Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

1 maja 2017

Nie będzie podatku jednolitego?


 Nie będzie podatku jednolitego! Dowiedzieliśmy się od pana wicepremiera Morawieckiego, że rząd kończy prace nad tą niesłychanie ciekawą i ważną koncepcją. Niestety nie podano żadnych powodów, które byłyby merytorycznym uzasadnieniem decyzji. Samo stwierdzenie, że wynik prac analitycznych dał negatywne odpowiedzi to za mało, chociaż może źle oceniamy, bo w państwie niedemokratycznym władza już nie musi uzasadniać niczego, wystarczy że objawi prawdę i już mamy nową rzeczywistość.

Bez względu jednak na powody, mamy oto do czynienia z pierwszą poważną porażką tego rządu i całego obozu dobrej zmiany, który sam w ten sposób przyznaje, że rozważał kierunek, którego nie jest w stanie podjąć. To dobrze, że tak szybko się zdecydowali, a komunikat jest jednoznaczny, jednak to również musi mieć swoje konsekwencje, ponieważ pokazuje przede wszystkim stan państwa. Wniosek z tej informacji jest potwierdzeniem następującej obserwacji, widocznej w wielu dziedzinach życia publicznego: nie mamy możliwość wprowadzenia wielu reform systemowych,  tym niestety reform redefiniujących podstawę finansów publicznych w interakcji z obywatelami i całym spektrum interesariuszy. To bardzo źle świadczy o stanie państwa. Zarazem to pokazuje skalę problemów, albowiem jeżeli nie jesteśmy w stanie ruszyć kwestii, która ma strategiczne znaczenie dla całego systemu państwowego, ponieważ dotyczy pieniędzy i ludzi – to powstaje pytanie, czy przypadkiem nie powinniśmy pójść dalej? Samo pudrowanie rzeczywistości to mało. Kwestie podatkowe to nerw struktury państwowej, stan dotychczasowy jest istotnie niezadowalający, żeby nie powiedzieć – deprymujący, korupcjogenny, stresujący ludzi i bardzo kosztowny. W ogóle efektywność systemu podatkowego jest niska, zwłaszcza jak się zbada kwestie dotyczące innych podatków.

w tym przypadku mówimy o kwestii zabezpieczenia społecznego. Pomysł na podatek jednolity, zakładający nazwanie składek na ubezpieczenie społeczne (i innych), po prostu podatkami – jest politycznie uczciwy. w ten sposób państwo wzięłoby na siebie odpowiedzialność za urealnienie obecnego systemu, w którym panuje głęboka patologia. Już są widoczne skutki społeczne umów śmieciowych, jak i pojawiają się pierwsze przypadki problemów emerytalnych, osób które w sposób „inny” podchodziły do obowiązku opłacania składek. Skala tych zjawisk, być może jeszcze nie jest istotna politycznie, jednak społecznie – już tak, to widać. Nie można udawać, że nie widzi się tego problemu, zwłaszcza w kontekście regulacji i relacji panujących na naszym rynku pracy. Właśnie pomysł na podatek jednolity mógł rozwiązać tutaj dominującą większość problemów. Czy też, może bardziej je systemowo ujednolicić.

Sprawy wielkie, trzeba załatwiać za pomocą wielkich projektów. Tutaj mamy do czynienia z bardzo ważnym problemem, w zasadzie z całą wiązką problemów, które są niesłychanie ważne w wielu kwestiach dziedzinowych jak i w ujęciu generalnym. Rząd posługując się ideą podatku jednolitego mógł te kwestie po prostu postawić na agendzie publicznej. Przykładowo można było cały proces rozpisać na etapu, wyraźnie zaznaczając, że w pierwszym pięcioleciu wprowadzamy zmianę polegającą na połączeniu tylko podatków i składki na ZUS (i jej pochodnych). Można to stosunkowo prosto przeprowadzić (to oczywiście ujęcie modelowe – bardzo optymistyczne), inicjując proces połączenia administracji skarbowej z aparatem stosownych podmiotów zajmujących się obsługą dedykowanych funduszy. Jest oczywistością, że dotknęłoby to zaraz kwestii politycznych i społecznych jak np. emerytury dla ludności rolniczej i całego szeregu innych kwestii, jednakże waga gatunkowa tych reform jest tak olbrzymia, że to po prostu trzeba rozpocząć – pchnąć mały kamyk, który przesunie kilka innych i lawina będzie się toczyć. Niestety rząd z tego zrezygnował, co z jednej strony świadczy o świadomości skali złożoności i generalnym wyzwaniu, a z drugiej jest jednak dowodem na brak odwagi reformatorskiej. Samo mówienie o potrzebie reform jest bardzo ważne i powinno mieć miejsce! Niestety, tego nie będzie.

Wycofanie się rządu z pomysłu podatku jednolitego, to poważny sygnał pokazujący możliwą granicę działań reformatorskich tego rządu, jak również w pewnej skali – percepcji rządzących. To są bardzo ważne sprawy państwowe, które po prostu nie będą podejmowane. Będziemy tkwili w dotychczasowych realiach, które są powszechnie krytykowane. To wielka strata potencjału, na odpowiedzialność ludzi rządzących. Czy będą w ogóle poważne zmiany? Może w ogóle zapytajmy o kwestie reform?

Tags: , , ,

13 komentarzy “Nie będzie podatku jednolitego?”

