Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

19 sierpnia 2017

13 grudnia – czy można wspominać trudną historię bez nowych emocji?


Obwieszczenie Rady Państwa o wprowadzeniu stanu wojennego By (Briho) – Praca własna, PD, Źródło: Wiki Commons

13 grudnia, będziemy wspominać 35-tą rocznicę wprowadzenia Stanu Wojennego w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Niestety ta stara sprawa, na rozpali nowe emocje – mające istotny kontekst i znaczenie w naszej rzeczywistości współczesnej, chociaż sam Stan Wojenny z dzisiejszej perspektywy nie ma dla naszego Państwa szczególnego znaczenia. Czym innym jest oczywiście przeżywanie doznanych krzywd i przeżytych cierpień przez bezpośrednie i pośrednie ofiary ówczesnych wydarzeń. Tym ludziom należy się wielki szacunek i prawo do wspomnienia, o co niestety bardzo trudno w atmosferze krzyku i niepotrzebnych emocji.

Sama idea napędzania dzisiejszego sporu społeczno-politycznego, wspomnieniem wydarzeń minionych jest błędna i prowadzi nas do problemów. Mamy ich wystarczająco dużo we współczesnym spektrum zagadnień publicznych. Nie ma potrzeby sięgać po tematy – oczywiście istotne historycznie, ale niestety traktowane histerycznie. Nie ma tu żadnego celu, poza biciem piany, albowiem wylewanie emocji na 13 grudnia i osobę pana Generała Wojciecha Jaruzelskiego – nie jest żadnym sposobem na dyskusję.

Zastanawiające jest to, dlaczego tak wielu czynnikom w kraju, w tym w szczególności bardzo wielu ludziom – chce się zajmować taką historią? Jest oczywistością, że jest to dla bardzo wielu osób niesłychanie wygodny temat zastępczy. O wiele łatwiej jest bowiem wykrzykiwać proste hasła, często niesłychanie ksenofobiczne i nie mające niczego wspólnego nie tylko z poprawnością polityczną, ale także z dobrym obyczajem, niż zajmować się naszą trudną rzeczywistością. Trzeba przyznać, że to prosty sposób na zaistnienie publiczne, zwłaszcza że już utarła się tradycja konkurencyjnych demonstracji pod domem rodziny państwa Jaruzelskich.

Nie byłoby w tym wszystkim niczego nadzwyczajnego, gdyby nie okoliczność, że mamy do czynienia z większą całością, której osią są działania adresowane do opinii publicznej 13 grudnia. Jest to już element stałego scenariusza, który cyklicznie dostarcza paliwa pod narodowy kociołek. Właśnie z tego powodu, jest to tak niesłychanie niebezpieczne. Spór w ten sposób jest czysto emocjonalny, a możliwość stygmatyzacji aktualnych „komuchów” tak banalna, że trudno z niej nie skorzystać. Całość składa się na znany nam zabieg erystyczny, powielany w masowej skali przez chyba już wszystkie media głównego nurtu oraz tzw. nowe media, które zaistniały dzięki pieniądzom części prawicy.

W konsekwencji mamy odgrzewany spór – przelewany na nowe realia, naszej bardzo złożonej współczesności. Spór ten, nie decyduje o niczym i nie jest w stanie zmienić niczego, poza uzasadnieniem sprawowania władzy przez określoną opcję polityczną, samodzielnie tytułującą się prawdziwą i jedynie słuszną Polską.

