Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

21 września 2017

Czy zmiany w Wojsku idą w dobrym kierunku?


 Wielu zadaje sobie pytanie, czy zmiany w Wojsku idą w dobrym kierunku? W kontekście uzbrojenia bezwzględnie zmiany postępują, planujemy zakupy kolejnych systemów uzbrojenia mamy mieć nowe pociski JASSM ER umożliwiające osiągnięcie mniej więcej Moskwy i St. Petersburga. Będzie ich jednak tylko 40. Podobnie wygląda rozwój innych systemów uzbrojenia, widać że ruszyło w sprawie armato-haubic Krab, na horyzoncie pojawia się niesłychanie potrzebny Homar. Będą kupione jakieś śmigłowce – być może kiedyś i szturmowe w ramach programu Kruk. Rozwijane jest wiele krajowych systemów uzbrojenia, pojawiła się nawet dość kompleksowa koncepcja modernizacji czołgów rodziny T-72. Widać, że wiele się dzieje, tylko niestety trzeba zadać kilka pytań zasadniczych.

Po pierwsze co z okrętami podwodnymi? Są po prostu konieczne, musimy posiadać najlepiej cztery. Druga zasadnicza kwestia – co z obroną przeciwrakietową i przeciwlotniczą? Tutaj nie ma rozstrzygnięć, wszystko trwa. Trzecia kwestia co z bronią wsparcia bezpośredniego piechoty – potrzebujemy nowej rodziny granatników umożliwiających wzmocnienie potencjału piechoty, w tym także i Obroty Terytorialnej. Czwarta sprawa co z Obroną Terytorialną? Zapał wyczerpał się na około 30 tys. Ochotników i tyle? Piąta sprawa co z systemem dowodzenia? Ostatnie dymisje najwyższych dowódców wojskowych, z których co najmniej jeden był istotnym elementem systemu wdrażania reform za czasów pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego są symptomatyczne. Można jeszcze kilka kwestii wymienić, chociażby to – dlaczego mamy tak mało samolotów? Zakup nawet kilku maszyn o większych możliwościach zrewolucjonizowałby sposób prowadzenia wojny.

O ile więc zakupy sprzętu przynajmniej na papierze ruszyły (to pierwszy rok, kiedy wykorzystano wszystkie pieniądze bez zwrotów), to modernizacja sprzętu jest z jakichś względów trudna lub prawie niemożliwa. Szokujące jest to, co przecieka w kontekście remontu okrętu ORP Orzeł. Generalnie Marynarka Wojenna nie ma łatwo, sprzęt który posiadamy jest podatny na modernizacje, które mają ograniczony charakter.

W kontekście sojuszniczym coś się ruszyło, będą amerykańskie wojska w Polsce i chyba nie bez powodu decyzja o ich dyslokacji była jedną z ostatnich decyzji obecnego Prezydenta USA, albowiem po zmianie kierownictwa nie byłoby gwarancji, czy Waszyngton chciałby prowadzić tak agresywną politykę podziałów i budowy napięcia u nas w regionie. Szkoda, że nie zostaliśmy wzmocnienie dwiema bateriami Patriot, dwiema eskadrami lotnictwa i co najmniej kilkunastoma śmigłowcami. Do tego przydałby się stale jakiś okręt z AEGIS na Bałtyku lub w pobliżu. Do tego tyle „elektronicznych zabawek” ile się tylko da. Tymczasem będziemy mieli bazę w Redzikowie, stanowiącą cel pierwszego rzędu dla potencjalnego przeciwnika. Nie będziemy rozstrzygać, czy ona się obroni, czy nie? O wiele groźniejsze jest to, co zostanie zniszczone i czym, żeby ją zniszczyć?

