniej. Dzięki temu kremlowscy analitycy nie będą mieć szansy do popełnienia błędu i przecenienia sytuacji. Wzrost ryzyka, że rosyjska agresja doprowadzi do reakcji całego NATO z Ameryką na czele daje nam czas na rozbudowę własnego systemu odstraszania a więc będziemy mieć szansę nie tylko uniknąć zmiecenia ale nawet wesprzeć państwa bałtyckie, Ukrainę i Białoruś w blokowaniu rosyjskiej ekspansji w tych państwach.

      • wlodek
        6 stycznia 2017 at 20:53

        Bajek dla dzieci, ciąg dalszy!Merytorycznie dyskutować się nie da,więc bajki z mchu i paproci a tam słaba, umierająca Rosja i mocne USA która od 2 miesięcy bez sukcesu w Mosulu, z przegranymi wyborami w Bułgarii, Mołdawii, Rumunii,podobnie będzie we Francji i RFN,napięte stosunki z Turcją,Chinami,klęska na Upadlinie,syf w Polsce, nieświadomy Trumph,ale to nic dla boba,trzeba wierzyć w bajki o potędze USA i Polski.

      • krzyk58
        6 stycznia 2017 at 21:10

        @bobby

        Coś jak przejęcie technologii III Rzeszy po II wojnie światowej co pozwoliło zrujnowanej i osłabionej demograficznie Rosji….a już byłem
        prawie pewny że wspomnisz pan o przejęciu
        resztkowego potencjału III Rzeszy przez USA.
        Bo Drogi Panie Ameryka przejęła nie tylko
        bandytów ukraińskich – przytuliła tez nazistów
        niemieckich…taka dobrotliwa największa,naj…
        także demokracja całej Ziemi i przyległych Kosmosów.Agentura,trolle amerykańskie…
        Dobrze przynajmniej PANIE płacą?

        To taka obrzydliwa rola do odegrania… KUNDLIZM w czystej postaci…serdecznie
        współczuję. O zachowaniu resztek godności(o HONORZE nawet nie ma co wspominać!)
        w Pańskim wydaniu już nawet nie może być mowy.
        Jeszcze raz,serdecznie współczuję… 🙂

        Ps. Już “ksywa” powala, a to dopiero ‘dzień dobry”. Niedoceniony a zarazem nieoceniony “Dzielny wojak Szwejk’ czyli sam J.Haszek(Wieczorynko kłaniam się, a przy okazji Pani – jako autorytet w temacie poprawi jeśli fakty ,nazwiska ‘pokręciłem’)
        zwykł, był w takich okolicznościach mawiać
        “bezczelne są te ….panny i …zuchwałe”!

        Pozdrawiam,także z okazji

        święta Sześciu Króli.

        A jeśli abarotno coś pop…łem to ‘pszepraszam” 🙂

      • Kamczatka
        6 stycznia 2017 at 22:06

        “Азохен вей и танки наши быстры…”

        exclusively for you, my darling… Bobby.
        (pierwsza od góry) 🙂

        https://my-hit.me/%D0%B0%D0%B7%D0%BE%D1%85%D0%B5%D0%BD-%D0%B2%D0%B5%D0%B9

      • krzyk58
        7 stycznia 2017 at 08:23

        @Kamczatka.

        403 Forbidden

        nginx

        … К сожалению

        Ps. “Азохен вей и танки наши быстры… ” 🙂

    • wlodek
      7 stycznia 2017 at 18:43

      Jerzy,”miałem marzenie”,te czołgi, rakiety, i ludzi podążyli walczyć z islamistami na B.Wschodzie.A Polska zaoszczędzone pieniądze przeznacza na odbudowę Syrii,Iraku, Libii,i nasze polskie firmy tak jak 50 lat temu budują drogi,lotniska. Dobrze mieć marzenia!

  11. wlodek
    6 stycznia 2017 at 16:02

    krzyku,nihil novi.Gdyby nie Putin to nie tylko Krym ale cała gospodarka byłaby wiadomo w czyich rękach! Dlatego jest tak opluwany, a Polacy w tym na czele!