Ze wspominaniem Stanu Wojennego, trzeba pamiętać co się mówi i pisze, ponieważ jest to związane z niebezpieczeństwem interpretacji takich twierdzeń jako pochwały przestępstwa. Art. 255 Kodeksu karnego w § 3 stanowi, że: „Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Podstawą jest tutaj stwierdzenie, że sam Stan Wojenny był poza prawem konstytucyjnym PRL, potwierdzone po zmianie ustroju – co do tego nie ma sporu. Jednak to tylko powierzchowne podejście do problemu, albowiem nie można raz uznawać gruntu legalizmu działania w ramach prawa PRL, a chwilę potem negować legalizm samego Państwa w ówczesnym okresie w ogóle! Niestety jednak interpretacja w tym zakresie może być różna i istotnie dowolna, adekwatna do potrzeb aktualnie zamawiających decydentów. Dlatego lepiej jest ograniczyć się w ocenie – jeżeli stanowi się takową w znaczeniu pozytywnym, do kontekstu historycznego i politologicznego. Bez tego nie byłoby wolności nauki i prawa do badań naukowych! W kontekście historycznym przy zastrzeżeniu kwestii braku legalności, działania autorów Stanu Wojennego można kwantyfikować jako tzw. mniejsze zło, czy też nawet oczywistą wówczas próbę ratowania kraju przed anarchią i możliwą interwencją sąsiadów w nasze porządki wewnętrzne. Temu nie da się zaprzeczyć w żaden sposób. Mówimy o faktach historycznych. Zresztą wystarczy przypomnieć kwestię dramatycznych wydarzeń Zamachu Majowego, tam również nie ma co mówić o legalności, a było o wiele więcej ofiar, niż w całym wieloletnim okresie Stanu Wojennego. Nie powinno się tych wydarzeń interpretować osobno, to analogiczne wydarzenia motywowane podobnymi koniecznościami, wynikającymi z rozprężenia sytuacji i szeregu czynników w kraju.

Dla bardzo wielu osób dzisiaj, właśnie taka historyczna ocena Stanu Wojennego jest oceną najbardziej odpowiadającą rzeczywistości. Wynika to z oczywistości stosowania zasady – mierzenia danej epoki, jej miarą. Ówczesne realia były bardziej niż odmienne od naszej współczesności. Kraj był w totalnym kryzysie, którego źródłem były oczywiście błędy w zarządzaniu systemem państwowym, jak również strajki i niska produktywność gospodarki narodowej, a także nie pomogły nam późniejsze zagraniczne sankcje. To wszystko i cały szereg ówczesnych czynników złożyły się na podjęcie decyzji, za którą pan Generał Wojciech Jaruzelski wziął pełną odpowiedzialność. Historia go oceni, proszę wziąć pod uwagę, że nadal nie są ujawnione niektóre archiwa na Zachodzie odnośnie oceny sytuacji kryzysowej jaka miała wówczas miejsce w Polsce. Postawa Zachodu wcale nie była wówczas jednoznaczna, o tym się nie mówi, ale trzeba pamiętać, że niektóre państwa chciały na tamtym kryzysie rozegrać różne cele wobec naszego kraju. Stan Wojenny utrzymał status quo, na pewno powstrzymał to, co rozumiemy pod pojęciem reform, na pewno straciliśmy mniej więcej 10 lat na transformację. Tylko, jednak trzeba pamiętać o tym, że zupełnie inaczej zachowuje się własne Wojsko we własnym kraju, mówiące tym samym językiem co ludność, niż obce. Jak ktoś tego nie rozumie i nie bierze pod uwagę możliwych konsekwencji, jakie mogły mieć wówczas miejsce – najlepiej niech poczyta o ówczesnych realiach.

Każdy 13 grudnia powinien być okazją do zjednoczenia i pojednania narodowego. Nie byłoby porozumienia Okrągłego Stołu, nie byłoby tego wszystkiego, co decyduje o naszej współczesnej sytuacji, gdyby nie powodzenie Stanu Wojennego, chociaż na pewno nie była to najlepsza z możliwych decyzji jakie ówczesna władza mogła podjąć. Oczywiście możliwa jest także interpretacja, że gdyby nie Stan Wojenny, to władzę w Polsce przejęłaby opozycja, a Armia Czerwona ochoczo by się wycofała, komunikując się z siłami w NRD przez Czechosłowację i Bałtyk. Wszelkie gdybania są możliwe. Historia oceni, bądźmy jednak realistami.