Brakuje decyzji strategicznych. Przykładowo o zwiększeniu liczebności wojska do 200 tyś Żołnierzy! Jest to w zasadzie konieczność w naszych realiach, to co mamy na tą chwilę jest ilością ekstremalnie nie wystarczającą. Nawet jeżeli uwzględnimy Narodowe Siły Rezerwowe i Obronę Terytorialną, stan armii nie przekroczy około 140 tys. ludzi. Realnie trzeba pogodzić się z myśleniem o przywróceniu (odwieszeniu) powszechnego obowiązku służby wojskowej. Jest to jedyny sposób na skuteczne zwiększenie potencjału ilościowego Wojska Polskiego. Być może włączenie części prywatnych formacji ochrony w Wojska Obrony Terytorialnej, byłoby rozwiązaniem – realnie wspierającym potencjał ilościowy wojska.

Osobnym elementem jest kwestia morale Żołnierzy, co prawda były podwyżki i dla Żołnierzy i dla pracowników cywilnych, jednak to naprawdę nie są kwoty, zmieniające sytuację finansową tych grup zawodowych. Oglądanie naładowanych ideologicznie filmów rozpowszechnianych przez podmioty trzecie, raczej nie podnosi morale. Podobnie jak kult tzw. Żołnierzy Wyklętych. Do tego dochodzą kwestie degradacji byłych wysokich dowódców Ludowego Wojska Polskiego, jak i niefortunna kwestia możliwości pozbawiania Żołnierzy części ich emerytur.

W jakim kierunku to wszystko zmierza, to jeszcze nie wiadomo. Natomiast trzeba zadać pytań, które chciałby zadać chyba każdy Polak – czy jesteśmy bezpieczni? Czy jesteśmy bezpieczni bardziej, niż za rządów PO-PSL? Czy sytuacja w jakiej jesteśmy ulegnie poprawie? Jeżeli tak, to w jakim zakresie i kiedy nasz potencjał obronny będzie wzmocniony? W ostateczności, czy Strategiczny Przegląd Obronny da nam odpowiedzi na te i inne pytania?

Tags: , , ,

20 komentarzy “Czy zmiany w Wojsku idą w dobrym kierunku?”

  1. Wierny czytelnik
    26 grudnia 2016 at 06:35

    To bardzo ważne pytanie, na które rządzący nie dają odpowiedzi. Niestety sami sie przyczynili do łatki oszołomów – na własne życzenie.

  2. Dawid Warszawski
    26 grudnia 2016 at 07:56

    Szczerze mówiąc to nie wiem jak oceniać Antka. na pewno ładuje dużo ideologicznie motywowanych idiotyzmów, jednakże wojsko z zasady jest na nie odporne. Z drugiej strony ma takie akcje jak wycięcie Airbusa, a zarazem powołanie OT – to ciekawe, wygląda na przejaw choroby dwubiegunowej

  3. Wojciech
    26 grudnia 2016 at 09:10

    Czyli wszystkie lufy,razem z tymi JASSEM ER skierowane są na Moskwę. Warto wiedzieć gdzie Moskwa kierunkuje swoje lufy i co z tego pozostanie. Kiedyś nas wyzwolili i ocalili kosztem 600 tys swoich ofiar i naszych 6 milionów. Czy ktoś wie ile ofiar będzie teraz, tylko po naszej stronie? Z grubsza licząc ponad 35 milionów i kamieni kupa.

  4. Wojciech
    26 grudnia 2016 at 09:15

    W sumie to wstyd pisać tutaj takie niebezpieczne brednie i do tego we święta. Czy tutaj także nikt się nie opamięta. Przecież przeznaczeni jesteśmy jako mięso armatnie w interesie imperialnych celów US/NATO.

