Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

12 grudnia 2017

To nie prawda że mamy do czynienia z wzrostem ksenofobii w Polsce


 To nie prawda, że mamy do czynienia z wzrostem ksenofobii w Polsce. Z tego prostego powodu, ponieważ jej poziom w pewnej części społeczeństwa jest tak wysoki, że dalszy wzrost nie musi już być rejestrowany. Większość ludzi pojmuje to jednak w kategoriach sympatii i antypatii, nie widząc niczego złego w stygmatyzacji znaczeniowo-pojęciowej, wedle dowolnego wyróżnika, traktowanego właśnie jako kryterium.

Analogicznie jest z kwestią rasizmu. Jak w ogóle można mówić o rasizmie w kraju jednorodnym rasowo? O ile oczywiście uznajemy pojęcie rasy w znaczeniu polityczno-społecznym, bo w znaczeniu biologicznym, co udowodniono – to relikt przeszłości.

Istotnie pojawiają się liczne zdarzenia o różnym charakterze, których elementem jest konflikt z obcokrajowcami, wyróżniającymi się np. kolorem skóry i/lub religią. Jest to niepokojące, jednakże nie jest to raczej wyraz jakichś planowanych akcji, tylko w dominującej liczbie ujawnionych przypadków – kwestia zbyt dużej ilości alkoholu. Wiadomo, że Policja traktuje takie sprawy bardzo poważnie i bardzo dobrze.

W ostatnich dniach doszło do wielu innych zdarzeń wobec punktów gastronomicznych, sprzedających popularne przekąski inno-kulturowe. Ma to charakter jakichś losowo-wybiórczych wykwitów emocji, również w istocie motywowanych pojedynczymi emocjami, przeważnie sfrustrowanych lub nietrzeźwych ludzi. Nie ma czegoś takiego, żeby ktoś planował, realizował i było to widoczne np. w postaci jakiejś spektakularnej akcji na terenie kraju, centralnie skoordynowanej itd. Jest to prosty dowód na to, że nie ma czegoś takiego jak wzrost ksenofobii. Ponieważ jak rosną tego typu nastroje, to osoby skłonne do radykalizacji – bardzo szybko się ujawniają. W naszym przypadku nic takiego się nie dzieje, więc generalnie można wnioskować, że poziom ksenofobii jest mniej więcej stały – typowy dla pewnej grupy reprezentatywnej.

Rzeczywiście postawa części polityków jest trudna do oceny, niektóre słowa w tym milczenie w przedmiocie dziejących się wydarzeń, można interpretować jako opowiedzenie się po jednej stronie sporu. Jednakże to, co robią niektóre media, to jest generowanie jakiegoś nowego tematu zastępczego w celu publicznego upokorzenia Polski i Polaków – no, bo jak inaczej nazwać, te oskarżenia i mówienie o nienawiści Polaków wobec obcokrajowców? Szanowni Państwo, gdyby Polacy nienawidzili obcokrajowców, to najdelikatniej mówiąc – bardzo szybko opuściliby oni nasz kraj, albowiem ciężko jest żyć w realiach takiego rodzaju nienawiści, jak potrafią nienawidzić Polacy, a przynajmniej niektórzy. Dlatego wmawianie Polakom, że nienawidzą obcokrajowców jest najdelikatniej mówiąc bardzo dużą naiwnością.