Ps. Miejmy nadzieję, że nie wydarzą się żadne niepotrzebne prowokacje, ani profanacje. Ograniczmy emocje – nie są potrzebne, jest ich zbyt wiele. Chyba, że bardzo chcemy, ale porozmawiajmy o emeryturach!

Tags: , , , , , , ,

20 komentarzy “13 grudnia – czy można wspominać trudną historię bez nowych emocji?”

  1. qw22
    12 grudnia 2016 at 05:27

    Wspaniały tekst, dodaje nam pan poczucia normalności.

  2. wlodek
    12 grudnia 2016 at 06:46

    Dla mnie wprowadzenie Stanu Wojennego było aktem który uratował Polskę! Czy ktoś zastanowił się że mimo informacji od dddddd Kuklińskiego tzw.Zachód nie zrobił nic aby ostrzec Solidarność! Wiedzieli czym to grozi i milczeli!

    TAK NIE MOŻNA PISAĆ – CHOCIAŻ MA PAN W PEŁNI RACJĘ I SAM BYM DOPISAŁ WIĘCEJ JEDNAK TO MOŻE RODZIĆ KONSEKWENCJE PRAWNE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • jerzyjj
      12 grudnia 2016 at 19:07

      PANIE JÓZEFIE,PANIE WŁODKU JA WYPEŁNIĘ TĘ “LUKĘ
      GENERAŁ POPEŁNIŁ NIEWYBACZALNY BŁĄD WPROWADZAJĄC STAN WOJENNY (a wy na niego pluliscie i po śmierci plujecie a on wam d..y uratował przed mrozem) BO DZISIAJ CI WSZYSCY KRZYKACZE I TWÓRCY OBECNEGO DOBROBYTU POLAKÓW

      [ http://lustracja.net/index.php/ciekawe-publikacje/164-michnik-my-wezmiemy-wladze-a-wy-polacy-pojdziecie-z-torbami
      ————————–
      https://marucha.wordpress.com/2009/12/19/nie-zapomnijmy-o-genialnym-ekonomiscie-balcerowiczu/
      ————————-
      http://ruch-obywatelski.com/absurdy/za-2-mld-dolarow-sprzedali-polskie-banki-wraz-z-66-mld-dolarow-w-tych-bankach-a-nikt-nie-sciga-tych-bandytow/
      ————————-
      http://www.historycy.org/index.php?showtopic=103502
      ————————-
      http://okres-prl.blog.onet.pl/2012/01/31/odezwa-do-mlodego-pokolenia-to-nie-komuna-zabrala-miejsca-pracy/
      ————————-
      http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/01/polska-neokolonia-2/ ]

