Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

19 sierpnia 2017

Żyjemy w warunkach społeczeństwa postkonsumpcyjno-emocjonalnego


 Żyjemy w warunkach społeczeństwa postkonsumpcyjno-emocjonalnego. Zmieniło się wszystko po zakończeniu okresu realnego socjalizmu, a zarazem nie zmieniło się nic. Jedynie przesunięto benefity, na rzecz tych, którzy są skuteczniejsi w ekonomicznym wyścigu po dobra. Wcześniej państwo zapewniało wszystkim mieszkania i opiekę medyczną – w standardzie równania w dół. Dzisiaj korporacje zapewniają dochody pozwalające na najem lub zakup mieszkań, a pakiety opieki medycznej są standardem, który stanowi element wynagrodzenia, jako socjal dla wybranych. W istocie więc nic się nie zmieniło, tylko skala jest inna. Obecnie benefity nie dotyczą wszystkich pracujących, chociaż trudno mieszkanie nazwać jakąś nadzwyczajną zdobyczą socjalną, mówimy przecież o oczywistości.

Kapitalizm w praktyce swojego darwinizmu społecznego, jest nawet gorszy od raka. Ponieważ rak w istocie swojej natury jest błędem – mutacją. Czy kapitalizm jest zmutowaną formacją ustrojową? Przekłamaniem? Błędem? Dlaczego dążenie do maksymalizacji efektywności – jak najbardziej racjonalne ekonomicznie, prowadzone w służbie społeczeństwa, w istocie je zubaża, zabija i niszczy?

Problemem jest koncentracja wynikająca z ze stosunków własności i zarządzania nimi w praktyce. Osoby agregujące wartość, czerpią z tego rentę, której nie reinwestują, nie wprowadzają ponownie do realnej gospodarki. Utrzymywanie pieniędzy w formie zapisów elektronicznych, szukających możliwości zarobienia na kapitale, działa tylko pośrednio na gospodarkę. W praktyce te pieniądze nie krążą, a nawet jeżeli to w ramach gry w szukanie frajera pomiędzy zglobalizowanymi rynkami finansowymi poszczególnych państw. Upowszechnienie anglo-amerykańskiego modelu rynku kapitałowego, pozwala na zdywersyfikowanie ryzyka i poszukiwanie zysków na całym świecie. Kapitał rzeczywiście nie ma granic nie do pokonania, a od ewentualnych strat można swój kapitał ubezpieczyć, u posiadaczy jeszcze większych kapitałów, skłonnych do przejęcia cudzego ryzyka. Ponieważ rynek globalnych finansów ma strukturę piramidy, zyski są przeciw proporcjonalne do ryzyka i spływają przeważnie do tych, którzy są w stanie działać na większą skalę.