    • krzyk58
      6 stycznia 2017 at 20:16

      NIE MOŻEMY TAK BO WIE PAN JAK JEST. WEB. JÓZ.

      • krzyk58
        6 stycznia 2017 at 21:21

        Rozumiem! A przy okazji rozwieję niepokój
        Włodka – nic co byłoby atakiem w Twoją stronę
        nie zamieściłem,WEB.JÓZEF może potwierdzić. 🙂

        TAK POTWIERDZAM TO NIE MOJA WINA ŻE W TYM KRAJU NA TEMAT TEJ POSTACI HISTORYCZNEJ NIE MOŻNA MÓWIĆ OTWARCIE. WEB. JÓZ.

  12. Inicjator
    7 stycznia 2017 at 00:07

    Ale Was wszystkich porąbało!

    Jaka wojna?

    Kogo z kim i o co?

    Jakieś 5000 żołnierzy NATO CZASOWO stacjonujących w IV RP coś zmieni wobec OGROM OBSZARU TEATRU ew. FRONTU WSCHODNIEGO?

    Przy minus 30 stopniach? Bez Coca Coli i Air Conditioning w hotelach, no bo dziś wojsko nie sypia już w namiotach.

    A Iskandery i inne rakiety FR to nie istnieją?

    A obrona przeciwlotnicza Polski to kiedy będzie?

    POPRAD?

    Ile to ma zasięgu?

    A program ORCA?

    A likwidacja (na razie emerytalna) byłych ZWIADOWCÓW z ludowego WP to zachęta dla ich następców w IV RP, że to ich też za 20-30 lat może spotkać?

    Ludzie, napijcie się ZIMNEJ WODY i zastanówcie.

    Jeśli ktoś systemowo niszczy podstawy etosu armii, w tym podstawy i zasadność istnienia jego OCZU i USZU, bo to było ROZPOZNANIE, do tego mieniąc się Prawdziwym Polskim Patriotą z możliwością degradacji każdego żołnierza (nawet pośmiertnie) za NIEWŁAŚCIWE POSTAWY MORALNE – to o czym my mówimy!

    Nikt nie chce już służyć w ROZPOZNANIU WOJSKOWYM, bo to zaowocuje po latach ZEROWĄ EMERYTURĄ.

    Mało kto zechce dowodzić czymś więcej niż batalionem, bo od szczebla brygady działa PESEL, czyli: NIE WYCHYLAĆ SIĘ!

    Ktoś, kto nie rozumie istoty poświęceń przez 30-40 lat dla spokoju na emeryturze, ten nie rozumie wojska.

    To jest system przekazywania wartości od starych do młodych oraz MILCZENIA wobec głupot polityków – bo Polska jest naprawdę najważniejsza.

    I żołnierze to do tej pory czuli, ale nie w Nowym 2017 roku.

    I nie zastąpią tego żadne OCHŁAPY w postaci kilkuset złotych, jeśli według nowelizowanej ustawy o Siłach Zbrojnych – każdy żołnierz i emeryt lub nawet MARTWY ŻOŁNIERZ – może być potraktowany jako NIKT.

    Nie ma żadnej ochrony prawnej.

    Nie musi być wyroku Sądu – wystarczy decyzja MINISTRA ON.

    Jeśli tego Państwo forumowicze OP ne rozumiecie, to zrozumcie, że 3-4 specjalsów znakomicie władających białą bronią, np. WIDELCAMI, jest w stanie zdestabilizować Państwo Średniej Wielkości.

    Dlatego Wiceminister ON nie od rzeczy prawił kazania Francuzom nt. widelców. W sprawnych rękach to może być naprawdę groźna broń.

    A że S-400 z okolic Brześcia sięgają pod Poznań, to naprawdę mały pikuś.

    Dlatego POKÓJ jest bardzo ważny i mam nadzieję, że za 2 – 3 tygodnie nowe władze w USA nam o tym przypomną.

    Pokój nie wojna, bo NIE MA POWODÓW o niej myśleć.

    Czy ktoś nam coś zabrał i trzyma to w ukryciu?

    Czy ktoś nam przykręca kurki z gazem mimo minus 20 stopni za oknami?

    Czy w sklepach nie ma chleba?

