Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 czerwca 2017

Musimy mieć zdolność przeciwdziałania i odpowiedzi na zamachy terrorystyczne


 Po dramatycznych wydarzeniach w Berlinie, po morderstwie Polaka w Wiedniu, po próbie podpalenia Polaka w Berlinie, po morderstwach w Wielkiej Brytanii, po innych czynach ksenofobii i nienawiści skierowanych w Polaków – musimy przygotować się na zamachy terrorystyczne w Polsce. Co więcej, musimy mieć zdolność odpowiedzi na nie. W taki sposób, żeby potencjalni zamachowcy musieli uwzględnić nadzwyczajne skutki, jakie mogą spowodować swoim czynem.

W obecnym stanie prawnym jesteśmy jako państwo wobec terrorystów bezbronni, a wobec terrorystów, którzy nie liczą się z własnym życiem – w ogóle nie mamy żadnych możliwości oddziaływania. Na takie osoby jest tylko jedna możliwość wywierania wpływu – jest nią STRACH (gdyby ktokolwiek miał wątpliwości, czego dotyczy ten tekst – proszę przyjąć, że intencją jest stworzenie możliwości działania w zakresie zaawansowanego Public Relation). Chodzi o zagrożenie takiemu elementowi składowej życia terrorysty, żeby się powstrzymał przed aktem terroru. Jest tylko jeden sposób – uprawdopodobnienie przeświadczenia, że konsekwencje czynu jaki spowoduje, dosięgną to, co kocha, szanuje i co jest dla niego ważne. W obecnym stanie prawnym nie możemy nic w tym zakresie zrobić.

Musielibyśmy sobie wyobrazić sytuację, w której, prawo zostałoby zmienione w taki sposób, żebyśmy mogli prowadzić działania mające na celu antycypowanie zamiarów terrorystycznych u terrorystów. Niestety oznacza to jakąś formę odpowiedzialności zbiorowej bliskich terrorysty, jest to jedyny sposób – żeby wpłynąć na ich psychikę i pewność siebie. Gdyby Tunezyjczyk, który dokonał mordu na polskim kierowcy ciężarówki w Berlinie, wiedział że w wyniku jego czynu – odpowiednie czynniki, będą skutecznie i zgodnie z prawem mogły dotrzeć do jego rodziny (najbliższych), to na pewno chociaż by się zastanowił. Oczywiście to nie eliminuje osób z zaburzeniami psychicznymi, pod wpływem środków psychotropowych, osób samotnych i innego rodzaju sytuacji indywidualnych. Jednakże jak do tej pory, większość terrorystów np. z Belgii lub osoby, które wysadzały w Wielkiej Brytanii autobusy, to były osoby, których rodziny tam żyją. Z tego co wiadomo publicznie, nawet obecnie korzystają z programów ochrony służb specjalnych i policji, żeby je chronić przed ewentualną próbą zemsty ze strony rodzin ofiar!

Państwa demokratyczne muszą mieć instrumentarium – pozwalające na legalne działanie, które będzie skuteczne wobec terrorystów. Ludzie, którzy nie liczą się z własnym życiem i demonstracyjnie nie mają nic do stracenia, wręcz chcą umrzeć z powodów kulturowo-religijnych, uznają to za najwyższy zaszczyt – nie mogą być elementami naszego społeczeństwa. Hańba morderstw tak potwornych niestety zawsze dotyka najbliższych, nawet jeżeli nie mają nic wspólnego z mordercą.

Na pewno jest możliwe podpisanie międzynarodowych konwencji, w których wszystkie państwa zgodziłyby się, żeby konfiskować majątki terrorystów, jak również przeprowadzać drobiazgowe śledztwa – pod międzynarodowym nadzorem – jeżeli w ich wyniku ustalono by, że rodzina terrorysty wiedziała o jego planach (zamachowiec z Francji z Nicei przed zamachem miał przekazać do domu znaczne sumy w postaci przelewów), a nie poinformowała władz o podejrzeniach – powinna odpowiadać jak za współudział. Wszelkie inne sytuacje powinny zakładać co najmniej, że rodzina sprawcy – ma zapłacić odszkodowanie rodzinom ofiar. Jeżeli ktoś, nie ma z kimś kontaktu – powinien o tym poinformować władze odpowiednio wcześniej. To byłby sposób na budowę bazy danych. Natomiast wszyscy inni muszą czuć brzemię odpowiedzialności za swoje działania, jeżeli popełnią mord – będzie za to musiała zapłacić ich rodzina, no chyba że by się wcześniej wyrzekła określonej osoby. Jest to zgodne z zasadami odpowiedzialności zbiorowej i plemiennej – powszechnie stosowanymi w niektórych kręgach kulturowych naszych innokulturowych gości. Zamachowiec chcący dokonać zamachu, bez konsekwencji dla rodziny – musiałby ją skłonić do podjęcia stosownych kroków. To już byłby sygnał i powód do zainteresowania się konkretną osobą przez stosowne służby.