Równolegle realna gospodarka oparta na konsumpcji się kurczy, ponieważ brak inwestycji w jej tradycyjne dziedziny i gałęzie, przyczynił się do powstania bezrobocia, albo stanowisk pracy tak nisko płatnych, że podejmowanie pracy nie pozwala na utrzymanie się pracującego zgodnie z modelem socjo-ekonomicznym w kulturze ekonomicznej, w której żyje. Zarazem jednak wzorce konsumpcyjne stają się coraz bardziej wysublimowane. Bogactwo widać, w bogatych państwach na ulicach. Dystans jaki dzieli już nawet tzw. klasę średnią od ludzi zamożnych i bardzo bogatych – jest szokujący i wywołuje przeciwstawne emocje. Biedniejsi, którzy chcieliby mieć, a nie mają możliwości uczestniczenia w systemie zarządzającym przepływami w gospodarce wirtualnej. Dlatego zazdroszczą i są zawistni wobec tych, którzy posiadają. Natomiast posiadacze bojąc się o stan posiadania, napełniają się pogardą wobec reszty społeczeństw, które w zasadzie już nie są potrzebne do pomnażania ich bogactwa. Ponieważ można to robić za pośrednictwem rynków finansowych, w zasadzie w oderwaniu od problemu społecznej odpowiedzialności kapitału (proszę nie mylić, ze społeczną odpowiedzialnością biznesu). Nie można się dziwić posiadaczom kapitału, że wolą z obrotu i późniejszego podziału zysków wyeliminować tych, którzy z perspektywy wyniku są kosztem. Jednakże taka gospodarka nie może mieć prawa bytu w dłuższym okresie czasu. Jednakże na razie ludzi karmi się bardziej emocjami, niż prawem do udziału w podziale wspólnego dochodu. Wyeliminowanie klasy średniej z podziału w dochodzie, prowadzi do załamania się społeczeństw i ich polaryzacji. Mamy bardzo bogatych i masę prekariatu, który po zagregowaniu tworzy swoją konsumpcją bazę ekonomiczną, do przeprowadzania transakcji wirtualnych. Dzięki którym posiadacze kapitału, mogą realizować swoją rentę odsetkową w realnej gospodarce. To, że prekariat nie jest w stanie już nawet się odtwarzać biologicznie nikogo nie interesuje. Ubytki niezadowolonych obywateli, zastąpi się w wielu przypadkach uległymi w pierwszym pokoleniu imigrantami – a w przyszłości jakoś tam będzie, zresztą kogo to obchodzi? Decydujący o alokacji kapitału dbają o to, żeby sposób w jaki to robią, był uświęcony przez oficjalną część doktryny. Wszelkie sposoby na wykazanie, że obecnie istniejący system jest grą o sumie ujemnej, opiera się na błędzie i prowadzi do destrukcji, są traktowane jako wrogość ideologiczna lub nawet terroryzm ideowy. Nic bardziej nie wskazuje na manipulację, niż brak możliwości podejmowania dyskusji lub sprowadzanie jej na poziom zasadności samej dyskusji o dyskusji w ogóle.

W starożytnym Rzymie – dostarczano plebsowi chleba i napitku. W lepszych latach Imperium, rozdawano wino, oliwę i inne specjalności – nawet zdarzały się uchodzące za zbytek, przysmak i luksus ślimaki! To mniej więcej tak, jakby dzisiaj państwo rozdawało w standardzie chleb, dawało kratę piwa i jeszcze od czasu do czasu – wrzuciło krewetki lub inną drogą i uchodzącą za wysublimowaną potrawę. W praktyce to i tak się opłacało, bo złupionych prowincji nikt nie żałował. Dzisiaj nie bardzo jest kogo złupić, a ostatnie ekspansywne wojny Zachodu w Iraku i Afganistanie, skończyły się militarnym patem i politycznymi porażkami. Natomiast skutecznie zadłużyły znaczną część Zachodu co najmniej na jedno pokolenie! Zarobili właściciele kapitału – koncerny zbrojeniowe i inni realizujący zadania w łańcuchu logistyki dostaw machiny śmierci. Ponieważ się nie udało, a Chińczycy nie chcą się dać doić, nie będzie dalszego wzrostu – bez zmian w technologii, a tych nie widać. Dlatego wszystko, co powszechnie można zaoferować obywatelom to emocje. Stąd wysyp ruchów różnego rodzaju lobby i mniejszości, wszelkiego rodzaju aktywności w sferze społecznej, która przeważnie niczego nie produkuje, ale dostarcza pożywki dla emocji. Zresztą także i klasyczna polityka bazuje już tylko na emocjach. Ktoś się przejął postulatami Occupy Wall Street w USA? Media postarały się o to, żeby zrobić z pokojowo nastawionych ludzi – terrorystów i Komunistów! Doprowadzano do sytuacji, w której ludzie w najbogatszym kraju na świecie zadowalają się kawą z tekturowego kubka, oznaczonego modną marką. To wystarcza w zamian za możliwość ucieleśniania marzeń, jeszcze pokolenia ich rodziców! W biedniejszych krajach jest jeszcze gorzej. Emocje zastąpiły chleb – genialne! Czy można bowiem dawać mniej ludziom, niż ich własne emocje?

Kiedy jądro gwiazdy zapada się, jej masa ulega koncentracji – może to samo dzieje się z kapitalizmem?

Tags: , , , , , , , , ,

12 komentarzy “Żyjemy w warunkach społeczeństwa postkonsumpcyjno-emocjonalnego”

  1. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    30 grudnia 2016 at 05:03

    Generalnie więc jesteśmy niewolnikami

  2. wlodek
    30 grudnia 2016 at 06:46

    Historia uczy że każda formacja społeczno ekonomiczna ma swój początek jak i koniec.Niewolnictwo,feudalizm,kapitalizm.Analiza krakauera pokazuje że kapitalizm w dotychczasowej formie nie może funkcjonować.Ale co dalej?Globalizacja jako ratunek kapitalizmu się nie powiodła,czekają nas wstrząsy społeczne na niespotykaną skalę!