      Z WORKIEM NA PLECACH,KILOGRAMEM SOLI I DZIESIĄTKIEM ZAPAŁEK
      GANIALIBY BIAŁE MISIE ZA POLARNYM KRĘGIEM I NIKT Z ZACHODU NAWET BY PALCEM NIE KIWNĄŁ W ICH OBRONIE JAK W 1939… WYCZARTEROWANE WAGONY JUŻ CZEKAŁY NA PASAŻERÓW… PODWOJE KOŁYMY I INNYCH KURORTÓW STAŁY OTWARTE…
      PS…
      Pierwszy raz od stuleci w 1945 roku prosty chłop i robotnik polski zyskał dostęp do dóbr cywilizacyjnych i kulturalnych mógł się leczyć, uczyć, korzystać z rozrywki. Tracąc władzę i majątki w 1945r. burżuazja i kościół, nie mógł się pogodzić z tym faktem i wszystkie zakręty w PRL-u sprytnie sterowano rękami robotników, w końcowej fazie /1989r./
      Przewodnia siła narodu, SOLIDARNOŚĆ – pokazała figę. Potępia się wszystko co zostało zrobione przez naszych rodziców z naszym udziałem.
      Należy pamiętać w jakim stanie znajdowało się państwo po zakończeniu działań wojennych; kraj w 60% zniszczony, 70% analfabetów, biologicznie i faktycznie zredukowana przez okupanta inteligencja.
      Lata 1945-53, lata walki o władzę, w której zginęło około 23 tyś. ludzi. Bandy watażków palą całe wsie, morduje się Sołtysów, nauczycieli.geodetów, napada się na posterunki MO, morduje się żołnierzy WOP, KBW.
      Mimo terroru i strachu z entuzjazmem odbudowano swój dom ojczysty POLSKĘ. Etos Solidarnościowy zniszczył nasz dorobek przez ostanie ponad 25 lat. Odebrano narodowi to co wywalczyli nasi rodzice- bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne kraju. Zabrano nam wszystkie świadczenia socjalne. Sięgając myślami do wspomnień rodziców oraz do historii z okresu międzywojennego -wypoczynek czy dostęp do nauki w szerokim zakresie był niedostępny dla chłopa czy robotnika, kolonie letnie- to słowo nieznane dla szerokiej masy dzieci wiejskich czy robotniczych. Kobiety wiejskie rodziły w domu, umieralność dzieci była zastraszająca.
      Społeczną chorobą była gruźlica/ brak witamin/ dziesiątkował całe rodziny.
      http://bialoczerwonagwiazda.bloog.pl/id,339021464,title,Nie-rzuce-kamieniem-w-PRL,index.html?smoybbtticaid=618403

      • wlodek
        12 grudnia 2016 at 20:43

        P.Jerzy, jestem pod wrażeniem,zmanipulowana pamięć Polaków niestety tych faktów nie obejmuje!Mój dziadek w latach 30 wieczny bezrobotny z dwojgiem dzieci,zmobilizowany w 39,jako szeregowiec wypuszczony przez Rosjan,na rowerze wrócił do rodziny i przez 40 lat zabronił mówić o osiągnięciach piłsudczyków i złego słowa o Rosji!! Pozdro.

  3. Inicjatywa-B.Miśkiewicz-Prezydentem-2025
    12 grudnia 2016 at 06:56

    Bardzo spokojny tekst.

    W obecnych zawirowaniach trudno o obiektywną ocenę, a wszyscy unikają faktów, mimo że wszędzie rządzą HISTORYCY.

    A fakty są takie, że w czasie dwóch lat jego obowiązywania zginęło około 100 osób, czyli ponad 10 razy MNIEJ niż podczas ZAMACHU MAJOWEGO (łącznie ponad 1000 osób), trwającego (działania zbrojne) – tylko około tygodnia!

    Internowano poniżej 10 000 osób, jednak najwięcej żarliwości i ahistoryczności w jego ocenie przejawiają osoby młodsze lub nie objęte internowaniem, np. Obecny Prezes Instytutu Pojednania Narodowego, który w grudniu 1981 miał 18 lat i tylko rozprowadzał “wydawnictwa drugiego obiegu”.

    Ani jednego spalonego czołgu!

    I dlatego teraz takie “jojczenie” ma miejsce i zemsta na emerytach i rencistach “drugiej strony” w zasadzie POLITYCZNEGO SPORU, który zakończył się “nieszczęściem?” Okrągłego Stołu.

    Pełnię szczęścia i zasadzie ORGAZMU SPOŁECZNEGO to doznamy dopiero za 9 lat, jak wybierzemy dr hab. B.Miśkiewicza na Prezydenta RP, czego mu życzę …

    • krzyk58
      12 grudnia 2016 at 09:08

      Krótka uwaga do zdania wieńczącego – nie sądzę by
      zbytnio odbiegał od “normy prezydenckiej” licząc
      od daty 22.12.1990… 🙂

  4. Wojciech
    12 grudnia 2016 at 09:44

    13 grudnia będzie kiedyś świętem narodowym. Jako ostatni w historii perfekcyjnie zorganizowany akt obrony istnienie narodu i państwa przed zacietrzewioną agresją wewnętrznych i zewnętrznych sił. Generał Jaruzelski doczeka się swego imienia na nazwach ulic, pomnikach i w podręcznikach historii.