  5. Pozorovatel
    26 grudnia 2016 at 10:35

    No cóż, jesteśmy bezpieczni. Jak na razie nikt nie ma ochoty na zbrojny podbój Polski. Taniej wychodzi ekonomiczny, albo choćby odczekanie aż sama upadnie. Przecież dzień niewypłacalności już bliski, wkrótce będzie można podnieść zarzut “terytorium za długi”. Zresztą nawet propagandowo nie będzie to trudne, bowiem światowej a nawet polskiej opinii publicznej można wytłumaczyć że obecne zachodnie pogranicze (Polski) w dalszym ciągu pozostanie regionem Unii Europejskiej, a bardzo potrzebuje reindustrializacji, którą akurat Niemcy mają z czego sfinansować. Zamieszkali tam Polacy dostaną wreszcie pracę i będą zadowoleni. Warszawski rząd uwolni się z części zadłużenia i będzie mógł kupić kolejne transze rakiet JASSM po 12500000 dolarów za sztukę. Resurs tych starszych się kończy a bez nich nie da się nawet myśleć o odwetowym bombardowaniu Moskwy, w zemście za zasadzenie smoleńskiej brzozy. Jednocześnie można spodziewać się że będzie rosła na Ukrainie siła ugrupowań deklarujących roszczenia terytorialne wobec (dzisiaj) polskiego Podkarpacia. Ale czy trzeba do tego działań zbrojnych? Czy nie lepiej posłużyć się argumentem wielomilionowej diaspory ukraińskiej w Polsce? Zresztą Zamorski Wielki Brat wydaje się spodziewać większych korzyści z ukraińskiej jak z polskiej strony. Tą drogą będziemy zmierzać ku współczesnemu Księstwu Warszawskiemu, bo długi wciąż będą rosły a resurs kolejnych rakiet będzie się kończył. Światowym salonom nie będzie to zbytnio ciążyło, bo jakoś przez parę stuleci przywykli do polskiej państwowości jako zjawiska raczej efemerydalnego.
    Żeby jednak nie psuć świątecznego nastroju polecam przypomnienie pięknego wiersza Marii Konopnickiej

    “Muchy Samochwały

    U chomika w gospodzie
    Siedzą muchy przy miodzie.
    Siedzą, piją koleją
    I z pająków się śmieją.

    Podparły się łapkami
    Nad pełnymi kuflami.
    Zagiął chomik żupana,
    Miód dolewa do dzbana.

    – Żebyś kumo, wiedziała,
    Com już sieci narwała,
    Com z pająków nadrwiła,
    To bys ledwo wierzyła!
    – Moja kumo jedyna,
    Czy mi pajak nowina?

    Śmiech doprawdy mnie bierze…
    Pająk… także mi zwierzę!
    – Żebyś, kumo wiedziała!
    Trzem pająkom bez mała,
    Jak się dobrze zasadzę,
    Trzem pająkom poradzę!…

    – Moja kumo kochana!
    (Chomik! dolej do dzbana!)Moja kumo jedyna,
    Czy mi pająk nowina?
    Prawi jedna, to druga,
    A tu z kąta coś mruga…
    Prawi czwarta i piąta,
    A coś czai się z kąta.

    Pająk ci to, niecnota,
    Nić – tak długą – namota!
    Zdusił muchy przy miodzie
    W chomikowej gospodzie”.

  6. Inicjator
    26 grudnia 2016 at 10:53

    Rację ma Wojciech.

    Pokój i spokój przede wszystkim.

    Jakby to nie pomogło – wiadro zimnej wody na rozgrzane łby poszlacheckie …

    • Lech
      30 grudnia 2016 at 15:04

      @ Inicjator – strzeliłeś w samą dziesiątkę z tymi łbami poszlacheckimi. Ot saramatom się marzy! Powstania były do wygrania, również warszawskie, Napeoleona mógł wygrać, pewnie Hitler również, na nasze szczęście nie wygrali. @ pozorovatel ma 100% racji stwierdzając, że świat jest przyzwyczajony do efemerydy jaką jest Polska niepodległa. @ Wojciecha stwierdzenie, że potrzebny nam spokój i pokój popieram oraz również się pod tym stwierdzeniem podpisuję.
      Wszystkich Noworocznie pozdrawiam życząc jedynie tego, abyśmy w zdrowiu, pokoju i spokoju spotykali się tutaj przez wiele lat.

      • wlodek
        30 grudnia 2016 at 15:34

        Lechu czego Tobie i wszystkim życzę, z tych spotkań na łamach O.P rodzi się samo dobro.Dziękuje!