    • Rysa
      30 grudnia 2016 at 19:55

      Włodek, w każdej z tych formacji, biorąc historycznie, przewagę mieli silniejsi. W niewolnictwie właściciel niewolników, w feudaliźmie właściciel ziemski, w kapitaliźmie właściciel kapitału. Wszyscy podlegli tym właścicielom byli uwarunkowani “sine qua non” przeżyciem. Uwarunkowanie genetyczne woli przeżycia i przeniesienia swojego genomu na potomków jest wyjątkowo silnie wpisane w naszą “helisę” genetyczną. Dopiero skrajne uwarunkowania emocjonalne pozwalają człowiekowi na ich pokonanie i przeciwstawienie się występującym naciskom.
      Zauważ, że rewolucja w Rosji dlatego uzyskała powodzenie, że jej masowi uczestnicy mieli tylko praktyczny wybór między rodzajami śmierci jakich mogła ich spotkać.
      Ich postępowanie skanalizowali Lenin, Troski, etc.
      Współcześnie władcy procesu globalizacji doprowadzili, różnymi formami oddziaływania, społeczeństwo do stanu “marionetek” podległych im w sterowaniu. Tylko w pewnym momencie, marionetki te podlegając tak silnemu naciskowi emocjonalnemu włącznie z zagrożeniem ich przetrwania, przekroczą barierę kontroli własnej woli i zaczną działać w oparciu o atawistyczne cechy zachowania gatunku.
      Wynikiem tego mogą być efekty kilkudziesięciokrotnie przekraczające efekty rewolucji rosyjskiej, a w przypadku wystąpienia braku ich ukierunkowania (brak przywódców), i to wcale nie przy wystąpieniu konfliktu jądrowego, może nastąpić upadek cywilizacji ludzkiej.
      Co dalej? Myślę, ze dalej powinniśmy wymieniać swoje poglądy, analizy i oceny szukając metod wyłonienia spośród społeczeństwa osób, które mając naturalną charyzmę będą mogły ukierunkować ten atawistyczny protest ludzkości tak, aby ona przetrwała. Jeśli to się nie uda to nastepną cywilizacją po “homo sapiens” będzie cywilizacją “mungus ichneumon”.
      Pozdrawiam Ciebie i wszystkich uczestników forum OP z serdecznymi życzeniami Dosiego Roku.

      • wlodek
        30 grudnia 2016 at 21:00

        Ryszardzie,pełna zgoda z tym że człowiek w większości działa i myśli subiektywnie w wielu przypadkach emocjonalnie,są oczywiście i tacy którzy potrafią “odczytać” rzeczywistość i odpowiadać na rzeczywiste problemy i perspektywy świata. Oby ich było więcej w 2017 r,Dosiego Roku!Pozdro.

  3. Inicjator
    30 grudnia 2016 at 07:24

    Smutne podsumowanie sytuacji.

    Autor zapomniał, że w Imperium Rzymskim oprócz rozdawnictwa chleba – dawano ludowi igrzyska, co dziś czynią rozbuchane media.

    Prekariat rośnie i biednieje, więc przybywa coraz więcej głupich medialnie igrzysk.

    To wszystko ma zasłonić podstawową prawdę, że obecne pokolenia 30-to latków nie będą już miało lepiej.

    Tylko igrzyska będą coraz wspanialsze.

  4. Pozorovatel
    30 grudnia 2016 at 07:52

    Jest taka koncepcja, mówiąca że ziemska cywilizacja zatoczyła już niejeden okrąg. Wydaje mi się coraz bardziej wiarygodna. A zapadanie masy przyspiesza w miarę koncentracji. Nie może to jednak trwać wiecznie.