    • krzyk58
      12 grudnia 2016 at 11:07

      Daj Boże. Amen.

    • krolowa bona
      13 grudnia 2016 at 10:08

      @Wojciech
      Tez tak to postrzegam, zaluje, ze wielu nie dostrzega co tu mialo i ma miejsce…
      Ponizej 3 komentarze @Adam, przyznaje, ze jego rozgoryczenia nie moge pojac , jednak ilustruje to rozbicie i tlamszenie swiadomosci narodowej i suwrrennosci panstwowej, ktory to proces dawno zaincjowany trwa do dzis….

  5. krzyk58
    12 grudnia 2016 at 11:38

    Jak i dlaczego zapamiętałem (na zawsze) noc z 12 na13
    grudnia? Otóż czekałem godz.24,(0.00)…w domowych pieleszach,
    jako ze o tej porze miała być prezentacja nowej płyty
    ‘Maanamu’ na Trójce” – zamierzałem dokonać zapisu
    na domowy sprzęt,no i niestety, nie doczekałem się…
    Rankiem o godz.6.00 w radio usłyszałem znamienne słowa
    w eterze PR… udałem się do ‘miejsca pełnienia służby”….

  6. jerzyjj
    12 grudnia 2016 at 18:17

    PATRZĄCZ Z PERSPEKTYWY CZASU TO GENERAŁ JARUZELSKI POPEŁNIŁ NIEWYBACZALNY BŁĄD WPROWADZAJĄC STAN WOJENNY (a wy na niego pluliscie i po śmierci plujecie dalej a on wam d..y uratował przed mrozem i nie tylko) BO DZISIAJ CI WSZYSCY KRZYKACZE Z WORKIEM NA PLECACH,KILOGRAMEM SOLI I DZIESIĄTKIEM ZAPAŁEK
    GANIALIBY BIAŁE MISIE ZA POLARNYM KRĘGIEM I NIKT Z ZACHODU NAWET BY PALCEM NIE KIWNĄŁ W ICH OBRONIE JAK W 1939… WYCZARTEROWANE WAGONY JUŻ CZEKAŁY NA PASAŻERÓW… PODWOJE KOŁYMY I INNYCH KURORTÓW STAŁY OTWARTE…
    WOJSKA UKŁADU WARSZAWSKIEGO (NRD,CZECHOSŁOWACJI I ZSRR) WBREW TYM WSZYSTKIM BREDNIOM DZISIAJ GŁOSZONYM PRZEZ STYROPIANOWCÓW W PEŁNEJ GOTOWOŚCI PRZY GRANICY CZEKAŁY TYLKO NA SYGNAŁ…
    SZKODA,ŻE MIESZKAŃCOW MIEJSCOWOŚCI PRZYGRANICZNYCH RAPTEM OGARNĘŁA AMNEZJA.

    • krzyk58
      12 grudnia 2016 at 20:25

      Zdecydowanie zbyt czarny scenariusz kreśli pan,
      81′ to nie 39′. Co nie znaczy że byłoby miło
      i przyjemnie,szczególnie po wejściu Czechosłowacji czy… Narodowej
      Armii Ludowej NRD… zacytuje tylko fragment wspomnień ruskiego sołdata z 68′ w Czechosłowacji w jaki sposób
      utrzymywali ‘ład,porządek,dyscyplinę”

      NIE MOŻNA CYTOWAĆ W TEN SPOSÓB. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      • krzyk58
        12 grudnia 2016 at 22:02

        w jaki sposób utrzymywali ‚ład,porządek,dyscyplinę”. Oczywiście nie dopisałem imiennie KTO – wyjaśniam NIEMCY(DDR)!