      • krzyk58
        30 grudnia 2016 at 16:09

        Panie Lechu.Pozwoli Pan że tradycyjnie już,
        postawię “veto”, “cienkie’ lecz… otóż pp.
        panowie piszecie o “rozgrzanych łbach poszlacheckich”(kiedyś wspominałem o “podgolonych głowach” lecz wraz z “dopełnieniem”…)
        TO mało!! Dopełnijcie – INSPIRATORAMI …
        Kto to był? Jakie pobudki nimi kierowały?
        Kim byli – SĄ, czego -chcieli – CHCĄ? TU jest pomimo upływu czasu – b/z. Podpowiem:
        powiedzeniem Woltera(abarotno,wrogi Polakom oświeceniowiec zachodni) “Jeśli chcesz dowiedzieć
        się kto tobą rządzi,zobacz KOGO nie wolno ci
        krytykować”. Tyle w temacie…no może z ‘dziesiątki” postawiłbym “cztery” dlatego że ONI
        byli tylko narzędziem,niejednokrotnie ślepym ,
        impulsywnym – lecz tylko narzędziem!

        Pozdrawiam.

  7. jerzyjj
    26 grudnia 2016 at 16:59

    http://ndp.neon24.pl/post/132563,gen-miroslaw-rozanski-nato-wiecej-halasu-niz-konkretow

    TO DLATEGO JUŻ GO NIE MA!!!

    NIE MOŻEMY PRZEDRUKOWYWAĆ. WEB,. JÓZ.

    • krzyk58
      26 grudnia 2016 at 18:59

      Pan gen. za przeproszeniem “fffffffffff”. Pan gen.na pewno widzi się (podrzędnym)
      Napoleonem w marszu na Moskwę zapewne to byłyby – konkrety.I dlatego jestem za “hałasem a przeciwny
      – konkretom’… “TO DLATEGO JUŻ GO NIE MA!!!’
      🙂 I bardzo dobrze – tak trzymać! Wiadro zimnej wody
      na gorący pronatowski łeb,to i tak za mało…panie “jerzyjj”

      • jerzyjj
        26 grudnia 2016 at 20:01

        WIDZĘ,ŻE BIESIADOWANIE PRZY ŚWIATECZNYM STOLE…
        PS…
        Poznanie to określony stosunek między podmiotem poznającym – człowiekiem, a przedmiotem poznania, czyli obiektywnie istniejąca rzeczywistością niezależnie od niego.
        W toku rozwoju gatunku ludzkiego wytworzyły się materialne narządy zmysłowe, przy pomocy których człowiek może uzyskiwać informacje o otaczającym go świecie.Rozwinął się materialny narząd, dzięki któremu może nie tylko magazynować informacje, ale dokonywać na nich racjonalnych operacji myślowych takich jak: łączenie, separowanie, wykrywanie powiązań między percypowanymi zjawiskami i ich uogólnianie.

      • krzyk58
        26 grudnia 2016 at 21:16

        Panie “jerzyjj” miałem na uwadze jednoznaczne
        stwierdzenia z o.Rydzyka 🙂 “Wasza mowa niech będzie: “Tak – tak, nie – nie”. Powtórzę:broń Nas Boże przed konkretami,pozostańmy już przy tak krytykowanym hałasie,
        lub,wg.pańskiej nomenklatury “cała para w gwizdek”. 🙂
        Do czego zmierzam Drogi Panie,otóż p.gen. słusznie mówi że – zacytuję odpowiedni fragment wypowiedzi”– Niestety nowe jednostki NATO na flance wschodniej nie zatrzymają Rosji, bo jeden batalion na Polskę z USA w postaci homoseksualistów i transseksualistów to kpina. Wyceniając nas na jeden batalion, po prostu nas ośmieszono. Ponieważ obronę organizuje się albo na poważnie, albo nie ma potrzeby organizować jej wcale.”
        Dedukuję iż p. Gen.martwi tak skromny “udział” na polskiej ziemi wojsk NATO – widziałby rozmieszczone gęsto dywizje natowskie( ona [ziemia] minami nadziana jak dobra kasza skwarkami). …(w miejsce “ziemi” podstawić Polskę Wschodnią w miejsce “min”- Dywizje NATO) na wschodniej flance od Gdańska i Braniewa po Włodawę,
        dalej na południe nie ma potrzeby dyslokacji wszak “tam” już jest “nasz sojusznik” – Drogi Panie…
        A biesiadowanie nie tu nic do rzeczy… jestem aktualnie w stanie
        zająć z’obowiązujące miejsce kierownika w aucie nie będąc na bakier
        z kodeksem drogowym, czy probierzem trzeźwości. 🙂
        Czego i Panu życzę… Amen.