  1. Inicjator
    22 grudnia 2016 at 04:40

    Wydaje mi się, że od początku miało to być tylko wielkie MÓWIENIE na temat …

    Nic więcej.

    Materia danin jest skomplikowana.

    A jak spojrzeć na nią z pozycji podatnika (różne dynamiczne sytuacje) – to wszystko się jeszcze bardziej gmatwa.

    Do tego aparat urzędniczy i systemy informatyczne – tu chyba był pies pogrzebany.

    Władze chciały przy okazji zlikwidować podatek liniowy dla przedsiębiorców, ale pogadali z wicepremierem i on zrezygnował z tego pomysłu.

    Jest jeden konflikt mniej.

    Liczą się wyklęci, nowa polityka historyczna i dekomunizacja.

    A kto jest komuchem, ubekiem i innym „szatanem” – ustali Biuro Polityczne PiS, tzn. Prezes wskaże, reszta to gorliwie spełni.

    Dlatego nie zawracajmy sobie głowy jakimiś podatkami.

    Liczy się patriotyzm i 300-lecie Koronacji Obrazu Królowej Polski.

    Kto tego nie łapie – może jeszcze wyjechać, jeszcze granice nie są pozamykane.

  2. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    22 grudnia 2016 at 05:51

    W tym przypadku rzeczywiście mogli zrobić coś dobrego i zapoczątkować reformy tak jak podaje autor. Jednak się nie odważyli nawet na małe zapoczątkowanie całości. Nie odważyli się na ten przysłowiowy kamień który ruszy lawinę zmian

  3. wlodek
    22 grudnia 2016 at 06:50

    Ruch wszystkim cel niczym to dewiza rządu i osobiście p.Morawieckiego. Słowa, słowa, słowa tylko kto w to jeszcze wierzy?Zawsze będzie można powiedzieć że opozycja,U.E,Putin a chcieliśmy tak dobrze!A są jeszcze komuchy,ubecy na których można będzie zwalić wszystko.Ciemny lud to kupi!

    • jerzyjj
      22 grudnia 2016 at 23:28

      Dobrowolna redukcja wynagrodzenia przez …. NIE PRZEDRUKUJEMY BEZ PRAW AUTORSKICH WEB,. JÓZ.

  4. forpoczta socjalizmu
    22 grudnia 2016 at 08:17

    Ludziom nawet nie wytłumaczono o co kaman… a szkoda bo byłoby łatwiej i bogaci wreszcie płaciliby podatki a nie wliczali wszystko w koszty

  5. awkzim
    22 grudnia 2016 at 12:05

    Jeśli coś się mówi to trzeba wiedzieć, ci się mówi. Jest zresztą takie powiedzonko, bodaj Leca:”Trzeba wiedzieć co się mówi a nie mówić co się wie”. Niestety w ferworze kampanii wyborczej najpierw się mówi a potem myśli. Co wcale nie znaczy, iż wszystkich tak mówiących zaliczyć należy go grupy Homo Ledwosapiens.

  6. hipster_karłowaty
    22 grudnia 2016 at 13:00

    Spoko dla większości przychlastów liczy się pięć stuffff

    • krzyk58
      22 grudnia 2016 at 14:06

      Nieprawda’ż – panie,jakby TU pana zaszufladkować
      w sensie mocno pejoratywnym? ….

      Odsyłam do pierwszego zdania @awkizm,nieco wyżej. 🙂

  7. wernu99
    22 grudnia 2016 at 16:35

    Ludzie nie rozumieją prostych tekstów pisanych, a co dopiero zawilosci systemu podatkowego.

  8. Jerzyk
    22 grudnia 2016 at 17:31

    Moim zdaniem „jednolity podatek” miał jedyny cel: ukrycie propagandowego kłamstwa nt. kwoty wolnej od podatku. Prawdopodobnie zostanie wymyślona nowa bajka. Mając odpowiednie „narzędzie” do dyspozycji można w szyciu kłamstw zastąpić grube nici sznurowadłem.

  9. wieczorynka
    22 grudnia 2016 at 17:52

    Jak chodzi o artykuł to parole, parole, parole…
    Chcę tylko przypomnieć, że umowy śmieciowe rozwinęły się głównie za czasów rządów PO, emerytury śmieciowe mają swój początek za rządów AWS.
    Jestem pewna, że Autor jest świadom, gdyby wprowadzono podatek jednolity to cała armia urzędników pójdzie na szczaw i mirabelki.

    • krzyk58
      22 grudnia 2016 at 19:58

      @wieczorynka.Rzut oka na kom. i zagrało mi coś w duszy,(pewnie lata i nabyte doświadczenia przypominają o przeszłym – o tym co już kiedyś – zdarzyło się,więc poprzestańmy
      na „wypominkach”)
      nasunęły się skojarzenia – dlatego m.in.
      pozwoliłem (sobie) na dedykację… 🙂

      https://www.youtube.com/watch?v=L1LwsXYUkF4

      • wieczorynka
        22 grudnia 2016 at 21:33

        Krzyku, doskonale znam tę piosenkę, to moja młodość. W swoim komentarzu odniosłam się jednak tylko do 3 słów i sądzę, że Autor artykuły doskonale zrozumiał aluzję.
        Krzyku, dość dawno temu pisałam, że najbardziej jęz. francuski i rosyjski nadają się aby w tych językach śpiewać. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

About krakauer,

Scroll Up