Niesłychanie istotna jest rola Kościoła dominującego, którego oficjalni przedstawiciele w swoim oficjalnym przekazie są formalnie jednoznaczni. Jednakże, jeżeli już posłuchamy kontekstu przynajmniej części przemówień oficjalnych, nie na tematy religijne, tylko zawarty w nich wątek polityczno-społeczny, to można je interpretować różnie. Więcej nie możemy napisać, albowiem z tą organizacją lepiej jest nie mieć problemów. Jednakże sygnały jakie uzyskujemy od obserwatorów uczestniczących na terenie kilku ośrodków w kraju, są wieloznaczne. Każdy wie, że sprytny mówca, posiadający chociaż podstawy retoryki i logiki, jest w stanie tak skonstruować komunikat, że słuchające go osoby – znajdą w nim coś dla siebie, odpowiednio na własnym poziomie zdolności do interakcji w percepcji. Nie trzeba chyba świadczyć o tym, że ta organizacja, akurat na retoryce i konstruowaniu przemówień zna się wybitnie, a nawet lepiej. Co więcej, szkolenie w tym zakresie i to na wysokim poziomie (uczą łaciny i greki!), jest elementem procesu kształcenia oficjalnych przedstawicieli. Dlatego ich retoryka może być niesłychanie niebezpieczna, to oni formatują i kształtują. Proszę pamiętać, że dla wielu ludzi, kontakt z nimi jest w istocie jedynym cyklicznym spotkaniem z inteligentnym człowiekiem, wyrażającym się w sposób taki, jaki potrafią zrozumieć i przemyśleć. Wiecie państwo jaka to jest broń? Jaka skala rażenia!

Nie można pozwolić na to, żeby niektóre media obecne w Polsce, tworzyły materiał dla swoich central za granicą, który będzie służył do szkalowania Polski w kontekście rzekomej ksenofobii. Oczywiście jest wolność słowa i niech będzie zawsze, jednak – politycy powinni nazywać wprost, to co jest złe. Co jest bardzo ciekawe, to się nie dzieje!

Reasumując – nie ma wzrostu ksenofobii, jest szereg wydarzeń zupełnie niepotrzebnych, wynikających z różnych konfliktów. Nikt tego nie planuje w skali kraju. Największą rolę w panowaniu nad tymi nastrojami ma Kościół dominujący. Niektóre media prowadzą skandaliczną kreację pozorowanej rzeczywistości. Politycy – z wyjątkiem niektórych, w zasadzie w pełni zawiedli.

Tags: , , , , , , , ,

13 komentarzy “To nie prawda że mamy do czynienia z wzrostem ksenofobii w Polsce”

  1. Henryk z Hamburga
    5 stycznia 2017 at 05:11

    Autor jest mistrzem dowolnej retoryki 🙂 Zgadzam się z diagnozą co do zasady.

  2. Inicjator
    5 stycznia 2017 at 06:13

    I wszystko będzie po staremu.

    Tylko kto przejmie kontrolę nad tak wykreowaną pozorną rzeczywistością, żeby na tym skorzystać?

    I wszystko będzie dobrze, tylko kiedy zobaczymy ten jeden milion elektrycznych samochodów, które mają być wyprodukowane w Polsce?

    2005 rok będzie już za 9 lat …

    Amen.

    • wieczorynka
      5 stycznia 2017 at 15:25

      @ Inicjator, wyprodukowanie elektrycznego samochodu to ogromne koszty, natomiast utylizacja takiego samochodu to być może jeszcze większe koszty, nie zetknęłam się z tym aby ktoś to policzył. To wygląda trochę tak, jak OZE (odnawialne źródła energii, czytaj wiatraki). Pozdrawiam

  3. wlodek
    5 stycznia 2017 at 06:32

    Co do zasady,nie ulega najmniejszej wątpliwości że jako naród”po szlachecki” jesteśmy anty sąsiedzdżcy,szukamy dalekich sojuszy i niestety wzrost nastrojów ksenofobicznych to chleb powszedni “Dobrej Zmiany”.

  4. wieczorynka
    5 stycznia 2017 at 15:17

    Moim zdaniem to co wydarza się w Polsce to nie ksenofobia, to obrona własnych wartości. W ciągu swego życia mieszkałam i na południu Polski i na Północy (Słupsk) i zawsze starałam się dostosować do obyczajów panujących w danym regionie, tym samym stykałam się z przyjazną reakcją miejscowych. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Kościół powinien odegrać tu rolę łagodzącą, czy robił to w przeszłości? na to pytanie każdy odpowie sobie sam.

