Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 października 2017

Zagranica nie ma w Polsce partnerów do rozmów


 Ten kryzys udowodnił jeszcze jedną porażającą rzecz. Otóż zagranica nie ma w Polsce partnerów do rozmów. Wcześniej pani Merkel po prostu zadzwoniłaby do pana Tuska i prawdopodobnie udzieliła kilku złotych rad. Dzisiaj dowiadujemy się od wysokiego przedstawiciela amerykańskiego establishmentu obecnego w Polsce, że do póki nie ma więźniów politycznych i nie leje się krew – nie ma powodu ingerować w sprawy wewnętrzne innych krajów. Z naszymi władzami nikt nie rozmawia, nawet nie dlatego bo niczego nie jest w stanie ustalić, ale głównie dlatego ponieważ nie ma międzynarodowych kontaktów bezpośrednich.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych po prostu zaorało dyplomacje. Nie ma dzisiaj przekazu z naszego kraju, dyplomaci byli bierni, sam pan Minister w ogóle nie zaistniał, to coś niesamowitego. Ci ludzie, którzy tworzą rząd to jest jakaś przypadkowa grupa ludzi, realizujących swoje kompetencje bardzo wąsko. Nie ma kierowania centralnego, nie ma zarządzania, nie ma strategii jak wyjść z kryzysu. Zachowanie się rządu jest po prostu nieprofesjonalne.

Nieco inaczej w parlamencie Europejskim z naszymi przedstawicielami, jednak sądząc po ich aktywności w mediach społecznościowych, tam również szału nie było. Poszczególni Parlamentarzyści mają własne kontakty i tyle, nie odnotowano jakichś porywających i uskrzydlających wywiadów w zachodniej prasie, nawet nikt się szczególnie nie wysilił, żeby napisać cokolwiek w jakimś obcym języku w mediach społecznościowych.

Na to nałożyły się dymisje bardzo ważnych wysokich wojskowych w naszym kraju! W mediach zachodnich pojawił się obraz rozruchów pod Sejmem i kryzysu parlamentarnego w sprawie wolności mediów, a to zostało wsparte komunikatami o wspomnianych dymisjach, budżecie i dekomunizacji. Zbitka pokazująca totalny chaos i jednoznacznie pozycjonująca Polskę, tak jak nas piszą, tak nas widzą.

Nawet jak popatrzy się na opozycję, to nie ma jednego lidera, który mógłby jednoznacznie i w sposób wiarygodny przedstawić, co się w Polsce dzieje. Solidarność była dlatego silna, ponieważ miała jednego rozpoznawalnego lidera – człowieka symbol. Podobnie lewica była w Polsce silna jak miała jednego wiodącego lidera. Ludzie postrzegają rzeczywistość polityczną poprzez oblicza liderów, jeżeli my sami nie wiemy kto nim jest – to skąd mają wiedzieć osoby za granicą? Przy czym nie ulega wątpliwości, że jak jest mętna woda, to można zrobić z płotki rekina – i prawdopodobnie ten mechanizm się dzieje, albowiem niektóre osoby jednak są nieco bardziej lansowane, trudno ocenić czy przez własne, czy przez nadane układy? Może się łatwo okazać, że oto mamy męża opatrznościowego, o którym nie wiemy zbyt wiele, ale który ma akceptację i wsparcie zagranicy (czytaj fundusze unijne). Wówczas dopiero mógłby być kryzys, nie tylko parlamentarny. Trzeba uważać na sztuczne kreowanie liderów, w tej sytuacji w jakiej jesteśmy, jest to stosunkowo proste, wystarczy tylko skoncentrować media na danej osobie – powielać, powielać i jeszcze raz powielać, a potem cytować jako autorytet. Jak w kraju płotki zobaczą, że Zachód traktuje jedną z nich jako chociaż małego rekina, natychmiast zaczną się ustawiać w szeregu, ponieważ będą liczyć na to, że pojawią się pieniądze. Po latach może wyjdzie, że znowu jak kiedyś „błękitni” mieli pieniądze z niemieckich Fundacji (proszę czytać umiejętnie zbyt wiele nie można napisać wprost, jeżeli chce się jeszcze przeżyć święta w domu). Potem scenariusz już znamy. Nawet można typować pewnego pana, który będzie namaszczony do sprawowania władzy. Bezpiecznie odsunął się do drugiego szeregu w swojej skompromitowanej partii, będzie strawny dla wszystkich, a jego potężna, wpływowa i inteligenta Małżonka zagwarantuje poparcie stosownych czynników gdzie trzeba. Zawsze jeżeli chodzi o tego pana trzeba żałować, że to On, a nie Jego szanowna Małżonka aktywizowała się w naszej polityce. Naprawdę byłoby to z pożytkiem dla nas wszystkich, oczywiście przy uwzględnieniu naturalnych ograniczeń dla takiego układu.

Jest niestety więcej niewiadomych, niż kwestii których możemy być pewni w tej kwestii. Na pewno zaś nasze władze, nie są nawet moderatorami przekazu, który zagranica, a zwłaszcza Zachód uznaje jako wiarygodny z naszego kraju. Ktoś się z tego zamieszania wyłoni i będzie popierany – już zaraz to zobaczymy na ekranach naszych telewizorów.

