Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

1 maja 2017

Zmierzchło się 09


Kierunek: Antoninek

W okolicach pierwszego listopada wybrałem się na nocny spacer w okolice węzła drogowego na Antoninku. Czas sprzyjał fotografii. Noc piękna spokojna, częściowo bezchmurna. Dynamicznie przemykające chmury wspaniale rozmazywały się na zdjęciach tworząc ciekawe niebo. Jutro będzie pierwszy listopada. Będzie tłok i utrapienie na tej trasie. Ale dziś, dzisiejszej nocy ruch bardzo szybko zamierał. I o to mi chodziło. Im mniej samochodów na drodze, tym bezpieczniej. Tym spokojniej. Minimum ryzyka. Mniejszy ruch to już chyba tylko w okolicach Bożego Narodzenia oraz Wielkiejnocy. Ale na wszystkich Świętych też może być.

Podjechałem w pobliże autobusem. Jednym z ostatnich. Dzień wcześniej byłem tu na spacerze z dzieciaczkami. Przynajmniej częściowo udało mi się przyjrzeć szczegółom niektórych lokalizacji. Całość znam z góry, z przejazdów samochodem po tym węźle w różnych kierunkach. Albo od dołu z przejazdów autobusami. Z grubsza wiec wiem, gdzie chcę wejść i co będę fotografował. Oczywiście szczegóły jak zwykle zaskoczą i zapewne znajdę coś interesującego.

Dworzec

Zacząłem od dworca PKP na Antoninku. Spokojne miejsce, ale miałem szczęście do pociągów. Udało mi się zarejestrować rozmycia na kilku ujęciach przejeżdżających tędy pociągów. Właściwie ostatnie tego dnia. Jeszcze jeden tylko pojawił się już w środku nocy. Nic więcej nie zakłócało spokoju lecących tędy torów kolejowych.

Dworzec jak dworzec. Współczesny, odnowiony, bez budynku stacyjnego. Kiedyś, dawnymi czasy stacja leżała dobry kilometr dalej. Do dziś stoi tam kilka budynków kolejowych oraz porzucony dworzec. Opisywałem go kilka lat temu. Ten nowy, to kilka ławek, zadaszenie i kostka brukowa pod nogami. Wszystko nieciekawe, zimne, nudne, dobrze oświetlone. Mam czas, nie spieszę się. Szukam ciekawych kątów widzenia. Szukam szczegółów. Nawet z tak pozornie nudnego miejsca zawsze da się coś wycisnąć. Szczególnie nocą. Noc wiele zmienia. Szare, bezpłciowe miejsca za sprawą nocnego oświetlenia zmienia się w coś tajemniczego, ciekawego, fascynującego.

Obfotografowałem dworzec z jednej strony i z drugiej torów. Aby przejść z jednego peronu na drugi, trzeba labo zjechać windą albo zejść schodami do podziemnego przejścia. I tu zaczyna się jeszcze ciekawiej i to nawet za dnia. A to za sprawą nietypowego układu samego tunelu. Przejścia podziemne zazwyczaj są nudne. Ot proste tunele z wejściem i wyjściem i ewentualnie dodatkowymi podejściami na pociąg albo tramwaj. Ale nie tutaj. Tutaj jest dodatkowy pas do przejazdu rowerami, co zmienia cała przestrzeń. Niełatwo to opisać słowami. W każdym razie można tu zrobić więcej zdjęć niż w normalnym przejściu. Bynajmniej nie chodzi o jakieś ciekawe graffiti. Tutaj akurat nie ma żadnego. Można w tym tunelu stanąć w kilku miejscach i patrząc w różne strony zrobić wiele ciekawych ujęć.

Po drugiej stronie nie  ma windy. Winda jest tylko w okolicach peronów. Po jednej na każdy. Potem jest szeroka dwupasmówka. I ponowne wyjście. Z jednej strony można wyjechać  rowerem. Po drugiej, naprzeciw – wejść po schodach – ewentualnie prowadząc na górę rower po specjalnych szynach zamontowanych przy jednej ze ścian. Na górze jest szklane zadaszenie. Za dnia nic ciekawego. Ale nocą – bajka. Dwa wyjścia, dwie przeszklone wiaty. Światło z dołu, z tunelu. Światło z góry. Z jedni i z pobliskiego chodnika. Różne źródła światła, różne odcienie. Różne kolory. Podoba mi się.

Po drugiej stronie ciągną się zakłady samochodowe jednej z firm. Pomijam milczeniem, jakiej marki. Nim dotrę tutaj, nim w ogóle przejdę cały tunel i zajmę się drugą stroną jezdni, wybieram się pod sam wiadukt. Najpierw robię kilka ujęć ze środka jezdni. Musze uważać, bo nadal od czasu do czasu przejeżdża jeszcze tędy jakiś samochód.

Wiadukt

Potem udaję się pod odnogę jednego ze ślimaków. Tu krążę w różne strony i szukam ciekawych perspektyw. Jest w czym wybierać. Ciekawostką są rosnące tu grzyby. Aż żal, że nie mam możliwości przyjść tu za dnia na makrowyprawę. Warto zapamiętać ten szczegół. Może kiedyś się uda. Teren jest dobrze utrzymany, trawa regularnie koszona. Tu i ówdzie wciąż młode jeszcze drzewka i krzewy. Z resztkami listowia. Dziś jednak skupiam się na architekturze. Na zakrętasach biegnącego górą wiaduktu rzęsiście oświetlonego licznymi lampami.