  8. krzyk58
    26 grudnia 2016 at 17:01

    ….a Światłość Wiekuista niechaj – IM Świeci….

    “Эх, дороги”…Знать не можешь – Доли своей…

    https://www.youtube.com/watch?v=4AK7GFdTjqU

    Alexandrov Russian Army Ensemble of Song and Dance – Part 1,i 2.

    https://www.youtube.com/watch?v=jA1ISrcQ5zY

    https://www.youtube.com/watch?v=idUC_ipQT-8

    In memoriam Red Army Choir – 25.12.2016

    https://www.youtube.com/watch?v=C05R6fPpjLk

  9. jk
    26 grudnia 2016 at 19:35

    Tak, w najlepszym

  10. Marek1
    28 grudnia 2016 at 16:29

    Jak sobie inni radzą z tym co dla polskich decydentów jest nieosiągalne mentalnie i poznawczo ?? Przykład do naśladowania – Finlandia :
    http://www.konflikty.pl/technika-wojskowa/w-powietrzu/hx-nowy-mysliwiec-finlandia/

    • krzyk58
      28 grudnia 2016 at 17:39

      “Jak sobie inni radzą z tym co dla polskich decydentów jest nieosiągalne mentalnie i poznawczo ?? Przykład do naśladowania – Finlandia ” :)Do rzeczy…

      NIEPRAWDA’Ż?

      Ps. Czy ktokolwiek oświeci mnie – kiedy to Finlandia
      w historii stanowiła samodzielny byt państwowy…BO jakoś nie pomnę,
      moim (skromnym) zdaniem jest tu jakaś analogia
      do tzw. “państwowości’ ukrainy.. 🙂

      Tapani Kärkkäinen jest dziennikarzem i tłumaczem literatury polskiej. Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim. – Nasze dziewiętnastowieczne elity – mówi – bardzo dziwiły się, że Polacy cieszący się pod rządami carskimi taką samą jak Finowie szeroką autonomią, wzniecili powstanie listopadowe, potem styczniowe. One uważały, że lepszy jest dobry kompromis niż narażanie narodu na wykrwawienie i represje.
      Finowie w XIX wieku nigdy nie buntowali się przeciw obcym władcom. Byli najbardziej lojalnymi poddanymi cara.
      Do dziś w samym centrum ich stolicy stoi pomnik cara Aleksandra II. Nikomu on nie przeszkadza. Na rynku jest też inny pomnik z dwugłowym orłem…

      http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=315&id=8

      • krzyk58
        28 grudnia 2016 at 18:37

        Panie Marku,polecam uwadze wątek pt.”Od kiedy
        Szatan zamieszkał w Warszawie’ zamieszczony na:

        https://prawda2.info/viewtopic.php?t=19467

        I już pan wiesz za co i dlaczego szanuję Finów…

  11. Lech
    30 grudnia 2016 at 18:23

    krzyk58 30 grudnia 2016 16:09. Trudno się z Tobą nie zgodzić przy tak postawionej sprawie. Obyśmy tereaz mądrze, bez emocji i nie powodowani naciskami decydowali o swoim (Polaków) losie. Dziękuję Ci na wszystko dotąd i życzę wszystkiego dobrego na przyszłość.
    Dołaczam się do podziękowań dla Pana R.
    Pozzdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up