Podobnie trudno jest sobie wyobrazić sytuację, w której płaci się pomoc socjalną dla rodzin zamachowców funkcjonujących w Europie. Chociaż jest to np. w Belgii i Francji powszechne. To tylko wskazuje na to, jak bardzo Europa jest pomylona w swojej logice wolności i praw człowieka. Terrorysta nie jest już człowiekiem z chwilą, kiedy zdecydował się zabijać niewinnych ludzi. Dlaczego rodziny ofiar mają płacić na jego rodzinę? Boli? Oj, na pewno boli, ofiary zamachu przed śmiercią i rodziny ofiar – przez resztę życia.

W przypadku naszego kraju, musimy mieć możliwość takiego działania, żeby nikomu nie chciało się zaatakować w Polsce. A nawet jak to zrobi, żeby spodziewał się naszej reakcji, dokładnie tam, gdzie bolałoby go to najbardziej, bez względu na to, czy by żył, czy nie. Przykładowo – nie może być mowy o pogrzebie resztek ciał zamachowców/terrorystów. Takie osoby nie powinny mieć prawa do grobu, a rodzina do pochówku. Dla inno-kulturowej ludności byłoby to bardzo ważnym elementem, zniechęcającym do działania. Zdarzały się już przypadki np. w Dani, gdzie pogrzeb terrorysty, był formą demonstracji siły i dumy ekstremistów, chowających w duńskiej ziemi swojego „męczennika. To można zrobić na pewno – wymaga to tylko zmiany prawa.

Ważniejsza jest jednak zdolność odpowiedzi. Wymaga to od nas odpowiednich przygotowań, posiadania adekwatnej zdolności do projekcji odpowiednich działań reaktywnych, które nasi wrogowie zrozumieją i nie będą mieli wątpliwości, dlaczego coś się stało. Więcej w obowiązującym porządku prawnym nie można napisać, niech będzie że chodzi o zaawansowane działania z zakresu Public Relations. Na śmierć może być tylko jedna odpowiedź. Oczywiście chodzi o zaawansowany PR. Taki, który wywoła u potencjalnego zamachowcy strach. To jest możliwe do przeprowadzenia, albowiem wcale nie jesteśmy ani grzecznymi, ani miłymi – ofiarami, które można bez konsekwencji zabijać.

Warto pamiętać, że nie jesteśmy sami. Istnieje wiele krajów mających duże doświadczenia w walce z terroryzmem, w tym jeden – niewielki na Bliskim Wschodzie, który ma nawet chyba największe doświadczenie w walce z inno-kulturowym terroryzmem. W tym w działaniach z zakresu zaawansowanego i profilowanego Public Relations o jaki nam chodzi. Warto mieć takich sojuszników, ale do tego trzeba być co najmniej pewnym swojej własnej zdolności do postrzegania rzeczywistości. Zobaczymy co zrobią nasze władze.

Tags: , , , , , , , , , , ,

16 komentarzy “Musimy mieć zdolność przeciwdziałania i odpowiedzi na zamachy terrorystyczne”

  1. Inicjator
    2 stycznia 2017 at 05:13

    Skoro u nas zastosowano odpowiedzialność zbiorową i działanie prawa wstecz wobec 70 000 byłych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa PRL, to dywagacje Autora są uprawnione.

    Tylko czy nadal moralnie usprawiedliwione?

    Co z mieszkańcami Ełku, którzy zareagowali na zachowanie inno-kulturowego człowieka i bardzo emocjonalnie demonstrują?

    Jak się zachowają wobec Niemców, którzy mogą ich kiedyś zapytać: CO WY TU ROBICIE w tym starym niemieckim Lyck?

    To dopiero 70 lat, a Żydzi odwołują się do swoich praw do ziem w Palestynie sprzed 2000 lat?

    Ja byłbym bardziej ostrożny w rozstrzyganiu takich sporów z oddali i w cieple kaloryfera.

    Pamiętajmy: SZTALINGRAD!

    • krzyk58
      2 stycznia 2017 at 08:20

      Co z mieszkańcami Ełku, którzy zareagowali na zachowanie inno-kulturowego człowieka i bardzo emocjonalnie demonstrują?

      Panie “Inicjator’na wstępie zapytam – pan kpi?
      Czy o drogę pyta?