    O co chodzi?

    Napijcie się ZIMNEJ WODY zanim zaczniecie rozważać kwestie CARACALI, granatników Carl Gustaw czy innych zestawów PATRIOT dla Polski.

    Po co nam to, skoro 500+ i mrzonki o 1 000 000 samochodów elektrycznych za 9 lat wkrótce i tak rozłożą ekonomicznie nasz kraj na łopatki, a kupno posiadanych już obrazów za 500 000 000 złotych – i tak nie poprawi wizerunku DZIKIEJ POLSKI w UE?

    Zejdźmy na ziemię.

    Tę Ziemię …

    • krolowa bona
      8 stycznia 2017 at 12:36

      @Inicjator
      Brawo ! Analize i przedstawione tezy popieram w calej rozciaglosci, komentator @Incjator “ujal” ideowo i programowo, calosc sunacych sie razem problemow a przede wszystkim popieram potrzasniecie slomianym wielkoludem “chocholem” jakim hest Polska i teraupetyczne zalecenie szklaneczki zimnej wody dla ochlody…….. kto i po co wszczyna tu wojny, kto z kim chca tu walczyc i po co…….. czy obowiazuje jeszcze to stare, sarmackie przyslowie:” postaw sie, a zastaw sie, ze**aj sie a nie daj sie” ? Takie nawolywanie do zatracenia siebie samego…mysle Polska ma tu problem z ubustwem i nedza a nie z wrogiem zza murdza..to nie zrozumiale, ze nikt nie oragnie tu opracoeania nowych koncepcji panstwa i gospodarki np.opietajacej sie na samowystarczalnosci spoldzielni produkcyjnych i wyprackeaniu nadwyzek na rynek tylko na koncentracji zniszczenia calego dobytku narodowego i wszelkuego morale…o czym tu ludzie chca sie spierac…z kim….po ochlodzie tycz rozwydrzonych hultaskich nastrojow trzeba sibie samemu spojrzec w twarz i przyznac, ze takurgo rynku zbyt
      u na wrecz wszystkie towary i uslugi jaki oferuje Rosja to zadne inne pansteo naert nie moze sobie wyobrazic…trzeba toto ze wszech miar niszczyc ?
      Podczas gdy UE pokazuje Rosji naga d**e i gole piesci Japonia i to mimo od dawna trwajacego konfliktu o wyspy Kurylskie i utaty prae do wyspy Sachalin ba rzecz Rosji rozwinela wielka wspolprace z Risja inwestuje w w przemysl wydobywczy i szeroko zakkrojony handel na wschodnich, dalekoazjatyckich regiobach olbrzymiej Rosji…Japonia chce wyprzec konkurencje Chin i Korei, co hej sie mocno udaje dlaczego nikt o tym w Polsce nie donosi, dlaczego tych faktow nikt w Polsce nie analizuje ???……tylko (samo) destrukcyjnie za pozyczone pueniadze szykuje sie na przez siebie sama spreparowane wojny….

      • krzyk58
        8 stycznia 2017 at 13:43

        @krolowa bona. Napiszę skrótowo. To nie MY,
        to NAS, “ktoś” usilnie popycha,niczym w 81′
        celem,wówczas “targania(się) po szczękach”.
        Tym razem ONY przekierowują wektory “na Rosję”.
        Nie inaczej jak za dawnych,”dobrych’ czasów.
        Od Baru po Gdańsk – po to by ‘Polska była Polska” :)…niestety, świadomość i nastroje
        (odpowiednio moderowane)nie nastrajają
        optymistycznie.

  13. Kamczatka
    7 stycznia 2017 at 11:46

    @krzyk

    Panie @krzyk, как говорили во времена нашей молодости: “зверинный оскал” (politycznej poprawności).
    Если учесть, что в Питере сейчас мороз -23, то вполне уместна “игра” слов – МАРАЗМ КРЕПЧАЛ (и танки наши быстры) 🙂

    P.S.
    И все-таки жаль, так хотелось порадовать Bobby веселой песенкой.