  7. Adam
    13 grudnia 2016 at 04:00

    Zwyrodnialcom pomniki ? Za co? Za ludobójstwo , za wojne przeciwko własnemu narodowi, bo domagał się chleba?
    Mało tego na kolanach klęczał przed marsz. Kulikowem i błagał wyszukawszy wpierw sobie udawane poparcie Honeckera. Zajęci swymi problemami Rosjanie, powiedzieli mu zwyczajnie -paszoł won! Radz sobie sam . I chory na władzę człowiek z jakimś stadem WRON, usiłował sobie poradzić. Dla tego celu i już po raz kolejny , uczynił z Ludowego. Ludobójcze Wojsko Polskie. A Wielki bohater p. rotmistrz Pilecki dopiero teraz z Łączki został przeniesiony na Powązki . Proponuję przy okazji ekshumacji już dokonywanych, przenieść Pana Wolskiego, z Powazek , tam gdzie tyle lat ,przeleżał Pan rotmistrz -Wielki dla mnie Bohater- dziś pośmiertnie , tylko ułkownik , nie jak pewien zdrajca K. ,generał.
    Zas tak wynoszony w dytyrambach i laudacjach p. Tow. “Wolski” spocznie sobie słusznie w zamian Pana ROTMISTRZA P. na owej Łączce . Tam jego miejsce , by przestał uwłaczać pamięcią Narodowi, przed którym , tak się zaparł. o wiele razy więcej niż ś.w. Piotr.

  8. Adam
    13 grudnia 2016 at 04:17

    Posmiertnie mianowany generalem pan, właściciel za PRL- jachtu i willi, nie wniósł zdradzeniem swych mizernych planów nic. CIA, wiedziała długo wcześniej i więcej . Także doskonale wiedziała , że nie musi interweniować , bo nie będzie w czym. A tzw. plany , które ujawnił, ów wielki szpieg, warte było informacji, tak znaczącej , jak o jednej dywizji , o której , kto tylko służył w wojsku, mógłby powiedzieć , tylęż samo , a co poniektórzy wyżsi stopniem , jeszcze więcej.Bajki, to opowiada się na dobranoc i głównie ,dzieciom.

  9. Adam
    13 grudnia 2016 at 04:43

    Dla niektórych polityka to wciąż okultyzm. polityk będzie zawsze jak rzeka- Metny , leniwy i trzymający się koryta.Chyba ,że pochodzi z PiS, to działa zgodnie z dewiza Arystotelesa: Polityka to SŁŻBA DLA DOBRA NARODU.
    Uprawiana nie dla siebie , nie dla swego wasala i na kolanach, a dla polepszenia bytu własnemu ludowi , z którego ciężkiej pracy żyje. Jeśli to był taki wielki i prawy człowiek , któremu co poniektórzy chcieliby stawiac pomniki, to proszę zajrzeć do Konstytucji obowiązującej równo każdego. Komu uda się tam znaleźć sformułowanie -Stan wojenny.Tej obowiązującej w 1981r.

  10. Adam
    13 grudnia 2016 at 05:02

    Mnie stan wojenny rzucił, sponiewieranego na żelazne wyro, bez materaca z cieniutkim jak slubny welon, zakurzonym i zapchlonym kocykiem. po pierwszym ukłuciu zerwałem się i stałem wiele godzin pod scianą ,dygocząc z zimna i nie ukrywam , bom wcale nie bohater, ze strachu patrząc w obite blachą drzwi…….
    Każdy ma swój punkt widzenia i każdego szanuję, ale wybacza się po karze i odbytej pokucie.
    Pamięci i rachunku krzywd , nikt i nic nie przekreśli.

  11. Bumerang
    24 grudnia 2016 at 20:05

    Świetne spojrzenie. Gratuluje i dziękuję trzeźwości. Historia doceni wasz wkład w normalność sytuacji w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up