      CZY Pańskim zdaniem winni nadstawić drugi policzek?
      O, przepraszam!Drugą pierś pod kindżał??!

      Gdzie TU jest zasada przynajmniej równości,
      bezstronności wobec stron?

      Rozdzielmy “włos na czworo’ i co ujrzymy?

      “zachowanie” inno -kulturowego człowieka’
      dla mnie osobiście jest to BANDYCKI AKT – w momencie podniesienia brudnej łapy z nożem “ta” winna mu natychmiast uschnąć!!
      W pana ocenie przebija ma milę jewropejska, lewacka
      poprawność – którą,napiszę b.delikatnie – pogardzam.

      Pisze Pan dalej odnoście reakcji na BANDYCKI MORD
      dokonany przez (ocenzurowałem) na POLAKU…” bardzo emocjonalnie demonstrują’.

      Drogi Panie,tam nie było reakcji na zdarzenie, NO BO
      cóż znaczy zniszczenie jakiejś “brudnej spelunki”,
      (POLACY winni szerokim lukiem omijać owe śmierdzące “przybytki’) czy wykrzyczenie paru utartych frazesów???? To zdecydowanie ZA MAŁO…

      Jakieś (uczciwe) proporcje w ocenie wydarzeń winien pan zachować…

  2. Sasanka
    2 stycznia 2017 at 05:44

    Więcej krwi za krew?

  3. Krzysztof
    2 stycznia 2017 at 05:46

    Proponuję utworzyć żeńskie oddziały likwidacyjne. Takie komandor śmierci, które polowałoby na tych zwyrodnialców po całym świecie. Ci delikwenci zdaje się wierzą, że jeśli ubije ich kobieta to nici z raju i 72 hurys. Do tego oddziały te mogłyby posługiwać się psami w swojej pracy 🙂

    • krzyk58
      2 stycznia 2017 at 08:25

      Panie Krzysztofie, to jest myśl…tylko dlaczego zbawiać mamy od ZŁA “cały świat”? Ograniczyłbym pole
      działania do terytorium Polski.

  4. romuald
    2 stycznia 2017 at 07:41

    Bardzo popieram.

  5. Pozorovatel
    2 stycznia 2017 at 08:05

    Obawiam się że podziwiany i ceniony przez mnie Autor nieco się zapętlił. Proponuje nam mechanizmy eskalacji, nienawiści, zemsty, odpowiedzialności zbiorowej. Przecież to są motywy działania terrorystów. Praktyka paru stuleci wykazała że właśnie w ten sposób państwa indukowały terroryzm skierowany przeciwko własnym funkcjonariuszom i obywatelom. Nie odwetu szukajmy lecz bezpieczeństwa i dostatku. Raczej zadajmy sobie pytanie: Jakie (realne do osiągnięcia cele) chce osiągnąć nasze państwo podejmując wrogie działania wobec, Arabów, Pasztunów, Persów czy innych ludów wyznających islam. Przecież ich krzywda jest rękojmią tego że któregoś dnia i w naszym metrze, kinie czy supermarkecie zaczną wybuchać bomby. Żyjemy w państwie zbyt małym i biednym aby nasi wodzowie mogli mieć usprawiedliwione ambicje podboju świata. Nie możemy liczyć na bogactwo łupów ze swoich podbojów. Międzynarodową pozycję naszego państwa i pomyślność narodu musimy mozolnie budować mądrą długofalową polityką, skutecznym i sprawiedliwym wewnętrznym ustrojem, powszechną pracą znakomicie wyedukowanego i wyposażonego w środki produkcji społeczeństwa. Tak budowane kraje nie dosyć że nie są narażone na terroryzm, to stają się pożądanym sąsiadem innych państw, zyskujących więcej na zgodnym sąsiedztwie niż ewentualnym podboju. W takim kraju do ochrony przed terroryzmem wystarczy policjant na rowerze. Zadajmy sobie jeszcze tylko pytanie: W jakim stopniu wskazany przeze mnie kierunek jest zgodny z polityką III RP?

    • Franciszek z NY
      2 stycznia 2017 at 08:50

      Kolejna prowokacja. Oczywiście że jest tak jak autor sugeruje – musimy być gotowi do obrony swojego wartości, domów, dzieci. Przeciwnik chciałby nas pozabijać a w najlepszym wypadku ze słabszych z nas zrobić niewolników i żyć na nasz koszt. Musimy to zrozumieć – a żeby walczyć z tymi ludźmi, trzeba być bardziej brutalnym, bardziej przebiegłym, bardziej morderczym – dokładnie tak jak pewne małe bliskowschodnie państwo, które sobie radzi pomimo przeciwności. Pan prezentuje retorykę lewacko-neoliberalnego kłamstwa. Nie ma na to zgody. Żądamy skutecznej obrony przed mordercami. Przecz z prowokatorami.