  5. jakub
    30 grudnia 2016 at 08:26

    Podoba mi sie talent Autora! Analiza poprawna przy zalozeniu ze realizowany jest globalny scenariusz przetrwanua ludzkosci i optymalizacji jej efektywnosci wytworczej. Nie mozna niestety wykluczyc opcji ze cel jest inny. Na przyklad destrukcja struktur spolecznych i doprowadzenie do dominacji jednych nad innymi. Co do aspektu psychologicznego to warto pamietac ze bogactwo jest zawsze wirtualne. Realna jest tylko bieda.

  6. krzyk58
    30 grudnia 2016 at 10:26

    W temacie.Prosto,jasno i logicznie..pomijam już
    tytułowy “dzwonek alarmowy” zawarty w poniższym temacie. “Musisz to wiedzieć!(177) Ukraińcy stanowią już 10% ludności Wrocławia…o co chodzi?”

    https://www.youtube.com/watch?v=tNPd2GsZR2Q&index=30&list=UUKmb526PHR_xPCKLXWYY6DQ

  7. krzyk58
    30 grudnia 2016 at 11:07

    Nieustająca krynica ludzkiego szczęścia,czyli anglosaski
    duch protestantyzmu jako przyczynek do ‘duchowej nirwany”
    na przykładzie lekcji S.Kurginiana “Duch kapitalizmu wg Maksa Webera”… 🙂 (włączyć napisy)…

    https://www.youtube.com/watch?v=Sh9ZB_WHqbs&list=UU_RleY1g6TaaPodOG8QiTBQ&index=7

  8. krzyk58
    30 grudnia 2016 at 18:12

    Niestety.Dopadła Nas wątpliwa przyjemność/nieprzyjemność
    Dlatego proponuje powrót “na chwilę” do innego,także
    napiszę – niestety(ulubione słowo?), – świata przeszłego…a patrząc
    na problem – któż to może wiedzieć gdzie i w jakim
    kierunku potoczy się nasza “sut’ba”.
    Wiemy jedno, świat anglosaski śmierdzi bardziej z każdym
    rokiem,miesiącem,dniem…

    Сталевары России. LUBE.

    https://www.youtube.com/watch?v=aV6MIcS5vnc

    Улица родная – Весна на Заречной улице

    https://www.youtube.com/watch?v=qe0NTzXJb3w

    Jeśli KTOŚ(palcem wskazywał nie będę) ma wątpliwości
    do do jedności RUSKIEGO MIRA ,wspólnoty losowej SŁOWIAN powinien wysłuchać. Wrogie elementy
    prozachodnie,neonazistowsko – banderowskie i ich inspiratorzy doczekają wkrótce tego na co zasłużyli.
    Gdyż taka jest kolej rzeczy – “ktoś” powinien zapłacić rachunek..bandyci nie pójdą w zapomnienie!

    Флеш-моб на вокзале в Запорожье. Весна на Заречной улице

    https://www.youtube.com/watch?v=Ch34Kr7nN7Y

    САМЫЙ ТРОГАТЕЛЬНЫЙ ФЛЕШМОБ СНЕЖНОЕ “На безымянной высоте” 8.12.16

    https://www.youtube.com/watch?v=EcCYOeCXIJs

  9. wieczorynka
    30 grudnia 2016 at 19:26

    Krzyku, nawiążę tylko do słów Voltaire, które przytoczyłeś ” krytykować nie można tych, co nami rządzą ” co jest faktem.

    W Nowym Roku życzę zdrowia i pomyślności całej rodzinie.

    • krzyk58
      30 grudnia 2016 at 21:17

      Wieczorynko….jakby tu ująć, skrócona mądrość,którą
      przytoczyłaś, jest jakby niepełna . Żeby nie powtarzać się…
      nie jestem zwolennikiem partii rządzącej – lecz muszę
      oddać sprawiedliwość – tyle krytyki nie zniosło by
      ni SLD,nie PO. Natomiast po PiSie jeżdżą ,do woli
      niczym po “łysej kobyle’. Taka jest prawda.Lecz jest
      takie powiedzenie, “posłowica’ “Póty dzban wodę nosi, póki się ucho nie urwie.’ Co tłumacząc ‘na nasze” może brzmieć,
      ‘kiedyś ony przedobrzą” z krytyką(uliczną) i – wszystko pierdyknie.Ponownie dodam iż nie jestem sympatykiem PiS!

      Pomyślności i zdrowia

      na Nowy Rok. Ukłony

      dla “drugiej połowy”. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up