Miejmy nadzieję, że sytuacja powróci do normy i zapanuje spokój o który apelujemy.

Tags: , , , , , ,

9 komentarzy “Zagranica nie ma w Polsce partnerów do rozmów”

  1. Inicjator
    20 grudnia 2016 at 04:57

    Autor przesadza.

    A kwitnące od wczoraj stosunki z Białorusią i Albania (orzedwczoraj) to nic?

    Poza tym b. Minister SZ Radosław S., w swoim wywiadzie w Polityce razem z żoną) – przyznał, że obecnie Zachód zgodzi się na pozostanie Ukrainy poza nim, to znaczy nie dla UE i NATO dla Ukrainy.
    W zamian za to na Ukrainie ma ma zapanować pokój, no i jej gospodarczy rozkwit i że niby na taki układ godzi się Pan Putin.

    Czyli ogłoszenie fiaska Jego b. Polityki Wschodniej, o której ani słowa.

    Po prostu Pani Nuland odchodzi, więc następuje reorientacja u małżeństwa Applebaum-Sikorski.

    A że do tej pory zginęło na Ukrainie kilka tysięcy osób i Krym jest w Rosji – to nic.

    A może tak właśnie miała zakończyć się ta partia szachów?

  2. yossarian
    20 grudnia 2016 at 05:16

    W ogóle mamy problem z liderami – nie ma ich ani na stronie opozycji, ani na stronie władzy. Poza prezesem ale on już jest skompromitowany zupełnie, poza tym jest niemedialny.

  3. Wojciech
    20 grudnia 2016 at 09:27

    Pozostał wstyd i marginalizacja. I tak było od wieków.

  4. keram
    20 grudnia 2016 at 09:28

    Zagranica nie reprezentuje nastrojów swych społeczeństw i jako taka nie jest partnerem do rozmów. Tusk na pasku poliurzędników Brukseli przed odejściem bez poparcie własnego społeczeństwa, Merkel przed wyborami z niepewnym poparciem, Oland liczy na posadę w jakiejś korporacji, May zainteresowana butami i fryzjerem, …….. a w UE zmiany już dobijają się do wszystkich bram. Z kim i o czym można rozmawiać?

    • krolowa bona
      20 grudnia 2016 at 10:54

      @keram
      No wlasnie z kim i o czym mozna rozmawiac ?
      Zachodnie fundacje maja caly czas partnerow w Polsce, z ktorymi nie tylko rozmawiaja i organizuja KOD-y itd, felieton raczej stwierdza, ze wszystkie panstwa znajduja sie w depresji i gospodarczej i politycznej, globalizacja i neoliberalna wcieklizna rzucily wszystich na kolana, ci przy korycie wiedza doskonale co jest grane i trzymaja sie rekami i nogami tego koryta, gdyz innaczej beda zdychac jak inni” malo kogo obchodzi czy ktos jest glodny czy zamarza z zimna …..ale globalizacja i UMOWY GAT wyszly z pod reki politykow, ktorzy po swojej kaden maja dozywotnie swetne emetytury i inne apanage….

  5. wlodek
    20 grudnia 2016 at 12:11

    A co ma zagranica myśleć o rusofobach z Polski ,skoro oficjalnie nikt ,a mam na uwadze Prezydenta, Premiera nie złożył kondolencji Rosji!Nawet na tych łamach ,czytam E.U nie ,Trumph be,to co na zostaje? Upadlina?

  6. krzyk58
    20 grudnia 2016 at 18:25

    “Zawsze jeżeli chodzi o tego pana trzeba żałować, że to On, a nie Jego szanowna Małżonka aktywizowała się w naszej polityce.” Zaiste!To prawda,lecz nie do końca,
    myślę że “żona – dobra rada” posiadała jakiś wpływ
    na ówczesną politykę “swojego” męża,ot choćby prawdopodobnie ma “swój” udział w ‘hołdzie
    berlińskim’. Myślę że dzięki oficjalnemu istnieniu tej pani w naszej polityce nie byłoby fizycznej możliwości lansowania przez zagraniczne i ‘własne – obce’ ośrodki czwartej władzy, “polskiego,kaczyńskiego faszyzmu”…
    BO przy wszystkich możliwościach tej pani -król Midas
    byłby dziś tylko nędzną imitacją samego siebie.
    To dzięki Niej, ukraiński neobanderyzm,neofaszyzm
    zyskał ludzkie,akceptowalne oblicze strawne na Zachodzie.Neonazistowskie bataliony zyskały pełnię praw,(rozgrzeszenie)gdyż walczą w ‘słusznej sprawie” ze znienawidzonym przez “wolny świat” -Ruskim Światem… Aż tyle znaczą dobre korzenie albo zawarcie związku małżeńskiego z połowicą słuszną rasowo.Kończę,gdyż
    zbytnio a może i niepotrzebnie rozpisałem się …

  7. Gniewna Zjadaczka Ogórków
    22 grudnia 2016 at 23:22

    Bardzo ważny tekst. Polecam każdemu, wiele tłumaczy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up