Pojawia się ekipa remontowa. Łatają jakieś dziury przed jutrzejszą świąteczną nawałą aut. Zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia. No, skończone. Przechodzę wspomniany tunel, pojawiam się po drugiej stronie i udaję siew stronę jednego ze zjazdów z węzła. Trochę nudno. Przynajmniej jak na moje rybie oko. Znów wiec przechodzę przez jezdnię. Tym razem idę przez asfalt. Tu daleko nie ma żadnego przejścia. Za dnia nie da się bezpiecznie przejść. Ale teraz nocą, ruch niemal żaden. W sumie jedno czy dwa auta.

Po drugiej stronie tej odnogi znów robi się ciekawie. Po pierwsze jest tam duża stacja transformatorowa. Nocą przy słabym oświetleniu wspomaganym właśnie odkrytym przez chmury księżycem wygląda zjawiskowo.

Następnie idę po łuku wzdłuż drogi, która stopniowo wznosi się do góry. Ja idę dołem. Docieram do miejsca, gdzie nasyp przechodzi w kolumnadę, na której rozpięto wiadukt. Dołem lecą tory kolejowe i właśnie przejeżdża ostatni tej nocy widziany przeze mnie pociąg.

Jestem w fotograficznym raju. Dookoła nocna cisza. Niebo się rozgwieżdża. Robi się zimniej i mam przejściowe kłopoty z obiektywem, na którym przez jakiś czas osadza się mgła, co bardzo utrudnia fotografowanie. Na szczęście po jakimś czasie zjawisko to ustaje i znów mogę skupić się na zdjęciach.

Pod wiaduktem

Można tutaj wejść na górę po schodach. Jest ich kilka w różnych miejscach. Poza tym można pod wiaduktem spacerować swobodnie na pewnej wysokości specjalnie zrobionymi tarasami. Można też wejść na górę i wyjść na jezdnię albo raczej wąski chodnik między jezdnia a barierą dźwiękoszczelną. Od jezdni oddziela nas solidna barierka. Wchodzi się tam drzwiami awaryjnymi. Robię kilka zdjęć na górze i wracam na wspomniany taras. Tutaj jest znacznie ciekawiej. Potężne kolumnady i biegnące w różnych kierunkach nitki wiaduktu drogowego. To potężny skomplikowany węzeł. Dzięki temu jest tu właśnie tak ciekawie. Jest dość ciemno, więc ekspozycje się wydłużają znacznie. A czas płynie szybko. Noc robi się coraz krótsza. Północ minęła dawno temu. Także zasilanie powoli wskazuje, ze wkrótce się wyczerpie. Jedna z baterii jest już całkowicie pusta. Druga zjeżdża w dół. Nie wiem jeszcze ile zdjęć wyciągnie.

Zaglądam tu i tam. Idę pod wiaduktem w różnych kierunkach. Robię ujęcia w różnych kierunkach. Podchodzę pod kolejną odnogę. Wspinam się na górę. Znów zaglądam na nitkę biegnącej górą jezdni. Gdzieś w okolicy kręci się ekipa remontowa. W tej chwili jej nie widzę, ale jeszcze niedawno byli nade mną, gdy ja robiłem zdjęcia z tarasu technicznego.

Za mną owocna ciekawa noc. Jestem zmęczony. Skończyło mi się picie. Czekolada zjedzona. Czas pomyśleć o odwrocie. Zasadniczo całość została obfotografowana. Z drugiej strony można tu siedzieć niemal w nieskończoność i jest jeszcze wiele sposobów obfotografowania tego miejsca. Na dziś dość. Kiedyś tu pewnie wrócę znów zmierzę się z tematem. Może rybim okiem. Może innym obiektywem. Wracam. Po drodze niewielkie rondo. Potem szybki marsz na przystanek. Wkrótce nadjedzie poranny autobus. Szybko do domu.

Plecak trafia na półkę. Musi swoje odleżeć, nim nabierze temperatury pokojowej i będzie go można otworzyć i bezpiecznie wyjąć baterie i karty. Zostało niewiele czasu na szybki sen, nim dzieciaki mnie zbudzą i będę musiał włączyć się w ich ryb dzienny. Będzie trochę ciężko, ale jak potem się okazało – było naprawdę warto. Dużo bardzo fajnych zdjęć ze sobą przywiozłem z tego wypadu.

Zapraszam: http://foto-po-zmierzchu.blogspot.com/

Poznań, 2016.11.27
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

Tags: , , , , , , , ,

2 komentarze “Zmierzchło się 09”

  1. Dawid Warszawski
    1 stycznia 2017 at 04:30

    Fajne zdjęcie

  2. Straż_graniczna
    1 stycznia 2017 at 13:35

    Bardzo dobre zdjęcie pokazuje różne poziomy naświetlenia w jednym kadrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

About Adam Grzelązka,

Scroll Up