    • Lech
      7 stycznia 2017 at 14:00

      @Wieczorynko jeżeli wartości są prawdziwe, z którymi się utożsamiamy i je wyznajemy, to nie wymagają żadnej obrony, a już w szczególności przez bandyterkę. Polacy są ksenofobiczni z natury, więc trudno w takiej sytuacji mówić o jej wzroście i w tej warstwie rozważania zgadzam się z autorem udowadniającym, że ona nie rośnie. Jednak ona ma stały i od wieków wysoki poziom wśród nas. Wynika ona z nierozliczenia się z własną historią, narodowych kompleksów i ludycznego pojmowania katolicyzmu, wymagającego obecności stałego wroga. Do perfekcji tą metodę rządzenia opanowała polska prawica. Ksenofobia trochę nas “puszcza” jak sami jesteśmy dotknięci “ksenofobią” silniejszego wobec nas.
      I tak tkwiąc w tych mało czystych wodach, pozdrawiam.

      • wieczorynka
        7 stycznia 2017 at 15:41

        @ Lechu, właściwie tylko pytanie, czy tylko Polacy są ksenofobiczni? jeżeli już tak to określać, w/g mnie (wiadomości głównie z książek i z sieci) każda nacja jaki i warstwa społeczna jest ksenofobiczna, w przeciwnym wypadku nie było by wojen. Pozdrawiam.

  5. denel
    5 stycznia 2017 at 16:01

    Kebabofobia!

    • krzyk58
      5 stycznia 2017 at 16:30

      Czy tylko? Czy(jeśli występuje) jest nieuzasadniona?

  6. Lech
    7 stycznia 2017 at 13:36

    Ciekawy felieton Krakauera. Typowy dla tego gatunku literackiego. Najzabawniejsze, ale mądrze przemycone są wtręty o kościele dominującym i kształceniu personelu naziemnego Pana B. Całość meandrowania świetnie podsumował Henryk z Hamburga.
    Pozdrawiam.

  7. krzyk58
    7 stycznia 2017 at 14:18

    Musisz to wiedzieć!(179)Trzeba było imigrantów, aby pokazać Szwedom jak się bawić w Nowy Rok!

    https://www.youtube.com/watch?v=BPuLgxNJnHM

    https://marucha.wordpress.com/2017/01/03/bilans-sylwestra-w-kolonii-do-miasta-przyjechalo-kilkuset-imigrantow-z-afryki-polnocnej/

    https://marucha.wordpress.com/2017/01/05/dunska-policja-w-rozsypce-dzihad-i-imigranci-juz-rozsadzaja-panstwo/

    …Sytuacja szczególnie w krajach skandynawskich tak hojnie obdarowujących muzułmańskich imigrantów jest nieciekawa i nie będzie już lepsza. Zamieszki i chaos ogarną wkrótce całe miasta, za wyjątkiem najbardziej strzeżonych dzielnic bogatych polityków lewicy, którzy do tego doprowadzili.

    I Bogu niech będą dzięki…AMEN. 🙂 A sprawcy nieszczęść Europy czyli lewica,noo,cóż
    “sie wyżywi”…paka…

    • krzyk58
      8 stycznia 2017 at 12:59

      Komentarz Prawego – Jak widać Hartman wykorzysta każdą okazję, żeby dowalić Kościołowi i Polakom. Pozostaje mu jedynie życzyć żeby znalazł się wśród tych „pokojowych uchodźców” i oznajmił im że jest Żydem i ateistą. 🙂

      https://prawy.pl/43827-profesor-hartman-mlodego-mieszkanca-elku-zamordowali-rzad-i-kosciol/

      Ps. Panie Lechu, TU wyżej, jest “przyniesiona’
      próbka możliwości “polskiej” ksenofobii,nietolerancji,nienawiści do WSZYSTKIEGO co
      POLSKIE,NARODOWE – NASZE…a jako mają we zwyczaju,Nam
      POLAKOM imputują swoje chore,zboczone bezeceństwa…

  8. Lech
    7 stycznia 2017 at 17:02

    @Wieczorynko przeczytaj jeszcze raz mój wpis, a dojdziesz do miejsca, w którym piszę, że inni również są ksenofobiczni, co nas szczególnie boli, gdy prześladują nas, choćby przykład Wielkiej Brytanii w ostatnim czasie. O planowanej eksterminacji Polaków już wspominać nie będę.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up