      • wlodek
        2 stycznia 2017 at 09:02

        Łapaj złodzieja, krzyczy złodziej.!

      • Pozorovatel
        2 stycznia 2017 at 09:41

        Szanowny Panie. Proponuje Pan nawrót do polityki II RP. Polityki mocarstwowych ambicji, pogłębiającej się nędzy i terroru wewnętrznego. Polityki której owocem była haniebna ucieczka tych którzy nadali sobie tytuł elity, oraz porzucenia narodu na bezprzykładną w Europie rzeź. Porównanie rozmiarów strat polskich i czechosłowackich wskazuje na Polskę jako głównego przegranego II wojny światowej, zaś Czechosłowację jako jej zwycięzcę. Niestety ale odmienną strategię przetrwania muszą przyjmować mrówki a inną krokodyle. Przemawia Pan z punktu widzenia atomowego mocarstwa które ma budżet wojenny większy niż cała reszta świata. Polska zaś takim nie jest i nigdy nie będzie. Nasze nadymanie się i wymachiwanie tępą szabelką służyć może jedynie rozcieńczeniu działań odwetowych aby ich winowajca doznał mniejszych szkód. Czas aby polskie władze zaczęły wreszcie służyć polskim interesom.

      • krzyk58
        2 stycznia 2017 at 10:35

        “Pan prezentuje retorykę lewacko-neoliberalnego kłamstwa. Nie ma na to zgody”. DOKŁADNIE!
        Panie Franciszku.

    • krzyk58
      2 stycznia 2017 at 10:27

      “Obawiam się że podziwiany i ceniony przez mnie Autor nieco się zapętlił.”
      W imię jakich (chorych) racji mamy być tolerancyjni,
      wspaniałomyślni? Nie napiszę jaka rekcja strony
      polskiej byłaby w mojej ocenie satysfakcjonująca…

      – “ich’ TU nie powinno być.
      – jeśli już są,winni bać się “własnego cienia’…

      Ps.Jaki byłby końcowy efekt podobnego zajścia
      z Polakiem w “roli głównej” w Maghrebie?

      Może wystąpi pan oficjalnie – demonstracyjnie np.w Izraelu z symbolami wiary katolickiej?

      Dlatego warto na zakończenie przytoczyć Naszego klasyka gatunku, owo powiedzenie brzmi mniej ,więcej tak “znaj proporcjum,mocium panie”… 🙂

      • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
        2 stycznia 2017 at 13:29

        ja tylko dodam, w obronie @Pozorovatela, że przecież politykę bezwzględności prowadzą USA przecież, już nie tyle międzynarodową ale i wewnętrzną. Bezwzględność ma tę wadę, że nie oszczędza nikogo, także dzieci w szkołach, które nieposłuszne są rzucane razem z ławkami o podłogę lub skuwane (5 letnia drobna dziewczynka) w kajdanki po uprzednim połóżeniu na ziemię i przyciśnięciu kolanem przez bandytę w mundurze. Naprawdę tego chcecie zamiast edukacji? Panie Franciszku, nie wracaj Pan do Polski, proszę.

      • krzyk58
        2 stycznia 2017 at 13:59

        Dlaczego m.in. “sypie się burdel’? Jednym z
        powodów jest wyższość (przewaga) prawa stanowionego w sposób demokratyczny nad PRAWEM NATURALNYM…
        NIESTETY.

  6. krzyk58
    2 stycznia 2017 at 17:57

    Metody pośredniego uderzania w sprawcę dokonanego aktu
    terroru znamy z z Bliskiego wschodu gdzie taka forma walki ze skutkami aktu jest niepisanym prawem…
    A w Polsce? Raczej nie. Zniszczyć do ‘piątego pokolenia”,
    wstecz i do przodu :)takie postępowanie to raczej nie wchodzi w Nasz krąg
    kulturowy…dylemat stawiam jasno i prosto. NIE MA
    “SPRAWCÓW” (potencjalnych,rzekomych..)- NIE MA PROBLEMU!!!

  7. Pozorovatel
    2 stycznia 2017 at 19:36

    Nie rozstrzygnięto jeszcze co było pierwsze: jajko czy kura. Rozstrzygnięto za to spór czy wcześniej była wojna czy terroryzm. Otóż wpierw była wojna. Jeżeli więc pragniemy bomb wybuchających choćby w kościołach, wyprawmy się na muzułmanów, chrystianizować ich, zabierać im naftę lub tylko spalić ich domy. Tak żeby zobaczyć jak będą reagowali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up