    • krzyk58
      7 stycznia 2017 at 12:10

      @Kamczatka.Хватить ” krzyk58″.Там, где я живу,то есть в восточной Польше, в данный момент -17,тоже немало,тогда как, в какое время дня 🙂 …

      …так хотелось порадовать Bobby веселой песенкой….

  14. daniel
    7 stycznia 2017 at 20:45

    racja, ale nie liczmy na obecne otrzeźwienie polskojęzycznych polityków – oni przecież wywodzą się ze złodziejskiej “S”. Dopiero grzyb atomowy nad Redzikowem uzmysłowi Polakom, że od 27 lat wybierają jako idioci zwykłych sprzedawczyków i złodziei. Chyba, że (a na to liczę) znajdą się inne zapalne punkty na świecie i tam pokażą się grzyby – z nich pozyskana penicylina najlepiej złagodzi konwulsje rusofobii.

  15. Frank
    8 stycznia 2017 at 12:54

    A wy dalej, kundelki Putina, gorliwie pracujecie na swoje kopiejki od gospodina Wołodii… Że też wam się jeszcze na to pozwala… (BTW ostatnio jak tu zaglądałem, to twierdziliście, że się w dwa miesiące będziecie zwijać bo kasy niet? I co? Cud się stał, czy GRU jednak wysupłało te parę groszy?

    Jednak jest z was i pewien pożytek. Im głośniej wyjecie przeciwko czemuś, tym bardziej wiadome jest, jak dana rzecz jest dla Polski dobra.
    Wojska NATO są i będą, bez względu na to jak będziecie wyli na głosy za kilka groszy. I to jest jedna z najlepszych decyzji ostatnich 25 lat.

    • wlodek
      8 stycznia 2017 at 13:09

      Frank,komu chcesz zaimponować? Ten batalion złomu dupy ci nie uratuje a jak przyjdzie płacić za ich “wczasowy pobyt” to będziesz inaczej śpiewał!

    • wlodek
      8 stycznia 2017 at 13:38

      “Tylko głupcy sprzeciwialibysie polepszeniu relacjom z Rosją”,frank,Bobby to nie O.P to Prezydent USA,a wy dalej w du..e!

    • krzyk58
      8 stycznia 2017 at 13:48

      W tak ponurym momencie – milczałbyś lepiej RABIE z ‘przetrąconym kręgosłupem’… “Wojsko amerykańskie przybyło do Polski, aby podobno bronić Polaków przed kacapską dziczą. Rzecz to kompromitująca Polskę i ośmieszająca jej i tak już czysto formalną suwerenność. Ale jeszcze gorsze jest, że nasz Wspaniały Naród nie widzi w tym nic upokarzającego…

      https://marucha.wordpress.com/2017/01/08/wolne-tematy-3-2017/

      • wlodek
        8 stycznia 2017 at 15:00

        krzyku,dobrze że mieszkasz daleko,bo amerykański sprzęt ma pustynny kamuflaż i chyba będą walczyć z górnikami na Pustyni Błędowskiej/40 km od Katowic/.Szczególnie po apelu Broszki aby bezdomni wte mrozy nie wychodzili z domu!Pozdro.

      • krzyk58
        8 stycznia 2017 at 15:55

        Włodku.Pustynia Błędowska jest mi znana niczym
        ‘własna kieszeń”, jeszcze z lat 70′ :).
        A zmiana barw wojennych(kamuflaż “sprzetu’) to nie problem,
        na “zimowy”, wystarczą tubki pasty do zębów + woda :).
        Przewaga górników(jeśli już…) polega na znajomości terenu
        i umiejętności drążenia tuneli,(doświadczenie zawodowe)na wzór partyzantki wietnamskiej. 🙂

        Pozdrawiam

  16. Piotr
    12 stycznia 2017 at 21:21

    Miałem wrażenie ,że to portal lewicowy .Powtarzacie błędy
    świata zachodniego z przed drugiej wojny.
    Taki tok myślenia doprowadzi rzeczywiście do wojny.
    A być może wcześniej do czegoś podobnego do faszyzmu.
    Wielu wtedy zapłacze będąc przekonanymi, że byli tacy nowocześni ,odpowiedzialni.Powinniście już wiedzieć ,że
    pokój buduje równowaga bicepsów a intelektualna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up